Planszówki w małym gronie? Wybraliśmy ciekawe tytuły odpowiednie dla 1 lub 2 graczy

Top/Trendy 26.03.2020
Planszówki w małym gronie? Wybraliśmy ciekawe tytuły odpowiednie dla 1 lub 2 graczy

Planszówki w małym gronie? Wybraliśmy ciekawe tytuły odpowiednie dla 1 lub 2 graczy

Obostrzenia związane z epidemią koronawirusa potrwają jeszcze przynajmniej do 11 kwietnia. Dlatego postanowiliśmy przygotować zestawienie ciekawych gier, które nadają się do zabawy we dwoje, a w niektóre z nich możecie zagrać samemu. 

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Domatorzy mają pewnie łatwiej, bo kwarantanna sprawia, że swoim zainteresowaniom i pasjom mogą oddawać się bez reszty. Cóż, tak samo oni, jaki i osoby wolące spędzać czas poza domem, nie mają innego wyjścia. Odpowiedzią na przynajmniej część problemów mogą być gry planszowe, chociaż i tutaj zapewne nie obejdzie bez rozczarowań, bo znaczna część planszówek skierowana jest do większej liczby graczy. Dlatego postanowiliśmy zebrać te, które idealnie nadają się grania we dwie osoby lub nawet w pojedynkę.

Planszówki dla dwóch osób – w co zagrać?

Agricola: Chłopi i ich zwierzyniec

Liczba graczy: 2 osoby

Kto w planszówki inne niż Monopoly grywał, ten wie, że „Agricola” to prawdziwy potwór. Ale „Agricola: Chłopi i ich zwierzyniec” to mniejsza wersja, powiązana z grą główną przede wszystkim poprzez tematykę, bo tu rozgrywka jest dwuosobowa i dość prosta. Czymś, co przyciąga do niej są nie tylko wyjątkowo proste zasady, ale również naprawdę cudowne wykonanie. Drewniane zwierzątka (tak, jestem dorosłym mężczyzną) to naprawdę frajda w najczystszej postaci. Uwaga, gra bardzo zyskuje, gdy dokupimy dodatek „Agricola: Chłopi i ich zwierzyniec – Jeszcze więcej budynków do zwierzyńca”.

Pojedynek Superbohaterów DC

Liczba graczy: 1-5 osób. 

Pojedynek Superbohaterów. Deck Building Game czy warto kupic

„Pojedynek Superbohaterów DC” to jedno z najmilszych zaskoczeń planszówkowych zeszłego roku. Gra nie dość, że odbywa się w świecie bohaterów DC, to jeszcze okazała się być tytułem na tyle złożonym mechanicznie, że każda kolejna rozgrywka jest niepowtarzalna. Oczywiście do czasu. Na pomoc przychodzą jednak dodatki. Jeśli macie z kim grać (na przykład w gronie rodzinnym), to serdecznie polecam dodatek „Strażnicy” – naprawdę kapitalnie skrojony tryb gry z ukrytym zdrajcą.

Dla tych, którzy grają w mniejszym gronie i zależy im na trybie kooperacji (lub nawet na grze w pojedynkę!) polecam niedawno wydany „Kryzys”. Paczka nowych kart i bohaterów nie tylko rozszerza samą pulę kart, ale też pozwala zupełnie odmienić rozgrywkę.

K2

Liczba graczy: 1-5 osób

Jedna z moich ulubionych gier w tym zestawieniu. K2 to gra, w której oczywiście ścigamy się z przeciwnikiem, kto pierwszy wdrapie się na szczyt, znacznie ważniejsze jest jednak to, iż walczymy z mechaniką gry starającą się oddać warunki tej wspinaczki. W czasie rozgrywki będziemy musieli rozbijać obozy, uważać na niesprzyjające warunki pogodowe, a nawet uważać na to, by zbyt wielu wspinaczy nie zajmowało jednej ścieżki. To naprawdę chłodna, bezwzględna gra. A najlepsze jest to, że ośmiotysięcznik możemy zdobywać w pojedynkę, walcząc z nieprzyjaznymi warunkami pogodowymi.

Splendor

Liczba graczy: 2-4 osoby. 

Jak w banalnie prostej mechanice zawrzeć emocje, licytację i coś dla planszówkowych wyjadaczy? To już tajemnica twórców gry „Splendor”. Ale jeśli jeszcze nie graliście lub chcecie kogoś do planszówek przekonać, to „Splendor” będzie doskonałą grą na start. Zasady są bardzo proste, wykonanie wybitnie satysfakcjonujące, a samą rozgrywkę można, bez nudy, powtarzać.

Minerały

Liczba graczy: 2-5 osób. 

„Minerały” to gra, w którą warto się zaopatrzyć z dwóch bardzo ważnych powodów. To bardzo dobra gra, a po drugie jest wspaniale wydana. Grę wymyśliła i zaprojektowała Polka, Magdalena Śliwińska. To fascynujące, jak bardzo przekonująca potrafi być strona wizualna w samej rozgrywce – pozyskiwanie drogocennych minerałów odbywa się za pomocą pionka. Zasady są bardzo proste i klarowne, gra nie będzie więc problematyczna, jeśli będziemy chcieli wprowadzić nieobeznanego z planszówkami gracza. Naprawdę kapitalny tytuł.

Warhammer: Inwazja

Liczba graczy: 2 osoby.

„Warhammer: Inwazja” lata świetności ma już za sobą. Jest to jednak tytuł, który doskonale sprawdzi się dla dwójki lubiących kombinować graczy. Ci kierują jedną z frakcji znanych ze świata Warhammera, ale zanim to nastąpi, trzeba złożyć talię, którą będziemy grali. Tu zaczyna się cała zabawa, bo dodatkowych zestawów dostępnych w Polsce jest cała masa, jest też bardzo dużo możliwości na budowanie złożonych kombinacji i absolutnie odmiennych talii. Ogromną zaletą  „Warhammera: Inwazji” jest to, że na rynku wtórnym karty i dodatki śmigają w naprawdę dobrych cenach. Ja tak zrobiłem i bardzo często do tej gry wracam.

Gry przygodowe

Liczba graczy: 1+ osób

gry planszowe kwarantanna

Wszystkie te planszówki, w których naszym największym przeciwnikiem jest mechanika, często nadają się do grania w niewielkim gronie, a nawet w pojedynkę. „Władca Pierścieni: Podróże przez Śródziemie” (1-5 graczy) to kooperacyjna gra przygodowa, w której uczestnicy zabawy wcielają się w członków drużyny pierścienia. Z kolei „Robinson Crusoe: Przygoda na przeklętej wyspie” (1-4 graczy) umożliwia zagranie rozbitkami muszącymi radzić sobie na bezludnej wyspie. „Eldritch Horror: Przedwieczna groza” (1-8 graczy) pozwoli wam wam zagrać w świecie ogarniętym przez potwory Lovecrafta.

7 Cudów Świata: Pojedynek

Liczba graczy: 2 osoby.

Wariacja na temat jednej z najpopularniejszych gier ostatnich lat. „7 Cudów Świata: Pojedynek” bazuje na mechanice budowania talii. Jest ona o tyle interesująca, że dobierając ze stosu, umożliwiamy przeciwnikowi dociągnięcie kolejnej, to zaś sprawia, iż każdy ruch trzeba dobrze przemyśleć. Dla osób, które chcą (a w dzisiejszej sytuacji raczej – mogą) bawić się w większym gronie, dostępny jest pierwowzór, czyli po prostu „7 Cudów Świata”.

„Bitwy Westeros”

Liczba graczy: 2 osoby.

Od miesięcy musimy odpowiadać sobie na kluczowe pytanie: czy istnieje życie po „Grze o tron”. Wielkie marki mają jednak to do siebie, że nigdy do końca nie znikają z naszego życia. Przykładem niech będą „Bitwy Westeros”, gra planszowa, która sprawia, że możemy pokierować losami wojowników i samodzielnie zrekonstruować ważne dla tej wymyślonej krainy potyczki. Uwaga, gra jest bardzo złożona i zawiera ponad 130 plastikowych modeli.

Neuroshima HEX

Liczba graczy: 2-4 osób

Prawdziwy test dla związku i przyjaźni. „Neuroshima HEX” to gra, która doskonale sprawdzi się dla 2, 3 i 4 graczy. Uczestnicy rozgrywki kierują jedną z frakcji w postapokaliptycznym świecie. Każda z nich ma specjalne zasady i chociaż mechanika jest wyjątkowo prosta, to liczba interakcji, jakie zachodzą między jednostkami, może przyprawić o ból głowy. Wystarczy jeden drobny błąd, aby nasza budowana przez pół rozgrywki taktyka rozpadła się niczym domek z kart.

Teksty, które musisz przeczytać:

Gwiazda serialu „Przyjaciółki” zarażona koronawirusem. Polsat zaryzykował i teraz musi wstrzymywać prace na planie

„Przyjaciółki” to jeden z najpopularniejszych seriali nadawanych przez Telewizję Polsat. Fani produkcji być może będą musieli dłużej poczekać na nowe epizody. Plan zdjęciowy do najnowszej serii został właśnie przerwany z powodu podejrzenia dalszego zarażenia wirusem COVID-19. Według nieoficjalnych wersji chora jest Małgorzata Socha.

News/Seriale 14.07.2020

Dołącz do dyskusji (21)

47 odpowiedzi na “Planszówki w małym gronie? Wybraliśmy ciekawe tytuły odpowiednie dla 1 lub 2 graczy”

  1. Aż mi szczęka opadła, bo znów spodziewałem się warcabów, Monopoly i Chińczyka. Gry może nie najnowsze, ale faktycznie dobre. Świetna robota autorze!

      • Coś jeszcze polecasz dla dwóch graczy? Tak, aby wciągnąć kogoś kto się nie zna na planszówkach, karciankach etc. i zaciekawić go tematem? :)

        • El Dorado. Proste zasady, 2-4 graczy, możliwość dowolnego układania mapy. Wszystkie osoby, z którymi grałem albo czekają na koniec epidemii, żeby znów się spotkać i grać, albo kupiły własną grę.

          • Fajna jest “wybuchowa mieszanka” :) Czesto z mezem gramy a mamy juz ze 3 lata.
            Siostre z szwagrem w planszowki tym wcuagnelam :) I brata tez ;)
            Pierwsza reakcja “ooo… Kulki”

          • Fajna jest “wybuchowa mieszanka” :) Czesto z mezem gramy a mamy juz ze 3 lata.
            Siostre z szwagrem w planszowki tym wcuagnelam :) I brata tez ;)
            Pierwsza reakcja “ooo… Kulki”

        • Ciesze się. Nie pisałem o innych tytułach bo mowa o grach dla dwóch osób. Że wspomnianych poniżej Brass jest rzeczywiście z najwyższej półki. Jeśli ktoś lubi bitewniaki i RPG ma miejsce na 15kg gry oraz ma dużo czasu to bardzo polecam gloomhaven. Everdell jest śliczna i przyjemna. Powyższe wymagaja zainwestowania większej liczby zlotowek. Z tańszych rzeczy to splendor się nieźle sprawdza przy dwóch graczach. Ogólnie przy wyborze gry trzeba się zorientować jaki typ gry sprawia nam radość, wtedy można coś wybrać w okolicy.

          • Akurat oglądając materiały o Patchworku na YT, trafiłem również na Splendor. Kupiłem jedną oraz drugą i już wiem, że obie się przyjmą. Sam chętnie zagrałbym w dobry tytuł RPG, najlepiej taki, który ciągnie się godzinami, ale muszę stopniowo wprowadzić małżonkę w planszowymi, żeby dojść do etapu dobrego RPG :) Dzięki za polecane tytuły, przyjrzę się każdemu i zapisze sobie coś na przyszłość.

  2. Polecam dodatkowo Terraformacje Marsa ( dlatych co lubią dłużej pograć w planszówke ), Pociągi i Catan.

    Dodtakowo dla fanów świata Star Wars – Star Wars “Rebelia” dla dwóch graczy. Z tym, że to już rozgrywka na 5 godzin ;) Jak dla mnie najlepsza planszówka w tym uniwersum.

  3. Na dwie osoby świetnie działa Agricola, Great Western Trail, Terraformacja Marsa, 51 stan, Race for the Galaxy, Podwodne Miasta, Zamki Burgundii, Cywilizacja – Poprzez wieki, Brass, Keyflower, Istanbul, Gloomahaven, Robinson Crusoe, Pola Arle, Twilight Struggle itd… itd… Można by tak jeszcze długo wymieniać mnóstwo dobrych gier.

  4. Z mojej strony mogę bardzo polecić polską grę kooperacyjną ( gramy przeciwko grze) Robinson Cruzoe. Mozna grać samemu. Trudna gra typu worker placement ze sporą dozą otoczki fabularnej. Instrukcja ma chyba 50 stron, ale warto. Spędziłem nad nią około 30-40 godzin. Bardzo polecam

    • 30-40 godzin nad grą nie nad instrukcją:)
      Ponoć dość podobną grą jest oparta o grę komputerową This war of mine.

      Trudno też w tym czasie nie polecic gry Pandemic Legacy, która bardzo długo była jako top 1 gier planszowych na gameboardgeek ranking.

  5. Gramy we dwoje w Ucieczkę z Lochu. To przygodowa karcianka osadzona w średniowiecznych czasach. Trzeba pokonać labirynt jako rycerz, po drodze są różne przeszkody, które trzeba pokonać dzięki odpowiednim kartom akcji, a planszę tworzymy sami, więc nie ma nudy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...