Katastrofa klimatyczna bliżej, niż myślimy. To już nie jest science fiction

Katastrofa klimatyczna bliżej, niż myślimy. To już nie jest science fiction

Katastrofa klimatyczna bliżej, niż myślimy. To już nie jest science fiction

46 000 przedwczesnych zgonów  – tyle według danych z raportu WWF „2050 Polska dla Pokoleń” płacimy rocznie za smog. Jeśli są jeszcze tacy, których prognozy ekologów nie przekonują, nie ma lepszego sposobu, niż działająca na wyobraźnię wizja tego, jak nasz kraj może wyglądać za kilkadziesiąt lat.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Zawartość tlenu w oceanach zaczyna spadać, w Polsce w ciągu ostatnich siedemdziesięciu lat średnia temperatura wzrosła o 1,7°C, powietrze, którym oddychamy jest coraz bardziej zanieczyszczone, co chwilę słyszymy o kolejnych wycinkach drzew, tak ważnych dla produkcji tlenu. Wizja katastrofy klimatycznej już dawno wyszła poza ramy opowieści sci-fi. Zmiany klimaty mają coraz większy wpływ na powietrze, a na horyzoncie nie widać szans na polepszenie sytuacji.

To co się dzieje na świecie, to nie tylko huragany i powodzie, to nie tylko piekielne upały. Technologia trafiła pod strzechy, ale naszym miastom grozi rozkład. Zostaną tylko największe, które będą przypominać wieś. Ludzie uciekają od betonu do ogrodów, które zakładają na balkonach, do trawników na dachach i ścianach. Kąpią się głównie w fontannach, a warzywa i świeże owoce stały się droższe od mięsa. 3/4 banków zamknięte, a te, co zostały zdychają. Państwo nie wypłaca emerytur i likwiduje kolejne usługi. Kiedy zamkną również służbę zdrowia, zostaniemy sam na sam z tym piekłem. – opowiada jeden z bohaterów słuchowiska „Chłopi 2050, czyli Agronauci w obliczu katastrofy klimatycznej”.

Fabuła słuchowiska nawiązuje luźno do „Chłopów” Reymonta. Napisana przez Cezarego Zbierzchowskiego, zainspirowana raportem WWF opowieść to science fiction, ale mówi nam więcej o tym, co może spotkać nas już za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, niż przeciętne newsy w telewizyjnych serwisach informacyjnych. Nie od dziś wiadomo, że na wyobraźnię znacznie bardziej działa dobra historia z bohaterami, z którymi możemy sympatyzować. Na pewno bardziej niż słupki i wykresy.

O tragicznych skutkach katastrofy klimatycznej i braku wspólnej troski o jakość powietrza twórcy popkultury mówią nie od dziś. Ale w ostatnich miesiącach jeszcze intensywniej. Olga Tokarczuk w swojej noblowskiej przemowie stwierdza, że nawet nie zauważymy tego, że świat umiera. Hiphopowy duet PRO8L3M na płycie „Widmo” snuje postapokaliptyczne wizje świata wyniszczonego przez skutki katastrofy ekologicznej. Dawid Podsiadło nawołuje do proekologicznych działań w mikroskali, przy okazji trasy Leśna Muzyka zwracając uwagę na problem plastikowych odpadów.

Natomiast Natalia Przybysz wydaje swoje najnowsze dzieło, album „Jak malować ogień”, na nośniku powstałym z odpadów po produkcji płyt winylowych.

Wymiana kotłów, zmiana źródeł energii z kopalnych na odnawialne, tworzenie i poszerzanie parków narodowych – to tylko jedne z przykładów walki o lepszą jakość powietrza podawanych przez WWF. O konieczności dbania o zalesione tereny, zwłaszcza w coraz bardziej zabetonowanych miastach mówi się wiele. Jednocześnie podejmowane są tak kontrowersyjne decyzje jak ta, którą obserwuję na własnym podwórku. Na warszawskim Wybrzeżu Helskim trwa właśnie wycinka drzew pod budowę wału przeciwpowodziowego. Dzięki protestom, udało się ograniczyć wycinkę. Ale to nadal niepowetowane. I niekonieczne, powstał bowiem projekt mniej inwazyjnej przebudowy tego miejsca.

Problem wycinki ostatnich drzew pojawia się również w fabule słuchowiska Storytel. Firma w ramach działań na rzecz ochrony klimatu podjęła ciekawą współpracę z Klubem Gaja. Za każde przesłuchanie „Chłopów 2050”, Storytel przekaże symboliczną złotówkę na sadzenie drzew.

Chłopi 2050

Troska o jakość powietrza już dawno przestała być tylko sprawą wielkich korporacji, fabryk, sił, na których działania nie mamy żadnego wpływu. Zmniejszenie produkcji odpadów, sadzenie roślin, wybór komunikacji miejskiego zamiast transport własnym samochodem – to nasze drobne codzienne wybory, które mają znaczenie. Jeśli nie chcemy obudzić się kiedyś w Polsce rodem z postapokaliptycznej wizji „Chłopów 2050”.

Projekt słuchowiska oraz towarzysząca mu kampania powstały w Storytel we współpracy z agencją McCannWorldgroup oraz Mastercard Polska. Partnerem medialnym projektu jest portal Gazeta.pl.

*Tekst powstał we współpracy ze Storytel.

Teksty, które musisz przeczytać:

Przed nami katastrofa ekologiczna, za nami lata zaniedbań. „Chłopi 2050” od Storytel to ostrzeżenie przed nadciągającą przyszłością

Stoimy w obliczu katastrofy ekologicznej – żywioły przejmują kontrolę nad naszym życiem, bo na zbyt wiele, jako ludzie, sobie pozwoliliśmy. Gdzie i kiedy jest kres naszych działań? Słuchowisko „Chłopi 2050…” od Storytel to ostrzeżenie przed przyszłością, które wydaje się być bardziej science niż fiction.

Dołącz do dyskusji (7)

7 odpowiedzi na “Katastrofa klimatyczna bliżej, niż myślimy. To już nie jest science fiction”

  1. “Troska o jakość powietrza już dawno przestała być tylko sprawą wielkich korporacji, fabryk, sił, na których działania nie mamy żadnego wpływu.”

    Faktycznie dbanie o środowisko zależy od wszystkich ale to zdanie wygląda na żywcem wycięte z kampanii jakiejś dużej firmy. Coca Cola itp od lat wspiera kampanie przerzucające problem z producenta na użytkownika a przecież to czy ktoś kupi plastikową butelkę czy nie to nie jest to spektakularne osiągnięcie ponieważ ta butelka została wyprodukowana wiele dni wcześniej i jest już problemem. A edukacja i zmniejszenie popytu na śmieci, które stoją w sklepach jest za wolna żeby duże firmy coś z tym szybko zrobiły bo zmienią coś tylko jeśli zarobki im spadną. Przytoczcie jakieś statystyki np jaki stosunek zanieczyszczeń produkuje taki rejs towarowca z Ameryki Południowej do Japoni względem ilości samochodów, z których przeciętni ludzie mają zrezygnować. Jak do tej pory wszelkie dobre posunięcia zawdzięczamy zmniejszeniu produkcji przez duże fabryki – np przypadek dziury ozonowej i produkcja freonu bo zanim ludzie przestali by kupować “niebezpieczne” dezodoranty to minęło by z 200 lat.

  2. Możecie się produkować ile wlezie, a prawda jest taka, że bez zmiany świadomości typowego Chińczyka czy Hindusa, a w przyszłości Afrykanina, to takie umoralniające teksty możecie se za przeproszeniem w d…ę wsadzić. OZE? Już to widzę w jak tamte społeczeństwa masowo stawiają wiatraki, czy elektrownie słoneczne. Co światu po tym, że ja się ograniczam, skoro na mnie przypada stu nie przejmujących się klimatem i trujących Azjatów? Tylko niech mi tu zaraz jakiś mądry nie wyskakuje, że trzeba zacząć zmiany od siebie, bo ja już dawno staram się żyć oszczędnie i w możliwie jak największej zgodzie ze środowiskiem. Tylko ja jestem realistą i wiem, że raczej nieuniknione jest dostosowanie się do zmian, a nie walka z nimi. Nie przy dysproporcji między społeczeństwami krajów rozwiniętych, a rozwijających się. A wy dalej się oszukujcie i produkujcie swoje teksty, które są niczym więcej jak placebo pozwalającym wam poczuć się lepiej.

    • Nam zajęło jako społeczeństwu X lat, żeby zacząć budować świadomość na temat klimatu (mimo, że o globalnym ociepleniu uczyli już w szkole 20 lat temu). Teraz trzeba poczekać kolejne X (może 20, może 50 lat) aż do przeciętnego Chińczyka czy Hindusa dotrze skala tych problemów i idąca za tym edukacja o nich. W tym czasie jedyne co możemy robić, to starać się przez ten czas ograniczać to co możemy. Ale sama Europa planety niestety nie zbawi.

  3. Przewijam sobie sw aż tu nagle tytuł Katastrofa klimatyczna …” oznaczona tagiem Rozrywka. Ja prddl, czy wy tam nie wiecie co robicie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...