Eurowizja 2020 odwołana, ale nie do końca. Koncert Światło dla Europy już w sobotni wieczór w TVP

Artykuł/Muzyka 15.05.2020
Eurowizja 2020 odwołana, ale nie do końca. Koncert Światło dla Europy już w sobotni wieczór w TVP

Eurowizja 2020 odwołana, ale nie do końca. Koncert Światło dla Europy już w sobotni wieczór w TVP

W tym roku, z powodu pandemii nie odbędzie się Konkurs Piosenki Eurowizji. Zamiast niego, już w najbliższą sobotę, 16 maja, będziemy mogli obejrzeć specjalny koncert pod hasłem „Światło dla Europy”. Tradycyjnie, będzie można go obejrzeć na antenie telewizyjnej Jedynki oraz na oficjalnym kanale Eurowizji. Start o godz. 21:00.

Po rozważeniu wszystkich alternatywnych opcji, organizatorzy Konkursu Piosenki Eurowizji podjęli w marcu ostateczną decyzję o odwołaniu imprezy (która miała się odbyć w dniach 12-16 maja w Rotterdamie). Pomimo pandemii odbędzie się jednak koncert pod hasłem „Światło dla Europy”, podczas którego zaprezentowanych zostanie wszystkich 41 piosenek, które w normalnym trybie usłyszelibyśmy w wielkim finale konkursu. Podczas dwugodzinnego show reprezentanci poszczególnych krajów wykonają również  (łącząc się on-line ze swoich domów) wspólnie utwór przygotowany specjalnie na tę okazję. Jakie jeszcze niespodzianki czekają na fanów Eurowizji podczas sobotniego wieczoru?

Polacy mogą odetchnąć z ulgą, bo nie będzie rywalizacji i walki na punkty.

Jedno jest pewne — Koncert Eurowizja 2020: Światło dla Europy będzie wydarzeniem bezprecedensowym. Wszystko przez to, że w tym roku wyjątkowo nie będzie procedury przyznawania punktów, a więc tej części, która wywołuje zwykle największe emocje. Przypomnijmy, że poza słynnym występem Edyty Górniak w 1994 roku, który zapewnił polskiej reprezentantce podium (piosenkarka zajęła drugie miejsce), Polska nie może się pochwalić większymi sukcesami w tej kwestii (w odróżnieniu do Eurowizji Junior i niedawnymi, spektakularnymi sukcesami Roksany Węgiel i Viki Gabor).

Cóż, wygląda na to, że w tym roku możemy odetchnąć z ulgą: może nie będzie to najbardziej emocjonująca Eurowizja w karierze imprezy, ale przynajmniej nasi reprezentanci nie zaliczą kolejnej wielkiej przegranej, plasując się na szarym końcu listy finalistów. W zeszłym roku Polskę reprezentował (skądinąd ceniony przez fanów i krytyków) zespół Tulia. Niestety, dziewczyny nie osiągnęły nawet potrzebnej liczby punktów, by dostać się do wielkiego finału.

Wystąpią znani i lubiani — wśród nich słynna i zarazem kontrowersyjna reprezentantka Izraela

W zasadzie cały sobotni wieczór można potraktować jako jedno wielkie święto Eurowizji, skrojone pod gusta fanów imprezy. Choć konkursu nie będzie, wszyscy zakwalifikowani artyści (a wśród nich reprezentująca Polskę Alicja Szemplińska) będą mieć szansę zaprezentować swoje talenty, a dodatkowo młodszych kolegów i koleżanki wesprą ci, którzy zdążyli już przetrzeć eurowizyjne szlaki. Wśród gości specjalnych znajdą się bowiem gwiazdy poprzednich edycji konkursu – m.in. zwycięzca zeszłorocznej odsłony Duncan Laurence (Holandia), Marija Šerifović (Serbia, 2017), Måns Zelmerlöw (Szwecja, 2015) czy wreszcie Netta, laureatka konkursu sprzed dwóch lat i reprezentantka Izraela (co ciekawe, o polskich korzeniach), która swoim wizerunkiem wywołała niemal tak duże kontrowersje, jak występ słynnej Conchity Wurst w 2014 roku.

Alicja Szemplińska da ognia?

Kariera reprezentującej Polskę Alicji Szemplińskiej od samego początku związana jest z Telewizją Polską. O młodej wokalistce z Ciechanowa zrobiło się głośno najpierw za sprawą zwycięstwa popularnego talent-show „The Voice of Poland”, później Szemplińska pokonała rywali w programie  „Szansa na Sukces. Eurowizja 2020”. Jej muzyczną drogę na szczyt pokaże specjalny reportaż, który telewizyjna Jedynka wyemituje na pół godziny przed rozpoczęciem transmisji koncertu (czyli o godz. 20:30). Polska reprezentantka wykona utwór pt. „Empires”:

Jak czytamy w notce na Wikipedii, „utwór opowiada o igraniu z ogniem oraz kruszeniu murów, prawdopodobnie w relacji partnerskiej”. Cóż, reprezentujące nas w zeszłym roku dziewczyny z Tulii też igrały z ogniem (w końcu wykonały piosenkę pt. „Pali się”) i wszyscy wiemy, jak to się skończyło. Delikatnie mówiąc, eurowizyjnej estrady nie podpaliły. Z drugiej strony, Alicja Szemplińska zakwalifikowała się do finału programu „Szansa na Sukces. Eurowizja 2020”, wykonując utwór… To nie ja Edyty Górniak, czyli ten sam, który 26 lat temu przyniósł Polce na Eurowizji (i nie tylko) ogromny sukces.

Tak czy inaczej, jedno jest pewne: wszyscy możemy wziąć głęboki oddech i odetchnąć z ulgą: Alicja Szemplińska z powodu braku presji ciążącej na każdym uczestniku konkursu, a widzowie dlatego, że ominie ich coroczna (i z reguły upokarzająca) procedura przyznawania punktów. Jedno jest pewne – szampana (lub oranżadę) można otworzyć już teraz, a w sobotni wieczór po prostu miło spędzić czas przed telewizorem, z gwarancją tego, że chociaż tym razem nie przegramy.

*Zdjęcie główne: Thomas Hanses/eurowizja.org

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...