100 tys. zł za dzień pracy. Tyle najwięcej zarobił Krzysztof Gonciarz

News/Media 02.09.2020
100 tys. zł za dzień pracy. Tyle najwięcej zarobił Krzysztof Gonciarz

100 tys. zł za dzień pracy. Tyle najwięcej zarobił Krzysztof Gonciarz

W ostatnim odcinku Kuby Wojewódzkiego pojawił się Krzysztof Gonciarz. Youtuber wyznał dziennikarzowi, ile najwięcej zarobił za jeden dzień pracy. 

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Kuba Wojewódzki lubi chwalić się swoim majątkiem niczym Patryk Vega. Co prawda telewizyjny celebryta nie pokazuje publicznie swojego zegarka za milion złotych, ale luksusowe samochody już tak. Nie jest tajemnicą, że w telewizji zarabia bardzo dobrze, a do tego przecież dochodzi audycja radiowa i bycie influencerem. Tak, dziennikarz jak tylko może monetyzuje swoją sławę. W najnowszym odcinku swojego programu podał, ile dostaje za jeden post na Instagramie. Stawki zaczynają się od 50 tys. zł. Za wrzucenie zdjęcia na media społecznościowe jest to kwota zawrotna, ale nie powinna nikogo dziwić. Przede wszystkim dlatego, że celebryta zdradził to już w zeszłym roku właśnie na Instagramie:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Krótka instrukcja ~ Jak zarobić 50 tysięcy złotych na Instagramie🙆‍♂️💣😎 #teamhuawei #huawei #p30pro

Post udostępniony przez Kuba Wojewódzki (@kuba_wojewodzki_official)

Na kwotę podaną przez Wojewódzkiego Kylie Jenner zapewne zareagowałaby śmiechem. Najlepiej zarabiająca na Instagramie celebrytka w zeszłym roku za jeden post otrzymywała 1,266 mln dolarów (jakieś 4,8 mln zł). Do takiego poziomu naszemu dziennikarzowi wciąż daleko i trudno sobie wyobrazić, że w polskiej rzeczywistości uda mu się do niego zbliżyć.

Nie ma jednak wątpliwości, że internet stał się wylęgarnią celebrytów, których zarobki przyprawiają szarych Kowalskich o zawroty głowy.

Bycie influencerem to praca bardzo opłacalna. Wie o tym Krzysztof Gonciarz. Youtuber ostatnio przypadł do gustu osobom o lewicowych poglądach ucierając nosa homofobusom i wysyłając za nimi w pościg ciężarówkę, z której było słychać, że nie należy wierzyć ciężarówkom. Mógł sobie pozwolić na wynajęcie pojazdu, bo tak jak Wojewódzki nie musi oszczędzać.

We wspomnianym odcinku talk-show Gonciarz wyznał Wojewódzkiemu, że najwięcej za dzień pracy zarobił 100 tys. zł. Warto zauważyć, że doszedł do tego poziomu ciężką pracą i dobrymi materiałami. Na kanapie u dziennikarza wydaje się skromnym, zwykłym chłopakiem. Warto jednak pamiętać, że nie wszyscy influencerzy tak się zachowują. Wystarczy przecież wspomnieć zapłakaną brytyjską vlogerkę, która żaliła się swego czasu swoim fanom, że właściciel jednego hotelu odmówił jej darmowego noclegu.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (23)

26 odpowiedzi na “100 tys. zł za dzień pracy. Tyle najwięcej zarobił Krzysztof Gonciarz”

  1. Z Gonciarzem mam podobny problem jak z Cejrowskim. Uwielbiam ich filmy podróżnicze, podobała mi się relacja Krzyśka z Igrzysk Olimpijskich, czasem nawet smiechłam na Zapytaj Beczkę. Ale jak zaczyna gadać o polityce to wyłączam.

  2. Wojewódzkiemu kasą tylko można zaimponować. Co za pustak, kreujący sie na inteligenta, co to niby gra w teatrze, pisze książki i jest taki elokwentny.

  3. oto kolejny z całej serii dowodów, że obecna cywilizacja upada i jest w ostatnim stadium dyndania na włosku przesilenia – albo rabowani niewolnicy wybuchną gniewem i dojdzie do krwawej rewolucji, w której jak przez wieki doświadczeń krwawo rozliczą się z systemem wyzysku i niewolnictwa ekonomicznego, albo niewolnicy uznają swoją biernością i niemocą sprawczą, że pogodzili się z wyznaczoną im rolą niewolników i wyrobników, uznając neo feudalizm za coś zupełnie normalnego. Obserwując kompromitację wykształciuchów dających się podzielić na dwa zwalczające się obozy wyborców dwóch dominujących w naszej polityce szajek politycznych, oraz analfabetyzm polityczny, miałkość obywatelską, bierność, lenistwo umysłowe i nijakość obecnego społeczeństwa “Polaków” stawiam na pogodzenie się “Polaków” z neo feudalizm, w którym jedni noszą zegarki za miliony złotych za pajacowanie przed ekranem, a z innych wyciska się systemowo ostatni grosz na podatki (w tym ZUS-owski haracz), Ja się tym nie martwię, ja się nie martwię, ja mam raka i zdążę przeskoczyć do innego świata, ale wy – zjadacze chleba dostaniecie zapłatę za waszą polityczną świadomość wydrukowaną przez inżynierów od socjotechniki. Więcej na You Tube w moich audycjach ~Krzysztof Kornatowicz

    • Kapitalizm dobrze działa tylko w przypadku w których raz na jakiś czas następuję totalne zniszczenie gospodarki i jej odbudowa od podstaw. Inaczej ludzie na szczycie pozostaną na szczycie i będą się tylko oddalać od reszty społeczeństwa

      • Coś ci się pokiełbasiło. Akurat w kapitalizmie technologia, rozwój sprawiają, że bogacze i biedacy nie zostają na zawsze bogaczami i biedakami.
        To, a nie jakieś tam kataklizmy. Kataklizmy tylko sprawiają, że klasa niższa i średnia często traci dorobek życia, ale nigdy bogaci! Co to za bzdury piszesz?

        Zmiany są możliwe dzięki temu, że działa zdrowa konkurencja. Ci, co się nie potrafią dostosować do popytu, tracą majątki, a nowi wypływają na szerokie wody. Problemem kapitalizmu jest tworzenie się monopoli, korporacji, które mają dominującą rolę na rynkach i wpływają na popyt.. Wtedy zaburzony zostaje mechanizm, jaki powinien działać w kapitalizmie, gdy istnieje coś takiego jak rynkowa konkurencja.

        Mechanizm, który opisałeś doskonale działa, ale w…socjalizmie.
        Tam każde tąpnięcie to jest wielkie wymieszanie na szczytach. W dołach niewiele się zmienia, bo nikt nie ma prawdziwego majątku, wszystko ma od Państwa.

        Poczytaj sobie dowolną książkę o mikroekonomii, zanim zaczniesz mędrkować w internetach, bo piszesz jak jakiś anarchista, a nie człowiek rozumny.

      • Dlaczego definiujesz “szczyt” przez pryzmat finansów? Sam się wtłaczasz w ten “neo feudalizm”, poprzez afirmację kasy, jako celu głównego, szczytu osiągnięć.

        Poza tym, nawet jeśli ci z finansowych szczytów się oddalą, to co? Czy ten fak jakkolwiek na Ciebie wpływa? Czy jakiś Wojewódzki istnieje czy nie, to nie ma wpływu na Twój portfel zbytnio.

      • Kapitalizm działa zawsze na korzyść ludzi pracowitych. Tylko w kapitalizmie możliwa jest kariera “od pucybuta do milionera”. Nie ma jednak systemów homogenicznych. To co mamy dziś (w zasadzie wszędzie) to daleko posunięty interwencjonizm państwowy wraz z większą lub mniejszą państwową redystrybucją dóbr a więc do kapitalizmu kawał drogi. Sęk w tym aby właśnie wolnego rynku (kapitalizmu) było jak najwięcej.

    • Trudno żeby kapitalizm czy jakikolwiek inny system miał działać skoro czynnik ludzki zawodzi. Mamy obecnie patohybrydę kapitalizmu z socjalizmem i działa to tylko dlatego, bo jeszcze zwykli ludzie są w stanie zrealizować się w karierze zawodowej i generować kapitał na źle ukierunkowane socjalistyczne wymysły i pasożytniczy etatyzm kolejnych rządów. Polacy widocznie lubią grabieni i oddawać swoją kasę na stołek+, na zasiłki(najgorsza forma pomocy społecznej ever, są dużo lepsze) itd.
      Natomiast Gonciarz, którego można lubić lub nie, nikogo nie okradł, nikomu nie zagroził w majestacie prawa czy jakkolwiek indziej że musi obejrzeć jego filmy, nabić suby itd. Wszystko to wynika z dobrowolności. Można załamywać się nad stanem społeczeństwa, które funduje małe fortuny jeszcze bardziej bezproduktywnych i bezmyślnych streamerów… no ale co, zakażemy działalności prowadzenia kanałów? Ani to realne ani to dobre.

  4. Każdy zdrowy na rozumie zwalcza homofobów, nie trzeba mieć wcale lewicowych poglądów. (Przy okazji, sam Gonciarz też nie jest “lewicowy”)

    • Sodomici to grzesznicy dla chrześcijanina. Z kolei wielu niewierzących seks homoseksualny napawa odrazą. To jest po prostu wbrew naturze. Nic tego nie zmieni. Ważne aby państwo nie różnicowało *prawnie* osób pod kątem skłonności seksualnych, dlatego też małżeństwa powinny być domeną jedynie kościoła. Jest to niestety niemożliwe do wprowadzenia przy obecnym poziomie ingerencji państwa w prywatność każdego z nas. Dlatego trzeba głosować na partie wolnościowe.

      • A wierzący to idioci dla naukowców. Śluby kościelne niech sobie będą jakie chcą, ale istnieje coś takiego jak ślub cywilny i zabobonom wara od tego.
        Dlatego chętnie bym zagłosował na partię wolnościową, ale w Polsce takiej nie ma ma. Co najwyżej próbują udawać bycie wolnościowym na pokaz i to tyle.

      • Wbrew naturze to jest ubranie z poliestru, a każda część ciała z natury jest natutalna. To raz. Dwa – homoseksualizm występuje u innych gatunków zwierząt również. Trzy – co wy macie za skrzywienie na temat seksu analnego że tylko o nim gadacie? Jakieś braki czy co? Tu nie o to chodzi kolego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...