Seksroboty opanują świat erotyki i pornografii? Recenzja książki „Seksroboty. O pożądaniu, nauce i sztucznej inteligencji”

Recenzja/Książki 13.03.2020
Nasza ocena:
Seksroboty opanują świat erotyki i pornografii? Recenzja książki „Seksroboty. O pożądaniu, nauce i sztucznej inteligencji”

Seksroboty opanują świat erotyki i pornografii? Recenzja książki „Seksroboty. O pożądaniu, nauce i sztucznej inteligencji”

Wizje inteligentnych robotów zdolnych do zastąpienia ludzkości są jeszcze dalekie od urzeczywistnienia. Postęp robotyki to jednak zauważalne zjawisko, którego ważnym elementem jest również branża seksrobotów. Czy nastąpi rewolucja seksualna spod znaku androidów i ginoidów? Sprawdzamy książkę „Seksroboty”.

Człowiek to stworzenie seksualne. W 2020 roku na świecie jest już coraz mniej grup, które próbowałyby ten fakt zataić lub podważyć. Rewolucja seksualna w połączeniu z rozwojem globalnego Internetu sprawiły, że obecnie niemal każdy fetysz czy preferencje seksualne są powszechnie znane. Nie wszystkie cieszą się póki co społecznym przyzwoleniem (a niektóre jak np. pedofilia są słusznie zakazane prawe), ale nawet seks z robotami trudno już nazwać tematem tabu.

Zwłaszcza, że wydatnie zainteresowała się nim popkultura. Można wymienić wiele popularnych dzieł science fiction, które w ostatnich latach podejmują ten temat w takiej czy innej formie. Chodzi m.in. o filmy „Ex Machina” i „Blade Runner 2049”, a także dostępny na platformie Netflix serial „Lepsi niż my”.

Zagadnienia z punktu widzenia nauki, technologii i filozofii przedstawia również nowa książka Kate Devlin pt. „Seksroboty. O pożądaniu, nauce i sztucznej inteligencji”.

Urodzona w Irlandii Północnej Devlin to jedna ze światowej sławy specjalistek w tej dziedzinie. Znana jest ze swojego poparcia dla seksu z robotami i obrony osób stygmatyzowanych w mediach z tego powodu. Devlin stoi na stanowisku, że miłość do robota, lalki czy zaawansowanego androida jest jak najbardziej możliwa. Znacznie większy sceptycyzm wykazuje dla możliwości prawnego uregulowania tego typu związków i ich przyszłej dominacji, a samą branżę seks robotyki od dawna krytykuje z punktu widzenia feminizmu.

„Seksroboty” podejmują wszystkie wspomniane zagadnienia, ale oprócz tego autorka zdecydowała się przybliżyć czytelnikom historyczne i kulturowe podstawy mitu o ożywionych przedmiotach i miłości do rzeźb. W jednym z początkowych rozdziałów przybliża też zasady działania sztucznej inteligencji i zagadnienie uczenia się maszyn. Nie jest to więc książka poświęcona tylko stritce tematowi seksu z robotami. I byłaby to bardzo dobra informacja, gdyby nie jeden poważny problem.

Kate Devlin z olbrzymią pasją, zaangażowaniem i wiedzą pisze o seksie i robotach. Niestety, inne tematy nie przychodzą jej z podobną łatwością.

Skutkuje to niesamowicie nierówną książką, w której poszczególne rozdziały potrafią zachwycić, a następne niesamowicie zirytować. Fragmenty poświęcone miłości między ludźmi a androidami, wizycie u twórców ginoidów czy historii całego zagadnienia są naprawdę fascynujące i zainteresują każdego fana tej tematyki. W innych rozdziałach Devlin bierze się jednak za krytykę kultury science fiction czy filozoficzne podłoża etyki w życiu erotycznym i wyraźnie widać, że się na tym nie zna.

Autorka książki „Seksroboty. O pożądaniu, nauce i sztucznej inteligencji” ma też niestety dosyć nieprzyjemną tendencję do dyskredytowania wszelkich badań, których wyniki się jej nie podobają. Często na łamach książki przywołuje rozmaite wnioski innych naukowców, tylko po to, żeby po chwili wyrzucić je do kosza jako niewłaściwie. Problem w tym, że sama nie przywołuje własnych badań, które pozwalałyby na tak mocne stwierdzenia. Nie podaje też żadnych poważnych argumentów w kontrze do jej przeciwników.

Nie zmienia to faktu, że „Seksroboty” to książka na bardzo istotny temat.

Osobiście bardzo podoba mi się, że Devlin nie podchodzi do tematu tylko z punktu widzenia błyskawicznie rozwijającej się technologii i tego, co będą potrafiły robić futurystyczne seksroboty. W swojej książce opowiada również o tym, jak pod wpływem kontaktów z robotami mogą się zmieniać nasze związki i kształtować najgłębsze uczucia. Fascynujący temat nie czyni jednak automatycznie udanego dzieła. I tak niestety jest w tym konkretnym przypadku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...