TVP pokazała „Nic się nie stało”. Szkoda, że Sylwester Latkowski zapomniał pokazać dowodów

Opinia/Film 21.05.2020
TVP pokazała „Nic się nie stało”. Szkoda, że Sylwester Latkowski zapomniał pokazać dowodów

TVP pokazała „Nic się nie stało”. Szkoda, że Sylwester Latkowski zapomniał pokazać dowodów

Temat seksualnego wykorzystywania nieletnich po raz drugi w ciągu tygodnia wszedł na pierwsze strony gazet. Burzę komentarzy najpierw wywołał film „Zabawa w chowanego” braci Sekielskich, a teraz produkcja „Nic się nie stało”. Po filmie Sylwester Latkowski ostro zaatakował celebrytów, ale ani razu nie pokazał żadnych dowodów na udział kogokolwiek znanego w aferze pedofilskiej.

Komentowanie i dyskusja na temat takich produkcji dokumentalnych jak „Zabawa w chowanego” czy „Nic się nie stało” nigdy nie jest łatwe. Mowa przecież o filmach, które wyciągają na wierzch cały ból i cierpienie ofiar pedofili. Jakiekolwiek krytykowanie filmu może więc zostać odebrane jako lekceważenie ich doświadczeń lub wręcz stawanie po stronie oprawców. Bez względu na to, jak dobrze dziennikarz uargumentuje swoje wątpliwości, zawsze znajdzie się ktoś, kto dojdzie do takiego wniosku.

Zawsze z tyłu głowy pozostaje też myśl, czy medialna wrzawa wokół tematu nie zaszkodzi jeszcze bardziej ofiarom i nie pogłębi ich traumy. Nikt przecież tego nie chce i dlatego wskazana jest szczególna ostrożność. Z drugiej strony gorące reakcje zarówno na wątek lawendowej mafii w dziele Tomasza Sekielskiego, jak i mocne oskarżenia Sylwestra Latkowskiego, pokazują wagę problemu. Podobnie jak pierwsze odpowiedzi celebrytów pokazanych w „Nic się nie stało” oraz zapowiedź zdecydowanych działań ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości (powstanie specjalny zespół śledczych powołany do ponownego zbadania sprawy). Trudno to wszystko pozostawić bez komentarza.

Sylwester Latkowski nie zrobił filmu o pedofilii w środowisku polskich artystów. Choć przed i po premierze „Nic się nie stało” próbował stworzyć takie wrażenie.

W pewnym sensie nikt nie zaszkodził dokumentowi o sprawie Zatoki Sztuki bardziej niż były prezes TVP Jacek Kurski, który nazywał go „prawdziwą bombą” i zapowiadał jako dzieło pokazujące pedofilię i hipokryzję środowiska celebrytów. „Nic się nie stało” zostało w ten sposób wykorzystane jako oręż w walce z filmami o pedofilii w Kościele katolickim. Prawa strona ideologicznego sporu nie o dzisiaj twierdzi, że pedofili wśród księży była garstka, a tymczasem liberalne media nie chcą pochylić się nad podobnymi problemami w reszcie wpływowych środowisk.

W samym filmie Latkowski nie podejmuje jednak tego wątku. Jego dokument dotyczy sprawy Krystiana W. ps. „Krystek” i innych osób powiązanych z Zatoką Sztuki, w tym jej współzałożyciela Marcina T. Obecnie toczy się sprawa karna dotycząca obu mężczyzn, a na jej wyrok czekają rodziny pokrzywdzonych dziewczyn. Rodzina 14-letniej Anaid z Gdańska czuje się zawiedziona działaniami śledczych i późniejszymi decyzjami prokuratury, która umorzyła część początkowych oskarżeń. Co to wszystko ma wspólnego z celebrytami? Według Latkowskiego bardzo dużo, a koronnym argumentem ma być to, że przyjeżdżali oni do sopockiego klubu. A później wystąpili w jego obronie, gdy prezydent Jacek Karnowski wypowiedział umowę dzierżawy.

Sylwester Latkowski tworzy atmosferę podejrzeń, ale nie przedstawia żadnych dowodów. Nie mówi nawet o konkretnych wydarzeniach.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

‼️‼️‼️‼️‼️‼️‼️‼️‼️‼️‼️‼️‼️‼️

Post udostępniony przez N🔺tH (@nataliasiwiec.official)

Sam fakt, że ktoś z Warszawy pojechał do Trójmiasta i bawił się tam w klubie, nie może wystarczać jako dowód jego powiązania z aferą stręczycielską. W Zatoce Sztuki (o czym w dokumencie się niemal nie mówi) organizowane były też liczne eventy i wydarzenia kulturalne, na które poszczególne osoby ze środowiska artystycznego były zapraszane. Czy to oznacza, żadna ze wskazanych w filmie znanych twarzy nie ma nic na sumieniu? Niekoniecznie, ale za mocnymi oskarżeniami muszą stać jeszcze mocniejsze dowody. Tych w „Nic się nie stało” zabrakło. W rzeczywistości nie pojawiły się tam nawet jakiekolwiek solidne hipotezy, a jedynie niejasne insynuacje.

Można się było więc spodziewać, że pokazane w filmie osoby szybko wystąpią w obronie dobrego imienia. Pierwsze oświadczenia Natalii Siwiec i Kuby Wojewódzkiego już się pojawiły. Gwiazdor TVN-u zapowiedział zresztą pozwy przeciwko Latkowskiemu i Telewizji Polskiej. Część osób potraktuje to zapewne jako swoiste przyznanie się do winy i początek nagonki na autora dokumentu. W polskim państwie prawa każdy ma jednak możliwość sądowej obrony swojej reputacji, a akurat w tym wypadku zabrakło dowodów usprawiedliwiających tak wyraźny atak na konkretne osoby ze środowiska celebrytów.

A przecież sam film był tylko wstępem do najmocniejszych oskarżeń, które padły w trakcie „debaty” po jego emisji.

Sylwester Latkowski rozpoczął tamto spotkanie od bezpośredniego wyróżnienia Borysa Szyca, Kuby Wojewódzkiego oraz Radosława Majdana jako osób będących świadkami wydarzeń w Zatoce Sztuki. Później wskazał też Jarosława Bieniuka, który miał być z tego powodu rzekomo szantażowany. Z jego emocjonalnego wystąpienia nie wynika jednak, czy wspomniane osoby były tylko świadkami nielegalnych czynów, czy może brały w nich udział. I czy milczą z obawy przed szantażem, czy może próbują się chronić przed ławą oskarżonych.

Latkowski nie poparł swoich słów żadnymi dowodami czy choćby konkretami. Mówi, że coś się wydarzyło, ale nie podaje, co konkretnie. Skąd ma zresztą wiedzą o zaangażowaniu celebrytów? Ma zeznania świadków lub ofiar? A może sam rozmawiał z wymienionymi aktorami i byłymi piłkarzami? W trakcie „debaty” wspomina o jakichś nagraniach, ale żaden z pozostałych uczestników rozmowy nie wrócił do tego wątku. Jakie to nagrania? Czy Latkowski je widział/słyszał? Czy jest w ich posiadaniu, ale jeśli nie, to kto jest ich autorem? I czy dokumentalista ma pewność, co do wiarygodności tych materiałów? Podobne pytania można by jeszcze długo mnożyć, ale to dlatego, że waga oskarżeń wysuniętych w po premierze „Nic się nie stało” jest całkowicie niewspółmierna do przedstawionych konkretów.

Nawet teza o zmowie milczenia wobec tematu Zatoki Sztuki została przedstawiona przeraźliwie chaotycznie.

Uczestnicy „debaty” w TVP 1 ochoczo wypowiadali się na temat zasłony milczenia spuszczonej na pedofilię w środowisku artystycznym i sprawę z Sopotu. Jednocześnie mieli pretensje do artystów stających w obronie tego lokalu, choć „sprawa stręczycieli i pedofilów była już znana”. Czyli jak w końcu było? Wszyscy wiedzieli, czy nie wiedział nikt, bo wpływowe osoby tuszowały nielegalną działalność? Obie wersje nie mogą być prawdziwe w tym samym momencie.

A skoro sam Latkowski pisał o tej sprawie na łamach mediów, informowały o niej Wprost czy Gazeta Wyborcza, a nawet powstał reportaż „Zatoka świń” wydany przez Agorę, to na czym odgórnie narzucone milczenie miało polegać? Jeżeli na zaangażowaniu celebrytów, to ponownie wracamy do kwestii dowodów i pytania, czy Sylwester Latkowski jest w ich posiadaniu. Wszystko to budzi olbrzymie emocje w Polakach i dyskusja wokół „Nic się nie stało” nie minie prędko. Niezwykle istotny i prawy czyn, jakim było wsparcie ofiar i ich rodzin oraz oddanie im głosu w debacie publicznej, nie stanowi jednak usprawiedliwienia niepopartych dowodami oskarżeń. Bo przecież, jeśli jest w nich choć ziarno prawdy, to wszyscy życzymy sobie jak najszybszego zatrzymania sprawców.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (76)

777 odpowiedzi na “TVP pokazała „Nic się nie stało”. Szkoda, że Sylwester Latkowski zapomniał pokazać dowodów”

  1. nie mogę znaleźć na Spiders web artykułu o filmie Sekielskiego i jego informatorze….
    Marek L., główny informator współpracujący z Tomaszem Sekielskim przy filmie o księżach pedofilach, były prezes Fundacji „Nie lękajcie się”, został tydzień temu oskarżony przez szczecińską prokuraturę o oszustwo. Szkoda, że zapomnieliście o tym napisać….

    • Co to ma wspólnego z poszkodowanymi osobami ?
      Co to ma wspólnego z filmem “Zabawa w chowanego” ?
      Co to ma wspólnego z okólnikiem Ziobry o obowiązku przekazywania wszystkich spraw pedofilii w Kościele pod jego bezpośrednie skrzydła ?

    • oskarżyć można każdego. Pytanie czy ktoś jest winny. Sekielski miał na filmie przyznanie się księży (ukryte kamery), Latkowski nie ma nic nagrane tylko inscenizacje. Poziom dokumentu jest duża różnica. Jeden zdobył dowodu a drugi tylko zarzuca i apeluje/pyta (bez dowodów ) i opiera się na już toczonej sprawie.

    • A co to ma wspolnego? W kazdym z dwoch filmow Siekielskich sprawcy sie przyznają. A wiec nie rozumiem…. te slowa Panskie to obrona przestepcow? Zupelnie inaczej by Pan mowil gdyby to Pańską rodzine to spotkalo a zwlaszcza syna.

  2. Główną różnicą pomiędzy problemem z “Zabawa w chowanego” a “Nic się nie stało” jest rola jaką w nim odgrywają rządzący.

    Okólnik ministra sprawiedliwości – Ziobro – nakazuje przekazywanie WSZYSTKICH spraw związanych z pedofilią w Kościele do prokuratury krajowej. Ta z kolei daję wgląd do spraw Kościołowi.
    Oznacza to, że oskarżony – Kościół – ma czas przed wszczęciem postępowania by zabezpieczyć swoje interesy i dokonać odpowiedniego wpłynięcia na potencjalnych świadków.

    To jest główna różnica pedofilii w Kościele vs pedofilia w dowolnym innym zawodzie/instytucji.

    • Prokuratura prowadzi sprawę przedstawioną w filmie od 2015 roku jeśli się nie mylę.
      A główny winny siedzi.

      Więc u Latkowskiego cała para poszła w gwizdek.

  3. Jak dla mnie ta akcja + afera z radiową trójką to zdecydowanie za mocne przekroczenie granicy. To są praktyki komunistyczne.

  4. W skrócie: Latkowski wziął na warsztat opracowaną przez innych sprawę sprzed kilku lat, w stosunku do której toczy się już postępowanie, a główny podejrzany siedzi w więzieniu.

    Nie przedstawił żadnych dowodów na to, że wskazane przez niego osoby złamały prawo.

    To się chyba nazywa bycie pożytecznym idiotą.

    • Myślę, że Latkowski dobrze wiedział co robił. To nie typ “pożyteczny idiota”, a “manipulująca kanalia”. Ktoś w typie Jacka Kurskiego.

  5. Według mnie dowody to powinna zbierać Policja pod nadzorem prokuratury a nie dziennikarze. Dziennikarze są od wskazywania ważnych z punktu widzenia społeczeństwa problemów, anomalii, występujących patologii życia codziennego itp. Oczywiście musi to się dziać z poszanowaniem innych ludzi. Ważne również jest to, aby materiał dziennikarski był bezstronny, tzn jeżeli to możliwe, pokazywał dwie strony (bywa tak że któraś ze stron świadomie odmawia wypowiedzi – to już jej ryzyko jednostronności materiału).

    • Gdy się kogoś o coś oskarża lub coś insynuuje to powinno się mieć choć cień dowodu. Proponuję poczytać korespondencję Latkowskiego z Szycem. Myślę, że z Latkowskiego wylała się frustracja, bo węszył aferę tam gdzie jej nie było. Próbował przykleić łatkę celebrytom, choć z jego “śledztwa” w tym zakresie kompletnie nic nie wyszło

  6. sprawa krystka jest oczywiście straszna, ale jeżeli ma przykryć film braci Sekielskich to jest jednak pewne ale – może zabrzmi to brutalnie jednak dla mnie to trochę inna pedofilia gdy 15 letnia panna ubrana jak dorosła idzie z własnej woli do nocnego klubu i zadaje się z 40 latkiem o podejrzanej reputacji m.in pijąc alkohol a inna gdy 10 letni chłopiec przychodzi na parafię by służyć do mszy …

    • Cóż. Inna nie inna ta pedofilia, ale ten limit 16 lat po coś jest.
      Trzeba wpuszczać tylko w kraw… tfu, źle – trzeba wpuszczać tylko 16+.

      • nie znaczy, ale jeżeli ktoś jest w kościele to chyba tym bardziej ? każdy ma swój rozum i powinien wiedzieć że towarzystwo krystków jest niebezpieczne (a jeżeli nie on to jego rodzice) ministranci i ich rodzice mają prawo wierzyć że ksiądz jako funkcjonariusz kościoła jest godny zaufania … (i wypraszam sobie insynuacje – zacząłem wypowiedź od stwierdzenia że ta sprawa jest straszna i w żaden sposób jej nie relatywizuję – piszę natomiast że próby przykrywania jednej afery drugą są chybione)

        • Skąd 15 latka ma wiedzieć co jest źle i potencjalnie niebezpieczne? Tym bardziej że mechanizm jest taki że najpierw wciskają jej bajerę jak jest fajnie itp

    • Pełna zgoda, mam dokładne takie samo wrażenie. Próbowano w kontrze zrobić film, który okazał się kapiszonem.
      Porównywanie 7-8-9 letnich chłopców molestowanych w kościele, do 15 letnich galerianek, umalowanych i ubranych jak 20tki, które chętnie idą się napić i ‘dorobić’ na boku, to delikatnie mówiąc straszne gówno.
      Oczywiście, nie pochwalam takich zachowań, ale widać, że film jest zrobiony na zlecenie aby odwrócić uwagę, TVP próbowało, wyszło jak zwykle.
      Jeszcze te inscenizacja z podłożonym głosem informatora… masakra – jak można taki pasztet wypuścić i szumnie nazywać go dokumentem?
      Skończy się pozwami dla ‘reżysera’ a Ziobro zawinie temat pod dywan.
      Najbardziej śmieszą mnie pytania, gdzie byla policja i gdzie jest prokuratura? No właśnie, PiS nasrało sobie samo do gara. Bo dowodów brak, tylko suche pieprzenie.
      I ta propaganda po emisji, debata gdzie już Ziobro 5 min po emisji powołał specjalny zespół, pewnie dowody już zebrali i są po pierwszych przesłuchaniach? Kur.. śmiech na sali, serio, ktoś to jeszcze łyka?

      • Siekielscy są mocno wybiórczy i specjalnie puszczają takie materiały tuż przed wyborami. Latkowski już raz zrobił film o pedofilii w szerszym zakresie. W ostatnim zrobił to co zrobili Siekielscy w pierwszym ich filmie (oparł się na jednej sprawie). Polecam przyjrzeć się sprawie Sadowskiego gdzie jest ponad 40 świadków.

      • Jest dużo artykułów na temat tej afery i radzę poczytać bo nie wszystkie te dziewczyny były w klubu i nie miały 15 lat

    • Ach… Czyli “Twoja pedofilia jest lepsza niż moja”… Pedofil to pedofil bez względu na to kim jest. Wiem też kim ty jesteś, ale moderacja mi tego nie opublikuje. Jeśli masz dzieci to im współczuję, jeśli zaś nie, to się nie rozmnażaj. Nie pozdrawiam, bez wyrazów szacunku i bez odbioru.

      • Pedofilia wiąże się z pociągiem do dzieci, które nie przeszły fazy dojrzewania lub są w jej wczesnym stadium, tj. dzieci przed 12-13 rokiem życia. To, że seks ze starszymi dziećmi jest niezgodny z prawem i powszechnie uznany za zachowanie amoralne nie znaczy, że należy to nazywać pedofilią.

      • właśnie dlatego że mam dzieci to ich niewinność jest dla mnie tysiące razy cenniejsza niż “niewinność” wytapetowanych i roznegliżowanych panien z klubu gogo – i tysiąc razy ważniejsze dla mnie jest by ich niewinność była strzeżona przez państwo – w szkołach, kościołach i innych instytucjach gdzie powierzam te dzieci w zaufaniu – o kluby nocne się nie martwię – bo tam moje dzieci pojawią się dopiero po ukończeniu 18 roku życia… (o ile w ogóle)

    • o, zaczyna się. Jak zaatakowali “twoich” to wszystkie progresywne ideały, feminizm, “believe women” idą na bok, a zaczyna się victim blaming. Czekam na twój komentarz o zgwałconej przy pomocy pigułki gwałtu kobiecie, że sama sobie winna.

      • Ale tu nie chodzi o atakowanie swoich. Często widzę starszego gościa z młodziutką dziewczyną i co mam zrobić? Stanąć im na drodze i poprosić ją o legitymację? Zapytać czy nie czuje się wykorzystywana? Robić fotki i jechać na policję? ?

  7. Dziwne że ta sprawa wychodzi dopiero teraz przed wyborami prezydenckimi i dziwne jest to ,że stawiają małolatę w roli ofiary. Gówniary chodzą ubrane wulgarnie i zachęcają facetów do seksu w zamian za forse i drogie prezenty a potem nagle stają się ofiarami i to własnej głupoty. Nie ma kogo/czego żałować bo NIC SIĘ NIE STAŁO.

    • Osoby małoletnie, wykorzystywane przez dorosłych mężczyzn są ofiarami. Ubierać mogą się jak chcą, nikt nie ma prawa ich dotknąć bez ich zgody. Twoja opinia jest zwyczajnie prymitywna. Postaw się w roli ofiary może zrozumiesz, co napisałeś.

      • Zdaje się, że przedmówca pisał o sytuacji w której nastolatki same namawiają do seksu a potem robią z siebie ofiary.

  8. Jest totalna obłuda wśród celebrytów i powinni być surowo ukarani. Pobłażliwie są traktowani przez sądy powszechne jak np. Pan Najsztub. Mam nadzieję, że prokuratura w końcu ukróci ich bezkarność. Nie chce mi się wierzyć, że do lokalu w Sopocie na piwko chodzili. Je..ne sk..ele. Mam nadzieję, że dupska im przerobią w pierdlu.

    • A w jaki sposób Najsztub został pobłażliwie potraktowany? W ten sposób że został uniewinniony od spowodowania śmiertelnego wypadku? Rozumiem, że widziałeś materiał dowodowy i z góry wiesz, że jest winny? A może tak jak większość tego społeczeństwa nie odróżniasz winy za dane wykroczenie/przestępstwo od winy za spowodowanie wypadku? Bo to, że ktoś jedzie bez prawa jazdy, a nawet po pijaku nie oznacza że będzie automatycznie winny za spowodowanie wypadku.

  9. Czytam te komentarze i się dziwię że ludzie jak by zapomnieli co to jest gwałt,zaraz atak na kościół i pedofilia księży a celebryci to święte krowy którym wszystko wolno,to nie jest przecież molestowanie seksualne…gdy dziewczyna ma 15lat bo chodzi tak czy siak ubrana….puknijcie się w głowę i to zdrowo,dziewczyna straciła życie,bo nie mogła sobie z tym poradzić,ciekawe ile takich dziewczyn jeszcze jest,było i się nie ujawniają,bo się boją….
    Skoro są winni,te święte krowy to należy ich ukarać, krótko, zwięźle i na temat….

    • Czyli wg ciebie tę dziewczynę zgwałcił Szyc, Bieniuk czy może Natalia Siwiec bo też tam bywała… Latkowski tego wprost nie powiedział, tylko apelował, ale może dysponujesz taką wiedzą? W każdym razie na szafot z celebrytami, niech wiedzą, że im nie wszystko wolno he he

      • Oczywiście, że celebryta nie ruchał małolaty. Celebryta przecież potwierdził, że do burdelu z małolatami poszedł zjeść obiad.

    • O winie decyduje sąd na podstawie przedstawionych dowodów.
      W stosunku do tych celebrytów nie toczą się żadne postępowania i też o nic nie są oni oskarżeni.

      • Czy to będzie decydował ten sam sędzia, który chodził do burdelu z małolatami na darmowe ruchanie ?

        W tym jest problem, że do tego lokalu chodzili sędziowie, prokuratorzy z trójmiasta, politycy z opozycji i dobrej zmiany oraz celebryci.

        A alfonsi ich nagrywali. Ta sprawa ciągnie się już 5 lat. A pan Zero dba, żeby ciągneła się jeszcze dłużej.
        Na koniec płotki popełnia seryjne samobójstwa, a o sprawie wszyscy zapomną.

        Nie sądziłem, że spotkam kogoś w XXI wieku, kto wierzy w polski w sąd. Ale to miłe, że sa jeszcze ludzie, co wierzą w elfy, wampiry, polskie sądy, smoki i Eskimosów.

        • To nie jest kwestia wiary, tylko zachowania odpowiednich procedur.
          One są odporne na przestępstwa popełniane przez poszczególnych urzędników bo też nie jest to nic wyjątkowego.

          Jeżeli nawet w takiej sprawie rząd wysadził je w powietrze – no to faktycznie mamy problem.

      • Ten sąd, który po raz drugi wypuszcza bandytę okradającego metodą na wnuczka? Latkowski ponownie wypuścił dokument, bo nie-sąd nic nie zrobił? Ile takich lokali jest w Polsce? Ile w samym trójmieście?

        • Strasznie mało merytorycznie opinia.
          Jeżeli sąd kogoś wypuszcza, to znaczy, że jego zdaniem są ku temu odpowiednie przesłanki – i też jest on w stanie jakoś zabezpieczyć innych przed szkodliwym działaniem danej osoby.
          Jest to wewnętrzna decyzja danego urzędnika.

          Latkowski sam z siebie prawie nic nie zrobił, bo całą robotę wykonali za niego wcześniej inni z Wyborczej i TVN co jest absurdalne, po TVP nienawidzi tych mediów.
          Pasożytowanie na nich jak widać takie złe nie jest.
          Jeżeli nie dysponował dowodami – które powinny w tej chwili być sprawdzane przez prokuraturę – na stawiane oskarżenia – to znaczy, że oskarżył niewinnych ludzi i MUSI ponieść za to karę.

          Swoją drogą ten “nie sąd” to przecież nic innego jak kontrolowany przez Ziobrę urząd. Który miał być jakoby “lepszy” dzięki pisowskiemu ręcznemu sterowaniu. Jeżeli coś jest z nim nie tak – to jest to wina OBECNEJ władzy.

          Po za tym jestem ciekaw jaka instytucja twoim zdaniem miała by weryfikować stawiane publicznie oskarżenia?
          Przewidujesz w ogóle coś takiego?

    • A jacy celebryci i czemu są winni? Naprawdę wystarczy że jakiś przygłup zrobi pseudodokument dla pisowskiej propagandówki i już wierzysz na słowo w jego insynuacje? Czy ktokolwiek tym “celebrytom” coś udowodnił? Latkowski podał jakieś dowody? To na jakiej podstawie piszesz “skoro są winni” podczas gdy tego nikt w żaden sposób nie udowodnił?

  10. Tu trzeba dokładnie słuchać tego co mówi. Wypowiedź jest bardzo emocjonalna, więc dlatego może padły niektóre sformułowania, ale nigdzie nie sugeruje, że którykolwiek z wymienionych przez niego ma cokolwiek wspólnego z pedofilią. Mówi tylko i aż, żeby wymienieni celebryci jak Szyc czy Bieniuk powiedzieli co widzieli i o czym wiedzą, to nie znaczy, że w tym uczestniczyli . Prędzej czy później wobec zapowiedzi utworzenia specjalnego zespołu i wznowienia śledztwa w tej sprawie i tak zapewne po tym trafią do prokuratury jako świadkowie i będą musieli to powiedzieć, a jak to już bywało ich zeznania przeciekną do bulwarówek, dlatego lepiej gdyby powiedzieli teraz publicznie, gdy mają kontrolę nad przekazem, niż w sytuacji, gdy go mieć nie będą.

    Warto też się pochylić nad jednym zdaniem, które padło w debacie, a które wyjaśnia czemu nie pokazał dowodów. Jak mówił były redaktor naczelny Super Expressu, dziennikarze wiedzą w sprawach którymi się zajmują znacznie więcej, niż potem mówią w mediach. Tak dokładnie to wygląda, głównie ze względu na procesy albo gorzej, szczególnie w takim temacie jak ten.

    Księża mają pewną władzę, ale pedofilia wśród nich nie jest tak niebezpiecznym tematem, jak wejście w temat Pedofili w Zatoce Sztuki i Dream Clubie, który prawie pominięto w dokumencie, choć w rzeczywistości jest on mocno powiązany, bo tam też jak mówiono 5 lat temu różne rzeczy odchodziły, a był ten sam właściciel. Tu jednak mamy inne środowisko, celebryci, biznesmeni, politycy, prawdopodobnie też przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości, a również zwykli bandyci, ludzie o wiele bardziej wpływowi (zresztą wskazywałyby na to dziwne nieprawidłowości w śledztwie) i zdolni zlikwidować osobę, która by wyjawiła ich udział w tym.

    Z drugiej strony mamy ofiary, też zastraszone, jak zresztą powiedziano w dokumencie, niektóre z nich najpierw chciały zeznawać, by potem nagle się wycofać. Pamiętam, że już po zatrzymaniu ”Krystka” pojawiały się domysły, że to jest tylko płotka, kozioł ofiarny, a sprawa sięga przynajmniej właściciela Zatoki Sztuki.

    Ja akurat jestem z Trójmiasta, w Sopocie bywam często i mam tam wielu znajomych. Jak wybuchła afera, a nawet wcześniej to różne plotki tam chodziły. O burdelu w Zatoce Sztuki to dużo wcześniej się mówiło, sam nie mogę nic powiedzieć na ten temat, nigdy na imprezie w Zatoce nie byłem, na innych artystycznych eventach, które tam się odbywały to kilka razy tak, bo takie tam też były. Podobno na bramce w trakcie imprez stali policjanci, którzy tak sobie dorabiali. Możnaby zapytać czemu wpuszczali 14-15 latki, ale to nie ma sensu. W Sopocie w wielu miejscach teoretycznie dla dorosłych można było spotkać nawet 13 – latków, nie wiem jak teraz, od kilku lat już bardzo sporadycznie chodzę na imprezy do klubów.

    • Obawiam się, że masa spraw nie działa tak jak to przedstawiłeś.

      Emocjonalne to sobie mogą być dzieci, albo napędzane hormonami nastolatki, które najpierw mówią a potem myślą. Od których nie wymaga się odpowiedzialności, bo są w wieku, w którym mogą mieć między uszami siano.

      Osoba dorosła pracująca przed kamerą NIE MOŻE być emocjonalna – bo jeśli powie kilka słów za dużo, to może wyrządzić krzywdę niewinnej osobie.

      Latkowski mógłby cytować znane osoby wtedy i tylko wtedy, gdyby SAMODZIELNIE zebrał DOWODY i mógł je przedstawić. Gdyby przedstawiane opinie były częścią materiału.
      To, że tata a Marcin powiedział – to nie, to nie jest dowód. I to absolutni nie ma związku z tym czy dane osoby są znane czy nie. Jeżeli dana osoba nie uczestniczyła osobiście w danym przestępstwie – to co to mówi nie ma żadnego znaczenia.
      Z tego co się orientuję, to on tutaj palcem nie kiwną bo całą robotę za niego odbębnił TVN i Wyborcza. On na tym tylko pasożytuje.

      Moim zdaniem nie będzie żadnego nadzwyczajnego zespołu z tego względu, że obecny prowadzi śledztwo od 5 lat, zostało ono wszczęte już za czasów Ziobry – i jeżeli sprawa jest dotychczas niezakończona, to pokazuje ona nieudolność obecnej władzy. A jej nie obchodzi pedofilia czy inne przestępstwa z tego prozaicznego powodu, że wizerunek jest dla niej wszystkim.

      Twierdzisz, że w takiej czysto teoretycznej sytuacji znane osoby mogłyby być “zmuszone” do składania zeznań. Jeżeli nie będzie dowodów w postaci sms’ów, przelewów z kart kredytowych, opowieści świadków czy innych rzeczy, to one nie będą miały powodu traktować takich przedstawień poważnie. Będą w tym wszystkim przypadkowymi osobami – które przed urzędnikami państwowymi zajmują się banialukami i nic nie będzie z tego wynikać. Ponieważ nie będą dysponować udokumentowaną wiedzę ich zeznania zupełnie nic nie wniosą do sprawy.

      A lokalni biznesmeni i ich klienci nie mają takich obrońców jak pedofile w Kościele, którzy mogą liczyć i na swoich biskupów i na wiernych i na ministrów w rządzie.
      To absolutnie nie jest to samo.

  11. “Bo przecież, jeśli jest w nich choć ziarno prawdy, to wszyscy życzymy sobie jak najszybszego zatrzymania sprawców”.
    Podobno jest w tym ziarno prawdy o tyle, że tam zamieszani byli celebryci, tylko nie ci, których pokazał Latkowski. On po prostu znalazł zdjęcia w internecie, próbował “coś” znaleźć, choć sam nie bardzo wiedział co, więc wrzucił te zdjęcia. Niech się teraz celebryci tłumaczą. Bo wiadomo, że jak ktoś się tłumaczy, to ma coś na sumieniu. Ot, takie bolszewickie myślenie. Paradoksalnie jedyne co Latkowskiemu udało się udowodnić to to, że prokuratura za PiS jest co najmniej tak samo beznadziejna jak za poprzedników.

    • Tylko tam wypowiadały się na przykład osoby pokrzywdzone. A to może zostać zakwalifikowane jako dowód w przypadku złożenia takiego zeznania w sądzie. W dokumencie Latkowskiego nie było nic poza tym co było znane już 4 lata temu. Ot opisał sprawę “Zatoki” i pożalił się, że nikt nie chce z nim rozmawiać.

      • ta, niektore nawet po jedynie 40 latach. rozwala mnie juz to dranstwo mediow, film sekielskiego o ksiezach specjalnie w rocznice JPII = tona artykulow zeby w ogole zdelegalizowac kosciol, ksiezy skazac a najlepiej spalic.
        Latkowski nakrecil film o istnej fabryce gwaltow na dzieciach = nic sie nie stalo. w tvnie zmowa milczenia – a podobno oni nie sa rezimowi….
        ZENADA
        P.S. SKAD WIECIE ZE NIE POKAZAL DOWODOW? ja widzialem tylko godzinny film, ale nie wiem o czym rozmawial Latkowski z organami scigania

        • Ta sprawa była wielokrotnie opisywana na łamach Wprost i Wyborczej. Powstała seria reportaży oraz książka. TVN poruszał temat w Uwadze. Latkowski nic nowego nie powiedział. Jedzie na tym co Ktoś wcześniej już udokumentował. PS. Gdyby miał dowody to pokazałby te dowody w filmie, a następnie materiał przesłał do prokuratury. Nic takiego nie zrobił.

        • Tak to jest jak ktoś ma zamkniętą przyłbicę i nauczony jest tylko psioczyć na tvn. TVN już wielokrotnie tę sprawę poruszał przed laty. Latkowski nakręcił film o już dawno rozgrzebanej sprawie, niejako ją przypomniał, próbując nieudolnie przykleić łatkę tak znienawidzonym przez Ciebie celebrytom, a tym samym wg Twojego rozumowania TVN. Nikt instytucjonalnie nie broni zwykłych pedofilów. Co innego gdy są to księżą, wtedy Kosiół przenosi ich do innej parafii, prokurator Piotrowicz robi wszystko by takiego księdza nie oskarżać nie mówiąc o skazaniu, a minister Ziobro wydaje specjalne instrukcje by w toczących się sprawach kościołowi przekazywać akta, a same sprawy kierować do prokuratury krajowej gdzie się im łeb ukręca. A potem wszyscy dumnie mówią o statystykach skazanych za pedofilię, gdzie przecież prawie nie ma księży, więc sprawa bardziej dotyczy tych ohydnych celebrytów niż księży.

  12. Film jest słaby, mało konkretny, chaotyczny. Nie wskazuje udziału w przestępstwie żadnego z “celebrytów”, poza tym, ze bywali w klubie, z którym związany był “Krystian”.
    Moze o mnie ktoś napisze: “był w The Drake, w którym bywał Al Capone”. albo “pracował w Watykanie, więc musi być bardzo pobożny”. To tylko dialektyka. Szkodliwa i wstrętna.

  13. Film jest słaby, mało konkretny, chaotyczny. Nie wskazuje udziału w przestępstwie żadnego z “celebrytów”, poza tym, ze bywali w klubie, z którym związany był “Krystian”.
    Moze o mnie ktoś napisze: “był w The Drake, w którym bywał Al Capone”. albo “pracował w Watykanie, więc musi być bardzo pobożny”. To tylko dialektyka. Szkodliwa i wstrętna.

  14. Do autora. Pyta Pan o dowody. A czy fakty nie mówią same za siebie? Z przeszłości. Wypuszczenie przez sąd oszusta. Politycy ciągnący samolot tegoż oszusta. Syn premiera w spółce oszusta. Wyłudzenie 1 mld złotych w aferze Ambergold. Tak i tu. Podejrzany lokal. Celebryci reklamujący i promujący ów lokal. Zgwałcone nieletnie. Samobójstwo. Krystek w sądzie. Czego Pan oczekuje?. Latkowski zresztą nie zarzuca tzw. celebrytom pedofilii. Lecz, że widzieli, wiedzieli i milczeli. I reklamowali. Robili kulturalną otoczkę wyjątkowości. Dla kurewstwa i pedofilii. To może boleć. Rozumiem. Ale tak to jest. Mogą za to podrzeć Biblię. Mogą sprofanować religię. Mogą kłamać i udawać. Grają. Jedni lepiej, drudzy – gorzej. Taki światek wzajemnej adoracji. Ale poruszyć ich sumienie? Przecież to skandal. A ja się pytam, gdzie jest zwykły ludzki odruch – magiczne słowo – przepraszam, Zwykły chyba dla zwykłych ludzi. Nie – dla celebrytów, kast czy elit. I dalej. Jeżeli zaś celebryci nie widzieli, bo byli ślepi, nie wiedzieli, bo byli głupi, tym gorzej dla nich. Megan Fox okresliła kiedyś aktorów jako prostytutki. Coś w tym jest. Niektórzy wielcy zaczynali od “aktorów” porno. Wiem, że edukacja dołuje, ale chyba nie liczy Pan, że wśród czytelników spidersweb. Może przeredaguje Pan swój tekst. Nic się nie stanie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...