Jan Paweł II w komiksie. Obrazkowa seria opowiada o historii Kościoła, również tej brutalnej

Opinia/Komiksy 09.06.2020
Jan Paweł II w komiksie. Obrazkowa seria opowiada o historii Kościoła, również tej brutalnej

Jan Paweł II w komiksie. Obrazkowa seria opowiada o historii Kościoła, również tej brutalnej

Dwa komiksy, dwóch papieży, dwie różne historie i dwie zupełnie inne opowieści. Przeczytałem komiksy o Janie Pawle II i Leonie I Wielkim i jestem nimi zaintrygowany.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że rozsądna dyskusja o pontyfikacie Jana Pawła II i jego wpływie na wielką politykę, kształtowanie postaw obywatelskich. Dzisiaj, gdy Wojtyła stał się memem, a w sieci dominuje raczej krytyka i kościelne skandale, wiem, że na dyskusję zostało bardzo mało miejsca. Z tym większą przyjemnością i – nie ukrywam – nadzieją wziąłem do ręki dwa komiksy wydane przez wydawnictwo Egmont. Jeden opowiada właśnie o pontyfikacie Jana Pawła II, a drugi o Leonie I Wielkim.

leon i wielki

Jeśli czujecie się skonfundowani, to nic nie szkodzi. Leon I nie ma przecież pomnika na każdym skwerze, chwytliwej piosenki i tłumu pamiętającego o jego słowach tylko wtedy, gdy leży to w jego interesie. Papież, nazwany przez potomnych Wielkim żył w V wieku (nie muszę chyba dodawać, że naszej ery) i wsławił się tym, iż żyjąc w bardzo niespokojnych czasach, dbał o Kościół, ale nie tylko. Był między innymi posłem cesarza i przekonał idącego na Rzym Attylę, aby ten zawrócił.

Gdy zestawimy Leona Wielkiego i Jana Pawła II z tłem historycznym, to opowieści o nich mogą być w pewien sposób podobne.

Karol Wojtyła również był zaangażowany w politykę. Jego pielgrzymki do Polski, kazania i wizyty u najważniejszych światowych polityków bardzo często miały wpływ na dynamikę politycznych wydarzeń. Nawet sam wybór obywatela państwa zasłoniętego żelazną kurtyną miał mocno polityczny wymiar. Rzecz w tym, że oba komiksy „Leon I Wielki. Pogromca Attyli” i „Jan Paweł II. Nie lękajcie się” mają zupełnie inne podejście do swoich bohaterów.

Z jednej strony nie ma w tym nic zaskakującego, bo przecież oba dzieła zostały stworzone przez innych autorów, a ich celem nie jest wierne przedstawianie faktów, a jedynie przystępne wprowadzenie w dzieje Kościoła. Z drugiej jednak odnoszę wrażenie, że komiksowi o polskim papieżu przydałby się większy dystans. Nie mam tu na myśli nawet dystansowania się od bohatera – bo seria przedstawia ważnych dla Kościoła papieży i robi to z godnym hagiografii zapałem – ale raczej czas. Opowieści nie służy bowiem, że emocje związane z Wojtyłą są tak nieodległe.

Widać to doskonale, gdy zaczynamy czytać historię Leona I Wielkiego, ta jest oczywiście ugrzeczniona, niespecjalnie zniuansowania. Takie jest założenie tych zeszytów – zmieścić esencję wielkości danej postaci na zaledwie kilkudziesięciu kartach. Wielkości, dodajmy, dyskusyjnej w przypadku postaci historycznych.

Co jest jednak istotne w przypadku komiksów „Leon I Wielki. Pogromca Attyli” i „Jan Paweł II. Nie lękajcie się”, to fakt, iż to w gruncie rzeczy opowieści przyzwoite.

jan pawel ii

Bardzo uśrednione, ale na tyle uczciwe w swojej hagiograficznej bezpośredniości, że nie razi zupełnie, iż brakuje im dwuznaczności czy głębi. Wydaje mi się jednak, iż to właśnie historia „Leon I Wielki. Pogromca Attyli” jest napisana sprawniej. Jest w niej niepokojący klimat schyłku starożytności, nieźle sportretowany sam tytułowy bohater.

Mam tylko kilka wątpliwości co do tego, do kogo skierowane są te opowieści. Z jednej strony są bardzo bezpiecznie napisane. Nie ma w nich kontrowersji, nie epatuje się w nich zanadto przemocą. Ale konstrukcyjnie nie są wcale takie proste. „Leon I Wielki. Pogromca Attyli” prowadzi nas przez zawiłości świata schyłkowego antyku, a „Jan Paweł II. Nie lękajcie się” obiera perspektywę reżysera, który chce nakręcić film dokumentalny. Z jednej strony to dobrze, że forma jest interesująca i do tego tak inna w obu przypadkach, a z drugiej, cóż, to sprawia, iż młodszy czytelnik może się w tym pogubić.

Warto jednak docenić, że oba religijne komiksy mają na końcu kilka stron poświęconych opisanym wydarzeniom i postaciom.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (3)

4 odpowiedzi na “Jan Paweł II w komiksie. Obrazkowa seria opowiada o historii Kościoła, również tej brutalnej”

  1. Jan Paweł II obrzydliwa postac, ktora stoi za zalozeniem na Polski umeczony Narod chomąta w postaci konkordatu / haraczu w wysokosci od 14 do 18 mld pln rocznie placonego na watykan. Żyd zrodzony z żydowki ktory ukrywal przed Polakami agenturalnosc Tw bolka i wielu negatywnych zmian jakie mialy nastąpić i nastąpiły. I na koniec kanalia ukrywająca pedofilie w kosciele

      • A propo haraczu jaki biedni Polacy musza placic a co sie usankcjonowalo poniekad konkordatem to prosze wpisac w youtube Kuba wątły tv odc 108. Matka jp2 była zydowka co jest potwierdzone wiec on sam rowniez byl zydem a nie Polakiem, zwykly fakt. Prawdopodobnie dlatego tylko zostal wybrany papiezem, zeby dzialac w okreslonym interesie. Wywiad watykanski ktory byl zawsze powiazany z racji pseudo prawicowosci z cia na pewno wiedzial o agenturalnosci tw bolka wiex papiez tez o tym wiedzial, zreszta czytalem o tym kiedys ze sam papiez to przyznal ale myslal ze tw bolek sie zmieni i ze Polska potrzebowala zmian itp. Co do pedofilstwa to sam jp2 zlagodzil kare za pedofilie w kosciele w 1983 roku. Ponadto naplul w twarz wszystkim Chrzescijanom ktorzy zostali zamorodowani bestialsko przez muzulmanow tym ze w 2002 roku w styczniu uklonil sie przez koranem i go ucalowal. Jego miejsce jest w piekle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...