„Postępowa” J.K. Rowling rozsierdziła lewicę. Zaatakowała osoby niebinarne

News/Książki 08.06.2020
„Postępowa” J.K. Rowling rozsierdziła lewicę. Zaatakowała osoby niebinarne

„Postępowa” J.K. Rowling rozsierdziła lewicę. Zaatakowała osoby niebinarne

J.K. Rowling to jedna z najmocniej uwielbianych autorek literatury młodzieżowej. Pisarka w ostatnich latach budzi jednak emocje z jeszcze jednego powodu – bardzo mocno angażuje się w spory polityczne i ideologiczne. Teraz na nowo wzbudziła duże kontrowersje serią komentarzy na temat osób niebinarnych i kobiecości.

Niewiele jest osób urodzonych po 1980 roku, które nigdy w swoim życiu nie czytały choć jednej książki J.K. Rowling. Autorka „Harry’ego Pottera” i cyklu „Cormoran Strike” może się pochwalić statusem jednej z najpoczytniejszych współczesnych pisarek. Jej popularność przekłada się też jednak na zainteresowanie poza książkowymi projektami i działalnością publiczną. Pod wieloma względami trudno cokolwiek Rowling zarzucić – Brytyjka często angażuje się w działalność charytatywną i przeznaczą część swojego olbrzymiego majątku na pomoc osobom będącym w trudnej sytuacji życiowej.

Jednocześnie nie ma wątpliwości, że J.K. Rowling to postać bardzo kontrowersyjna. Z wielu różnych powodów. Nie brak fanów serii „Harry Potter”, którzy do jej pomysłodawczyni mają stosunek bardzo cierpki (podobnie jak swego czasu wielbiciele „Star Wars” do George’a Lucasa). W ostatnich latach pisarka zasłynęła bowiem dziwacznymi pomysłami na poszerzanie świata magii i czarodziejstwa, częstymi zmianami w ustalonej fabule cyklu oraz podupadającą jakością wszelkiego rodzaju spin-offów, przy których brała udział.

J.K. Rowling bywa krytykowana na równi przez prawicę i lewicę. Obecnie wzbudziła oburzenie komentarzami na temat niebinarności.

Pisarka zareagowała na artykuł poświęcony 1,8 mld dziewczyn, kobiet i osób niebinarnych, które miesiączkują, a w trakcie pandemii koronawirusa mają ograniczony dostęp do środków sanitarnych czy prywatnych przestrzeni. Mimo, że w tekście wspomina się o różnych osobach radzących sobie z menstruacją, Rowling najwyraźniej zdenerwował tytuł mówiący o „ludziach, którzy miesiączkują”. Dlatego w ironiczny sposób wyraziła swój sprzeciw, nie mogąc sobie przypomnieć słowa „kobieta”.

Na J.K. Rowling posypały się gromy.

Tym bardziej, że nie była to pierwsza sytuacja, gdy autorka otwarcie sprzeciwiała się zestawianiu osób transpłciowych na równi z kobietami. W grudniu 2019 roku Rowling wystąpiła w obronie Mayi Forstater wyrzuconej z pracy za transfobiczne komentarze. Pisarka zaznaczyła, że w jej mniemaniu istnienie płci biologicznej nie powinno być ukrywane, a zwalnianie z tego powodu ludzi to skandal. Większość osób uznała jednak jej ówczesny wpis za przyzwolenie na dalszą dyskryminację osób dokonujących tranzycji.

Komentujący i teraz zarzucili jej brak wrażliwości oraz wiedzy. W stronę twórczyni „Harry’ego Pottera” padły też niezwykle mocne, obraźliwe określenia, na co odpowiedziała kolejnymi tweetami.

Pisarce wytknięto liczne stereotypy, na których oparła swój słynny cykl o młodym czarodzieju. I to, że po fakcie próbowała je zatuszować.

Wiele zmian wprowadzanych przez Rowling już po zakończeniu ostatniej powieści o Harrym, Hermionie i Ronie miało ewidentnie na celu zbudowanie większej różnorodności wśród bohaterów. Po fakcie okazało się m.in. że Dumbledore’a i Grindelwalda łączyła intensywna relacja seksualna,a Hermiona mogła być czarnoskóra. W samej treści książek o niczym podobnym nie było mowy (a czasem znajdowało się tam coś wprost przeciwnego do późniejszych twierdzeń pisarki), więc fani czuli zrozumiałe skonfundowanie.

Wydało im się to w pewnym sensie fałszywe. Bo przecież nikt nie bronił Rowling uczynić któregokolwiek z pierwszoplanowych bohaterów osobą o innym kolorze skóry niż biały. Nie zrobiła tego, co też przecież nie przesądza o słabości jej literatury. Już po zakończeniu cyklu nagle stwierdziła jednak, że bliżej jej pod tym względem do lewicowych ideałów. I spróbowała wkupić się w łaski tego środowiska, choć wcześniej nie wykonała należytej pracy, żeby na to zasłużyć. Co w pewnym sensie sprawiło (w połączeniu z jej komentarzami na temat osób niebinarnych), że obie strony ideologicznego sporu coraz częściej upatrują w niej swojego przeciwnika.

Serię „Harry Potter” obejrzycie w całości na platformie Netflix.

Teksty, które musisz przeczytać:

Kto się wstydzi „Przyjaciół” i „Harry’ego Pottera”? Polacy ujawniają prawdę o swoich popkulturowych guilty pleasures

Zjawisko grzesznej przyjemności używane w kontekście filmów, seriali, gier czy książek funkcjonuje w popkulturze od wielu lat. Nowy raport badawczy poświęcony guilty pleasure pokazuje jednak, że wśród wstydliwych tytułów wskazywanych przez Polaków nie brakuje niezwykle popularnych dzieł. Czyli oglądamy, choć uważamy je za fatalne?

Artykuł/Trendy 21.09.2020

Dołącz do dyskusji (35)

251 odpowiedzi na “„Postępowa” J.K. Rowling rozsierdziła lewicę. Zaatakowała osoby niebinarne”

    • Ej, uważasz, że kobiety istnieją do tego by je można było gwałcić? Tak twierdzą w wewnętrznych czatach ludzie od Korwina?
      Bo jak na podstawie krytyki Rowling przez jednostki uznajesz, że istnieje jakaś cała duża grupa “antify nazifeminizm LGBT” to w drugą stronę też to działa.

      • Lewica pożarła własny ogon. Rowling zdradzała w swoich książkach za dużo przekazów na temat świata, tak jak Terry Pratchett o płaskiej Ziemi. Jego wizja żółwia z czterema słoniami pochodzi z kultu Indyjskiego, na Ziemi było co najmniej osiem cywilizacji i każda w to samo wierzyła w firmament.

  1. J.K. Rowling nie jako pierwsza i pewnie nie ostatnia potknęła się na trasie “postępowego” wyścigu, który nabrał już jakiegoś szaleńczego tempa i chyba zgubił kierunek przy okazji systematycznie odsuwając linię mety coraz dalej.

    Jej komentarze “wsteczne” o bohaterach książek faktycznie zawsze były dziwne i zraziły część czytelników z obydwu stron, ale cóż – jej twórczość, w sumie ma prawo mówić co chce. Dopadło ją ostatecznie to, że w obecnych czasach dla niektórych środowisk nigdy nie będziesz dostatecznie tolerancyjny. Zawsze znajdzie się problem, zawsze kogoś urazisz.

    I ostatecznie jesteśmy w sytuacji w której ludzie, którzy kiedyś wspierali zwykłe równouprawnienie mniejszości seksualnych i ich godne życie w społeczeństwie nagle drapią się po głowach ze zdziwieniem widząc, że oczekuje się od nich, że będą głosić tezy o miesiączkowaniu osób, które fizycznie nie są kobietami, zgadzać się na usunięcie podziału na dwie płci, wspierać ludzi, którzy z faktu samego należenia do mniejszości tworzą czasem nawet zwyczajnie swój zawód.

    To się nie obroni. Ludzie od tego uciekną, balonik pęknie.

    • Ale mniejszość seksualna to geje i lesbijki. Nie ma to nic wspólnego z transseksualizmem, który jest związany z tożsamością płciową. Poza tym, nawet wiele osób trans zgadza się z Rowling.

      • Zgoda, ale niezależnie od tego, że jedni to mniejszość, a drudzy to tożsamość dobrowolnie połączyli swoje pierwsze literki w “LGBT”.

        Jeśli część osób trans zgadza się z Rowling to znaczy, że im nie odbiło na własnym punkcie. Ale niestety reprezentowani są w inny sposób.

    • Mała uwaga. Chodziło o miesiączkowanie osób, które fizycznie są płci żeńskiej, ale np. mają męską tożsamość płciową i są w procesie tranzycji lub się do niego przygotowują. Nie są kobietami, ponieważ w okresie prenatalnym ich tożsamość została ukształtowana inaczej, lecz menstruują ze względów hormonalnych – stąd “ludzie, którzy menstruują”. Nie widzę nic zdrożnego w tym określeniu, a reakcja Rowling była, delikatnie rzecz ujmując, idiotyczna, zwłaszcza biorąc pod uwagę któreś z jej zapewnień, że “zna i kocha osoby transpłciowe”. Jeśli zna, to powinna rozumieć istotę transseksualizmu.

  2. Witamy w hiperrzeczywistości Baudrillarda. Nie ma Prawdy, Boga, Rzeczywistości, znaki odsyłają do innych znaków, Wielkie Narracje zostały obalone, wygrywa ten, kto jest lepszym sofistą.

    • Oczywiście, needless to say: szacunek się należy wszystkim, tak Rowling, jak i osobom, które się z nią nie zgadzają. Jedyne, co trzeba, to kultury wypowiedzi i dyskusji.

    • Bo jesteś normalny.

      Tylko uważaj, niedługo może się okazać, że nie zmieniając wcale poglądów już z lewicy nie jesteś. Bo lewica już sobie poszła o wiele dalej i punkty widzenia macie już całkiem odmienne ;)

      • @disqus_MopvUzzsHx:disqus to co robisz to walka ze strachem na wróble, definiujesz sobie lewicę w jakich sposób i później stwierdzasz, że jak ktoś się nazywa lewica to musi mieć poglądy jakie Ty im nadajesz.
        Na lewicy jest masa ruchów, “lewicowy” jest Sam Harris i Dan Dennett których część social-justice-warriors chce deplatformować i ogólnie ścigać.

        • Hmm.. Spoko, ale to nie jest już trochę zabawa w semantykę? Więc poprawiam: “część lewicy” lub “środowiska lewicowe”. I już gra.

          Umówmy się, Sam Harris jeszcze jest ewentualnie rozpoznawalny, chociaż i tak mniej niż kiedyś. A i tak musisz być człowiekiem, który się czymś interesuje i rozgląda żeby go znać. Daniel Dennett to już w ogóle jakiś 7 krąg wtajemniczenia dla przeciętnego człowieka.

          Za to środowiska i ruchy dyskutujące z Rowling są na froncie i głośne, na ulicach i w artykułach Spider’s Web. Wszędzie z palcem wytykającym Ci kogo dzisiaj obraziłeś. To nie ja sobie definiuję. Definiują najgłośniejsi i najliczniejsi. Ci z siłą przebicia – jak nie na papierze to w masowej świadomości. I do ich poglądów się odnoszę – zgadza się.

          Jak coś stuka kopytami to myślę koń, nie zebra.

  3. Hmm, kiedyś “progresywni” się śmiali z religijnych, że wierzą w bajki i zaprzeczają nauce. Teraz konserwatyści że zdumieniem patrzą jak “progresywni” starają się stworzyć alternatywną rzeczywistość.

    A pani Rowling powinna sobie w końcu zdać sprawę, że ma, jak to mawiają Amerykanie “f*ck you money”, może mówić co jej się podoba i powinna przestać przepraszać za wszystkie swoje opinie, które się spotkają z krytyką.

    Tak w ogóle to ja tam nie widzę nigdzie, żadnego ataku ze strony Rowling – tylko stwierdzenie faktu. Atak to nastąpił dopiero w odpowiedzi.

    • @FallingStickman:disqus nie progresywni, a pewne osoby progresywne.
      De facto to social-justice-warriors to jest ten sam rodzaj ludzi (tylko z innymi poglądami) którzy są też na prawicy (w centrum też, może mniej) czyli ludzie którzy za swoją misję uważają walkę ze wszelką w ich odczuciu niesprawiedliwością, czy to ze “skostniałym społeczeństwem”, “rządem”, “socjalistami” i tak dalej.
      No i wielu konserwatystów też żyje w alternatywnej rzeczywistości, np. takiej gdzie nie ma globalnego ocieplenia, takiej gdzie “szaleje propaganda LGBT” i gender.

  4. Najlepszą odpowiedź dla tego całego wzburzonego moralnie i poprawnie politycznie motłochu miał Ricky Gervais jak zarzucili mu akurat rasizm: – I identify as black.

  5. jestem lewa, czasem nawet lgbt — i cześć i chwała Rowling za te słowa (nie pierwsze już zresztą w tym temacie). nie po to qrwa kobiety walczyły (i walczą!) ze stygmą dotyczącą “okolic intymnych”, “tych dni”, “lekarzy od wiesz czego”, i innych żenujących eufemizmów, żeby teraz się w imię <1% cenzurować.

    • Nie było cenzury :) W tamtym artykule była mowa o kobietach, dziewczynach i osobach, które miesiączkują. Osobach, bo nie mają żeńskiej tożsamości płciowej np. z racji faktu bycia transseksualistami albo osobami niebinarnymi (np. interseksualistami). Tytuł dotyczył wszystkich tych ludzi. Jak dla mnie kobieta jest bezsprzecznie człowiekiem, a “kobiecość”, czymkolwiek by była, raczej nie sprowadza się tylko do menstruacji – kobieta, która przestała miesiączkować, z całą pewnością nie przestała być kobietą ani człowiekiem. Stąd tekst Rowling był żenujący, godny wyśmiania i wytykania. Czy to znaczy, że ma paść ofiarą cansel culture? Nie, bo to nieuczciwe (nie można przekreślić czyjegoś całego dorobku, tylko dlatego, że jest idiotą/idiotką w jakiejś kwestii) i zabija istotę dyskusji.

  6. Jezu myślałem, że odjebala kolejna głupotę jak z tym bumbladorem i grimesem. A ona po prostu głośno powiedziała to co kazdy myśli tylko boi się tego choćby wyszeptać. Szczerze ten wpis sprawił, że mam o niej znacznie lepsze zdanie.

  7. Jaką znowu lewice/prawice ludzie czy wy już nie jesteście w stanie myśleć samodzielnie tylko musicie zaraz temat do szufladki jakiejś wymyślonej przez któregoś towarzysza wciskać?

    Wyprali wam już te móżdżki totalnie.

  8. Bo ludziom (szczególnie młodym) pomieszało się już zupełnie w głowach. Cokolwiek człowiek nie powie, to zawsze znajdzie się jakiś jednorożec lub jeleń (wiadomo o co chodzi) który poczuje się urażony. A media mają z tego ubaw bo zaraz poleci masowy artykuł i cała genderowa propaganda.

      • A aktualnie w angielskim preferują “gender” nad “sex”, no oba słowa oznaczają to samo, ale to drugie to się z seksem za bardzo kojarzy.
        Czym innym jest “gender” w kontekście socjologii. Ale mam wrażenie że ludzie nie rozumieją że istnieje język zwykły, potoczny i język naukowy. Ten drugi może używać tych samych słów, ale w nieco innym znaczeniu. Niekoniecznie zrozumiałym dla ludzi którzy się danym tematem nie zajmują :D

      • Napisać że gender to płeć by później wkleić link gdzie “Gender, czyli kulturowy składnik tożsamości płciowej”. Samozaoranie poziom amator.

  9. Dlaczego to Chiny, a nie USA zwyciężą wyścig o miano hegemona świata. W Chinach rządzi zdrowy rozsądek podczas gdy w świecie zachodu jakieś abstrakcyjne dyskusje o niczym.

    • on jeszcze sie zastanawia czy jest człowiekiem czy zlepkiem komórek albo zygotą, jego rodzice sie zastanawiaja ze poddac to cos eutanazji czy nie. Ale on wchodzac do działu meskiego obraza transpłciowe osoby

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...