TVP robi serial w trakcie pandemii koronawirusa. „Będzie dobrze, kochanie” pokaże miłość na odległość

News/Seriale 16.04.2020
TVP robi serial w trakcie pandemii koronawirusa. „Będzie dobrze, kochanie” pokaże miłość na odległość

TVP robi serial w trakcie pandemii koronawirusa. „Będzie dobrze, kochanie” pokaże miłość na odległość

Pandemia koronawirusa skutecznie pokrzyżowała szyki największym stacjom telewizyjnym, które musiały zmieniać zaplanowaną na wiosnę ramówkę. Telewizja Polska w międzyczasie zaczęła jednak tworzyć nowe produkcje na czas kwarantanny. Do krytykowanej „Szkoły z TVP” wkrótce dołączy serial obyczajowo-komediowy pt. „Będzie dobrze, kochanie”.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o książkach, filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Wpływ kryzysu epidemiologicznego i powszechnej kwarantanny na polskie stacje telewizyjne nie jest do końca jednoznaczny. Z jednej strony blokada planów zdjęciowych sprawiła, że ogromna większość kręconych na bieżąco produkcji z udziałem publiczności musiała zostać przedwcześnie zakończona lub czasowo zawieszona. Ale z drugiej, nałożona na Polaków konieczność przebywania przez większość doby w domu sprawiła, że oglądają programy telewizyjne częściej niż do tej pory.

Telewizja Polska z negatywnym wpływem koronawirusa postanowiła poradzić sobie poprzez wypełnienie ramówki nowymi programami nagranymi już po wybuchu pandemii. Cokolwiek by mówić o TVP, to właśnie nadawca publiczny najszybciej zareagował na obecną sytuację i dostrzegł potencjał tego typu produkcji. Problem w tym, że stworzona w tym czasie „Szkoła z TVP” zawierała liczne błędy merytoryczne i spotkała się z mocną krytyką.

Czy kręcony w równie ekspresowym tempie serial „Będzie dobrze, kochanie” uniknie podobnego losu?

będzie dobrze kochanie
Foto: „Będzie dobrze, kochanie”/Telewizja Polska

Nowa produkcja Telewizji Polskiej powstała na bazie pomysłu Bartosza Kubery i Krzysztofa Gurecznego. „Będzie dobrze, kochanie” opowie o parze zakochanych, którzy tuż ślubem zostali zmuszeni do długotrwałej izolacji przez wybuch pandemii. Justyna grana przez Witkorię Gąsiewską została w Polsce, a Artur (Filip Gurłacz) przebywa w Australii, gdzie pojechał w celach zarobkowych. Narzeczeni będą musieli wzajemnie wspierać się w tym trudnych czasach za pomocą komunikatorów internetowych i znaleźć sposób na utrzymanie związku mimo dzielącej ich odległości.

Zdjęcia do serialu rozpoczęły się 14 kwietnia, ale zostanie on ukończony w błyskawicznym tempie, bo już w następnym tygodniu nastąpi premiera 1. odcinka. Taki wyczyn jest możliwy, ponieważ ujęcia do „Będzie dobrze, kochanie” zostały nakręcone w domach grających w produkcji aktorów. Oprócz Gąsiewskiej i Gurłacza na ekranie zobaczymy także Ilonę Ostrowską, Jacka Lenartowicza, Tomasza Sapryka, Dorotę Chotecką, Bożenę Dykiel i Annę Dereszowską. Za reżyserię serialu odpowiada Bartosz Kubera, a scenariusz do 20 odcinków napisali Krzysztof Gureczny, Mirka Szawińska oraz Rafał Skarżycki. Każdy epizod ma trwać 13 minut.

Premiera dwóch odcinków „Będzie dobrze, kochanie” już 23 kwietnia o 20:40 na TVP 2.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...