Koronawirus sprawi, że superbohaterowie staną się bezużyteczni? Część fanów apeluje o wsparcie lekarzy

Felieton/Film 21.04.2020
Koronawirus sprawi, że superbohaterowie staną się bezużyteczni? Część fanów apeluje o wsparcie lekarzy

Koronawirus sprawi, że superbohaterowie staną się bezużyteczni? Część fanów apeluje o wsparcie lekarzy

Odwaga pracowników służby zdrowia walczących z koronawirusem to kwestia coraz częściej dyskutowana publicznie. Nie brak głosów, że mogą się oni stać największymi bohaterami naszych czasów. Według niektórych osób zajmą wręcz miejsce superbohaterów w wyobraźni młodych ludzi. Czy koronawirus będzie kresem popularności postaci Marvela i DC?

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

W ostatnich dwudziestu latach światowa popkultura została wyraźnie zdominowana przez jedno zjawisko – napływ superbohaterów rodem z komiksów. Duży wpływ na błyskawiczny wzrost ich popularności miało oczywiście masowe przenoszenie przygód herosów w kostiumach na duży i mały ekran. Filmy o Spider-Manie, X-Men, Batmanie, Supermanie, a w końcu również Marvel Cinematic Universe wysforowały ten gatunek na finansowy (a czasem też artystyczny) szczyt.

Nigdy nie było jednak tak, że opisany powyżej trend nie miał żadnych przeciwników. Od kilku lat słychać z ich strony zapowiedzi mniej lub bardziej rychłego upadku superbohaterów. Wśród części ekspertów wciąż funkcjonuje przekonanie, że widzowie wkrótce znudzą się powtarzalnością tego typu historii. Nie mieliśmy jednak okazji przekonać się, czy pesymistyczne wróżby na temat 4. fazy MCU miały w sobie cokolwiek z prawdy, bo w międzyczasie nadeszła pandemia koronawirusa.

Wirus COVID-19 może się okazać zarówno zbawcą, jak i zabójcą Marvel Cinematic Universe. Fani superbohaterów toczą na ten temat zażarty spór.

Negatywny stosunek do superbohaterów zaczął się przejawiać w zagranicznej prasie w ostatnim czasie głównie w kontekście dwóch medialnych wydarzeń. Z jednej strony zablokowania dystrybucji komiksów od największych amerykańskich wydawców, a z drugiej organizacji przez gwiazdy światowej muzyki i kina koncertu „One World: Together at Home”. Wiele osób zaczęło podkreślać, że poświęcenie pracowników służby zdrowia wymaga bardziej otwartych pochwał ze strony opinii publicznej. Dlatego zorganizowane przez Lady Gagę i WHO wydarzenie odbiło się bardzo szerokim echem i zostało przyjęte za ważny gest.

koronawirus bohaterowie
Kadr: Fragment okładki „Captain America” #1/Marvel

Lekarki, pielęgniarzy, chirurgów czy kierowców karetek zaczęto coraz częściej przedstawiać jako współczesne bohaterki i bohaterów, których odwaga powinna być wychwalana. Nie zaś popisy fikcyjnych herosów z supermocami. Pojawiły się nawet głosy, że czas kryzysu najlepiej pokazuje bezsens tego typu postaci, którym nic nigdy nie zagraża. Nawet śmierć, bo przecież przeważnie wracają po kilku miesiącach do świata żywych.

Nie jest to bynajmniej pierwszy przypadek, gdy postaci superbohaterów są zestawiane z odwagą zwykłych ludzi.

Część opinii publicznej nie była wcale zachwycona faktem, że postaci takie jak Wonder Woman czy Kapitan Ameryka zestawiano z prawdziwymi bohaterami I i II wojny światowej. Dla części osób tego typu mieszanie prawdy z fikcją jest obraźliwe wobec poświęcenia żołnierzy walczących z nazizmem. Steve’a Rogersa do pewnego stopnia ratował jednak fakt, że był na początku swojego istnienia przede wszystkim narzędziem amerykańskiej propagandy wojennej i jako jej część w jakimś stopniu wspierał armię.

Obecnie nie sposób mówić o podobnym działaniu superbohaterów. Koronawirus nie jest przeciwnikiem z krwi i kości. Nie można narysować, jak Batman czy Superman dają mu z pięści w twarz. Ich działania w zestawieniu z pracą lekarzy z najbardziej zagrożonych terenów wydają się czymś błahym, miałkim, trochę niepoważnym. Czują to nawet zagorzali fani komiksowych bohaterów.

Sytuacja nie jest jednak do końca jednoznaczna. Obrońcy superbohaterów wskazują, że eskapizm ich przygód jest nam obecnie bardzo potrzebny.

W Azji, Europie i wielu regionach obu Ameryk obowiązują obecnie bardzo restrykcyjne zasady kwarantanny. Wielu z nas jest zmuszonych przebywać stale w zamknięciu, a popkultura jest jednym z niewielu remediów wspierających nasz stan psychiczny w tym czasie. A superbohaterowie są (jak zaznaczyłem na wstępie) jej bardzo ważną częścią. Bo przecież powab komiksowych historii od Marvela czy DC nie polega tylko i wyłącznie na oglądaniu dwóch mocarzy okładających się bez wielkiego sensu. Tego typu historie są zwykle uznawane za nieudane i krytykowane najmocniej właśnie w środowisku fanów.

Superbohaterowie mogą stanowić symbol nadziei, nieugiętości, odwagi i przetrwania ludzkości bez względu na to, jak trudne wyzwania stawia przed nami los. Wielu z nich stanowi wartościowy przykład w tych trudnych czasach. Nie zawsze trzeba brać ich do końca poważnie (na Rozrywka.Blog stawialiśmy niedawno zamaskowanych herosów za wzór postępowania w trakcie kwarantanny), ale nie trzeba przecież od razu odrzucać superbohaterskich opowieści w każdej możliwej formie. Dość powiedzieć, że trylogia Nolana czy „Joker” opowiadały o kwestiach istotnych z punktu widzenia społeczeństwa, będąc jednocześnie kinem mocno komiksowym. Podobną strategią zapowiada też reżyser „The Batman”.

Pracownicy służby zdrowia powinni być stawiani za wzór, ale superbohaterowie też pełnią istotną rolę w trakcie pandemii.

Dużą część społeczeństwa czuje się, dzięki tego typu historiom lepiej. Dość powiedzieć, że opublikowany niedawno na YouTubie fanowski filmik pokazujący różnych bohaterów popkultury walczących z koronawirusem został obejrzany już przez ponad 3,8 mln widzów. Nie wszyscy odbiorcy oczywiście zaakceptują taką formę, uznając ją za zbyt obrazoburczą, zbyt naiwną i wykpiwającą prawdziwe poświęcenie w realnym świecie.

Wydaje się jednak, że osoby z takim nastawieniem nie mają racji. Bo przecież nawet pod koniec „Heroes United: Coronavirus” zamieszczono hołd dla prawdziwych bohaterów, czyli pracowników służby zdrowia. Uwielbienie dla superbohaterów i odrobina fantazjowania nie musi oznaczać zaślepienia na rzeczywistość. Jednocześnie coraz bardziej przedłużający się odpoczynek od filmów Marvel Cinematic Universe może sprawić, że wielu widzów stęskni się za tego typu produkcjami na dużym ekranie. I zamiast powolnego spadku popularności, będziemy mieć do czynienia z nową falą zainteresowania. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że otwarcie kin nastąpi jak szybko będzie to tylko możliwe bez narażania zdrowia publicznego. Wydaje mi się, że osoby zasiadające w kinie nie zapomną bynajmniej o poświęceniu dziesiątek tysięcy lekarzy, farmaceutów czy pielęgniarek.

*Zdjęcie główne – screen z serwisu YouTube.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

0 odpowiedzi na “Koronawirus sprawi, że superbohaterowie staną się bezużyteczni? Część fanów apeluje o wsparcie lekarzy”

  1. Wiem, że tak się robić nie powinno, ale po przeczytaniu tytułu I wstępu, postanowiłem odpowiedzieć na postawione w nim pytanie – Czy koronawirus będzie kresem popularności postaci Marvela i DC?
    Nie będzie. Nie umniejszam “bohaterstwa” lekarzy, pielęgniarek czy pozostałych pracowników służby zdrowia, lecz oni nie uchronią nas przed psychopatami, mordercami czy po prostu najeźdźcami z kosmosu.
    Nie, bohaterowie Marvela i DC będą nam równie niezbędni (a może i bardziej), niż wcześniej.
    Ale oczywiście jest to bardzo subiektywna opinia.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...