Tom Hanks zaraził się koronawirusem na planie filmu o Elvisie Presleyu. Czy choroba znanej osoby zmieni coś w reakcjach na pandemię?

News/Film 12.03.2020
Tom Hanks zaraził się koronawirusem na planie filmu o Elvisie Presleyu. Czy choroba znanej osoby zmieni coś w reakcjach na pandemię?

Tom Hanks zaraził się koronawirusem na planie filmu o Elvisie Presleyu. Czy choroba znanej osoby zmieni coś w reakcjach na pandemię?

Koronawirus z Wuhan rozwija się na całym świecie w niezwykle szybkim tempie. Było kwestią czasu aż wśród zarażonych znajdą się pierwsze hollywoodzkie gwiazdy. Padło na aktora Toma Hanksa i jego żonę, Ritę. Obdywoje zostali odizolowani i poddanie leczeniu, ale Hanks wcale nie panikuje.

Liczba osób zarażonych wirusem COVID-19 rośnie z każdym dniem. I choć wyleczonych pacjentów jest więcej niż przypadków śmiertelnych, to wielu ludzi wpadło w zauważalną panikę. Olbrzymie spadki zaliczyły światowe giełdy, przed którymi obronić się nie byli w stanie nawet twórcy gier z serii „Wiedźmin”. Wielu Polaków wobec decyzji rządu o czasowym zamknięciu szkół i uczelni zdecydowało się też na masowe zakupy, co poskutkowało pustymi półkami w niektórych supermarketach.

Tak powszechna panika rozbudziła pytanie, co zrobi świat, gdy na chorobę zapadnie ktoś powszechnie znany i popularny. Odpowiedź na to zagadnienie poznamy już w najbliższych godzinach. Branżowy portal Deadline poinformował bowiem, że test na obecność koronawirusa przyniósł pozytywny wynik w przypadku Toma Hanksa i jego żony, Rity.

Tom Hanks zarażony koronawirusem. Popularny aktor zachowuje jednak spokój w oficjalnym oświadczeniu.

Do zarażenia małżeństwa doszło w Australii, gdzie oboje przebywali na planie niezatytułowanej jeszcze biografii Elvisa Presleya w reżyserii Baza Luhrmanna. Tom Hanks ma tam zagrać wieloletniego managera popularnego piosenkarza – Toma „Pułkownika” Parkera. Rita i jej mąż zostali na ten moment odizolowani i poddani leczeniu, a odpowiednie służby badają osoby, z którymi mieli wcześniej styczność.

Wygląda jednak na to, że przynajmniej na razie choroba w ich przypadku przebiega dosyć łagodnie. Oboje uskarżali się na zmęczenie, delikatny ból i inne objawy obecne również przy przeziębieniach. Rita Wilson miała też dreszcze i niewysoką gorączkę. Małżeństwo postanowiło w obecnej sytuacji nie ryzykować i przebadali się na obecność koronawirusa.

W swoim oświadczeniu Tom Hanks zaznaczył, że wraz z żoną oddają się w ręce służb medycznych i zostaną odizolowani na tak długo, jak wymaga tego bezpieczeństwo publiczne. Aktor podkreślił, że w takiej sytuacji najważniejsze się myślenie z dnia na dzień i obiecał informować swoich fanów o przebiegu choroby w kolejnych dniach. Pozostaje mieć nadzieję, że oboje z Ritą przejdą zarażenie koronawirusem bez większych kłopotów i szybko wrócą do zdrowia. Spokojne i racjonalne podejście do tematu zaprezentowane przez Hanksa i Wilson może na szczęście pomóc w uspokojeniu nastrojów części jego fanów, w których panująca pandemia wcześniej wywoływała olbrzymie poruszenie. Oby tak było.

Koronawirus doprowadził do zamknięcia szkół w Polsce na dwa tygodnie. Polecamy produkcje dla dzieci do obejrzenia w tym czasie.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (14)

62 odpowiedzi na “Tom Hanks zaraził się koronawirusem na planie filmu o Elvisie Presleyu. Czy choroba znanej osoby zmieni coś w reakcjach na pandemię?”

    • Nie zaszkodzi nam trochę paniki. Ludzie mają tendencję do bagatelizowania problemu albo paniki. W tym przypadku groźniejsze jest to 1, bo ten wirus sam w sobie nie jest jakiś super niezwykły, ale tam gdzie możemy np. pracować z domu, wziąć urlop etc. to róbmy to.
      Mniejszy tłok w komunikacji miejskiej, mniej zgrupowań to mniejsza szansa na rozprzestrzenianie się.

      100 lat temu panowała grypa hiszpanka, której skala była nakręcona przez to, że trwała lub kończyłą się I wojna światowa (niska higiena, ogromne skupiska ludności – wojska). Lepiej nie ryzykować, że to się powtórzy.

      Ale zgadzam się, że panika dobra też nie jest.

      • Nie mówię, żeby bagatelizować – co to to nie ale sam przykład z wczoraj – rząd ogłosił zamknięcie szkół, kin itp i co ludzie zrobili? Polecieli do sklepów i było ich więcej niż przez 3 święta razem wzięte – całe sklepy “zapchane” tak, ze przejść nie można. No i jaki w takiej sytuacji był sens zamykania czegokolwiek jak ludzie sami sobie robią większe zagrożenia (tzn proszczę nie odebrać tego jako hejt zamknięć) :(

        • Zgadzam się, to bez sensu.Szczególnie w dużych miastach gdzie jest np. takie Frisco albo dowozi Carrefour.
          No ale imho to było nieuniknione więc lepiej, że to zrobiło się teraz niż np. za 2 tygodnie.

        • Mnie jedno dziwi. Dlaczego ludzie wykupują papier toaletowy? Przecież wirus “atakuje” jak już to płuca. O żadnej biegunce nigdzie nie było mowy. Wczoraj widziałem ludzi i to nie jednego przy kasach w sklepie i mieli po 5 po 6 mega opakowań po 18 sztuk papieru !!!
          I żeby nie było papierowych ręczników kuchennych prawie nikt nie kupuje.

          • Ludzie myślą że za kilka dni zostanie wprowadzona ścisła kwarantanna – sklepy zamknięte, niczego nie ma, tylko wojsko na ulicach, 30 stopień zasilania i okresowe wyłączenia wody…

          • Przecież bawet w Chinach czy w demokratycznych Włoszech jak dziennie umierało po kilkadziesiąt osób to sklepy były czynne. Panike wywołała tvp info. Cały czas o tym. Rocznie na grype w samej tylko Polsce choruje 850tyś a na pogrypowe powikłania umiera 120. Koronowirus na świecie gdzie 8 mld ludzi a zachorowało niecałe 200 tyś. A z tego co podają w Chinach po 50 dniu już śladowa ilość nowych chorych. A w grajdole ludzie zapasy srajtaśmy na 3 lata porobili

          • Czyli nie dość że silny impuls konsumpcyjny, to jeszcze choroba dotknie głównie emerytów [ZUS lubi to] no i w przyszłości bliskiej może nas czekać kolejny wyż demograficzny i wysyp korononialsów :D
            A jak coś nie pójdzie dobrze to będzie można zwalić winę na światową pandemię i kryzys…

      • Głupoty opowiadasz. Za 3 tygodnie większość tych towarów skończy na śmietniku. W Polsce mówią że 80% portali w rękach niemieckich piszących po polsku. Dlatego już tydzień temu pisali o pustych pułkach. Lidle zacierają ręce. We Włoszech gdzie po 100 osób umiera spożywka normalnie otwarta i podobnie było w Chinach. No to po kiego siać panike i wykupywać papier toaletowy po 30 rolek?

        • Ja o tym nawet nie pisałem, nie wiem o co CI chodzi :P.

          W Polakach jest (szczególnie tych starszych – ale to się przenosi w dół) zagnieżdzony jeszcze gen po PRLu- gdzie nic nie było w sklepach.

          Pare lat temu, zimą (ale była konkretniejsza) mój ojciec robiąc zakupy w sklepiku prywatnym, był świadkiem jak właściciel chodził po sklepie i niby pod nosem mówił “ale będzie zima, cholera nic nie dowiązą itp.”. Babcie literalnie brały torby mąki i cukru…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...