„Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary” nieco ratuje kiepski IX epizod „Gwiezdnych wojen” – co artyści mieli na myśli?

Artykuł/Film 30.01.2020
„Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary” nieco ratuje kiepski IX epizod „Gwiezdnych wojen” – co artyści mieli na myśli?

„Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary” nieco ratuje kiepski IX epizod „Gwiezdnych wojen” – co artyści mieli na myśli?

Sprawdzamy, jakie sekrety na temat IX epizodu „Gwiezdnych wojen” zdradza album „Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary”. Wyłuskaliśmy z niego ponad XX ciekawostek.

Najnowszy film z cyklu „Gwiezdne wojny” rozczarował wielu fanów. Sam na gorąco po seansie uznałem, że „Skywalker. Odrodzenie” był smutnym końcem sagi „Star Wars” i to zdanie podtrzymuję. Moi redakcyjni koledzy bywali zresztą dla najnowszego dzieła J.J. Abramsa znacznie mniej łaskawi.

A dodajmy, że sam znalazłem aż 33 rzeczy, które mnie w „The Rise of Skywalker” uwierały.

Nie wszystko zostało odpowiednio wyjaśnione, a film gnający na złamanie karku niczym skoczny teledysk zbyt wiele wątków potraktował po macoszemu. W dodatku tym razem na książkową adaptację filmowej historii poczekamy nieco dłużej niż zwykle, bo aż kwartał od premiery filmu — czyli do marca 2020 roku.

Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary

Na szczęście nieco światła na wydarzenia przedstawione w „The Rise of Skywalker” rzuca oficjalny album o nieco przydługim tytule „Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary”. Postanowiłem z tej 200-stronicowego wyciągnąć wszystkie najważniejsze i najciekawsze informacje.

Cieszę się, że zamówiłem „Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary” w wersji papierowej, a nie cyfrowej.

Pierwsze zaskoczenie spotkało mnie po otwarciu przesyłki. Album opisujący najnowszy film Lucasfilmu jest znacznie obszerniejszy niż te wydane z okazji premiery „The Force Awakens” i „The Last Jedi” — liczy aż 200 stron. Wbrew temu, co sugeruje tytuł, skupia się na całej trylogii Disneya.

Pierwszy rozdział poprzedza zaś przedmowa scenarzysty 9. epizodu, Chrisa Terrio. Wspominał w niej z rozrzewnieniem swój album wydany podczas debiutu jednego z pierwszych epizodów „Gwiezdnych wojen”, który od kartkowania go zaczął się rozpadać. Wyraził nadzieję, że ktoś w podobny sposób potraktuje ten.

W moim przypadku wiem, że tak się nie stanie. „Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary” powędrował już na półkę i raczej nie będę zbyt często do niego wracał, gdyż byłem zbyt mocno rozczarowany samym filmem. Lektury albumu jednak nie żałuję — dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy.

Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary

1. Nowy kalendarz w „Star Wars

Do tej pory do opisywania chronologii „Gwiezdnych wojen” używało się kalendarza, który za punkt zerowy obrał sobie bitwę o Yavin. Zniszczenie pierwszej Gwiazdy Śmierci było momentem zwrotnym w wojnie Sojuszu Rebeliantów z Imperium, którego byliśmy świadkami w pierwszym wydanym filmie z tej serii. To naturalny wybór zarówno dla nas, jak i dla bohaterów.

Wydarzenia z trylogii prequeli rozgrywały się z kolei nieco wcześniej. „Mroczne Widmo” osadzono fabularnie na 32 lata przed „Nową nadzieją”, z kolei „Atak klonów” i „Zemsta Sithów”, w których byliśmy świadkami upadku Anakina Skywalkera, rozgrywały się odpowiednio 10 i 13 lat później. O dzielących drugi i trzeci epizod trzech latach opowiada animacja „Wojny klonów”.

„Przebudzenie Mocy” od pierwszego filmu z cyklu „Star Wars” dzieli jeszcze więcej czasu niż „Nową nadzieję” i „Mroczne widmo”. Rey poznała Finna dopiero 34 lata po zniszczeniu Gwiazdy Śmierci, a od blokady Naboo do destrukcji Hosnian Prime minęło 66 lat. To szmat czasu, więc za nowy punkt zerowy w gwiezdnowojennym kalendarzu wybrano „Incydent Starkiller”.

2. Imperator zginął w „Powrocie Jedi”

Chociaż w filmie „The Rise of Skywalker” pojawia się Ian McDiarmid, to album potwierdza, że jego bohater zginął 30 lat wcześniej na pokładzie drugiej Gwiazdy Śmierci nad Endorem. Oznacza to, że Palpatine, który powrócił w filmie, jest albo klonem, albo został w jakiś sposób wskrzeszony przez Wiecznych Sithów. Album nie daje na to jednoznacznej odpowiedzi.

Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary

3. Darth Tanis i baza Starkiller

4 tys. lat przed filmami Lord Sithów, Darth Tanis, odkrył na planecie Malachor, że kryształy Kyber zasilające miecze świetlne oraz Gwiazdę Śmierci można przerobić na broń. Z kolei planeta Ilum, z której Jedi pozyskiwali swoje kryształy, miała kyberowe jądro i to dlatego Najwyższy Porządek właśnie ją zmienił w bazę Starkiller, której resztki nazywane są nieformalnie „Solo”.

4. Sith Eternal i Snoke

Album potwierdza, że Wieczni Sithowie, bo tak nazywali się kultyści ukrywający się na planecie Exegol, stworzyli Snoke’a, którego pokonanie miało być ostatnim testem Kylo Rena. W jakim stopniu był on odrębnym bytem, a w jakim jego poczynaniami sterował Palpatine, „Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary” niestety nie zdradza.

5. Similfuturus i dwa słońca

W filmie „Ostatni Jedi” po raz ostatni widzieliśmy Luke’a Skywalkera. Zanim zjednoczył się z Mocą, przeniósł swojego ducha na Crait. Album zdradza, że użył do tego techniki Fallanassi o nazwie Similfuturus. Co ciekawe, w swoich ostatnich chwilach nie miał omamów, bo planeta Ahch-To, na której wtedy przebywał, tak jak Tatooine orbituje wokół dwóch słońc.

6. Ajan Kloss to księżyc

Glob, na którym ukrył się Ruch Oporu, nosi nazwę Ajan Kloss i ma dwa księżyce, chociaż de facto sam jest satelitą innej planety. Został odkryty wiele dekad wcześniej przez mieszkańców Aldeeranu, którzy ukryli jego istnienie przed Imperium. Nie przydał się jednak Rebeliantom, którzy na bazy wybrali Dantooine, Yavin IV i Hoth. Funny fact: to tu Luke szkolił Leię.

Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary

7. Leia odzyskała Tantive IV

Na powierzchni Ajan Kloss można było dostrzec znajomy statek. Okazuje się, że to ta sama korelliańska korweta, której pojmanie oglądaliśmy w „Nowej nadziei”. Wbrew temu, co do tej pory fani podejrzewali, nie została w poszukiwaniu planów Gwiazdy Śmierci rozebrana przez Imperium na czynniki pierwsze. Po latach zmieniła się w mobilną bazę dla kolejnego pokolenia buntowników.

8. O czym były „uświęcone teksty Jedi”?

Woluminy, które przed zniszczeniem przez Luke’a i Yodę uratowała Rey, okazały się dla dziewczyny bezcenne. „Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary” dokładnie opisuje, co zawierały księgi. Rey wykorzystała zgromadzoną w nich wiedzę m.in. do naprawienia miecza świetlnego Luke’a Skywalkera, który został zniszczony pod koniec filmu „Ostatni Jedi”.

9. Mortis i Świat pomiędzy światami

Te dwie nazwy własne nie pojawiły się w filmach, ale album zdradza, że Rey dowiedziała się o lokacjach znanych z animacji „The Clone Wars” oraz „Rebels”, czyli o planecie Mortis i o mistycznym wymiarze nazywanym Światem pomiędzy światami. Początkowe wersje scenariusza rzekomo zakładały, że będą one szalenie istotne w finale sagi. Może to i lepiej, że tak się nie stało…

10. Skąd się wzięły drzewa na Mustafarze?

Pierwsze sceny filmu rozgrywają się na planecie, na której Anakin Skywalker przeistoczył się na dobre w Dartha Vadera. Kylo Ren poszukiwał na niej artefaktu, który pozwolił mu dostać się na Exegol. Album zdradza, że na planecie Mustafar pojawili się tajemniczy kultyści. To właśnie oni na tym wypalonym i popękanym globie sadzili drzewa, które ścinał w furii Ben Solo.

Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary

12. Kim był admirał Pryde?

Wydawało się nam, że Kylo Ren jako Naczelny Wódz oraz generał Hux po śmierci Snoke’a będą rządzić we dwójkę. Tak się jednak nie stało. Zmarły władca trzymał znaczne siły w odwodzie. Dowodził nimi generał Pryde — lojalny wobec Imperatora wojskowy, który wiernie służył Palpatine’owi kilkadziesiąt lat wcześniej. Należał do rady Najwyższego Porządku podobnie jak Brendol Hux.

13. Artefakty i planety Sithów

Wayfindery, czyli artefakty nawigacyjne Sithów prowadzące na Exegol, były wzorowane na mózgu istot zwanych purrgilami, które umiały same wchodzić w nadprzestrzeń. Album zdradza też, na jakich planetach Sithowie w przeszłości byli obecni. Na liście znalazły się Malachor, Ziost, Jaguada, Rhelg oraz Morraband… ponownie nazywany tak jak w tzw. legendach, Korribanem.

14. Force Dyad niczym Zasada Dwóch

Przepowiednia o Wybrańcu, który przywróci równowagę Mocy, nie była jedyną, w jaką wierzyli Jedi i Sithowie. Badacze czekali również na nadejście Bliźniaków Mocy, nazywanych Force Dyad. Rey Palpatine i Bena Solo opisywano jeszcze przed ich narodzeniem słowami podobnymi słynnej Zasady Dwóch, która zakładała istnienie jedynie dwóch Sithów: mistrza i ucznia.

15. Jaka jest historia Rycerzy Ren?

Grupa maruderów o tej nazwie istniała rzekomo od stuleci, ale nie wiadomo, czy wrażliwe na Moc zbiry — Vicrul, Cardo, Ushar, Trudgen, Kuruk i Ap’lek — faktycznie do niej należeli. Wiemy jednak, że latali statkiem The Night Buzzard, a Benowi Solo zwierzchnictwo nad nimi przekazał Snoke. W nowym filmie pojawili się wreszcie dłużej na ekranie i… zostali mięsem armatnim.

Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary

16. Chewbacca pożyczył komuś Sokoła.

Album sporo miejsca poświęcił statkom, których używali członkowie Ruchu Oporu. Oprócz rysunku przekrojowego wysłużonego Y-Winga pojawił się też dokładny opis Sokoła Millennium. W ramach ciekawostki dodano, że Chewie udostępnił statek Hana „jakiemuś Weequayowi”, który jest piratem i biznesmenem. Podejrzewam, że chodzi o Hondo Ohnakę z animacji „The Clone Wars” i „Rebels”.

17. Historyk na pokładzie

„Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary” opisuje zarówno statki wykorzystywane przez buntowników, jak i członków Ruchu Oporu. Jednym z nich jest Beaumont Kin, który wieści o powrocie Palpatine’a skwitował słowami o klonowaniu i mrocznej magii. Album wyjaśnia, że zanim został żołnierzem, był historykiem i badał dzieje Sithów.

18. Lando i Jannah

Postać, którą spotykamy na pustyni podczas Festiwalu Życia, nazywa się The Hermit i… dopiero w późniejszym toku prac nad filmem uznano, że pod jego maską będzie krył się 72-letni Lando. Z lektury albumu dowiadujemy się, że latał statkiem Lady Luck i miał córkę, którą w wieku 2 lat porwał Najwyższy Porządek. To niemalże pewne, że chodzi o Jannah — szturmowa TZ-1719.

19. Rothgar Den i Dengar

Rothgar Den to korelliański łowca nagród, czyli zapewnie stary, dobry Dengar pod pseudonimem. Album podaje, że wykorzystuje teraz cybernetyczne zamienniki organów i kończyn z nadzieją na to, że będzie mógł żyć i pracować wiecznie. Wiek daje mu już coraz mocniej w kość, więc części ciała zamienia na takie, które będą kompensować się starzenie się, co nadaje mu upiorny wygląd.

Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary 10

20. Endor ma 9 księżyców

Modell to bardzo nietypowy zakątek przestrzeni na zewnętrznych Rubieżach galaktyki. Jego częścią jest system Endor, gdzie wokół gazowego giganta — nazywanego również Endor, aczkolwiek Ewoki mówią na niego Tana — krąży aż 9 księżyców. Powierzchnia planety odbija światło słoneczne z taką siłą, że staje się dla swoich satelitów de facto drugim słońcem.

Jednym z tych satelitów jest znany już fanom Zalesiony Księżyc, wokół którego orbitowała nieukończona druga Gwiazda Śmierci. Jej szczątki spadły natomiast na powierzchnię innego księżyca Endoru, nazywanego przez Ewoki mianem Kef Bir, którego powierzchnię pokrywają głównie oceany. Kolejne księżyce to Alprezar, Sharls, Hual Maka, Korkar, Vix, Gouuls i Fentakka.

21. Niszczyciele Sithów to nie są mini Gwiazdy Śmierci

Sithowie mogli zbudować swoją flotę, bo mieli swoich ludzi w korporacjach Sienar-Jaemus i Kuat-Entralla. Na planecie Exegol powstały setki niszczycieli klasy Xyston bazujących na niszczycielach klasy Imperial. Te statki są w stanie niszczyć całe planety, ale wbrew pozorom nie wykorzystują technologii rodem z Gwiazdy Śmierci. Główny laser wykorzystuje reaktory.

22. Sith Trooperzy nie są wrażliwi na Moc

Szturmowcy Sithów, którzy charakteryzują się czerwonym pancerzem, nie są wrażliwi na Moc. Ich dowódcy wydają rozkazy opierając się o wskazania czujników w zbrojach oddziału. Podobnie jak ci z Najwyższego Porządku, nie są klonami, ale nie mają imion. Ich osobowość wypiera technologia nadpisywania pamięci, bazującą na tej, którą wykorzystywali klonerzy z Kamino.

23. Dziedzictwo starożytnych Sithów.

Legiony żołnierzy z planety Exegol noszą imiona dawno zmarłych Sithów: Revan (3), Andeddu (5), Tanis (17), Tenebrous (26), Phobos (39), Desolus (44). Co ciekawe, tylko kultyści wiedzą, co dokładnie one oznaczają — nie zapisali się w podręcznikach do historii. Z kolei nazwy oddziałów z jetpackami wzięli się od rodzajów broni takich jak Lanvorak, Parang, Warblade itp.

Bonus: za kulisami

Co prawda album „The Rise of Skywalker The Visual Dictionary” rozczarowuje tym, że nie wspomina nic na temat powrotu Palpatine’a do żywych, ale na sam koniec i tak znalazła się niespodzianka. Ostatni rozdział pokazuje projekty kostiumów i różne artworki, które wykorzystywano podczas prac nad „Skywalker. Odrodzenie”.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (9)

24 odpowiedzi na “„Star Wars The Rise of the Skywalker The Visual Dictionary” nieco ratuje kiepski IX epizod „Gwiezdnych wojen” – co artyści mieli na myśli?”

    • Co jest niekanoniczne? Album? Każdy nie jest, ale to tylko na wszelki wypadek dodają, gdy coś w przyszłości przyjdzie zmienić.

      • Sorry za nerwy ale meczy mnie to stękanie fandomu. Oberwales rykoszetem.

        Swoja drogą akurat TLJ bronic… Tamten byl naprawdę taki sobie. Ale zaden nie jest slaby. Slaby jest dla 40latkow wychowanych na Hope/Empire/Jedi.

        Bo to filmy dziecięcej arkadii, ktora nigdy juz nie wroci. Gdyby nowa trylogia wyszla w latach 80tych, to dzieciaki masowo umieralyby z wrażenia w kinach.

        Ale dzis te dzieciaki, upasione 30toma laty popkulturowego rozpasania, grymasza doslownie NA WSZYSTKO. Wlasnie jak rozpieszczone bachory.

        To tylko filmowa basn, do diaska!

        • TLJ podobał mi się za próbę eksperymentowania z formą. Nie wszystko wyszło, ale doceniam zamysł. TROS to kpina z fanów ubrana o ironio w szaty fanservice’u, która skrzywdziły garnitury. Podoba Ci się – super, masz prawo ten film lubić, ale jest w nim wiele elementów, których naprawdę nie da się nie skrytykować.

          I tak jak nie mam może jeszcze 40 lat, to nie grymaszę „na wszystko”. Sporo jestem w stanie popkulturze wybaczyć, ale TROS jest miejscem, w którym „rysuję linię”. A do dalszej dyskusji zapraszam w komentarzach do tekstu o „33 rzeczach, które mnie w IX uwierają”. Linkuję do niego w tym wpisie, zachęcam do lektury i dyskusji na konkretne argumenty ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...