Rada Języka Polskiego wypowiedziała się na temat słowa „Murzyn”: to wyraz „obarczony złymi skojarzeniami”

Artykuł/Trendy 11.08.2020
Rada Języka Polskiego wypowiedziała się na temat słowa „Murzyn”: to wyraz „obarczony złymi skojarzeniami”

Rada Języka Polskiego wypowiedziała się na temat słowa „Murzyn”: to wyraz „obarczony złymi skojarzeniami”

„Dziś słowo Murzyn jest nie tylko obarczone złymi skojarzeniami, jest już archaiczne” — napisał w obszernym artykule dr hab. Marek Łaziński, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, a zarazem członek Rady Języka Polskiego. Czy to stanowisko utnie spekulacje dotyczące wydźwięku tego słowa?

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o trendach, filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Kiedy kilka tygodni temu, na fali zamieszek w USA po śmierci George’a Floyda, polski internet obiegło zdjęcie dziewczyny z transparentem głoszącym „Przestań nazywać mnie Murzynem”, w sieci zawrzało. Jedni przekonywali, że to słowo faktycznie ma negatywne konotacje, inni upierali się, że jego wydźwięk jest neutralny. O stanowisko w tej sprawie zapytaliśmy wówczas prof. Katarzynę Kłosińską, językoznawczynię z Uniwersytetu Warszawskiego i przewodniczącą Rady Języka Polskiego:

Skoro są w Polsce ludzie, dla których słowo „Murzyn” jest obraźliwe, to ze zwykłej życzliwości nie powinno się go używać. Jest wiele takich słów, które dla jednych są neutralne, ale dla innych wiążą się z negatywnymi skojarzeniami.

— przekonywała prof. Kłosińska w rozmowie z Rozrywka.Blog.

Słowo „Murzyn” jest nie tylko obraźliwe, ale także… przestarzałe

Teraz stanowisko w tej sprawie zajął dr hab. Marek Łaziński, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, a zarazem członek Rady Języka Polskiego. Językoznawca w obszernym artykule na stronie RJP tłumaczy, że niegdyś słowa „Murzyn” i „Murzynka” miały neutralny wydźwięk, ale dziś są już postrzegane jako nacechowane w sposób negatywny:

Słowo „Murzyn” było niegdyś neutralne, a w każdym razie najlepsze z możliwych, można znaleźć bez trudu neutralne i pozytywne konteksty tego rzeczownika, a osoby, które używały go w latach osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych, nie mają w żadnym razie powodu do wyrzutów sumienia. Jednak słowa zmieniają skojarzenia i wydźwięk w toku naturalnych zmian świadomości społecznej.

— tłumaczy profesor.

Dziś słowo „Murzyn” jest nie tylko obarczone złymi skojarzeniami, jest już archaiczne.

— dodaje Łaziński.

Akcja #dontcallmemurzyn wywiera na Polakach presję?

Wyjaśnienie Marka Łazińskiego zostało opublikowane w odpowiedzi na zapytanie skierowane do Rady Języka Polskiego przez jednego z internautów:

Od pewnego czasu jestem nagminnie atakowany (głównie w Internecie) za to, iż uważam, że słowo Murzyn nie ma pejoratywnego znaczenia. Grono głównie obcokrajow mieszkajacych w Polsce rozpoczęło specjalną akcję w sieci pod hasztagiem #dontcallmemurzyn, która ma na celu napiętnowywanie oraz wywieranie presji na Polakow, którzy tak jak ja uważaja, że to słowo nie jest obrazliwe (…).

— pyta internauta.

Odbiór słów „Murzyn” i „Murzynka” (wszystko, co piszę, odnosi się do obu rzeczowników), niegdyś neutralnych i podstawowych wśród możliwych nazw oznaczających osoby czarnoskóre, dziś niewątpliwie jest obarczony bagażem negatywnych konotacji. Od kilku lat wyraz Murzyn pojawia się w prasie i tekstach publicznych po różnych stronach politycznej barykady bardzo rzadko, a jeśli już, to zwykle nie jako neutralne określenie człowieka, lecz jako słowo, o które toczymy spór. „Wielki słownik języka polskiego PAN stwierdza jednoznacznie „Współcześnie wyraz uważany za obraźliwy” (wsjp.pl), choć w innych, starszych słownikach tej informacji nie znajdziemy.

— wyjaśnia Marek Łaziński.

„Murzyn” nie określa narodowości, tylko kolor skóry

Wśród przyczyn, które doprowadziły do tego, że dziś wyraz „Murzyn” jest odbierany negatywnie i rodzi tak liczne kontrowersje, profesor wymienia m.in. frazeologię w języku polskim, w której spotkamy np. takie zwroty jak „100 lat za Murzynami”:

Oczywiście krzywdząca frazeologia dotyczy też innych grup ludzkich czy narodów, ale stereotypizacja osób czarnoskórych jest w polszczyźnie wyjątkowa i nieporównywalna z sytuacją w językach sąsiednich. Frazeologia wzmacnia też skojarzenie Murzyn – niewolnik. Nie ma gwarancji, czy zmiana określenia powstrzyma krzywdzącą frazeologię, ale na pewno skłoni do zastanowienia.

— pisze językoznawca.

Po czwarte i dla językoznawcy najważniejsze: w wielu kontekstach słowo Murzyn było i jest używane niepotrzebnie. Określa nie narodowość ani pochodzenie geograficzne, tylko kolor skóry, a ta cecha podobnie jak kolor włosów, wzrost, typ figury nie musi być istotna w opisie człowieka.

— dodaje.

Czy zatem powinniśmy zmienić swoje językowe przyzwyczajenia i zrezygnować z tej formy? Marek Łaziński zachęca do tego przede wszystkim uczestników komunikacji publicznej, którzy niejako powinni kreować dobre praktyki, posługując się polszczyzną:

Ponieważ trudno jest zmienić przyzwyczajenia mówiących, ograniczam swoją rekomendację do komunikacji publicznej: mediów, administracji, szkoły. W tych kręgach zresztą omawiane tu słowa i tak są używane coraz rzadziej, ponieważ większość mówiących ma świadomość, że budzą co najmniej kontrowersje.

— przekonuje Marek Łaziński.

Całość wpisu przeczytacie TUTAJ.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (34)

708 odpowiedzi na “Rada Języka Polskiego wypowiedziała się na temat słowa „Murzyn”: to wyraz „obarczony złymi skojarzeniami””

  1. #dontcallmebialy call me nieczarnonormatywny. Lubimy ewidentnie szukać dziury w całym i staramy się odnajdywać problemy gdzie ich zwyczajnie nie ma.

    • To co jest zastanawiające i w sumie bardzo przykre w obecnym dyskursie to niepotrzebne polaryzowanie. Po co, niepytany wyskakujesz z kontrą? Czemu nie możemy porozmawiać o negatywnym odbiorze konkretnego słowa. Skoro nie widzisz tu problemu to nie wciągaj kolejnych grup do szukania „dziury w całym”

  2. Pani Magdo jak zwykle lubi Pani podawać nierzetelne informacje. To nie jest wykładnia “Rady Języka Polskiego”, lecz tylko jednego z jej członków. W języku polskim jeśli chodzi o wulgaryzmy oraz o wyrazy przestarzałe nie ma znaczenia zdanie tejże rady. To użytkownicy języka to określają. Taka jest zasada i tyle. Co ciekawe odnośnie wulgaryzmów, określeń niestosownych czy obraźliwych to norma umocowana prawnie. Tak więc państwo językoznawcy nie posiadają kompetencji by wypowiadać się czy dane sformułowanie jest obraźliwe czy nie, a czy jest przestarzałe mogą tylko określić na podstawie stwierdzenia faktu, co w tym wypadku nie ma miejsca, gdyż całość “wykładni językoznawczej” jest intencjonalnie nastawiona na ukierunkowanie zwyczajów językowych, manipulowanie językiem i jego kreowanie, a nie stwierdzenie faktów. Nawet jeśli wyrażenie jest przestarzałe to ten fakt nie wykreśla go z języka i nic nie stoi na przeszkodzie by go używać. W ogóle i w szczególe wypowiedź Pana dr hab. Marka Łazińskego przypomina dość popularne wśród różnych aktywistów zaklinanie rzeczywistości stwierdzeniem, że coś jest niemodne w odpowiedzi na to, że niepodobające im się postawy są bardzo modne.
    Ja dalej będę mówić jak mi się podoba choć bardzo dobra znajoma mająca ciemną skórę (ojciec jest Kenijczykiem) oburza się i mówi ostatnio: “mów do mnie czarnuchu na pohybel BLM” co czasem dla przypadkowych słuchaczy nadaje przyjacielskiej rozmowie dziwny wydźwięk (ja wtedy każę na siebie mówić białasie) :)

    • Zanim zarzuci się komuś „nierzetelność”, wypadałoby najpierw samemu zgłębić temat. Odsyłam do mojej rozmowy z prof. Kłosińską, przewodniczącą Rady Języka Polskiego, która wysuwa podobne wnioski, co prof. Łaziński.

      https://www.spidersweb.pl/rozrywka/2020/06/12/czy-slowo-murzyn-jest-obrazliwe-rasizm/

      I jeszcze jedno — jak sama nazwa wskazuje, to jest RADA Języka Polskiego, a nie prokuratura ścigająca za użycie słowa „Murzyn”. Zajmuje się polszczyzną wzorcową, nie uzusem, który rządzi się innymi prawami.

      Pozdrawiam,
      MF

      • Chodzi pewnie o niewłaściwy tytuł artykułu. Marek Łaziński napisał na FB:
        „Dodam, że to nie jest stanowisko Rady, tylko moje. Część językoznawców broni
        słowa na M jak okopów Świętej Trójcy i trzeba tę opinię szanować. Opinia
        była na stronie głównej RJP przez pomyłkę. Teraz jest w sekcji porady
        wraz fragmentem listu, którego autor o opinię prosił. Zostałem
        poproszony o przygotowanie opinii przez przewodnicząca RJP”.

      • No to w bardzo dziwny sposób się zajmuje tą polszczyzną wzorcową, bo normalnie procedura jest taka, że za wzorcowy uznawany jest język tradycyjny i Rada przy tym tradycyjnym języku obstaje (np. przy słowie “tę”) i dopiero, gdy liczba użytkowników danej formy spada do kilku procent, łaskawie zezwala na używanie tak starej jak i nowej formy. By ostatecznie poddać się, kiedy starego słowa nikt już nie używa. Tymczasem w przypadku tradycyjnego(!) “Murzyna” 70% Polaków uważa, iż jest to najnormalniejsze w świecie, nieobrażające nikogo słowo i nic nie wskazuje na to, by miała przestać tak uważać. Zaś różne progresywne wymysły, tylko irytują i wywołują zrozumiały opór przed narzucaniem Polszczyźnie amerykańskich wzorców i amerykańskich kalek.

  3. A ciekawe jak teraz ma o swej wyprawie opowiedzieć podróżnik, który w głębokiej Afryce odwiedza wioski… no właśnie, “czarnoskórzańskie”?

  4. Sam często używam słowa “Murzyn”. Jest krótsze od “Afroamerykanina” i “osoby ciemnoskórej”. Czy “Murzyn” jest obraźliwe? Zależy od kontekstu. Dlatego nadal będę go używał.

  5. E tam, jeżeli teraz przyjmie się jakieś inne słowo w komunikacji publicznej, nie wiem, czarnoskóry, to za 10 lat będą po prostu określenia 100 lat za czarnoskórymi. Te określenia nie wynikają z konotacji słowa, tylko faktu, że Afryka (murzyni, czarnoskórzy) są słabo rozwinięci, zacofani w stosunku do innych kontynentów.

  6. E tam, jeżeli teraz przyjmie się jakieś inne słowo w komunikacji publicznej, nie wiem, czarnoskóry, to za 10 lat będą po prostu określenia 100 lat za czarnoskórymi. Te określenia nie wynikają z konotacji słowa, tylko faktu, że Afryka (murzyni, czarnoskórzy) są słabo rozwinięci, zacofani w stosunku do innych kontynentów.

  7. Pracuję w korpo i pewnego razu usłyszałem na open spejsie jak ktoś pyta czy jest inne określenie na obywatela Rumunii, bo Rumun źle brzmi.

  8. “»Murzyn« nie określa narodowości, tylko kolor skóry”
    Bzdura. Murzyn określa dość precyzyjnie pewną grupę etniczną. Aborygeni też są czarni, a nie nazywamy ich Murzynami.
    W tym miejscu widać też wadę “czarnoskórego” czy “Afrykanina” , które w miejsce bardziej precyzyjnych słów, oferują nam mniej precyzyjne.

  9. To uzasadnienie jest kompletnie niedorzeczne. Skoro autor sam przyznaje, że w latach 80-tych czy 90-tych nikomu nie przyszłoby do głowy, że słowo “Murzyn” ma jakiekolwiek negatywne konotacje, to skąd niby miałyby się one nagle wziąć? Nie mieliśmy w Polsce historii czarnego niewolnictwa ani przed rokiem 2000 ani po roku 2000. Co więcej, nawet w chwili obecnej nie ma w naszym kraju (prawie) w ogóle żadnych Murzynów.
    Jedynym źródłem zamieszania jest tu bezmyślne tłumaczenie angielskiego “Negro” na polskiego “Murzyna” i w efekcie utożsamianie ze sobą tych słów o zupełnie odmiennych polach sematycznych.
    A “argument” o archaiczności to już zupełna abstrakcja. Jeśli “Murzyn” jest archaiczny, to np. “rodzicielstwo” też, bo przecież modnie jest mówić “parenting”.

  10. Co natomiast ze słowem “Niemiec”, które również jest obarczone złymi skojarzeniami? Czy nie należałoby go zastąpić “Germańczykiem”? Panie profesorze Łajziński, proszę o pilną odpowiedź!

  11. Afroamerykanin w Afryce (już wszędzie) mieszka…..
    Nie można mówić że czarny jest nasz koleżka
    Uczyć się nie chce ni w wieczory, nie ranki
    Tylko potrafi kraść, bić i stawać w niepotrzebne szranki
    ….

  12. Murzynek Bambo w Afryce mieszka ,
    czarną ma skórę ten nasz koleżka.

    Uczy się pilnie przez całe ranki
    Ze swej murzyńskiej pierwszej czytanki.

    A gdy do domu ze szkoły wraca ,
    Psoci, figluje – to jego praca.

    Aż mama krzyczy: “Bambo, łobuzie!’
    A Bambo czarną nadyma buzię.

    Mama powiada: “Napij się mleka”
    A on na drzewo mamie ucieka.

    Mama powiada :”Chodź do kąpieli”,
    A on się boi że się wybieli.

    Lecz mama kocha swojego synka.
    Bo dobry chłopak z tego murzynka.

    Szkoda że Bambo czarny , wesoły
    nie chodzi razem z nami do szkoły.

  13. Co natomiast ze słowem “Niemiec”, które również jest obarczone złymi skojarzeniami? Czy nie należałoby go zastąpić “Germańczykiem”? Panie profesorze Łajziński, proszę o pilną odpowiedź!

      • Ale “Niemiec” sugeruje przecież, że mamy do czynienia z osobą niemą albo nie posługującą się ludzkim językiem. Jak w czasach galopującego progresywizmu możemy pozwalać na funkcjonowanie tak stygmatyzującego określenia względem naszych sąsiadów zza Odry?

  14. “Po czwarte i dla językoznawcy najważniejsze: w wielu kontekstach słowo było i jest używane niepotrzebnie. Określa nie narodowość ani pochodzenie geograficzne, tylko kolor skóry, a ta cecha podobnie jak kolor włosów, wzrost, typ figury nie musi być istotna w opisie człowieka.”

    Uzasadnienie kompletnie bez sensu. Przypominam, że najmodniejsze postępowe hasło brzmi: BLACK lives matter. Czyli akcentuje, że właśnie kolor skóry jest istotny.

  15. “Po czwarte i dla językoznawcy najważniejsze: w wielu kontekstach słowo było i jest używane niepotrzebnie. Określa nie narodowość ani pochodzenie geograficzne, tylko kolor skóry, a ta cecha podobnie jak kolor włosów, wzrost, typ figury nie musi być istotna w opisie człowieka.”

    Uzasadnienie kompletnie bez sensu. Przypominam, że najmodniejsze postępowe hasło brzmi: BLACK lives matter. Czyli akcentuje, że właśnie kolor skóry jest istotny.

  16. To nie oficjalna rada “Rady” tylko opinia jednego jej “CZŁONKA”. Słowo “członek” też jest “obarczone” i ma “konotacje”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...