Marvel przedstawił pierwszą w swojej historii postać niebinarną. Fani komiksów nie zostawili na wydawnictwie suchej nitki

Artykuł/Komiksy 23.03.2020
Marvel przedstawił pierwszą w swojej historii postać niebinarną. Fani komiksów nie zostawili na wydawnictwie suchej nitki

Marvel przedstawił pierwszą w swojej historii postać niebinarną. Fani komiksów nie zostawili na wydawnictwie suchej nitki

Cel szczytny, natomiast wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Tak można podsumować nowego superbohatera wydawnictwa Marvel Comics. Snowflake, Safespace i inni dołączyli właśnie do nowej iteracji grupy New Warriors.

Marvel Comics, chcąc zwrócić uwagę na kwestię reprezentacji mniejszości w mainstreamowych mediach, zrobił sobie i tym środowiskom więcej krzywdy niż pożytku.

Kilka dni temu, gdy przedstawiciel Marvela, scenarzysta Daniel Kibblesmith, przedstawił światu nową grupę superbohaterów tworzących zespół New Warriors, nie trzeba było długo czekać, by w sieci zawrzało.

Wideo zapowiedź owych postaci na YouTube’ie obejrzano już wprawdzie ponad 600 tys. razy, ale ma też ogromną ilość kciuków w dół – ponad 130 tys.

W czym problem? Nie, nie w tym, że jedna z nowych postaci (o imieniu Snowflake, do tego jeszcze wrócę) jest niebinarna, czyli nie identyfikująca się z żadną konkretną orientacją seksualną. Reprezentacja jest ważna, poszerza nasze horyzonty, uczy empatii, oswaja z innością, przypomina, że nie wszyscy jesteśmy tacy sami. W pełni to rozumiem. I zapewne większość ludzi to rozumie. Problem w tym, że jeszcze żadne duże medium nie potrafi się za ten temat zabrać jak należy. A Marvel zrobił to obecnie w najgorszym stylu.

Pomimo faktu, że te wielkie firmy zatrudniają, teoretycznie, najlepszych scenarzystów w branży, to nie potrafią oni wykreować ani dobrych postaci, ani kontekstu fabularnego, który wpisywałby się udanie w ideę reprezentacji.

I tak, Marvel zaprezentował światu nową grupę superbohaterów. Ich imiona bazują na najbardziej rezonujących terminach, które pojawiają się w internecie, używane w dużej mierze w negatywnym kontekście.  Mamy więc superbohaterkę z mocną nadwagą, wychowaną w domu dziecka Trailblazer; opętanego obsesją na punkcie memów herosa Screentime. Jest też para bliźniaków – Safespace oraz Snowflake, ten ostatni będący postacią niebinarną.

Wystarczy porównać sobie sam design tych postaci z superbohaterami sprzed lat, a nawet wcześniejszymi inkarnacjami New Warriors, by zobaczyć, że w Marvelu obecnie kreatywność jest towarem deficytowym.

Pod największym obstrzałem są jednak postaci Safespace i Snowflake. Fani zarzucają firmie nie tylko małą wyobraźnię, ale trywializowanie realnych problemów oraz to, że zamiast wspierać mniejszości, robią z nich pośmiewisko.

W polskim serwisie Queer.pl, który skupiony jest wokół społeczności LGBT, w sekcji komentarzy pod artykułem o nowych postaciach Marvela pojawiają się wpisy:

new warriors queer pl komentarz 2

new warriors queer pl komentarz

Oczywiście także na YouTube’ie ludzie nie mogą się powstrzymać:

safespace marvel komentarz yt

safespace marvel komentarz yt 2

safespace marvel komentarz yt 3Intencje twórców jakkolwiek słuszne, prowadzą raczej do utrwalania stereotypów, a nie poszerzania horyzontów swoich czytelników. Czas pokaże, czy firmie uda się wyciągnąć wnioski z feedbacku, który od nich otrzymali.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (14)

17 odpowiedzi na “Marvel przedstawił pierwszą w swojej historii postać niebinarną. Fani komiksów nie zostawili na wydawnictwie suchej nitki”

    • Rozumiem, że tylko i istotnych problemach można pisać? (Już pomijając fakt, że dla wielu ludzi problem z artykułu jest rzeczą istotną)

      • Doprawdy? Najważniejszą rzeczą w komiksach jest dla kogoś życie seksualne bogaterów? Myślałem że szuka się w nich czegoś innego. Widocznie to ja jestem jakiś dziwny.

        • W komiksach? A to dziwne, że media kulturowe poruszają prawdziwe problemy? Przecież to jest od dawna. Filmy, muzyka, książki od zawsze odnosiły się do problemów realnego świata

          • Właśnie tu się różnimy. Problemy z seksualnością czy tożsamością płciową to taki sam problem realnego świata jak brak sojowego mleczka do latte w ulubionej kawiarni. Współczuję tym ludziom, nic do nich nie mam, ale stanowią margines społeczeństwa, nie są “prześladowani” bardziej niż wiele innych grup i nie widzę powodu aby poświęcać im tyle uwagi. Tym bardziej, że odbywa się to w sposub sztuczny niczym produkcja powieści o robotnikach za PRL.

  1. Kiedyś większość młodych ludzi wiedziało, czy jesteś kobietą, bądż mężczyzną, a teraz? Myślenie, że opinia sprawi, że masz inną płeć jest głupie. Osoby, które wymyśliły/rozdmuchały dotąd prawie nie istniejący problem, to są albo głupie, albo cwane, bo zauważyły, że można z tego duże pieniądze zarobić.

  2. Kiedyś większość młodych ludzi wiedziało, czy jesteś kobietą, bądż mężczyzną, a teraz? Myślenie, że opinia sprawi, że masz inną płeć jest głupie. Osoby, które wymyśliły/rozdmuchały dotąd prawie nie istniejący problem, to są albo głupie, albo cwane, bo zauważyły, że można z tego duże pieniądze zarobić.

    Jeśli opinia będzie decydować o tym kim się jest, to czarne osoby będą białe, tak jak czarna dziewczyna w poniższym linku twierdzi, że jest biała.
    https://www.youtube.com/watch?v=2TPFBI2sYik

    • Oczywiście, że jak o czymś się nie mówi to znaczy, że nie istnieje. Ile masz lat? 40, 50? Już półmetek. Lepiej zajmij się swoim życiem a nie innym trujesz dupę swoimi żenującymi przemyśleniami.

      • O problemie trzeba rozmawiać na spokojnie w gabinetach lekarzy, psychologów, a nie w programach rozrywkowych, które są nastawione na emocje, oglądalność i pieniądze z reklam (jak w powyższym linku). Nie oszukujmy się, tej dziewczyny nikt by nie zaprosił, jakby nie przewidzieli, ile mogą na niej zarobić.

        Nie wiem komu mam truć dupę, gdy komentuję sprawy, które są publiczne, a nie prywatne, więc nie widzę problemu, żeby zabierać w nich głos młody. :)

  3. Szczerze? Moja opinia jest taka – jestem przeciwny promowaniu mniejszości seksualnych czy osób gender w mass mediach, Hollywood, telewizji czy w komiksach – to nigdy nie jest dyskretne promowanie tylko nachalne – a to robi zawsze więcej szkody niż pożytku.
    Pozdrawiam

  4. Dla normalnych osób ludzie obnoszący się ze swoją dziwacznością zawsze będą śmieszno-żałośni. Próby wciskania ich na siłę w popkulturę są tego najlepszym przykładem. Zachodnie społeczeństwa wychowały sobie grupę histerycznych krzykaczy, która robi szum wokół wynajdywania uciskanych mniejszości. W postawie firm takich jak Marvel dziwi mnie to, że ulegają tej narzuconej modzie. Nikt nie zorientował się, że biorąc do ręki komiks o super bohaterach, ludzie nie są zainteresowani odchyłami seksualnymi czy innymi przypadkami problemów medycznych, psychicznych lub psychiatrycznych?

    • Tym bardziej dziwi mnie postawa Marvela, bo osoby ze środowisk LGBT nie kupują tak bardzo komiksów. Robienie komiksów pod te środowiska Marvelowi się nie opłaci, bo tym tylko zniechęcą swoich stałych czytelników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...