„Strażnicy Galaktyki” od Egmontu to niezły punkt startowy dla fanów filmu, którzy chcą sięgnąć po komiks

Recenzja/Komiksy 05.02.2020
Nasza ocena:
„Strażnicy Galaktyki” od Egmontu to niezły punkt startowy dla fanów filmu, którzy chcą sięgnąć po komiks

„Strażnicy Galaktyki” od Egmontu to niezły punkt startowy dla fanów filmu, którzy chcą sięgnąć po komiks

Zbiorcze wydanie tuzina zeszytów serii „Strażnicy Galaktyki” w twardej oprawie od wydawnictwa Egmont to dobry komiks do przeczytania na start. Fani filmów o tytułowej grupie herosów poczują się tu jak w domu, ale w pełni album docenią jedynie prawdziwi fani Marvela.

Nowe komiksy czytam głównie cyfrowo i w angielskiej wersji językowej, bo chcę być na bieżąco z premierami. Co jakiś czas w moje ręce wpadają jednak papierowe wydania zbiorcze starszych serii przetłumaczone na nasz rodzimy język. Pod koniec roku do księgarń trafili „Strażnicy Galaktyki” od Egmontu.

straznicy galaktyki tom 1 komiks egmont guardians of the galaxy marvel classics

Tytułowa grupa nieporadnych bohaterów przez lata była bliżej nieznana szerszej publiczności, ale zmieniło się to za sprawą dwóch filmów Jamesa Gunna w ramach Marvel Cinematic Universe. Z pewnością ich fani z chęcią sięgną po papierową kronikę przygód komiksowych protoplastów kinowego Star-Lorda i jego ekipy.

Na pierwszy tom komiksu „Strażnicy Galaktyki” o okładkowej cenie 89,90 zł składa się 12 klasycznych zeszytów.

Pierwszy z tego tuzina pierwotnie trafił do sprzedaży w 2008 r. pod tytułem „Guardians of the Galaxy” w Stanach Zjednoczonych. Przedstawione w nim wydarzenia to pokłosie komiksów „Anihilacja” i „Anihilacja: Podbój”. Znajomość tego crossovera nie jest jednak niezbędna, by się cieszyć „Strażnikami Galaktyki”.

straznicy galaktyki tom 1 komiks egmont guardians of the galaxy marvel classics

Scenariusz napisali Dan Abnett i Andy Lanning, z kolei za rysunki Paul Pelletier, Brad Walker, Wes Craig i Carlos Magno. Tusz nanosili Rick Magyar, Victor Olazaba, Wes Craig, Jack Purcell, Livesay i Rodney Ramos. Z kolei za kolory odpowiadają Nathan Fairbairn, Guru-eFG, Wil Quintana i Bruno Hang.

Okładki rysowali Clint Langley, David Yardin, Bruno Hand i Paul Renaud.

Pomimo faktu, że nad albumem pracowało tak wielu artystów, wszystkie zeszyty mają spójną stylistykę. Uwagę przykuwają przede wszystkim plastyczne okładki, które mocno odróżniają się od znacznie bardziej agresywnych kadrów właściwego komiksu. Ten, jak na „Strażników Galaktyki” przystało, jest… pstrokaty.

straznicy galaktyki tom 1 komiks egmont guardians of the galaxy marvel classics

Wiele plansz skupia się na detalach, a nie na szerokich planach, ale nie sprawia to żadnego problemu ze śledzeniem akcji. Ta przedstawiona jest raczej linearnie, aczkolwiek właściwy komiks to często retrospekcja. Przerywają ją wtrącenia postfactum stylizowane na wypowiedzi bohaterów programu typu reality show.

Na kartach serii „Guardians of the Galaxy” pojawiają się zaś znani z filmów Star-Lord, Gamora, Groot, Rocket i Drax Niszczyciel.

Komiksowe i filmowe postaci nie mają oczywiście identycznej genezy, aczkolwiek łatwo zidentyfikować ich wspólne cechy. Dzięki temu komiks „Strażnicy Galaktyki” z serii Marvel Classics bez problemu można czytać bez znajomości innych obrazkowych historii Marvela, bo to jeden z tzw. punktów startowych.

straznicy galaktyki tom 1 komiks egmont guardians of the galaxy marvel classics

Oczywiście na osoby, które znają nieco historię komiksowego uniwersum Marvela, czeka tu sporo smaczków i tylko oni w pełni docenią nawiązania do innych serii, ale na szczęście komiks objaśnia pokrótce, z czym i kim dokładnie mamy do czynienia. To przy tym kronika jednej z pierwszych przygód tytułowej grupy.

Pierwsza połowa komiksu „Strażnicy Galaktyki” rozgrywa się na stacji Knowhere.

Placówka zbudowana w głowie martwego Celestianina, której przewodzi telepata — gadający radziecki pies Cosmo. Jest ona bazą wypadową dla tytułowych bohaterów, którzy próbują cementować swoje relacji. Oczywiście z mizernym skutkiem. Peter Quill a.k.a. Star-Lord niezależnie od uniwersum jest fajtłapą.

straznicy galaktyki tom 1 komiks egmont guardians of the galaxy marvel classics

Komiks zaczyna się w momencie, że herosi liżą swoje rany po dwóch wyniszczających wojnach. Nie jest im dane spocząć na laurach. Wszechświat znowu jest w niebezpieczeństwie, a łatanie dziur w rzeczywistości to nie bułka z masłem. W dodatku pozostali mieszkańcy stacji Knowhere nie lubią nowych sąsiadów.

Prowadzi to do licznych napięć.

W komiksie przewijają się też Skrulle. Ci zmiennokształtni kosmici, jak teraz już wiemy, od lat planowali cały czas tzw. Sekretną Inwazję. Do tego dochodzi Powszechny Kościół Prawdy, który depcze bohaterom po piętach, a herosi trafiają nawet na moment do więzienia dla superzłoczyńców… na własne życzenie.

straznicy galaktyki tom 1 komiks egmont guardians of the galaxy marvel classics

Na brak akcji z pewnością nie można narzekać, a do tego w połowie albumu scenarzyści wywracają do góry nogami status quo. Zmienia to diametralnie dynamikę w grupie i stawia bohaterów w nowych dla nich kontekstach. To odświeżające, zwłaszcza dla fanów znających jedynie filmy.

Teksty, które musisz przeczytać:

Batman świętuje jubileusz z 1000. numerem „Detective Comics”. Polecamy najlepsze historie od jego twórców

Ostatnie dni przyniosły wiele pozytywnych wieści dla fanów Batmana. Różne wersje Mrocznego Rycerza pojawią się w co najmniej dwóch aktorskich filmach („The Batman” i „The Flash”), a polscy czytelnicy mogą się nareszcie zapoznać z jubileuszowym, 1000. numerem „Batman Detective Comics” stworzonym przez najsłynniejszych komiksowych autorów.

Top/Komiksy 25.08.2020

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...