„Przeklęta” sprawiła, że zapragnęliście większej dawki arturiańskich legend? Polecamy najciekawsze książki, filmy, seriale i gry

Top/Seriale 18.07.2020
„Przeklęta” sprawiła, że zapragnęliście większej dawki arturiańskich legend? Polecamy najciekawsze książki, filmy, seriale i gry

„Przeklęta” sprawiła, że zapragnęliście większej dawki arturiańskich legend? Polecamy najciekawsze książki, filmy, seriale i gry

Netflix za sprawą nowego serialu pt. „Przeklęta” dołączył do długiej listy artystów i firm, które spróbowały swoich sił w reinterpretacji klasycznych arturiańskich legend. Jeżeli spodobała się wam produkcja powstała na bazie ilustrowanej powieści i macie ochotę na więcej opowieści o Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu, to na pewno zainteresuje was poniższa lista.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Pierwsze szczątkowe wersje opowieści o legendarnym królu Brytanii zaczęły pojawiać się w średniowiecznych dziełach na terenie Anglii i Francji od IX wieku przez kolejne stulecia. Ale dopiero utwory „Historia Regum Britanniae” Geoffreya z Monmouth z 1136 roku i przede wszystkim „Śmierć Artura” sir Thomasa Malory’ego z 1485 roku ustaliły i rozpowszechniły najpopularniejszą wersję tej legendy, którą posługujemy się w dużym stopniu do dziś.

Nie ma jednak wątpliwości, że przekształcanie historii (być może do pewnego stopnia autentycznego) króla Albionu, jego mistycznych rycerzy, wybranki serca Ginewry, przyjaciela Lancelota i potężnego czarodzieja Merlina było od początku wpisane w jej istnienie. Ten trend utrzymuje się zresztą do dziś, bo od czasu odrodzenia się zainteresowania królem Arturem w okresie romantyzmu powstały dziesiątki nowych wersji opowieści o wspomnianych bohaterach. Najnowszą stał się właśnie serial platformy Netflix zatytułowany „Przeklęta”. Ale w minionych latach nie brakowało innych ciekawych reinterpretacji średniowiecznej legendy.

„Przeklęta” i inne najciekawsze, najbardziej różnorodne wersje legendy o Królu Arturze:

Mgły Avalonu

przeklęta netflix

Nie sposób rozmawiać o „Przeklętej” bez wspomnienia o innej w zamierzeniu twórców feministycznej reinterpretacji klasycznej opowieści o Królu Arturze i jego dworze. Chodzi oczywiście o kultowe „Mgły Avalonu” Marion Zimmer Bradley. W tej wydanej w 1983 roku, potężnej powieści (w polskim wydaniu liczy sobie aż 1149 stron) czytelnik śledzi losy różnych bohaterów na przestrzeni kilkudziesięciu lat, w trakcie których najpierw rodzi się a potem upada olbrzymie królestwo. To niezwykle wciągająca, emocjonalna i ambitna książka.

Najważniejszym jej elementem jest jednak zmiana perspektywy. Bradley skupia się bowiem na pokazaniu doświadczeń kobiecych bohaterek ze szczególnym uwzględnieniem Morgany Czarodziejki (czyli jej wersji Morgany le Fay). Dzięki czemu mimo upływu prawie 50 lat od premiery „Mgły Avalonu” nadal są świeżą, oryginalną i aktualną lekturą. I choć nazwisko autorki po jej śmierci popadło w niesławę (w wyniku oskarżeń o molestowanie seksualne postawionych przez jej własne dzieci), to sama powieść nadal należy do absolutnego kanonu fantasy.

Merlin (2008)

przeklęta netflix

„Przeklęta” powstała na bazie powieści z segmentu Young Adult, ale bynajmniej nie mamy tutaj do czynienia z pierwszym mariażem arturiańskich legend z taką estetyką. Warto w tym miejscu wspomnieć o serii „Był sobie raz na zawsze król” T.H. White’a, a także niezwykle popularnym serialu „Merlin”. Produkcja BBC One nadawana w latach 2008-2012 opowiada historię przyjaźni będących w podobnym wieku Merlina i Artura.

Dwójka bohaterów na przestrzeni 65 odcinków musi radzić sobie w królestwie, gdzie użycie magicznych mocy zostało zakazane pod groźbą śmierci przez króla Uthera Pendragona. Merlin i Artur szybko przekonują się, że przeznaczenie powierzyło im niezwykle istotne zdanie. Mają połączyć Anglię w jedno wspólne królestwo i sprowadzić magię z powrotem do Camelotu.

Avalon – Rycerze Króla Artura

przeklęta netflix

Na szczęście w XXI wieku nie jesteśmy ograniczeni jedynie do oglądania poczynań rycerzy Okrągłego Stołu, ale też możemy się w nie wcielać. Wszystko za sprawą bestsellerowej gry karcianej „Avalon – Rycerze Króla Artura” pozwalającej na zabawę dla 5-10 osób. Poszczególni gracze wcielają się tu w role Merlina, Artura, Morgany, Mordreda i innych bohaterów znanych z legend i toczą między sobą potyczkę, na szali której leży przyszłość Camelotu.

Rozgrywka w „Avalon – Rycerze Króla Artura” opiera się na mądrym zarządzaniu umiejętnościami swojej postaci oraz sprawnej współpracy między graczami reprezentującymi siły dobra i zdolności oszukiwania podszywających się pod nich szpiegów Morgany. Wyróżnia się przy tym prostotą reguł, co pozwala na szybkie dołączenie do gry osób początkujących, ale jednocześnie pozwala na opanowanie zasad do perfekcji (co sprawia, że pojedynki między doświadczonymi graczami to prawdziwa maestria).

Król Artur (2004)

Współczesne amerykańskie kino popularne bardzo rzadko pozwala sobie na daleko posunięte eksperymenty z klasycznymi opowieściami. Dlatego z perspektywy czasu warto docenić film „Król Artur” z 2004 roku, w którym opowieść o rycerzach Okrągłego Stołu zostaje umiejscowiona w obrębie prawdziwej historii Brytanii. Tytułowy bohater staje się tu rzymskim generałem, który wraz ze swoim oddziałem dostaje ostatnie zadanie przed wycofaniem się oddziałów imperium z wyspy. Podczas bitwy z nieprzyjacielem Artur odbija z jego rąk Ginewrę królową Piktów i staje przed dylematem, który wytyczy jego dalszą ścieżkę.

„Król Artur” stanowi do pewnego stopnia swoisty powrót do wcześniejszych wersji legendy, w których wojna z oddziałami Rzymu stanowiła istotny element i dlatego rezygnuje całkowicie z fantastycznych elementów dodanych przez późniejszych kronikarzy. I choć jako dzieło filmowe broni się po kilkunastu latach dosyć średnio, to trudno produkcji wyreżyserowanej przez Antoine’a Fuquę odmówić oryginalnego podejścia do tematu.

Przeklęta (powieść)

przeklęta netflix

Niedługo przed premierą serialu „Przeklęta” na Netfliksie do polskich księgarń trafiła oryginalna wersja tej historii stworzona przez Franka Millera i Thomasa Wheelera. W tej bogato ilustrowanej książce (Miller jest bądź co bądź najbardziej znany jako ilustrator i scenarzysta komiksowy) główne stery przejmuje Nimue, czyli Pani Jeziora. To właśnie ona a nie towarzyszący jej młody najemnik, Artur zostaje wybrana na strażniczkę potężnego miecza zwanego Excaliburem.

Oboje wyruszają w trudną i niebezpieczną misję mającą na celu przekazanie artefaktu na ręce Merlina. Skutecznie przeszkadzać w tym zadaniu będą im jednak Czerwoni Paladyni króla Uthera rządzącego krajem za pomocą żelaznej pięści i wysługującego się fanatykami religijnymi. Fani seriali mogą więc szybko przekonać się, czy oryginał w tym wypadku jest lepszy niż adaptacja.

Camelot

W trakcie poszukiwania innych seriali opartych na najsłynniejszej brytyjskiej legendzie z pewnością nie można pominąć „Camelotu” z 2011 roku. Dzieło stacji Starz miało być zdecydowanie odświeżoną wersją klasycznej historii, w której główny nacisk został położony na elementy polityczne i romantyczne. Dlatego Merlin w tej wersji jest bardziej politycznym mentorem młodego króla niż figurą zarządzającą nadprzyrodzonymi mocami.

Produkcja doczekała się świetnych recenzji i wielu nominacji do nagród (do czego przyczyniła się obsada z Josephem Fiennesem, Evą Green i Jamiem Campbellem Bowerem w rolach głównych), ale z racji trudności finansowych i problemów ze znalezieniem terminów pod zdjęcia 2. sezonu doczekała się ostatecznie tylko 10 odcinków.

Merlin (1998)

przeklęta netflix

Miniserial „Merlin” jak sama nazwa wskazuje koncentruje się na postaci słynnego czarnoksiężnika. W tej wersji poznajemy bohatera w młodym wieku i śledzimy na przestrzeni całej jego kariery. A ta rozciągania się od czasów sprzed panowania Artura aż po jego upadek. Sam Neill zjawiskowo wciela się w rolę Merlina w 3-odcinkowej produkcji, ale największym plusem „Merlina” jest próba poszerzenia klasycznej arturiańskiej legendy i inne fantastyczne elementy z brytyjskiej historii i literatury (np. poprzez dodanie postaci królowej Mab).

Lepiej niż w wielu innych adaptacjach kultowej historii pokazane zostają tu źródła zniszczenia wielkiego dzieła Artura, których należy upatrywać mniej w walce magicznych sił (toczącej się między Merlinem a Morganą przez całą fabułę produkcji), a bardziej w pysze i egoizmie ludzi rządzących Albionem.

Upadek Króla Artura

przeklęta netflix

Wiernych fanów J.R.R. Tolkiena nie zdziwi raczej informacja, że popularny pisarz spróbował stworzyć własną wersję poematu o królu Arturze. Autor „Władcy Pierścieni” przez całe życie żałował, że Anglia nie doczekała się własnej mitologii z prawdziwego zdarzenia (i dlatego stworzył własną rozgrywającą się na terenie Śródziemia). Najbliżej tego typu opowieści były wszakże legendy arturiańskie i dlatego bardzo szybko przyciągnęły uwagę Brytyjczyka.

Niestety, jego aliteracyjny poemat narracyjny „Upadek króla Artura” nigdy nie został ukończony. Tolkien pod koniec lat 30. porzucił tego typu twórczość na rzecz formy powieściowej. Nie zmienia to jednak faktu, że napisana przez niego historia podróży Artura do pogańskich krajów za morzem, ucieczki Ginewry z Camelotu, zdrady Mordreda i wielkiej morskiej bitwy jest absolutnie fascynująca. I warta przeczytania, tym bardziej, że polskie wydanie zawiera także oryginalną angielską wersję.

Magiczny miecz – Legenda Camelotu

Jeżeli po obejrzeniu „Przeklętej” zapragniecie nieco lżejszej opowieści w świecie Camelotu, ale będziecie nadal zainteresowani kobiecą bohaterką, to kultowa animacja „Magiczny miecz – Legenda Camelotu” wydaje się wyjściem idealnym. Fabuła filmu koncentruje się na córce jednego z byłych rycerzy Okrągłego Stołu. Kayley marzy o podobnej karierze co jej ojciec i w wyniku niezwykłego zbiegu okoliczności staje przed szansą udowodnienia swoich umiejętności. Stojące przed nią zadanie wydaje się jednak niezwykle trudne do spełnienia – ma odnaleźć zaginiony miecz Excalibur.

Co ciekawe, produkcja okazała się dotkliwą finansową porażką ze względu na zaledwie 38,1 mln dolarów zarobionych w globalnym box office. Wraz z upływem lat zyskała jednak status dzieła kultowego i liczne pochwały za swoją ścieżkę dźwiękową, dubbing, humor i jakość animacji.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (5)

4 odpowiedzi na “„Przeklęta” sprawiła, że zapragnęliście większej dawki arturiańskich legend? Polecamy najciekawsze książki, filmy, seriale i gry”

  1. Ubolewam, że nie uwzględniono tutaj genialnej trylogii Arturiańskiej pisarza Bernarda Cornwella – “Zimowy Monarcha”, “Nieprzyjaciel Boga” i “Excalibur” i doczeka się także serialu który został już zamówiony. Natomiast napisano o słabym serialu Camelot.

    • To prawda, że “Camelot” budzi bardzo duże kontrowersje wśród fanów bardziej klasycznych adaptacji arturiańskich legend. Jedni uwielbiają ten serial, a inni szczerze go nie cierpią. Osobiście rozumiem do pewnego stopnia jednych i drugich :). Natomiast trudno podważać, że to dosyć nietypowa produkcja poświęcona tematowi Króla Artura, a nadrzędnym celem listy było pokazanie różnorodności.

      Tekst siłą rzeczy musiał też ograniczyć się do jakiejś sensownej listy poleceń, więc niestety nie było możliwości zawrzeć wszystkiego. Dlatego każda dodatkowa propozycja z Twojej strony jest jak najbardziej mile widziana :).

  2. Cieszę się że Mgły Avalonu są na pierwszej pozycji – to absolutnie genialna książką która odebrała mi weekend i sprawiła że już nigdy nie spojrzę tak samo na historię średniowiecza i legendy o Królu Arturze. Dodałbym jeszcze że na podstawie książki powstał miniserial BBC [niestety nie oglądałem ale podobno bardzo dobrze oceniany] oraz sama autorka dopisała potem serię prequeli rozgrywających się w czasach szczytu i zmierzchu imperium rzymskiego – też dobre, ale nie aż tak.
    Do tego boli mnie że autor nie wspomniał o Maladie – eseju i opowiadaniu Sapkowskiego również reinterpretującym mity arturiańskie.
    No i jeszcze jest film z 2017 Guya Ritchiego – nie mający wiele wspólnego z czymkolwiek, ale oglądało się świetnie!

    ps. a w filmie z 2004 roku najbardziej mi się podobało że Król Artur i jego rycerze Okrągłego stołu byli Sarmatami – nasz Ci on! :D

    • Zastanawiałem się nad poleceniem Sapkowskiego, ale tak naprawdę o związkach arturiańskich opowieści z jego twórczością przydałoby się napisać osobny tekst :). Z kolei o filmie Ritchiego nie wspomniałem z bardzo prostego powodu – jest on wciąż bardzo świeży w pamięci większości osób. Wyszedłem z założenia, że lepiej polecić produkcje nieco starsze, może też trochę zapomniane.

      Również jestem olbrzymim fanem “Mgieł Avalonu”, ale przyznam szczerze, że też nie oglądałem ich adaptacji. Trzeba nadrobić :).

      • tak naprawdę o związkach arturiańskich opowieści z jego twórczością przydałoby się napisać osobny tekst

        A to czekamy w takim razie! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...