Nie zrozumieliście czegoś w fabule „W głębi lasu”? Serial Netfliksa zmienił wiele w historii z książki

Analiza/Seriale 16.06.2020
Nie zrozumieliście czegoś w fabule „W głębi lasu”? Serial Netfliksa zmienił wiele w historii z książki

Nie zrozumieliście czegoś w fabule „W głębi lasu”? Serial Netfliksa zmienił wiele w historii z książki

Netflix ziścił oczekiwania polskich użytkowników i dodał nowy serial oryginalny tworzony w naszym kraju. Pierwsze reakcje na „W głębi lasu” są stosunkowo pozytywne, ale pojawiają się też głosy o dziurach fabularnych i niejasnych decyzjach bohaterów. Okazuje się, że tutaj do pewnego stopnia zawiniły zdolności adaptacyjne polskich scenarzystów.

Uwaga! Tekst zawiera spoilery dotyczące fabuły serialu i książki „W głębi lasu”.

„W głębi lasu” (ang. „The Woods”) to serialowa adaptacja powieści Harlana Cobena o tym samym tytule. Książka ukazała się pierwotnie w 2007 roku i jest uznawana za jedną z najlepszych spośród ostatniego dorobku tego twórcy. Dlatego nikogo przesadnie nie zdziwiło, że Netflix zdecydował się tak szybko przenieść jej wydarzenia na mały ekran, do czego zatrudnił rodzimych scenarzystów, aktorów i reżyserów.

Dostępna od kilku dni na Netfliksie produkcja stanowi przykład dosyć ciekawej adaptacji. A to dlatego, że jednocześnie jest bardzo wiernym odwzorowaniem głównego wątku powieści i produkcją pełną mniejszych lub większych zmian w charakterystyce postaci, wydarzeniach drugiego planu i motywacjach stojących za poszczególnymi wydarzeniami. Warto poznać te różnice, bez względu na to, czy fabuła „W głębi lasu” sprawiła wam kłopoty, czy może nie dostrzegliście żadnych dziur fabularnych.

W głębi lasu Netflix – najważniejsze różnice fabularne między serialem i książką:

Miejsce i czas akcji

Najbardziej oczywistą i rzucającą się od razu w oczy zmianą wprowadzoną w serialu jest przeniesienie akcji w polskie realia. Bohaterowie otrzymali stosowne polskie wersje swoich amerykańskich nazwisk, a tragiczne wydarzenia z letniego obozu teraz toczą się w nad Wisłą.

Nieco trudniejszą sprawą jest ocenienie, na ile mamy do czynienia z innymi czasami akcji. W powieści nie został wprost podany rok, ale można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że chodzi o lata tożsame z premierą książki. W tym wypadku w przypadku serialu mamy najpewniej do czynienia z przeniesieniem całej historii o dziesięć lat w przód – akcja rozgrywa się w latach 1994 i 2019.

Paul Copeland a Paweł Kopiński

Różnice między Paulem a Pawłem na pierwszy rzut oka nie są duże. Obaj tracą siostrę podczas obozu, w trakcie którego pełnili rolę opiekuna, później porzuca ich matka, a z czasem zyskują posadę prokuratora. Mają też trochę cech ze sobą zbieżnych. Mają w sobie głęboką traumę i pustkę odczuwaną po kobietach, które zniknęły z ich życia (oprócz rodziny, chodzi jeszcze o Lucy/Laurę i zmarłą, chorującą na nowotwór, żonę).

Tak Copelandowi, jak i Kopińskiemu bardzo zależy na zrozumieniu, co dokładnie zaszło wtedy w obozie. I nie boją się sięgać po szantaż czy wymuszenia, żeby to zdobyć. Książkowy bohater jest jednak znacznie sprytniejszy, bardziej wyważony i posiada silnie analityczny umysł. Co zresztą prowadzi nas do kolejnego wątku, czyli…

Sprawa o gwałt

…umiejętności Copelanda/Kopińskiego jako prokuratora okręgowego. Paul naprawdę zna się na swojej robocie, doskonale czuje się na sali sądowej, ma mocny kręgosłup moralny i przy okazji otacza się doskonałymi współpracownikami. Wszystkie te cechy objawiają się w procesie Chamique, młodej prostytutki, która zostaje zgwałcona na studenckiej imprezie przez dwóch bogatych dzieciaków. Copeland odmawia przyjęcia ugody i proponowanych w różnych momentach łapówek, na sali sądowej w pełni przedstawia cierpienie ofiary, a dzięki mądrym zarządzaniem kadrami (i wykorzystaniem prywatnych detektywów) wygrywa sprawę.

Oczywiście, przeniesienie całego scenariusza 1:1 nie było możliwe ze względu na różnice między amerykańskim a polskim systemem prawnym. Nie zmienia to jednak faktu, że Kopiński całkowicie zawala prowadzoną przez siebie sprawę. Notorycznie kłamie na temat posiadanych dowodów, pozwala odejść głównemu świadkowi, wszystkie zadania zrzuca na swoją podwładną, a na koniec dzięki łutowi szczęścia (w postaci chłopaka, który nagle postanawia zeznawać) udaje mu się stworzyć akt oskarżenia. W serialu nie dochodzi do samej rozprawy w sądzie.

w głębi lasu netflix
Foto: W głębi lasu/Krzysztof Wiktor/Netflix

Laura jest mężatką, a Lucy nie

Ta zmiana nie wymaga wielkich wyjaśnień. W książce Cobena Lucy mieszka samotnie i ma pewne problemy z alkoholem. Po związku z Paulem miała kilka związków, ale żaden nie rozwinął się w nic tak poważnego jak małżeństwo. Trudno powiedzieć do końca, co powodowało scenarzystami serialowego „W głębi lasu”, ponieważ grany przez Krzysztofa Stelmaszczyka rektor Leon Ruczaj nie pełni tak naprawdę żadnej roli w fabule. Być może chodziło o wytworzenie iluzji miłosnego trójkątu między bohaterami lub uniknięcie powtarzania stereotypu samotnej kobiety z problemami.

Kopiński szantażowany

Historia ponownego spotkania dawnych zakochanych w książce ma zresztą wiele wspólnego z prowadzoną przez Copelanda sprawą. Studencka praca opisująca ich wspólną noc na obozie zostaje bowiem w rzeczywistości wysłana przez asystenta Lucy, który robi to zachęcony finansowym wsparcie ze strony agencji detektywistycznej wynajętej przez ojca jednego z oskarżonych o gwałt nastolatków.

W serialu wytłumaczenie jest podobne, ale nie wiąże się go wprost z postacią Krzysztofa Dunaja-Szafrańskiego granego przez Cezarego Pazurę. Podobnie jak powrotu Artura Perkowskiego (w książce Gila Pereza), a tymczasem w literackiej wersji „W głębi lasu” wchodzi on ponownie w obręb zainteresowania głównych bohaterów, gdyż pragnie zdobyć pieniądze za materiały do szantażowania Copelanda. Ostatnia zmiana związana z tym wątkiem dotyczy nagrania rozmowy Kopińskiego z jego umierającą małżonką. Materiał wideo sugeruje, że prokurator pomógł jej popełnić samobójstwo. To autorski pomysł scenarzystów, bo w książce Jane umiera w męczarniach, a mąż na końcu zostawia ją samą w szpitalu, co stanowi jego największy wstyd w życiu.

Dlaczego zginął Artur Perkowski?

w głębi lasu netflix
Foto: W głębi lasu/Krzysztof Wiktor/Netflix

Twórcy nowego serialu Netfliksa nie wahali się zmieniać wielu drobnych szczegółów w fabule wymyślonej przez Cobena, a część postaci i wątków musieli też wyciąć ze względów czasowych. Niestety, w kilku miejscach zostawiło to po sobie dziury w logice zachowań poszczególnych bohaterów. Nieszczególnie wyjaśniono, dlaczego Artur Perkowski odwiedził Dawida Goldsztajna, ani czemu starzec postanowił go zabić. I później próbował to powtórzyć z Kopińskim.

Tymczasem Harlan Coben tłumaczy to w dwójnasób. Po pierwsze organizator obozu, czyli w książce Ira Silverstein, tej feralnej nocy znalazł swoją córkę zakrwawioną, co obudziło w nim podejrzenia, ze mogła być zamieszana w morderstwo. Te obawy wraz z upływem lat przemieniły się w jego umyśle osłabionym wiekiem, depresją i latami nadużywania narkotyków (bo ojciec Lucy był hipisem i jednocześnie dilerem) w prawdziwą obsesję. Wyobrażał więc sobie, że zabijając zadających niewygodne pytania mężczyzn, ratuje córkę przed więzieniem.

Brak wątku KGB

Większość najważniejszych wydarzeń „W głębi lasu” została w serialu pokazana w formie zmodyfikowanej, ale też choć częściowo wiernej. Tylko jeden wątek został całkowicie wyrzucony podczas prac nad scenariuszem lub montażem. Chodzi o powiązanie rodziny Copelanda z ZSRR i KGB. Zapewne wpływ na to miała chęć oszczędzenia czasu, bo przecież jak najbardziej ta historia mogłaby też funkcjonować w Polsce w latach 90.

W powieści okazuje się bowiem, że rodzina Copelandów, która wyemigrowała z Rosji radzieckiej do USA, osiągnęła to dzięki współpracy ojca Paula i Camille z KGB. Mężczyzna wydał należących do inteligencji dziadków swoich własnych dzieci, za co jego żona zapałała do niego głęboką nienawiścią. I właśnie dlatego kobieta ukrywa przed nim ocalenie Camille. Notabene na przestrzeni całej książki Paul spotyka się kilkukrotnie z wujem Soshem, również byłym agentem radzieckiego wywiadu, który pomaga mu odkryć prawdę o matce i miejscu przebywania siostry.

w głębi lasu netflix
Foto: W głębi lasu/Krzysztof Wiktor/Netflix

Co dokładnie stało się tej nocy?

I tutaj dochodzimy do centralnego pytania całej fabuły książki i serialu. W obu wersjach ta historia rozgrywa się dosyć podobnie. Jeden z opiekunów obozu namawia trójkę dzieciaków, żeby dali nauczkę popularnej dziewczynie, która jednemu z nich złamała serce. W książce zostaje ona przywiązana do drzewa i jest świadoma, gdy Wayne Steubens zaczyna podrzynać jej gardło. Serial przedstawia całą sytuację inaczej, gdyż scenarzyści w ewidentny sposób starali się lepiej wytłumaczyć obecność Kamili w tym towarzystwie. Dlatego dziewczyna próbuje się wieczorem zarazem zemścić na swoim obozowym chłopaku, który zdradza ją z przyszłą ofiarą.

Największa różnica w przedstawieniu tego zdarzenia przez oba dzieła objawia się tak naprawdę wcześniej. Chodzi bowiem o charakterystykę mordercy. Grany w serialu przez Krzysztofa Zarzeckiego Wojciech Malczak to cichy, wycofany człowiek, który skrywa w sobie jednak mordercze tendencje. Coben zarysowuje go z kolei jako znacznie młodszego chłopaka pełnego pewności siebie, dosyć agresywnego i mającego wyraźne motywacje seksualne. A przy okazji seryjnego mordercę, który do więzienia ostatecznie trafia nie z powodu wydarzeń na tym letnim obozie, ale kilku kolejnych zabójstw popełnionych w podobnych okolicznościach.

(Un)Happy End?

Zakończenie w obu historiach jest słodko-gorzkie, ale przyczyny takiego stanu rzeczy zostają o niebo lepiej wyjaśnione w powieści. Powód ostatecznego rozstania Pawła i Laury w serialu jest bowiem zupełnie niejasny, Tymczasem Coben wprost stwierdza, co powoduje obojgiem postaci. Paul w pewnym momencie domyśla się, że powodzenie planu Steubensa wymagało odciągnięcia również jego od pilnowania domków. I to właśnie było zadanie Lucy.

Dziewczyna nie wiedziała o prawdziwym planie drugiego z opiekunów, a przy tym od dawna podkochiwała się razem w Paulu, więc się zgodziła. A później przez lata zżerało ją poczucie winy, że okazała się pionkiem w morderczej grze. Przy czym amerykański pisarz zostawia otwarty do interpretacji finał, w którym sam Paul, czekający na parkingu na powrót Lucy, nie jest pewien, czy odjadą razem, czy w przeciwne strony. Nawiasem mówiąc, bardziej optymistyczne zakończenie czeka również w książce Camille, która – w przeciwieństwie do Kamili – mogła swobodnie żyć przez wszystkie te lata w Rosji, a nie zamknięta w klasztorze.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (14)

943 odpowiedzi na “Nie zrozumieliście czegoś w fabule „W głębi lasu”? Serial Netfliksa zmienił wiele w historii z książki”

    • Dokładnie, w dodatku jest za długi, momentami nużący. W dodatku wplatanie na siłę antysemityzmu w połowie lat 90 nic nie wnosi do fabuły poza poprawnością polityczna.

        • Michal K. właśnie zastanawiałam się, czy ten wątek był w książce czy to tylko poprawność Netflixa… zwłaszcza, że w filmie pada na jego temat zdanie mniej więcej ” źle się stało, że nas widziałeś” a później reszta historii która ni jak się do tego ma… Szkoda, że N wplata te wątki czy są potrzebne czy nie :(

      • Ale ten wątek nie jest na siłę – ma jak najbardziej sens. Nie wiem może ciebie w latach 90-tych nie było jeszcze w planach albo masz sklerozę – ale no ja akurat jestem Żydówką i mogę ci zaświadczyć że antysemityzmu to było wtedy duużo więcej niż dzisiaj. Ile to ja zeszytów wyrzuciłam bo mi tam ktoś tarczę Dawida na sxubienicy namazał albo Jude Raus…
        Wątek homoseksualny – serio to trwa może ze 2 sekundy, jak mrugniesz albo wyjdziesz do kibla to nie zauważysz. Jeśli dla Michała K. to jest aż tak problematyczne to sugeruje udać się do psychiatry bo masz chłopie poważny problem psychiczny… naprawdę nie żartuje.

  1. A czy w książce jest wyjaśnione co kierowało Perkowskim/Kowalskim, że po latach postanowił odwiedzić Goldsztajna? jeżeli nie to bardzo duża luka w fabule, przecież od tego zaczęły się wydarzenia 2019 które doprowadziły do wyjaśnienia 1994. Moje wątpliwości budzi zresztą też, to skąd detektyw poznał historię Pawła i Laury? detektywi nie są wróżkami, tylko ludźmi, a wątpię aby bohaterowie opowiadali o tym wszystkim do okola, więc jak zjawił sie detektyw to od koto się dowiedział?

  2. Moim zdaniem serial całkiem dobry a po przeczytaniu tego artykułu nie sądzę że rozwiązania w serialu inne niż w książce są tak złe. Dla mnie np. było jasne dlaczego Laura nie została z Pawłem i po to była postać jej męża. Pewnie to dla niej był trudny wybór i ostatecznie mimo że wydawało się że zostanie z Pawłem wybrała męża.
    Dobrze moim zdaniem jest też zmieniony wątek zabójstwa Artura przez ojca Laury Dawida. W serialu wydaje mi się że oszalał z powodu oskarżeń a przede wszystkim starty całego majątku na wypłaty odszkodowań. I teraz okazuje się że Artur, za którego jego rodzice wzięli tyle kasy żyje i że to wszystko było uknute. Szaleniec mógł się zdenerwować. Tak samo na Pawła bo jego ojciec też wziął kasę, a teraz okazuje się że jeśli Artur żyje to Kamila może też.

  3. Jak na początku zobaczyłem Malczaka, pierwsze co pomyślałem zboczeniec i morderca. Ojciec Laury też mi się wydał jakiś dziwny, szemrany jakby coś ukrywał co się zresztą potwierdziło.Ogólnie serial w miarę ok ale faktycznie za długi i w miarę przewidywalny. Mogli zrobić film. No i najważniejsze Laura za młodu mnie zachwyciła urodą, wdziękiem itd. Jej starsza wersja (moim zdaniem źle dobrana aktorka) już nie.

  4. W szkole na języku polskim kiedyś dawno temu uczyli co to jest ekranizacja i adaptacja. Widać teraz już tego nie robią a szkoda…
    To jest adaptacja – więc to ma nie być jak w książce, bo wiecie na tym polega adaptowanie czegoś na język filmu / teatru. Robisz to trochę inaczej, tu dodasz – tam odejmiesz.
    Książka akurat jest dość sztampowym czytadłem do autobusu – więc naprawdę nie ma się czym podniecać że coś zmienili w adaptacji. Zresztą i tak jej pewnie nie czytaliście więc serio w czym problem? :D

    Serial bardzo fajny – przemyślany, te wątki dodane bardzo dobrze oddają klimat lat 90-tych. Tak antysemityzm był wtedy dość mocny, wiem bo jako Żydówka miała okazje to testować. To że wy albo się jeszcze wtedy nie urodziliście albo nie wiem – macie sklerozę z Alzheimerem – to już wasz problem. Ten wątek zresztą… tam chodzi o szukanie kozła ofiarnego, a że ten kozioł jest akurat Żydem – mniej istotne. Wątek homoseksualny – ma jakiś sens, bo coś tam wyjaśnia w motywacji bohaterów; która to motywacja tak naprawdę nie jest specjalnie “logiczna”. Ale przez to ludzka. Nie lubię jak seriale wszystko prezentują na zasadzie 1 2 3, wolę jak postacie są chaotyczne a ich motywacje nie do końca zrozumiałe – bo wtedy te postacie zachowują się jak istoty ludzkie a nie wycięte z kartonu. Nie wiem, może dla niektórych serial był po prostu za trudny? Za wymagający? Mimo że wcale nie był?
    Chętnie bym obejrzała jakiś drugi sezon, ale no nie musieli by solidnie popracować nad jakąś nową historią. Bo w sumie bohaterów już mają.

    A i dla dzieci nie znających języka polskiego – “poprawność polityczna” oznacza że jak komuś mówimy że jest idiotą, to mówimy mu to tak żeby nie użyć słowa idiota i generalnie żeby nie poczuł się obrażony. To nie o to chodzi że ktoś gdzieś dodaje Żydów, LGBT czy czarnoskórych, Azjatów czy kobiety – to akurat tak po prostu świat wygląda, że są tam Żydzi, LGBT, czarnoskórzy, Azjaci, kobiety. Jeśli naprawdę macie z tym problem – psychiatra. Serio, bo to jest problem psychiczny – wasz, nie reszty świata…

  5. Zwiastun i “polskość” serialu zachęciły mnie do obejrzenia. Niestety ta “polskość” właśnie w połowie pierwszego odcinka mnie zniechęciła. Przyznaję, że nie znam książki, a wiadomo, że z piasku bicza nie ukręcisz, ale z serialu po prostu zieje nudą, nic nie wnoszącymi scenami (np. po co te sceny z uczestnikami obozu mówiącymi klika słów o sobie?) i sennym klimatem. To chyba taka cecha polskich produkcji, że muszą być rozciągnięte sceny o niczym, pseudoartystyczne ujęcia, a fabuła posuwa się do przodu w żółwim tempie. Z podobnych względów odpadłem w trakcie Belfra i 1983 – za wolno się tam wszystko dzieje – żal czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...