Modelka plus size pojawiła się w nowym sezonie „Top Model”. I bardzo dobrze!

Opinia/TV 03.09.2020
Modelka plus size pojawiła się w nowym sezonie „Top Model”. I bardzo dobrze!

Modelka plus size pojawiła się w nowym sezonie „Top Model”. I bardzo dobrze!

W środę wieczorem TVN wyemitował pierwszy odcinek nowego sezonu „Top Model”. I choć program jest bardzo wtórnym formatem, a początkowe odcinki przeważnie wieją nudą, to w tym sezonie pojawił się ktoś, obok kogo trudno przejść obojętnie — to Agata Wiśniewska, modelka plus size.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o trendach, filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

„Top Model” to od paru lat niekwestionowany hit TVN, a zarazem interesujący przypadek programu, który z każdym kolejnym odcinkiem staje się coraz ciekawszy (w przeciwieństwie do popularnych talent show, gdzie najwięcej rozrywki dostarcza etap castingów). 

To dlatego wyemitowany w minioną środę pierwszy odcinek nowego sezonu traktuję z taryfą ulgową — co prawda było dość nudno i bez większych zaskoczeń, ale za to z  nadzieją na to, że gdy po tradycyjnym bootcampie zostaną wyłonieni „regularni” uczestnicy, nareszcie rozpocznie się prawdziwa walka o palmę pierwszeństwa.

W nowym, 9. już sezonie „Top Model” pojawiło się coś — a raczej ktoś — obok czego/kogo, trudno przejść obojętnie. Tym kimś jest Agata Wiśniewska, czyli uczestniczka plus size, która być może zrewolucjonizuje myślenie o kategoriach piękna i nareszcie wpuści do formatu dusznego od perfekcji odrobinę ciałopozytywności.

Dżoana i jej „kwarantyna”

Bez wątpienia jedną z mocnych stron „Top Model” jest jury programu z Joanną Krupą na czele. Na tle nieprzewidywalnych (i często dość surowych) ocen Kasi Sokołowskiej, Dawida Wolińskiego i Marcina Tyszki (o którym więcej napiszę za chwilę), Dżoana jest jak kompres i dobry duch w jednym — trochę jak Małgorzata Rozenek-Majdan względem uczestniczek innego hitu TVN, czyli „Projektu Lady”.

Z niemal matczyną troską (a fakt, że niedawno została mamą pewnie tylko wzmacnia te odruchy) otacza uczestników swoją opieką i stara się być tak delikatna, że nawet kiedy krytykuje, robi to bardzo dyplomatycznie.

Jest przy tym tak sympatyczna, że nawet wtrącane w jej wypowiedziach co chwila dziwaczne polsko-angielskie hybrydy (do słynnego wyrazu „gratulacja” dołączyła ostatnio „kwarantyna” jako kontaminacja kwarantanny i słówka quaratine), nie tylko nie odbierają jej sympatii, ale dodają wręcz uroku. 

No i jest też Michał Piróg krążący za kulisami niczym wolny elektron, gotowy w każdej chwili wesprzeć uczestnika lub uczestniczkę dobrym słowem albo po prostu wyściskać lub otrzeć łzy szczęścia, wzruszenia, albo i rozczarowania. 

To wszystko składa się na niepowtarzalną atmosferę panującą w programie, która jest jednocześnie największą siłą tego formatu. No bo umówmy się — ileż można oglądać perfekcyjne ludzkie ciała?

I nagle wchodzi ona, cała na czerwono

A skoro o perfekcji mowa, czas, by przedstawić uczestniczkę, która wywołała we wczorajszym odcinku najwięcej emocji. To Agata Wiśniewska, która od lat pracuje w modelingu plus size, a która z pewnością wywoła w programie niemałe zamieszanie:

Dostałam pytanie, po co poszłam do „Top Model”, skoro już działam (w modelingu — przyp. red.). Poszłam, by coś zmienić, bo dużo osób jednak nie wie, że jest też modeling plus size, że za granicą jest on bardzo mocno rozwinięty, a w Polsce ludzie o tym albo nie słyszą, albo krytykują. Trzeba otworzyć głowy, więc poszłam powiedzieć, co mam do powiedzenia

— przyznaje uczestniczka.

Faktycznie, jej pojawienie się na wybiegu (i to nie w jakiejś oversize’owej bluzie, ale czerwonej, podkreślającej okrągłe kształty sukience — potem została poproszona o przebranie się w srebrną kreację) podzieliło nie tylko widzów, ale i samo jury (choć pewnie ich reakcje były nieco teatralne — w końcu dziewczynę zaproszono do programu na podstawie internetowego castingu, więc nie była aż tak dużą niespodzianką). Szczególnie słabo wypadł Marcin Tyszka, który publicznie wyraził krytyczny stosunek do odbiegającej od klasycznych „standardów” figury Agaty. Na pytanie o to, co zmieniłby w sylwetce uczestniczki, bez pardonu wypalił „dwa rozmiary” (o dziwo, później nagle „zmienił zdanie”, proponując modelce sesję i twierdząc, że jest fotogeniczna).

Jak to jest z tą ciałopozytywnością

Przyznam, że pojawienie się modelki plus size w takim programie jak „Top Model”, napawa mnie pewną nadzieją. Oczywiście pojawiły się już pierwsze hejterskie komentarze, jakoby Wiśniewska miała „promować otyłość”, ale mam nadzieję, że jury potraktuje sprawę poważnie. Co by to oznaczało? Ano to, że nie skręci teraz diametralnie w żadną ze stron, tylko potraktuje ją jak każdą inną uczestniczkę. Sama nie wiem, co byłoby gorsze — potraktowanie Wiśniewskiej jako „listka figowego” (w końcu TVN pozuje na stację podążającą za nowymi trendami, a ciałopozytywność jest jednym z nich) i odesłanie jej z kwitkiem po paru odcinkach, czy uczynienie z faktu, że jej BMI jest znacząco wyższe od reszty uczestników, jedynej przesłanki, która skłaniałaby twórców do faworyzowania jej kandydatury w drodze po tytuł Top Model.

Choć decyzja już zapadła (odcinki są emitowane już po zakończeniu produkcji programu), mam nadzieję, że była mądra — jeśli Wiśniewska miałaby wygrać program, to tylko dzięki swojej charyzmie i umiejętnościom, a nie temu, że odstaje od reszty. Bo to trochę jak z kwestią rasizmu i dyskryminacji ze względu na płeć — różnorodność i parytety mają sens, ale tylko wtedy, gdy nie popadają w skrajności i wynikają z autentycznej chęci zmieniania świata na lepsze — niekoniecznie tylko wtedy, gdy akurat jest na to moda.

„Top Model” obejrzycie na antenie TVN w każdą środę o godz. 21:00 lub na platformie Player.pl.

*Zdjęcie główne: Instagram.com/agata__wisniewska

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (38)

37 odpowiedzi na “Modelka plus size pojawiła się w nowym sezonie „Top Model”. I bardzo dobrze!”

  1. Otylosc, poza nielicznymi przypadkami chorob i przyjmowanych lekow to wynik lenistwa. Jak sie komus nie chce ruszyc tylka sprzed TV i zamiast przygotowac cos sensownego do jedzenia, wrzuca “na ruszt” co popadnie, byle szybko, a uczucie lekkiego niedojedzenia traktuje niemal jak chorobe coraz bardziej rozpychajac sobie zoladek – przykro mi. Sam jest sobie winien i niezaleznie od swiatowych trendow, jest oblesnym, zaniedbanym tlusciochem.

    • A skąd wiesz, że właśnie ta konkretna dziewczyna nie boryka się z problemami zdrowotnymi, które uniemożliwiają jej osiągnięcie prawidłowej wagi?

      • Nie zdrowy tryb życia nie powinna być normalizowany przez medie. Otyłość jest nabyta. Otyli muszą walczyć z wagą nie czuć się komfortowo z swoją nadwagą. Czy modelka ma problemy zdrowotne czy nie – nie jest ważne, to jest jej prywatny problem.

      • Oczywiście, że się boryka. Otyłość (w nielicznych przypadkach nie) jest skutkiem fizycznym uzależnienia od jedzenia, a to bierze się z zajadania emocji. Tam jest trauma i może sobie racjonalizować swoje problemy. Żadna choroba w historii nie miała takiej promocji jak otyłość.

      • Gdybys miala hemoroidy, to bys sie skupiala na promowaniu stojacego trybu zycia, czy jednak wolala bys sie najpierw z tego wyleczyc ? Tluszcz w organizmie bierze sie co najwyzej ze zbyt duzej dawki kalorii w stosunku do potrzeb. Ludzie, ktorzy sa duzi od lekow lub chorob, z reguly sa spuchnieci i to po nich widac. Nie ogladam TV wiec moge oprzec sie wylacznie na zdjeciach z tekstu i ona jest po prostu tlusta. Mam kilkoro znajomych, ktorzy maja zdiagnozowana chorobe hashimoto. Kazdy wyglada normalnie, chociaz wczesniej wiekszosc miala nadwage. Co wiecej, jeden z tych znajomych mial ostatnio problem, bo dzialajace przez lata leki nagle przestaly dzialac. Stracil chec do zycia i zaczal tyc. Zgadnij co zrobil. Po kilku tygodniach prob i bledow ze swoim lekarzem, dobral takie leki i dawki, ze nie odczuwa skutkow choroby. Tylko on tez sie nie pcha na szklo, zeby wszystkim opowiedziec jakie hashimoto jest fajne.

          • Wybacz, ale jedyne zalety jakie ma takie cialo, to zima daje cieplo a latem cien. Duzo cienia. Jest paskudna i Tyszka jako fotograf, pewnie musial uzyc szerszego obiektywu, zeby mu sie cala zmiescila w kadrze. Nie wiem ile ona ma wzrostu, ale wizualnie przy zalozeniu, ze ma ok 170cm musiala by wazyc ponad 90kg. Ja, prawie 190cm chlop, ktory ma 15% tluszczu w skladzie ciala, waze mniej.

      • Czyli co, mamy usprawiedliwiać większość nie dbających o to co jedzą, jak się prowadzą(brak aktywności) tym promilem, który naprawdę ma problemy z zachowaniem prawidłowej wagi zw związku z jakąś chorobą? Mamy na starcie zakładać, że otyła osoba jest pewnie chora, mimo że statystycznie prawdopodobnie cały jej nadmiar tłuszczu pochodzi ze śmieciowego jedzenia? I jeszcze przy tym mam uważać co mówię, bo stwierdzając oczywisty fakt- nadwaga/choroba, urażę czyjeś uczucia.
        Gdzie ten świat zmierza…

      • Są dolegliwości zdrowotne które to utrudniają ale nie uniemożliwiają.
        Potrzebne jest tylko samo zaparcie i pomoc trenera personalnego z odpowiednim doświadczeniem pod okiem lekarza. Mam nadzieje że równie ekscytujący artykuł napiszesz jak któregoś dnia stanie jej serce bo żyły jej się zatkają od tłuszczu.

        Niewiedza nie upoważnia do akceptacji choroby i jej zachwalania.

  2. Byłem gruby, jestem szczupły. Kosztowało mnie to masę pracy. Z doświadczenia wiem, że nie ma cudownych środków. Odchudzanie to krew, pot (dużo potu) i łzy. Dlatego “ciałopozytywność” odbieram w każdym przypadku jak usprawiedliwianie zwykłego lenistwa. Czy to hejt? Nie, to wniosek z obserwacji.

    • A co z chorobami i zaburzeniami takimi jak niedoczynność tarczycy czy insulinooporność? Zanim wydamy ocenę, warto zastanowić się, czy czyjaś nadwaga nie wynika nie z lenistwa, lecz problemów zdrowotnych.

      • Tak, tarczyca, cukrzyca… To dowód na to, że więźniowie różnych strasznych karcerów, czy obozów byli zdrowi. W nich wszyscy byli chudzi.
        Kalorie dostarczone muszą się bilansować z kaloriami spalonymi. Nie bilansują się? Jemy za dużo.
        Moja żona przez problem z tarczycą zaczęła przybierać na wadze i nic nie dało się z tym zrobić. Dokładne badania wykluczyły jednak tarczycę (uff). Żona zaczęła kręcić na orbitreku i schudła. Cud boski.

      • Jeszcze 100 lat temu otyłych ludzi pokazywano w cyrku bo był to problem na tyle rzadki społecznie. Myślisz że wtedy nie było chorób? Były. Z tą różnicą że dzisiaj spożywamy ponad 10 krotnie więcej cukrów w pożywieniu z porównaniu z tamtymi czasami.Kiedyś to było przeciętnie 7kg na rok, dziś ponad 70kg.

    • To nie zawsze jest lenistwo, to czasem traumy, które trzeba przezwyciężyć, a najpierw zauważyć. A w sumie to lenistwo. ;) Doskonale Cię rozumiem, ale ten pot jest warty ceny, a poza tym to zmienia styl życia na lepsze.

  3. Jest to oczywiście tak samo bezsensowne jak organizacja wyborów najbrzydszej miss, konkursu na najbliżej skaczącego albo igrzysk w szachach dla upośledzonych umysłowo. Koniec świata coraz bliżej

      • Domyślam się, co nie zmienia faktu, że jest to bez sensu. Ścigamy się *zawsze* by wygrać a nie by przegrać. Telewizja zrobi i tak jak będzie chciała, dlatego dla higieny umysłowej, nie oglądam tego szajsu.

      • Niedawno pewna pani coś upuściła. To coś wytoczyło się na ulicę w chwili, kiedy nadjeżdżałem samochodem. Oczywiście zatrzymałem samochód i… ojaaa to było obezwładniające.. Cudowna dziewczyna. Bardzo kobieca, w gustownie skrojonej spódnicy i dopasowanym swetrze. Przebiegła wąski trawnik i z gracją łani wskoczyła na ulicę. Podniosła swoją zgubę i z przepraszającym i jakże uroczym uśmiechem wróciła na chodnik. Odpowiedziałem uśmiechem, choć pewnie był to uśmiech dość głupkowaty, zważywszy na stan, w jakim byłem.
        Dlaczego to opowiadam? Dziewczyna nie była szczupła, jednak przy całej swojej obfitości, była bardzo proporcjonalna. Taki typ Marilyn Monroe. Ludzie z nadwagą potrafią być piękni, jednak nadwaga wciąż jest nadwagą, a nic z nią nierobienie – lenistwem.

          • Opinia może być też negatywna. Jury ciągle wydaje jakieś opinie i często są one mocno krytyczne.

          • Otóż to. Teraz wszystko, co jest niezgodne z poglądami osób wystawiających się na forum publiczne, jest nazywane hejtem. To, że ktoś jest najzwyczajniej w świecie gruby (nie rozumiem też czemu słowo to jest uważane za obraźliwe) to jest to stwierdzenie faktu, po prostu. Osoba, która się oburza na stwierdzenie takiego faktu, dobrze wie co ma za uszami i tak naprawdę podziela tą opinię, tylko zamiast coś z tym zrobić wygodniej jest szukać wymówek i atakować cały świat.

  4. Każdy człowiek wygląda inaczej. Jeden jest chudszy, a jeden grubszy. Ale promowanie tego typu sylwetki to strzał w kolano. Już pomijam czy komuś się podoba czy nie, bo jak wiadomo, każdy lubi coś innego. Fani tego typu sylwetki też się znajdą. Jednak jeśli chodzi o zdrowie, to plusów nie ma żadnych. Tak jak kiedyś (teraz nie wiem – dawno nie słyszałem) walczono z modelkami wieszakami, kość na kości, tak teraz powinno się też walczyć z otyłością.

  5. Promowanie niezdrowego trybu życia i pochwała dla otyłości pod przykryciem poprawności politycznej. To tak samo złe jak zbyt chude modelki. Ta Pani jest po prostu otyła a nie „plus size”. Promując to popełniamy ten sam błąd, co kiedyś, tylko w druga stronę. Mówimy ludziom, nie tylko kobietom, że bycie otyłym jest ok, a to jest po prostu niezdrowe.

  6. Tez kiedyś byłem plus size, też kiedyś to akceptowałem, do momentu jak pojawiła się cukrzyca, nadciśnienie i świadomość że mogę żyć krócej. Zmiana kosztowała mnie sporo potu i łeż ale warto było, warto jest cieszyć się zdrowiem a nie tłuszczem. Ona może i jest szczęśliwa ale do czasu. Dla mnie to zwyczajna głupota.

  7. Sorry, ale tak samo, jak unika się w TV propagowania palenia papierosów, tak i nie powinno się promować niezdrowego trybu życia i błędów dietetycznych przez lansowanie takich modelek (nawet jeśli w przypadku tej pani waga jest (a jest?) wynikiem przebytych chorób). Pewnie, niech sobie będą, ale nie muszą być przedstawiane jako wzorce do naśladowania.

  8. otylosc to choroba – czy to sie komus podoba czy nie
    czekamy na kolejne miski
    gruzlicy, cukrzycy, raka czy innej choroby
    nie wazne ze to nie ma nic wspolnego ze zdrowym stylem zycia
    grunt ze sie sprzeda
    grunt ze kolejne rzesze mlodych ludzi zamiast dbac o siebie
    dostaja informacje ze z toba wszystko ok
    a to ze umrzesz kilka kilkanascie lat wczesniej od twoich rowiesnikow
    to wyolbrzymiony problem
    teraz jestes super

    proponuje zorganizowac podobne wybory misek
    za 30 lat
    w tym samym skladzie osobowym co dzis
    wtedy moze do niektorych dotrze
    jak wyglada to “szczescie” w rzeczywistosci

  9. Nikt tutaj nie promuje otyłości (nie ma tu przekazu w rodzaju „Hej, otyłość jest super!”), tylko pokazuje, że osoby otyłe nie są gorsze od „normalnych”, szczupłych ludzi. A to, że ktoś nie chce schudnąć, to jest wyłącznie jego prywatna sprawa. Każdy ma prawo być dumny ze swojego ciała. Po co to tak oceniać?

  10. Chcę, żebyś skorzystał z okazji, aby poznać wielkiego rzucającego zaklęcia i zakochanego konserwatora magicznej miłości. chubygreat.com dzięki swojej czarnej magii czyni cuda na całym świecie. Pochodzi z Afryki i pomagał ludziom na całym świecie. jeśli masz problemy z życiem małżeńskim, romansem, chcesz odzyskać swojego byłego kochanka, chcesz wygrywać gry online, potrzebujesz promocji w swoim miejscu pracy, szybko skontaktuj się z chubygreat, podając jego dane WhatsApp 2348165965904 lub wyślij e-mail na chubygreat@gmail.com , jest zawsze dostępny, aby pomóc w tej sytuacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...