Netflix z hiszpańskim thrillerem politycznym. „Platforma” wciąga pomysłem, ale ma mnóstwo dziur fabularnych

Recenzja/Film 23.03.2020
Nasza ocena:
Netflix z hiszpańskim thrillerem politycznym. „Platforma” wciąga pomysłem, ale ma mnóstwo dziur fabularnych

Netflix z hiszpańskim thrillerem politycznym. „Platforma” wciąga pomysłem, ale ma mnóstwo dziur fabularnych

Użytkownicy serwisu Netflix uwielbiają produkcje rodem z Hiszpanii. Dlatego nawet pozornie niszowy thriller „Platforma” z miejsca zainteresował widzów. Można to zresztą zrozumieć, bo dawno nie było w serwisie tak intrygująco rozpoczynającej się i tak mocno politycznej produkcji.

Netflix w ostatnich tygodniach dołączył do swojej biblioteki mnóstwo interesujących produkcji. Z tego powodu niektóre co bardziej niszowe dzieła potrafią przelecieć poza radarem większości użytkowników. Szczególnymi względami cieszą się jednak seriale i filmy z Hiszpanii, które prawie zawsze znajdują swoją widownię.

Ma to swoje dobre strony. W innym wypadku produkcja taka jak „Platforma” nigdy nie przebiłaby się do szerszej publiki. A to naprawdę ciekawy przypadek. Mowa bowiem o thrillerze, którego początkowy pomysł jest absolutnie fascynujący. Problem w tym, że fabuła wkrótce rozpada się na tysiąc nieprzystających do siebie kawałeczków.

Platforma Netflix – recenzja:

„Platforma” to debiut reżyserski Galdera Gaztelu-Urrutiego, który otrzymał trzy nominacje do tegorocznych nagród Goya (ostatecznie skończył z jedną statuetką za najlepsze efekty specjalne). Akcja filmu toczy się w tajemniczym więzieniu zwanym Dziurą. Miejsce składa się z nieznanej liczby poziomów, a na każdym znajdują się dwa łóżka. Codziennie przez olbrzymią dziurę na środku celi przejeżdża tytułowa platforma, na której znajdują się resztki jedzenia po osobach znajdujących się wyżej.

Głównym bohaterem produkcji jest mężczyzna o imieniu Goreng, który zdecydował się dobrowolnie zamieszkać w Dziurze w zamian za uzyskanie dyplomu. Ze sobą do celi wziął jedynie egzemplarz „Don Kichota z La Manchy”, zupełnie nieświadom grożącego mu niebezpieczeństwa. Więzieniem rządzi bowiem wspominana z podziwem i strachem Administracja, która co miesiąc zarządza przeniesienie więźniów. Bez względu na to, co zrobiło się przed pobytem w Dziurze, można losowo trafić na któryś z wyżej lub niżej położonych poziomów. A w tym drugim przypadku śmierć z głodu jest niemalże nieunikniona.

„Platforma” to film bardzo pomysłowy wizualnie i o silnej politycznej identyfikacji.

Wyraźnie widać, że budżet produkcji nie należał do najwyższych, ale mimo to udało się zrobić coś unikalnego i absolutnie oryginalnego. Warto to pochwalić, bo na Netfliksie nie brakuje filmów i seriali, które nawet z bardziej imponującymi nakładami finansowymi nie były w stanie nijak odróżnić się od reszty biblioteki serwisu. „Platforma” przyciąga i intryguje od pierwszych minut, właśnie ze względu na stronę wizualną.

Znacznie mniej pochwał można niestety skierować wobec filozoficzno-politycznych podstaw hiszpańskiej produkcji oraz jej fabuły. „Platforma” opowiada o nierównościach społecznych, nadużywaniu władzy i marnowaniu dobrodziejstw natury. Stawia też pytania o sens istnienia kultury, gdy naszą jedyną bronią jest instynkt przetrwania. Problem w tym, że ideologiczne wstawki w filmie Galdera Gaztelu-Urrutii zostają podane widzom w niezwykle łopatologiczny i uproszczony sposób. Wszystko jest tutaj jasne od samego początku i dosyć szybko robi się wręcz banalne.

Produkcji nie pomaga opowiadana historia, która bardzo szybko zaczyna obfitować w dziury fabularne.

Po pół godzinie oglądania staje się jasne, że scenarzyści David Desola i Pedro Rivero świadomie ograniczają kształtowanie większego świata do absolutnego minimum. Nie mają bowiem pomysłu, ani na to jak pokierować rozwojem bohaterów, ani jak rozwinąć dystopijną rzeczywistość mieszkańców Dziury. Absolutnie nie są też w stanie wpaść na sensowne zakończenie. Dlatego na końcu wysyłają Gorenga i jednego ze współwięźniów na pozbawioną logiki misję, która łamie wszystkie zasady funkcjonowania Dziury i rodzi dziesiątki pytań w związku z wcześniejszymi wydarzeniami.

platforma netflix

Problem „Platformy” jest bardzo prostu, ale ekstremalnie trudny do rozwiązania. Twórcy hiszpańskiego filmu stworzyli pułapkę idealną. Ośrodek korekcyjny oparty na głodzeniu więźniów właśnie w taki sposób jest nie do rozwiązania. Nie można z niego uciec, zniszczyć, bo jeden człowiek nie może zmienić panującego systemu przez duże „S”.

Scenarzyści bardzo pragnęli jednak uczynić z protagonisty politycznego bojownika, a ktoś taki potrzebuje mieć cel i jakąkolwiek szansę na jego spełnienie. Inaczej nie ma szans na zrealizowanie swojej roli w całej fabule, a widzowie szybko stracą nim zainteresowanie. Obu tych przeciwstawnych nastawień nie udało się pogodzić z zachowaniem realizmu sytuacji i spójności opowiadanej fabuły. I mówię to z żalem, bo „Platforma” miała potencjał nie tylko na dobry film, ale nawet cały serial. Niestety, czasem zbyt duże ambicje przy niewystarczającym warsztacie prowadzą na manowce.

Nowe dzieło serwisu Netflix znajdziecie TUTAJ. „Platforma” jest dostępna z polskimi napisami.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (16)

46 odpowiedzi na “Netflix z hiszpańskim thrillerem politycznym. „Platforma” wciąga pomysłem, ale ma mnóstwo dziur fabularnych”

      • Prawdę mówiąc trzeba mieć niezwykle wysokie IQ żeby zrozumieć “Platforme”. Przekaz jest niesamowicie subtelny i większość konceptów przeleci nad głową typowego widza. Fani filmu są w stanie to zrozumieć, mają potencjał intelektualny żeby naprawdę docenić głębię tych idei, uświadomić sobie że mówią nam coś głębszego o ŻYCIU.
        Dlatego też ludzie którzy nie lubią “Platformy” w gruncie rzeczy SĄ idiotami, kisnę kiedy pomyślę jak któryś z tych prymitywów zdezorientowany zachodzi w głowę, podczas gdy na ekranach telewizorów emitowane są genialne przemyślenia Galdera Gaztelu-Urrutiego. Doprawdy… Aż żal mi tych głupców.

        I tak, MAM tatuaż z Miharu. Nie, nie możecie go zobaczyć, jest tylko dla oczu kobiet i to wyłącznie tych które są w stanie udowodnić że mają w granicach 5 punktów mojego IQ (najlepiej nieco niższe).

  1. “Po pół godzinie oglądania staje się jasne, że scenarzyści David Desola i
    Pedro Rivero świadomie ograniczają kształtowanie większego świata do
    absolutnego minimum.”

    Całkowicie się zgadzam.

    “Nie mają bowiem pomysłu, ani na to jak pokierować rozwojem bohaterów,
    ani jak rozwinąć dystopijną rzeczywistość mieszkańców Dziury. ”

    Tego nie wiesz. Chyba, że siedzisz w głowie przynajmniej jednego z twórców.

    “Absolutnie nie są też w stanie wpaść na sensowne zakończenie. Dlatego na
    końcu wysyłają Gorenga i jednego ze współwięźniów na pozbawioną logiki
    misję, która łamie wszystkie zasady funkcjonowania Dziury i rodzi
    dziesiątki pytań w związku z wcześniejszymi wydarzeniami.”

    Dlaczego uważasz, że misja jest pozbawiona logiki? Jakie zasady funkcjonowania dziury łamie?

  2. Przecież właśnie o to w tym chodzi. Nie wiadomo kto i dlaczego stworzył system, wiadomo tylko, że ostatecznie jest – wobec przedstawionej idei – wadliwy, a idea, że można coś zmienić jest błędna. Tylko kto się myli skoro osobą opowiadającą o tejże idei tegoż systemu jest babka, która według własnych słów w niego wierzyła, a ostatecznie stała się jego niewolnikiem? A więc czy system w ogóle powstał dla dobra osób, które w niego wierzą, czy może w zupełnie innym celu? Jakim? Kto jest jego “kreatorem” i czy sama idea jest kwestią prawdy, kłamstwa, wiary czy manipulacji? Ktoś jednak zastawia stół żarciem każdego dnia, a jednak nie sposób go ocenić (bo nie sposób zrozumieć po co system funkcjonuje), ukarać (bo skoro nie sposób zrozumieć to i nie wiadomo czy jest celową torturą czy wyższą misją), a nawet wskazać (bo nigdy się do nich nikt nie dostanie).

    A teraz wyjdź na ulicę i ogłoś światu po co robisz to co robisz i kto kieruje systemem, w którym funkcjonujesz.

  3. 2,5 gwiazdki, serio ? Autor recenzji chyba nie zrozumiał filmu i zatrzymał się mentalnie na pierwszej jego części. W drugim akcie film ewidentnie dryfuje od komentarza politycznego, czy humanizmu, a staje się stricte symboliczny – para się metafizyką i kontemplacją Boga ( = administracji) (np. liczba poziomów 333, czyli liczba utożsamiana z Bogiem) i tego jaki świat On stworzył dla człowieka, jaki ten człowiek jest i co musi zrobić, aby dostąpić zbawienia/jaką misję ma do wykonania. Zjeżdżanie na dół = zjazd do piekła itd.. Więzienie pod koniec przestaje być fizyczną przeszkodą, a zaczyna stanowić reprezentację całej danej i sztywnej rzeczywistości, w której jedyną plastyczną zmienną jest ludzki umysł i duch, stąd nie potrzebna jest jej dalsza kreacja. Zawieszanie się na tym, że: o tu jest “dziura fabularna” bo oni chcieli pojechać do góry, a tak nie można, jest głupie. Pomijając wszystko film jest klonem starego kanadyjskiego filmu “the Cube”, w którym są bardzo podobne motywy, ale był bardzo dobry, więc im więcej w tym gatunku tym lepiej.

  4. Świetny film. Nie rozumiem , dlaczego autor recenzji skupił się na jakimś przekazie politycznym ? Dla mnie ten film ma wyraz bardziej uniwersalny – filozoficzny. Pokazuje dwa skrajnie róźne oblicza człowieczeństwa. Konfrontuje nas z nimi w sposób ekstremalny i bezlitosny.
    Recenzent napisał , że to fajny materiał na serial , ale go zmarnowano. Protestuję. To nigdy nie powinien być serial. Taki pomysł na fabułę powinien absolutnie być zamknięty w pojedyńczym filmie.
    Serial stałby się nieznośny już po kilku odcinkach. Przekaz miał być kontretny i stosunkowo krótki i tak też się stało.
    Zakończenie świetne ,niejednoznaczne , dające pole do różnych interpretacji.
    A jednocześnie musimy się z tym pogodzić , że to koniec. Kontynuacji nie będzie i żadnych gotowych odpowiedzi.
    Dla mnie 10 / 10.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Pokaż stopkę

Czym jest Spider’s Web?

12 blogerów Spider's Web to 12 różnych blogów technologicznych, które razem tworzą jakość w polskiej blogosferze, opartą na opinii i analizie, a nie na informacji przepisanej ze źródeł anglojęzycznych. Spider's Web © 2008 - 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, modyfikacja, wprowadzanie do obrotu, publikacja, dystrybucja w celach komercyjnych bez zgody właściciela tej strony są zabronione.

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

logo, design, support: Spiders.Agency | hosting: oktawave