„Koniara” to nietypowy dramat, w którym senne mary mieszają się z rzeczywistością. Film już na Netfliksie

Recenzja/Film 11.02.2020
Nasza ocena:
„Koniara” to nietypowy dramat, w którym senne mary mieszają się z rzeczywistością. Film już na Netfliksie

„Koniara” to nietypowy dramat, w którym senne mary mieszają się z rzeczywistością. Film już na Netfliksie

Koniara” Jeffa Baeny to jeden z filmów z tegorocznego festiwalu Sundance, który zaraz po zakończeniu amerykańskiej imprezy kina niezależnego, trafił bezpośrednio na platformę Netflix. Jak wypadł film z Alison Brie, gwiazdą „GLOW” w roli głównej? Oceniamy.

„Koniara” (ang. „Horse-Girl”) to produkcja, która miesza w sobie kilka gatunków. Opowieść o nieśmiałej i dość wycofanej dziewczynie, lubiącej spędzać wolne chwile doglądając koni w pobliskiej stadninie, szybko przeradza się w coś na wzór thrillera psychologicznego, zgłębiającego naturę głównej bohaterki.

Koniara – kadr z filmu

W miarę trwania obrazu, coraz więcej dowiadujemy się o zwyczajach, przyzwyczajeniach i codziennych rytuałach dziewczyny. Na światło dzienne wychodzą także dramatyczne informacje o jej przeszłości. W tym także te o rodzinnej historii, w której pojawiały się osoby, cierpiące na różnego rodzaju urazy psychiczne. W kolejnych scenach reżyser coraz mocniej eksploruje świat głównej bohaterki, wielokrotnie ukazując go nam przez pryzmat jej własnych doświadczeń.

Film coraz silniej zaczyna mieszać obrazy rzeczywistości z wyobrażeniami i marami sennymi dziewczyny.

Bohaterka wielokrotnie budzi się zdezorientowana w różnych miejscach, nie zdając sobie sprawy, jak się tam znalazła. Widz jest równie skonfundowany, próbując wraz z Sarah dociec, jak doszło do nietypowych zdarzeń z jej udziałem.

Koniara – kadr z filmu

„Koniara” przyciąga przede wszystkim kreacją głównej bohaterki.

Alison Brie jest urokliwa, pełna ciepła. Chętnie pomaga też innym. Brie, która jest także współautorką scenariusza do filmu, zdradziła, że do jej napisania, zainspirowała ją własna historia rodzinna. Aktorka błyszczy na ekranie, mimo użycia dość ograniczonych środków – choć jej bohaterka, Sarah, nie jest wulkanem widocznej energii, cały czas widzimy, jak wiele emocji skrywa pod swoją zewnętrzną powłoką.

Koniara – kadr z filmu

W szczególności urocza jest scena, w której Sarah, dzięki namowom swojej współlokatorki (dobra rola, znanej z „Insatiable”, Debby Ryan) poznaje chłopaka (John Reynolds). Jest coś bardzo uroczego w oglądaniu, jak dwójka niedopasowanych, wyciszonych i zranionych przez życie ludzi, próbuje się wzajemnie poznać, chcąc zacząć się ze sobą spotykać.

Jest w tym jakaś niewinność, która każe kibicować bohaterom w ich poczynaniach.

Kiedy jednak coraz bardziej wkraczamy w świat wyobrażony przez samą dziewczynę, film nieco gubi naszą uwagę. Mimo że jest to ciekawy obraz pierwszych oznak choroby psychicznej, produkcja w pewnym momencie sama zmierza w stronę… chaosu.

Z powodu podjętego tematu oraz niektórych wizji głównej bohaterki, obraz może przywodzić na myśl pomysły zaserwowane wiele lat temu przez Richarda Kelly’ego w filmie „Donnie Darko”. Oba filmy prezentują zresztą podobnie zagubionych bohaterów, choć robią to jednak inaczej. A choć „Darko” jest ciekawszym i pełniejszym filmem, widać w „Koniarze” podobne podejście do problemów ze zdrowiem psychicznym i optykę, która każe zastanawiać się widzowi, co jest rzeczywistością, a co jedynie wytworem wyobraźni bohatera.

Oceniając „Koniarę”, warto nadmienić też świetny serial wewnątrz filmu. „Purgatory”, czyli ulubiona produkcja głównej bohaterki, którą ta często ogląda, siedząc w domu, wygląda bowiem na połączenie „Lucyfera” z „Castle’em”, a udział w serialu gwiazd „Criminal Minds” czy „Mentalisty” tylko urzeczywistnia tę produkcję.

„Koniara” to film z ciekawym pomysłem wyjściowym, który jednak po drodze traci myśl przewodnią. Bohaterka Alison Brie nadal jest niezwykle urocza i miło się ją ogląda na ekranie, ale całemu filmowi brakuje wyrazistej kropki nad i, która sprawiłaby, że wynieślibyśmy z filmu coś więcej niż zachwyty nad aktorką i zaczęli mocniej rozważać linie czasowe filmu. Szkoda.

Film „Koniara” jest już dostępny na platformie streamingowej Netflix.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...