Nie ma mniejszości w obsadzie, nie ma Oscara? Akademia ogłosiła nowe kryteria oceny filmów

Artykuł/Film 09.09.2020
Nie ma mniejszości w obsadzie, nie ma Oscara? Akademia ogłosiła nowe kryteria oceny filmów

Nie ma mniejszości w obsadzie, nie ma Oscara? Akademia ogłosiła nowe kryteria oceny filmów

Amerykańska Akademia Filmowa ogłosiła nowe zasady określające to, czy dany tytuł będzie mógł powalczyć o Oscara w kategorii najlepszy film. Zaproponowane kryteria dotyczą parytetów dla kobiet i mniejszości rasowych oraz seksualnych w przemyśle filmowym.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o trendach, filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Pamiętacie aferę sprzed kilku lat i hasztag #OscarsSoWhite? Zdaje się, że Hollywood na poważnie zajęło się kwestią równości i różnorodności.

Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej ogłosiła właśnie nowe kryteria, które będą brane pod uwagę przy dopuszczaniu produkcji do wyścigu po Oscara w kategorii najlepszy film. Zmiany będą stopniowo wprowadzane od 2022 r., a dwa lata później mają być ogólnym standardem. Czego dotyczą?

Nie ma mniejszości, nie ma Oscara?

Aby móc konkurować o miano najlepszego filmu i Oscara w tej kategorii, film będzie musiał spełniać przynajmniej dwa z czterech narzuconych przez Akademię kryteriów. A te, jak można było się tego spodziewać, dotyczą głównie kwestii różnorodności. Od tej pory przy kwalifikacji danego filmu będą brane pod uwagę płeć, orientacja seksualna i tożsamość etniczna i rasowa (m.in. przynajmniej 30% całej ekipy filmowej powinny stanowić osoby z tych grup: kobiety, mniejszości rasowe, osoby LGBTQ+, osoby z niepełnosprawnością fizyczną lub intelektualną, niedosłyszące).

Podobnie ma się rzecz z obsadą —  co najmniej jeden z aktorów pierwszoplanowych ma reprezentować mniejszość rasową lub etniczną, a aktorzy wcielający się w drugoplanowe role powinni reprezentować inne mniejszości: np. osoby niepełnosprawne, czy środowiska LGBTQ+.

Zmiany dotyczą nie tylko ekipy i obsady filmu, ale sięgają daleko głębiej

Nacisk na różnorodność nie będzie jedynie domeną ekipy pracującej nad filmem i grających w nim aktorów. Obejmują również takie aspekty jak „dostęp do przemysłu i możliwości” (chodzi w nim o zapewnienie mniejszościom płatnych praktyk i stażów w przemyśle filmowym) i „komunikacja z widownią” (co oznacza, że również osoby odpowiadające za PR powinny reprezentować mniejszości).

Ogłoszone przez Akademię kryteria już budzą szereg wątpliwości i kontrowersji (jak zwykle, gdy chodzi o parytety związane z płcią czy przynależnością rasową). Najwięcej zastrzeżeń budzi jednak zapis dotyczący głównego wątku filmu, który również ma być związany z osobami reprezentującymi mniejszości. Czy to oznacza, że Akademia z góry chce ingerować w fabułę produkcji starających się o Oscary? Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach. Na szczęście zmiany mają być wprowadzane stopniowo (do 2024 roku) i będą dotyczyć jedynie kategorii najlepszy film. Jak będzie to wyglądało w praktyce? O tym przekonamy się podczas 94. ceremonii rozdania Oscarów zaplanowanej na 2022 rok.

 

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (44)

3 934 odpowiedzi na “Nie ma mniejszości w obsadzie, nie ma Oscara? Akademia ogłosiła nowe kryteria oceny filmów”

  1. Jestem bardzo tolerancyjną osobą o poglądach lewicowych, ale takie kryteria to tylko argument dla prawicy, że coś jest nie tak z dzisiejszym światem …

    To jest tak głupie, że aż ciężko w to uwierzyć….

    • Jestem bardzo tolerancyjną osobą o poglądach mocno prawicowych i stwierdzam, że takie kryteria są rasistowskie :) Za rasistowskie uważa się filmy tylko z białymi ludzmi, za homofobiczne filmy bez wątku LGBT.

      W mojej ocenie – homofobiczne i rasistowskie są te produkcje, gdzie takie wątki wrzuca się na siłe a dobrych aktorów odrzuca się tylko dlatego, że są biali.

    • W sumie może to i dobrze że Oscary zostaną nieco skompromitowane z tą całą Amerykańską “akademią filmową”. Jak popatrzeć jak USA wykorzystuje mass media do wciskania propagandy jaka to Ameryka dobra to może ludzie dostaną porzygu jak po “nowej trylogii gwiezdnych wojen”. Może hindusi w “bollywood” (Bombaju) będą sprzedawali więcej swoich filmów dzięki temu i będą się rozwijać – to może być interesujące co Pajeety wymyślą ;)

    • Ja jestem osobą tolerancyjną o prawicowych poglądach aczkolwiek wszystko ma swoje granice i delikwentów pokroju margota to bym gumowymi kulami pacyfikował.
      Tym niemniej wczytałem sie w te zasady w oryginalne czyli na stronie Akademii i…. w zasadzie nic się nie zmieni. Bo musisz spełnić 2 z 4 kryteriów z czego duże studia nagraniowe mają już pewnie jeden punkt odhaczony(staze/praktyki i szkolenia). Teraz starczy by(wybrać jedno z tych):
      -jeden z głównych bohaterów był z mniejszości
      -30% bohaterów drugoplanowych to były kobiety/czarni/lgbt itd.
      -2 ważne fuchy na planie przypadały mniejszościom w tym np. wizażysta , a jak wiadomo makijaże to domena kobiet, zostaje wiec jakiegoś murzyna na np. fryzjera dać.

      De facto starczą odpowiednie zasady wewnątrz studia i film z samymi heteroseksualnymi białymi facetami będzie spełniać te kryteria.

  2. Głupie, to tylko zmarginalizuje oskary. Na siłę dobieranie ludzi do pracy nie kierując się ich kompetencjami, spowoduje tylko pogorszenie jakości kina (przynajmniej tego, które chce się znaleźć na rozdaniu nagród). Z drugiej strony – sami chyba tego chcą, oskar nie będzie już symbolem dobrych filmów.

    • Oscar od dawna już nie jest symbolem dobrych filmów. A tym co teraz zrobili to już dołożyli do pieca strasznie. Powinni zamiast złotej statuetki dawać Złote dildo

  3. Chore, jestem tolerancyjnym człowiekiem, ale to już przekracza granice, z równouprawnienia i sprawiedliwości społecznej na zachodzie robią parodię…

  4. A jeśli film nie będzie spełniał kryteriów, ale przed premierą biały główny aktor w mediach powie że czuje się czarną kobietą. A drugi powie że od dziecka czuje się upośledzony. To myślicie że uznają to ?

  5. To jest żart i kpina! Co z wolnością twórczą? Mam nadzieję, że stowarzyszenie aktorów i producentów stworzą swoją własną nagrodę.

  6. Zróbmy jeszcze olimpiadę, w której odrzucimy sportowców wypełniających minima bo 30% musi być amatorów. Niech zrobią te oscary tylko dla hameryki

  7. Co tu komentować, to koniec szeroko pojętej demokracji, nastają rządy mniejszości. Oligarchowie wszędzie na świecie osiągnęli zamierzony cel i zaczęli sterować masami. To już się dzieje.

  8. Przecież oni tylko tym LGBTWRC +- robią krzywdę. Tak jak ta akcja z tym Margaretem. Lata pracy nad budową podmiotowością dla mniejszości seksualnych wrzucone do kosza przez pop-aktywistów.

  9. Kto pamięta laureatów tamtegorocznych Oskarów?
    Już od kilku lat zaobserwować można, że z tą nagrodą dzieje się coś niepokojącego.
    Informacja, która przyszła na dniach, że od teraz Akademia baczniejszą uwagę zwracać będzie na polityczną poprawność zgłaszanych filmów, nawet specjalnie nie zaskakuje.
    Zima idzie i w sen zimowy zapada i zdrowy rozsądek i wolność i to wszystko, co świat przez lata z mozołem zdobywał.
    Ta głupawka, też kiedyś minie, lecz zanim to się stanie przyjdzie światu wycierpieć.
    Paradoksalnie, najbardziej żal mi mniejszości. Historia podpowiada bowiem, że niebawem wycierpią oni swoje, tak jak przed nimi wycierpieli inni – ot chociażby robotnicy od komunistów. Bo taka jest właśnie logika zmian i rewolucyjna kolej rzeczy.
    Parytety to tylko knebel. Kolejne wywyższanie równiejszych, wśród równych. Nic więcej.
    Ale tylko tak sobie gadam, bo co pozostało?
    Ci, którym wszystko się już – za przeproszeniem – pokiełbasiło, ruszyli.
    Poczuli siłę i czas.
    I z pieśnią, że już blisko świt szli ulicami miast.
    Zwalali pomniki i rwali bruk
    ‘Ten z nami, ten przeciw nam’
    Kto sam, ten nasz najgorszy wróg.
    …A śpiewak znowu był sam.
    Patrzył na równy tłumów marsz,
    Milczał wsłuchany w kroków huk.
    A mury rosły, rosły, rosły…
    Łańcuch
    kołysał się
    u nóg.

  10. Oscary to nic :D
    Zobaczcie sobie na kryteria BAFTA xD
    7% postaci GRYWALNYCH w grach ma posiadać jakąś niepełnosprawność :D
    Jak masz do wyboru dwie grywalne postacie to jesteś w ciemnej… :D
    Albo jedna będzie mieć mniej więcej półtora niepełnosprawosci :D
    20% dla grup etnicznych,
    10% dla LGBT+,
    50/50 jeżeli chodzi o płeć (dalej myślałem, że to konstrukt społeczny…)

    Ta, propaganda i jawna ingerencja w wolność ekspresji oraz wizję artystyczną twórców treści nie istnieje :D

  11. Czyli że teraz zamiast o prestiżu będzie świadczyła o tym jak bardzo zepsuty jest dany film? Wiadomo przecież, że tylko dewoci będą się o to ubiegali :D Dla porządnych filmów otrzymanie tej nagrody będzie obelgą.

  12. Żądam aby Martina Lutera Kinga zagrał biały a Marcina Lutra czarny.
    Zapisuje to tu na wszelki wypadek jakbym miał dostać Oscara za pomysł.

  13. A co z filmami, z bardzo mała obsadą? Weźmy film, który będzie jak Cast Away (Poza światem) z T. Hanksem, gdzie praktycznie przez cały czas bohater przebywa sam na bezludnej wyspie. Czy będzie musiał być niepełnosprawnym czarnoskórym homoseksualistą? Czy wystarczy, że pokażą kilka scen z jego wspomnień o córce lesbijce i czarnoskórej żonie? ;-)

  14. Znalezione w sieci:

    (Prognoza na przyszłość) Rok 2023. Na ekrany wchodzi film ,,Defekacja”. Fabuła jest prosta – transpłciowy Murzyn, identyfikujący się jako latarnia morska, wchodzi do toalety i sra. Kilkunastominutowe sekwencje ciszy przerywają jedynie odgłosy pierdzenia, które zmuszają widza do refleksji nad przemijaniem, a operatora kamery – do zatkania nosa. W ostatniej scenie główne bohatero pociąga za tęczową spłuczkę i wychodzi. Krytycy zachwyceni, jedyny zarzut dotyczy długości seansu – trwa on 2 godziny i 7 minut, ale reżyser broni się tym, że dobre kino musi odpowiednio wybrzmieć i nie wolno go ograniczać kryteriami tak przyziemnymi jak czasoprzestrzeń.

    Film dostaje Oscara w kategorii: dźwięk (za znakomity efekt pierdzenia w jakości High Resolution Audio), najlepszy scenariusz i najlepszy film familijny. Statuetkę za najlepszą rolę drugoplanową otrzymuje tęczowa spłuczka. Aktoro grające główną rolę mimo nominacji nie zgarnia statuetki, co jest pokłosiem afery – media dotarły do informacji, że w dzieciństwie, będąc jeszcze chłopcem, pociągał na lekcji koleżankę za włosy.

    Reżyser – niebinarny morświn – zapowiada przygotowania do filmu ,,Defekacja 2″.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...