Politycy, którym dowalił w tekstach Kazik – kompletna playlista, bo Wyborcza zapomniała o ludziach, których lubi

Artykuł/Media 20.05.2020
Politycy, którym dowalił w tekstach Kazik – kompletna playlista, bo Wyborcza zapomniała o ludziach, których lubi

Politycy, którym dowalił w tekstach Kazik – kompletna playlista, bo Wyborcza zapomniała o ludziach, których lubi

Przeczytałem artykuł Wyborczej o tym, jak to Kazik ostro jedzie po politykach. I robi to, ale Gazeta potraktowała temat dość wybiórczo, nie pokazując najbardziej smakowitych kąsków. Ja o nich nie zapomniałem, dlatego zebrałem te, o których nie wszyscy chcą pamiętać.

Nie powiem, że zebrałem je wszystkie, bo po pierwsze to nie Pokemony, a po drugie Kazik ma w swoim dorobku tak wiele płyt, utworów i celnych strzałów w ludzi na szczytach władzy, że wyłapanie wszystkiego wydaje się wręcz niemożliwością. Postaram się jednak zebrać te, z których wyłoni się najpełniejszy obraz tego, jaki Kazik ma stosunek do polityki. Postaram się też, w przeciwieństwie do Gazety Wyborczej, wybrać również te mniej znane, ale mocno politycznie zaangażowane utwory. Nie stosuje do nich też żadnego klucza, ani politycznego, ani osobistego.

Trzeba też pamiętać, że sam Staszewski o Polsce i Polakach pisze bardzo często, strzelając metaforyczną pięścią w polityków, jak robi to w utworach Polska, Jeszcze Polska czy Nie lubię już Polski. Wymienić ich wszystkich nie sposób, ale bardzo zachęcam, aby zobaczyć, jak Kazik widzi kraj na Wisłą i jego transformację, bo w tym jest najlepszy.

Lewy Czerwcowy – Waldemar Pawlak, Wałęsa i inni

Chyba najbardziej znany polityczny Kawałek Kultu, gdzie Kazik Staszewski odnosi się wprost do tak zwanej „nocnej zmiany”, czyli obalenia rządu Olszewskiego. Kawałek powstał po obejrzeniu przez lidera KNŻ filmu pod tym samym tytułem, którego reżyserami są Jacek Kurski i Piotr Semka. W klipie wykorzystano fragmenty z posiedzenia przeciwników rządu. Pada tam nawet zdanie Waldemara Pawlaka i jego wątpliwość, że „to trochę gangsterski chwyt”. Dzisiaj wiemy już, że Lech Wałęsa skręcił ten egzotyczny sojusz, aby zatrzymać lustrację, na której on sam mógł ucierpieć.

Z kamienną twarzą siedzę przy stole

Przy nim ludzie których mniej trochę wolę

To stało się tak nagle jakby dziełem przypadku

– Kto z nas? Może Pan, panie Waldku

Odejdę – Donald Tusk i Jarosław Kaczyński

Ponieważ sprawy się tak pokomplikowały

I sam nie pewien swego losu tak się stałem

Za konsekwencje by pociągnąć mnie dziś chcieli

Nie wiem jak wy lecz ja spier… do Brukseli

Kazik się nie patyczkuje. Czasem w swoich kawałkach punktuje polityków wprost, czasem ukrywa ich za bardzo łatwymi do zdekodowania wersami. Ten powyższy dotyczy najpewniej Donalda Tuska, ale kolejny już kogoś zupełnie innego:

A ja z kolei sam ze sobą problem miałem

By go zapomnieć w skali większej zadziałałem

I sam na sam z kobietą nigdy też nie byłem

Na wizji wielkiej w takim razie się skupiłem.

Jeśli jeszcze macie wątpliwość, o kogo może chodzić, to w kolejnych wersach Kazik mówi:

Zupełnie różni a zarazem równolegli

Jednoosobowi w warunkach swych przebiegli

Pęknięty dom – PiS i Platforma

Kto uważa, iż Kazik jest PiS-owcem, chyba opuścił jego ostatnią płytę. Pęknięty dom to dyptyk, w pierwszym atakuje obecny rząd (i jego „twardy elektorat”), w kolejnym nerwowość opozycji odsuniętej od władzy:

Tak wiele czasu, dumni przy władzy,

czemu jesteśmy dziś nadzy, jak król z tej bajki.

Zwróćcie uwagę, że nie ma tu żadnego nazwiska, ale każdy i tak wie doskonale, o co chodzi.

Prosto – PiS i Platforma

Wylewam swój gniew na wasze porachunki

Z jednej babki jesteście wnuki

Nienawidzę was z obu stron

Psie syny za wasze występki, za wasze winny.

To w tym kawałku pojawia się chyba pierwszy raz tak mocna interpretacja polskiej polityki i spojrzenia, które czasem nazywa się symetryzmem. Z Prosto z płyty wydanej w 2013 i noszącej ten sam tytuł pochodzi zdanie: „Nie należę do mafii, nie należę do sekty” – i tu znowu pojawia się mocne odniesienie do dwóch dominujących w Polsce partii politycznych. Ciekawostka: to zdanie jest tak nośne, że na swojej konwencji, zaraz po odejściu z Platformy Obywatelskiej, użył go Jarosław Gowin, rysując siebie jako alternatywę do dwóch zwaśnionych politycznych klanów.

Na tej samej płycie można znaleźć chyba najbardziej punkowe w treści utwory z ostatnich, czyli Bomba na parlament i Zabiłem ministra finansów, a także kawałek Układ zamknięty, promujący film pod tym samym tytułem.

Amnezja – politycy, ale dostaje się postkomunistom

To chyba jeden z moich ulubionych kawałków z twórczości Kultu i Kazika w XXI wieku. Nie dostaje się tu bezpośrednio konkretnym politykom, ale piętnuje się ich za to, że mają bardzo krótką pamięć.

Podziemia się obecnie nie docenia

Chyba, że z jednego punktu widzenia

To były panie takie piękne dni Wałęsa, Kuroń ja i ty

Prezydent – Aleksander Kwaśniewski

To chyba jeden z najmocniejszych utworów politycznych w dorobku Kazika i chyba równie bezpośredni, co Lewy czerwcowy. Tu chodzi jednak o prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, którego nazwisko przewijało się przy okazji Afery Rywina, która zmiotła ówczesne rządy SLD. Padają tam liczne oskarżenia, jak na przykład:

Dlaczego małżonka pańska nie wie, kogo zaprasza na salony?

Doprawdy, trudno w takie bzdury uwierzyć

“To co, nie mają państwo innych znajomych?”

Pan Pancerny – Jan Paweł II

W twórczości Kazika są też kawałki bardzo enigmatyczne, które każdy wedle woli może interpretować na swój sposób. „Pan Pancerny” to utwór wyjątkowy, bo trudny do łatwego zdekodowania. Najprawdopodobniej chodzi w nim jednak o Jana Pawła II i to jakim kultem został otoczony. Na to wskazałyby chociażby wersy:

Jak wiele Pana Pancernego moc znaczy, pytamy

Odpowiedź jasna jest, lecz rozmiarów dokładnych nie znamy

Na przykład ilu może się pod płaszczem Pana schować?

Nawiązuje to prawdopodobnie do jednego z bardziej znanych filmów (czy też fotografii), gdzie papież okrywa dzieci płaszczem.

George W. Bush kocha Polskę – to wiadomo

To chyba jeden z najostrzejszych kawałków w dyskografii Kazika. W swoim solowym kawałku w bardzo ironiczny sposób punktuje wiedzę amerykańskiego prezydenta na temat swojego sojusznika, Polski. Swoją drogą ten utwór pokazuje, jak sprawnie Staszewski operuje banałem i językiem potocznym, jak świetnie udaje mi się popełniać błędy językowe, tworząc dziwaczne neologizmy, przez co utwór brzmi i absurdalnie, i złowieszczo.

powiadam wam George W. Bush kocha nad życie

Polskę, ten lokaj się wypina znakomicie

George W. Bush do końca się tak nie orientuje

czy to pies, czy ch…, czy kraj, on porównuje

to co widział na tym łez padole, tylko do Teksasu

Na lewo most, na prawo most – Politycy Unii Wolności i Platformy Obywatelskiej

Tu Staszewski ściąga rękawiczki i rozprawia się z aferą mostową – sprawą, która została ujawniona w 2003 roku. Poleciały głowy wielu działaczy Unii Wolności, a potem Platformy Obywatelskiej. Kazik w tym kawałku nie przebiera w środkach, rzuca trochę poważnych oskarżeń, miesza to z absurdem, ale wydźwięk pozostaje jasny, a słowa „na lewo lewy most, na prawo lewy most / a dołem jakaś rura brudna płynąć usiłuje” są wyjątkowo komiczne. Nie inaczej jest z kolejnymi wersami:

nigdy nie był komunista, nie działał w podziemiu

Kwaśniewskiego zna z hybryd gdy był ministrem sportu

(…)

Staszek poznał też Michnika, pili wódkę okrakiem

jak plotka głosi współżył z Zygmuntem Wrzodakiem

intymne miał stosunki z Danutą Waniek

z burmistrzem Wieteską też wypili parę szklanek

Nie lubię już Polski – Józef Oleksy, Aleksander Kwaśniewski

Utwór przewrotny, bo deklaracja, że Kazik nie lubi już Polski nie jest jednoznaczna. Czasem pisze o kraju, w którym żyjemy, a czasem o jednym z najpopularniejszych kawałków Kultu. Ale oczywiście mocno obrywa się postkomunistom i polskiej transformacji.

Kolejna wiosna wasza, nie nasza

Oleksy, Kwaśniewski – rządząca klasa

A orzeł tyle, że dostał koronę

Korona zdobi komunę!

Spowiedź święta – Radio Maryja, postkomuniści i politykowanie w domu

Tu Kazik rozlicza się z wojnami, jakie rozgrywają się w polskich domach, gdy spotykają się ludzie o skrajnie odmiennych poglądach. Sytuacja liryczna jest taka: chłopak spowiada się w kościele, dokładnie rysując domowy pejzaż, wplatając w to elementy zupełnie prawdziwe i tak bezpośrednio podane, że aż namacalne.

Babka głucha, głową wywija

Z telewizją ryczy Radio Maryja

(…)

Stoi bez gaci i kłóci się z ojcem

Mąż mojej siostry jest prawicowcem

Nad łóżkiem swoim, prawda jest taka

Powiesił zdjęcie Zygmunta Wrzodaka

Ojciec za komuny do partii należał

Wierny jej pozostał

Łysy jedzie do Moskwy – Józef Oleksy

Wydany w 1995 roku solowy album Kazika jest moim zdaniem jednym z najciekawszych projektów w jego dorobku. Ów Łysy, który pojechał do Moskwy to Józef Oleksy, który wbrew prezydentowi i opinii publicznej pojechał do Rosji na obchody zakończenia II wojny światowej. W tym samym czasie Rosjanie krwawo rozprawiali się Czeczenami. Kazik nie raz już udowodnił, jak bardzo nie odpowiadają mu ludzie, którzy mają związki z dawnym systemem politycznym.

Gdy na wsie góralskie bomby spadają

Jedyna ich wina, że tam właśnie mieszkają

Gdy swoją ręką ścisnąć rękę zakrwawioną

Musowo się zabrudzi, tak już to jest zrobione

Nie będzie inaczej – zapytaj na Kaukazie

Co o tej rocznicy tam się sądzi w takim razie

Uśmiechnięte facjaty w imię zwycięstwa

Armia gdzie indziej okazuje męstwo

100 milionów – Lech Wałęsa

W czasach, gdy jeszcze można było obiecać cokolwiek i nie ponieść konsekwencji, za zwykłą kiełbasę wyborczą – mam nadzieję, że te czasy się już skończyły – Lech Wałęsa obiecał każdemu obywatelowi 100 milionów złotych. Nie było to takie niemożliwe, bo pieniądze miały być wypłacane w formie bonu i oczywiście chodzi o złotówki przed reformą walutową.

Obiecałeś sto milionów, wyraźnie słyszałem

I minęło tyle czasu, ja nic nie dostałem

Czekam jeszcze trzy dni i ani chwili dłużej

Niecierpliwość moja wzrasta, gdy czekanie się wydłuża

Moi wszyscy koledzy, oni myślą tak samo

Gdy się kładą wieczorem i gdy wstają rano

Pamiętają twoje słowa, gdy słuchali cię na placu

Pierd*** Pera – Andrzej Lepper

W tym kawałku Kazik bezpretensjonalnie (chociaż bardzo bezpiecznie) nawiązuje do nieżyjącego już Andrzeja Leppera, który miał wykorzystać utwór 100 milionów do swojego spotu wyborczego.

Zabrałeś, nie pytałeś, jak nazwać co zrobiłeś

Czuję się pokrzywdzony tym, co mi uczyniłeś

To źle mi robi. Chorwacja: Niemcy trzy do zera

V rozbiór Polski

Król muzycznej fikcji politycznej. Jeden z najwspanialszych kawałków, które opowiadają fikcyjną historię o rozbiorze Polski przez USA i Rosję. To wielka pieśń o zgodzie narodowej, tak kuriozalna (i zarazem smutna), że za każdym razem, gdy jej słucham, to uświadamiam sobie, jak bardzo wszystko w polskiej debacie politycznej poszło nie tak. Kazik w zasadzie obraża tu całą klasę polityczną, dociskając ją tam, gdzie boli najbardziej, czyli pokazując, że to, o czym opowiada, nigdy się nie stanie. Kazik buduję tam Polskę ponad podziałami, Roman Giertych bierze za żonę wdowę po Kwaśniewskim, godzą się ze sobą bracia Kurscy, a kryzys zostaje „zażegnany przez rotmistrza Ziobro”.

Czując, że gotuje się kolejny rozbiór Polski

Zgromadzili się Polacy – lud specjalnej troski

(…)

Wobec takiej sytuacji Aleksander Kaczyński

Wyjątkowy stan wprowadził podejmując się misji

Na naradę w Ministerstwie jakim walczyć orężem

Przybył pan prezydent z żoną i pan premier z mężem

Co ciekawe – poparły ich wszystkie siły w kraju

Wobec zagrożenia stanąć umieli nawzajem

(…)

Wobec tego zagrożenia terytorium Polski

Podał rękę bratu prezydenta poseł Niesiołowski

Nad Bałtykiem niczem dawni bojownicy burscy

Pogodzili się ze sobą nawet bracia Kurscy

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (37)

505 odpowiedzi na “Politycy, którym dowalił w tekstach Kazik – kompletna playlista, bo Wyborcza zapomniała o ludziach, których lubi”

    • Nie ma afery. Stare dziadki chciały podpromowac swoje nowe radio i wkreciły polityków w afere a “trujkowicze” jak to lemingi łykają wszystko jak pelikany.
      Już dzisiaj wyszło, że poczywiście przypadkiem przechodzą do tamtego nowego radia. Rozwalą je na pierwszym zakręcie i znowu pójdą na państwowe.

      • Ja prdle, skund Was biorą?
        Ty se przypomnij występy prezydenta Kwaśniewskiego w Charkowie, występy prezydenta Komorowskiego w sądzie, i dlaczego nie mogłeś ich obejrzeć.
        A tak nawiązując do Kazika, popytaj tych z lepszą pamięcią, dlaczego Kazik przestał pisać felietony w wyborczej i co to miało wspólnego z cenzurą.

        • A u Was Murzynów biją. Może jednak parę słów na temat? Przypominam, że chodzi o nocną ingerencję dyrektora w zawartość listy przebojów. Otrzymany SMS opublikował Piotr Metz. Dla niezaślepionych sprawa jest oczywista.

          • A w komercyjnych stacjach to nie ścigają z anteny co i kiedy chcą. (oczywiście wiążą umowy z wytwórniami ale to inna rzecz) .Cenzura to by była gdyby w całej Polsce chciano w jakiś sposób zakazać. Natomiast każda stacja może odmówić grania, ściągać z anteny i robić co chce ze swoją playlistą i tak się dzieje na co dzień i od tego jest też dyrektor. Dyrektor 3ki nie chce Kazika to mówi “Piotrze zrób coś z tym” i ma prawo bo np utwór nie pasuje do profilu stacji. Czy to nie jest oczywiste? Natomiast manipulacje przy miejscach na liście przebojów są już niedopuszczalne bo to sprawa uczciwości liczenia głosów słuchaczy i tu niech audit pokaże jak było i czy redaktorzy sobie troszku nie pofolgowali kosztem słuchaczy. I mnie się wydaje że właśnie tak było bo i tak wiedzieli, że chcą odjeść więc sobie zrobili jaja kosztem dobrego imienia stacji. Złe od dawna zarządzanie tym radiem to inna sprawa , pewnie tak było, ale nie usprawiedliwia to nieprawdziwych oskarżeń o cenzurę i fałszowania listy.

        • Ale to nie jest powód do cenzurowania piosenki. Nawet jeśli Niedźwiecki coś zamieszał przy kolejności (w co wątpię, bo proces usuwania głosów podejrzanych istniał zawsze i władze trójki o tym wiedziały) to trzeba było to wyrównać a nie nakazywać dyrektorowi muzycznemu ściągnie utworu z anteny całkowicie.

      • No właśnie problem polega na tym, że spotykanej, ponieważ za poprzedniej
        władzy Kukiza też zdjęli z listy. Nie chcę się tutaj bawić w jakieś
        “przez ostatnie osiem lat” czy inny symetryzm ale media publiczne
        (czytaj propagandowe) tak niestety działały i będą działać póki będą
        publiczne

        • No ale wiesz przecież, że to wynikało z przepisów prawa. Jeśli Ci umknęło to spieszę przypomnieć – artysta Kukiz był jednocześnie politykiem Kukizem i kandydował w wyborach prezydenckich. W okresie kampanii prezydenckiej, zgodnie z ustawą nie mógł przekroczyć czasu antenowego innych kandydatów, a zatem mogło dojść do sytuacji, że kilkukrotna emisja piosenki pozbawiłaby go możliwości umieszczenia bliku wyborczego. W jego interesie było zatem zdjęcie piosenek z anteny na czas kampanii. Nie ma to nic wspólnego z cenzurą. Podobna sytuacja byłaby teraz, gdyby np. Kosiniak-Kamysz wydał płytę gospel, to jej emisja w czasie trwania kampanii prezydenckiej liczyłaby się mu do czasu antenowego.

      • No właśnie problem polega na tym, że spotykanej, ponieważ za poprzedniej
        władzy Kukiza też zdjęli z listy. Nie chcę się tutaj bawić w jakieś
        “przez ostatnie osiem lat” czy inny symetryzm ale media publiczne
        (czytaj propagandowe) tak niestety działały i będą działać póki będą
        publiczne

  1. A “Hanna Gronkowiec walczy” symbol naszego oporu, królowa wolnego dworu.
    Z tarczą albo na tarczy, amunicji na pewno wystarczy.
    Opór na sile przybiera, Niemcy przegrają do zera.

  2. “DD”: “Będziesz wisiał Miller ty K…. J… za to że Didi się tuła po obcych krajach”
    “45-89”: Gomółka, Gierek, Jaruzelski… :)
    “Przy słowie”: wspomnienie o Romaszewskim i Jaskierni

  3. Kazimierz Staszewski po prostu wie, że Polska po Magdalence i okrągłym stole to państwo z dykty, państwo teoretyczne. Komuchy pokroju Kiszczaka i Jaruzela dogadali się z panami biskupami katolickimi i pseudo opozycją jak będzie wyglądał podział władzy po pozornej zmianie ustroju. Motłoch dał sobie wkręcić bajeczkę o rzekomym upadku komuny. Nieliczni myślący, doskonale wiedzieli i nadal wiedzą że kartką wyborczą żadnej zmiany tu się nie dokona. Projekt był prosty: Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy a demokrację zrobimy fasadową tak, by plebs myślał że jest prawdziwa i pełna. W “Amnezji” Kultu jest fragment dający do myślenia: rozmontowaliśmy razem komunę lecz po co- ja do dzisiaj nie rozumiem.

  4. Ale to chyba najlepsze, zwłaszcza dzisiaj:
    “Bóg tak ukochał naród nasz, że dał nam syna jedynego, w którym miał umiłowanie
    Premiera Kaczyńskiego, by trafił na ołtarze ku ludu uciesze
    Ja też się z tego tak strasznie, strasznie cieszę” “Pazury Cezara (track 8)”

  5. Ja tylko uprzejmie przypomnę, czego uczyli mnie w szkole: obowiązkiem obywatela i patrioty jest być nieufnym i krytycznym wobec władzy. Patrzyć jej na ręce. Dziękuję!

  6. Świetny tekst o tekstach ;-) Kazikowi życzę kolejnych sukcesów i nowych fanów. Naprawdę warto poznać twórczość tego zacnego człowieka.

  7. A dlaczego zabrakło np. “12 groszy”?
    “Pakuj Bolo manatki” – tu niektórzy dopatrują się odniesień do Wałęsy.
    “Więc mam wyższe wykształcenie, chociaż studiów nie skończyłem
    Jak prezydent Kwaśniewski, Jaskiernia stróż prawości”. – Jaskiernia był w PRL oraz w III RP posłem.
    “Bill Clinton palił trawę, ale się nie zaciągał”.
    “Na kolana chamy, śpiewa Lucjan Pavarotti
    Święcicki kopsnął mu parę moich nowych złotych” – Święcicki był m.in. członkiem KC PZPR i prezydentem Warszawy. I to wtedy był koncert Pavarottiego oraz bankiet na Zamku Królewskim, który zorganizował Święcicki.
    “Nowa powieść science-fiction: Jan Paweł 202”.
    To tyle, jeśli chodzi o polityków czy przywódców współczesnych, bo w tekście pojawiają się jeszcze Jozip Broz Tito i Martin Luther King oraz kilka postaci spoza polityki.
    A co do propisowskich ciągot, to pewnie wynika z tego, że Kazik kiedyś stwierdził, że LK jest najlepszym prezydentem (co próbował wykorzystać JK, ale Kazik stwierdził, że prezes dokonał nadinterpretacji), a po dojściu PiS do władzy oświadczył, że odzyskał to, co mu zabrał Tusk – chodzi o koszty uzyskania na umowę o dzieło, i że jego wnuki mają 500+. Ale jednocześnie kiedyś tam sam przyznał, że głosował na PO. Sam do końca się nie określił, ale jego serce nie bije “po lewej” stronie na pewno.

    • Kazik swego czasu powiedział, że na zaangażowanie się w politycznym sporze, “nie pozwalają mu głębokie emocje, związane z pewnym etosem kulturowym”. Jak myślę, jest to punkowy etos kulturowy. I myślę, że nigdy tego nie zrobi.

  8. Wszyscy skupiają się na Kaziku, a to nie jest jedyny pokrzywdzony. Ucierpiał też Bartas, który wcześniej należał do zespołu „Sztywny Pal Azji”, znanego m.in. z piosenki „Myśli przebrane”. Stronniczy cytat:

    nie wiesz nie wiesz
    nie słuchaj nie słuchaj
    to co mówię
    do twojego ucha to
    bzdura to fałsz
    to nie ja nie ja

    Poza tym zniknęła i nie wróciła lista polskiego topu wszech czasów.

  9. Czekamy na teksty o Macierewiczu, Tupolewie i Biniendzie, Misiewiczu, Janinie Goss, Banasiu, Lichockiej, Cezarym Trotylu, zamachach na prezydenta za pomocą Boru, wygranej 1:27 w hokeja z Brukselą, o samolotach z koszulami z Rzeszowa, klasyku teorii rządzenia ciemnym ludem Jacku K., obrońcy demokracji Orbanie i jego partnerze biznesowym Putinie, o mężu stanu Trumpie, co to ukochał Polskę i pozwolił jej prezydentowi postac6sobie obok siebie z nieodłącznym i zawsze gotowym długopisem.

    Jest materiał na kilka dobrych płyt
    Czas się wybudzić ze snów o potędze kolego Staszewski!

  10. z płyty Prosto warto jeszcze wspomnieć utwory
    “Dlaczego tak tu jest” o nieudanych inwestycjach publiczny
    oraz
    “Moja myszko” o korupcji urzędniczej

    “Prosto” to świetna płyta, wydana w 2013, w czasach późnej platformy, 6 piosenek politycznych, dwie z nich na szczycie LP3.

    • Pełna zgoda, Prosto jest jedną z moich ulubionych płyt Kultu, szczególnie właśnie tytułowa piosenka. Potem niestety sporo słabszy Wstyd z którego zapamiętałem właściwie tylko Madryt bo był promującym płytę kawałkiem i Pęknięty Dom.

  11. Tylko, że to wciąż jednak nie wszystkie. Nawet nie wszystkie z XXI wieku. A ponoć miały być zebrane wszystkie.

  12. Wiersz na kanwie przemyśleń do ostatnich wydarzeń

    “Wydobywa się jad z trupich elit, duchowych trutni
    chochoł tańczy nad “Zatoką sztuki”
    “Zabawa w chowanego”, przecież “Nic się nie stało”
    was wszystkich po obu stronach pojebało

    Jedni by chcieli karać jednych za winy
    Drudzy by chcieli by winni byli inni
    w tę całą grę są zamieszani znani
    dziś celebryci mówią, że nic nie słyszeli
    a księdza by ruchali

    – znany reżyser jestem proszę pana
    na zamówienie skleję dwa zdania
    – ja za to ciągnę temat bo jest modny
    dla jednych będę draniem a dla drugich szczodry

    wierzyć się nie chce, sprawa ogólnarodowa
    dwie barykady nie dają dojść do słowa
    dziś stawiam dwukropek, nie stawiam kreski
    #Latkowski #Sekielski

  13. Sam początek tekstu i już widać polityczne zacietrzewienie autora… Zanim pojawił się tytuł jakiejkolwiek piosenki Kazika, trzykrotnie można było przeczytać słowo “Wyborcza”. Żenujący początek! W stylu ścieków pt. “Gazeta Polska” albo “Sieci”. Szkoda, mógł to być ciekawy tekst, ale szurprawicowe uprzedzenia autora zwyciężyły…

  14. I jeszcze dodam, tumanie pisowski, że zdecydowaną większość tych piosenek Kazika omówił w swoim tekście w “Gazecie Wyborczej” Jarek Szubrycht w obszernym artykule z drugiej połowy maja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...