Rafał Trzaskowski w nowym spocie parodiuje rap Andrzeja Dudy i próbuje naśladować „Ucho Prezesa”. Wychodzi średnio

News/Wideo 23.06.2020
Rafał Trzaskowski w nowym spocie parodiuje rap Andrzeja Dudy i próbuje naśladować „Ucho Prezesa”. Wychodzi średnio

Rafał Trzaskowski w nowym spocie parodiuje rap Andrzeja Dudy i próbuje naśladować „Ucho Prezesa”. Wychodzi średnio

Jednym z najmocniej zapadających w pamięć momentów trwającej kampanii prezydenckiej jest z pewnością słynny rapowy utwór w wykonaniu Andrzeja Dudy. Piosenka z tajemniczymi słowami „ostry cień mgły” doczekała się od tego czasu różnych przeróbek i memów, a właśnie została też sparodiowana przez sztab wyborczy Rafała Trzaskowskiego.

Andrzej Duda przez cały okres kampanii wyborczej doczekał się rozmaitych żartów ze swojej osoby, co do pewnego stopnia jest normalnym wynikiem działalności politycznej (tym bardziej tak wyjątkowej sytuacji jak obecna). O ile jednak niedawny trolling ze strony polskich tiktokerów czy ciekawe wykorzystanie pieniędzy otrzymanych od sztabu tego kandydata przez Krzysztofa Gonciarza były wynikiem inwencji indywidualnych osób, o tyle sam Duda wydatnie przyczynił się do powstania wielu innych parodii.

Chodzi oczywiście o rozmaite nagrania i memy zainspirowane raperskim występem obecnego prezydenta podczas Hot16Challenge. Nagranie utworu opublikowane na platformie YouTube doczekało się ponad 11 mln wyświetleń, a hasło „ostry cień mgły” chyba na stałe weszło do internetowego słownika powiedzonek. Początkowe reakcje na prezydenckie wersy były mocno mieszane, ale z czasem stały się głównie przyczynkiem do żartów.

Wykorzystać postanowił to sztab Rafała Trzaskowskiego, który wykorzystał podkład muzyczny z rapu Andrzeja Dudy w nowym spocie.

Wideo opublikowane pod tytułem „Może należy się zastanowić?” przedstawia dosyć oczywistą parodię kandydata Prawa i Sprawiedliwości, jego manieryzmów, a także stylu bycia i wypowiadania się. Na wypadek, gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości, sztabowcy Trzaskowskiego rozwiewają je puszczeniem na początku i na końcu materiału linii melodycznej z rapu prezydenta. Całość jest utrzymana w formule rozmowy pracownika ze swoim pracodawcą. Przepytywany z niedotrzymanych obietnic z poprzedniej kampanii aktor grający Dudę (jak łatwo się domyślić) okazuje się nieodpowiednim kandydatem na ponowne objęcie tej samej posady. Za drzwiami kryje się jednak inny polityk, który ma ochotę go zastąpić.

Jak „Może należy się zastanowić?” wypada jako polityczna parodia? Prawdę powiedziawszy, bez szału. Widać tutaj mocną inspirację „Uchem Prezesa”, gdzie Paweł Koślik doskonale wcielał się w trzymanego wiecznie na dywaniku prezydenta Andrzeja/Adriana. Twórcy wideo uderzają jednak głównie w wygląd zewnętrzny prezydenta. Ekspresja Andrzeja Dudy ze spotu zostaje poddana znacznemu wyolbrzymieniu, a jego zwyczajowych zachowaniom nadaje się jednoznacznie negatywnej wymowy. Mało jest tu za to merytorycznego komunikatu, który zdołałby przebić się do świadomości wyborców.

Parodystyczną atmosferę spotu neguje też pojawienie się prawdziwego Rafała Trzaskowskiego, co w oczywisty sposób ustawia całe wideo jako jednoznacznie polityczne. „Ucho Prezesa” potrafiło pokazywać rodzimych polityków ze znacznie większą głębią i w sposób mniej łopatologiczny. Ale zapewne nie miało też sensu spodziewać się dużo więcej po filmiku opublikowanym przez sztab jednego z kandydatów, którego formuła jest uzależniona od metod kampanii wyborczej.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 28 czerwca.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.

 

Teksty, które musisz przeczytać:

Bitwa o Winterfell jak amerykańskie wybory? Aktor grający Nocnego Króla bezlitośnie zakpił z Donalda Trumpa

Vladimir Furdik to specjalista od choreografii walk, który w ostatnich latach zaczął też robić karierę aktorską w takich produkcjach jak „Gra o tron” i „Sherlock Holmes: Gra cieni”. Właśnie okazało się ponadto, że popularny „Furdo” jest też mistrzem ciętej riposty. Bezlitośnie zakpił bowiem z Donalda Trumpa, odwołując się do Bitwy o Winterfell.

News/Seriale 09.11.2020

Dołącz do dyskusji (11)

85 odpowiedzi na “Rafał Trzaskowski w nowym spocie parodiuje rap Andrzeja Dudy i próbuje naśladować „Ucho Prezesa”. Wychodzi średnio”

  1. Zero obiektywizmu w tej recenzji. Gdyby spot miał uderzyć w wygląd Dudy, to pokazaliby łysinę i zaczesy oraz to, że się spasł. Poza tym, jak pokazać “głebię bohaterów”? Przecież to krótki spot, a nie serial kilkusezonowy :P

  2. „Ucho Prezesa” potrafiło pokazywać rodzimych polityków ze znacznie większą głębią i w sposób mniej łopatologiczny.

    Wprawdzie autor po chwili sam przyznaje, że nie ma sensu spodziewać się więcej po filmiku opublikowanym przez sztab wyborczy ale po co w ogóle to porównanie? Przecież to oczywiste, że spot skupia się na reklamie kandydata, a nie na kabaretowaniu. To, że inspiruje się “uchem” nie znaczy, że chce z nim konkurować – przecież to kompletnie dwie różne dziedziny.

    Ekspresja Andrzeja Dudy ze spotu zostaje poddana znacznemu wyolbrzymieniu, a jego zwyczajowych zachowaniom nadaje się jednoznacznie negatywnej wymowy. Mało jest tu za to merytorycznego komunikatu, który zdołałby przebić się do świadomości wyborców.

    Ekspresja “Dudy” jest tłem do rozmowy na ekranie – a ta akurat dosyć merytorycznie wylicza obietnice wyborcze, a brak ich realizacji chyba właśnie do świadomości odbiorców może przebić się całkiem nieźle.

    Nie wiem, czy Trzaskowski jest moim kandydatem, ale spot jest niezły i w świeżym stylu, nawet gdyby ponarzekać na niektóre punkty.. akurat krytyki z artykułu nie rozumiem. Najdziwniejszy jest chyba sam tytuł, bo parodii rapu prezydenta zwyczajnie nie ma.

  3. „Ucho Prezesa” potrafiło pokazywać rodzimych polityków ze znacznie większą głębią i w sposób mniej łopatologiczny.

    Wprawdzie autor po chwili sam przyznaje, że nie ma sensu spodziewać się więcej po filmiku opublikowanym przez sztab wyborczy ale po co w ogóle to porównanie? Przecież to oczywiste, że spot skupia się na reklamie kandydata, a nie na kabaretowaniu. To, że inspiruje się “uchem” nie znaczy, że chce z nim konkurować – przecież to kompletnie dwie różne dziedziny.

    Ekspresja Andrzeja Dudy ze spotu zostaje poddana znacznemu wyolbrzymieniu, a jego zwyczajowych zachowaniom nadaje się jednoznacznie negatywnej wymowy. Mało jest tu za to merytorycznego komunikatu, który zdołałby przebić się do świadomości wyborców.

    Ekspresja “Dudy” jest tłem do rozmowy na ekranie – a ta akurat dosyć merytorycznie wylicza obietnice wyborcze, a brak ich realizacji chyba właśnie do świadomości odbiorców może przebić się całkiem nieźle.

    Nie wiem, czy Trzaskowski jest moim kandydatem, ale spot jest niezły i w świeżym stylu, nawet gdyby ponarzekać na niektóre punkty.. akurat krytyki z artykułu nie rozumiem. Najdziwniejszy jest chyba sam tytuł, bo parodii rapu prezydenta zwyczajnie nie ma.

  4. Drogi autorze, za przeproszeniem co ty bredzisz, to spocik wyborczy, a ty doszukujesz się głębi? Tak na pewno ta głębia zostanie zauważona przez przeciętnego wyborcę PIS z intelektem młotka do którego owa reklama jest kierowana. Ja p*****le!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...