Andrzej Sapkowski wzbudził falę kpin nowym wywiadem. Dlaczego polscy fani nie lubią autora „Wiedźmina”, a kochają Geralta?

Felieton/Seriale 28.01.2020
Andrzej Sapkowski wzbudził falę kpin nowym wywiadem. Dlaczego polscy fani nie lubią autora „Wiedźmina”, a kochają Geralta?

Andrzej Sapkowski wzbudził falę kpin nowym wywiadem. Dlaczego polscy fani nie lubią autora „Wiedźmina”, a kochają Geralta?

„Wiedźmin” to dla wielu Polaków prawdziwy skarb narodowy, być może największy w całej historii naszej popkultury. Ciepłe uczucia w stosunku do dzieła zdecydowanie nie przekładają się na podobne nastawienie do jego twórcy. Andrzej Sapkowski właśnie po raz kolejny wywołał salwę kpin i żartów. Skąd tak wielka niechęć do pisarza?

Nie będzie żadnym zaskoczeniem stwierdzenie, że serial „Wiedźmin” okazał się z perspektywy Netfliksa olbrzymim sukcesem. Najnowsza adaptacja prozy Andrzeja Sapkowskiego zgromadziła przed ekranami olbrzymią widownię na całym świecie i sprawiła, że o platformie po raz kolejny mówiono w kontekście lidera rynku VOD. Oczywiście, sam poziom 1. sezonu mógł być zdecydowanie wyższy, a Lauren S. Hissrich nie do końca sprawdziła się w roli showrunnerki, ale potencjał do wzrostu w kolejnych seriach wciąż istnieje.

Powodów do niezadowolenia nie ma też z pewnością Andrzej Sapkowski. Popularność serialu tak mocno przełożyła się na zainteresowanie książkami Sapkowskiego w Stanach Zjednoczonych, że wydawnictwo musiało zamówić wielki dodruk egzemplarzy. Zwiększone zainteresowanie polskim pisarzem wykazały też amerykańskie media. Najnowszy wywiad udzielony portalowi io9 odbił się jednak dosyć dużym negatywnym echem.

Andrzej Sapkowski przyznał, że nie lubi pracować, a na większość pytań dziennikarki odpowiadał pojedynczymi, powtarzanymi w kółko zdaniami.

W teorii powinno to wywołać falę oburzenia przede wszystkim w USA, a nie w naszym kraju, gdzie każdy zna styl Sapkowskiego. Jest jednak zupełnie na odwrót. Cały rodzimy internet żyje dzisiaj kpinami z autora „Wiedźmina”, które do pewnego stopnia mają zamaskować poczucie wstydu za takie zachowanie pisarza. Wśród komentarzy można nawet znaleźć stwierdzenia, że to najbardziej polski wywiad, jaki można było kiedykolwiek przeczytać w zagranicznej prasie. Dlaczego jednak w ogóle odczuwamy takie uczucia wobec wywiadu, w którym tak naprawdę nie padło nic przesadnie kontrowersyjnego czy ciekawego?

wiedźmin andrzej sapkowski

Moim zdaniem są dwa główne powody takiego stanu rzeczy: ogólna niechęć do Andrzeja Sapkowskiego i poczucie, że uosabia ona krytykowane cechy Polaków wyjeżdżających za granicę (nie ma tu znaczenia fakt, że wywiad został przeprowadzony mailowo). Popkultura jak każdy inny produkt eksportowy może być źródłem dumy i kompleksów. „Wiedźmin” jest dla nas ogólnonarodowym sukcesem, ale jego autor nie aspiruje do bycia postacią choćby lubianą, a co dopiero wielbioną.

Rzecz w tym, że to wyobrażenie na temat Sapkowskiego jest w dużej mierze fałszywe. Autor wiedźmińskiej sagi jest specyficzną postacią. Mam dosyć wysoki poziom samozadowolenia, lubi się chwalić, nie bawi się w konwenanse i ma dowcip cięty jak brzytwa (nawet jeśli nieco niedostosowany do obecnych czasów). Co ciekawe, właśnie w taki sposób odebrała go przeprowadzająca wywiad Beth Elderkin. W świecie amerykańskiej popkultury, gdzie wszystko jest wyreżyserowane, a każdy przejaw prawdziwych emocji przyjmowany jest ze zdziwieniem, taka postawa wydała się… odświeżająca.

Prawda jest jednak taka, że Andrzej Sapkowski nie ma już szans zmienić nastawienia Polaków do siebie. Po prostu nie przystaje do współczesnej popkultury.

wiedźmin andrzej sapkowski

Jego stosunek do graczy, czytelników należących do młodszego pokolenia i twórców adaptacji nie pasuje do obecnych czasów. Dlaczego Henry Cavill i Joey Batey zostali przyjęci tak pozytywnie przez widzów? Znaczenie ma oczywiście ich gra w serialu, ale równie ważne jest uznanie fandomu. W czasach, gdy wszyscy wielbiciele wielkich marek są wrzucani do jednego worka z toksycznymi trollami, rasistami i seksistami, takie podejście zdobywa serca i umysły. Sapkowski nie bawi się tego typu podchody.

Nigdy w życiu nie grał w gry i nie ma zamiaru opowiadać, że produkcje CD Projekt RED cokolwiek zmieniły w jego życiu. A jednocześnie ma czelność uważać się za głównego autora światowego sukcesu „Wiedźmina”. W oczach fandomu gier i serialu to straszna arogancja. Prawda jest taka, że fani (jak to fani) sami chcieliby najchętniej przypisać sobie główną zasługę w tym temacie. Dlatego nie mają oporów, żeby naśmiewać się z błędów Sapkowskiego, z których najsłynniejszym jest oczywiście przyjęcie pieniędzy za prawa do grywalnych ekranizacji „Wiedźmina” z góry. Choć przecież olbrzymia większość osób będących na jego miejscu w 1997 roku, gdy polski przemysł gier wideo był powijakach, podjęłaby podobną decyzję. Łatwo oceniać ją z perspektywy 2020 roku, ale prawda jest trochę bardziej skomplikowana.

Andrzej Sapkowski do pewnego stopnia sam jest winien obecnej niechęci fandomu do jego osoby. Więcej o jego przewinach pisałem w tekście poświęconym reakcjom na jego finansowy spór z CD Projekt RED (niedawno rozwiązany w sposób polubowny). Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że obecne żarty z jego niechęci do pracy to przejaw zadawnionych ran i ogólnonarodowych kompleksów. Bo przecież tak naprawdę większość z nas zareagowałaby ekstatycznie na wieść, że Sapkowski jednak chwycił znowu za literackie pióro i stworzył kolejną książkę z Geraltem z Rivii. Wtedy nie śmialibyśmy się z jego lenistwa, a raczej chwalili pracowitość.

* Zdjęcie tytułowe to screen nagrania wywiadu Lauren S. Hissrich z Andrzejem Sapkowskim.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (58)

65 odpowiedzi na “Andrzej Sapkowski wzbudził falę kpin nowym wywiadem. Dlaczego polscy fani nie lubią autora „Wiedźmina”, a kochają Geralta?”

  1. Lubię tego gościa. Lubię jego twórczość. Lubię gry a nie trawię ich pijarowych tworzycieli. Serial może być, ale tego smoka to sam bym lepiej nie spider..lił.

  2. Trzeba być zakompleksionym by krytykować Sapkowskiego
    Najlepsza w świecie s–f,, fantasy itd, to Słowianie. Cały inteligentny świat to docenił. Reszta to bzdety w stylu Tolkiena.

    • Co “najlepsza”? Bo napisales to srednio po polsku.

      Plus raczej ciezko nazwać “słowiańskosc” siłą Wiedźmina. Sapkowski zawsze kpił z rodzimych mitologii i nie bez powodu osadził swoich zachodnio brzmiących bohaterów w zachodnio brzmiących królestwach. Sam Wiedźmiński bestiariusz to tez w wiekszosci bestiariusz z kręgu germanskiego a nie słowianskiego.

    • No coz jak sie malo czyta ksiazek to widzmin moze i byc najlepszym “fantasy” ale wychwalanie sapkowskiego za jedno dzielo to troche przesada jakos trylogia husycka sie nie wybila a mom zdaniem pan lodowego ogrodu grzedowicza czyta sie lepiej.

    • “Trzeba być zakompleksionym by krytykować Sapkowskiego” – Bo? Nie można krytykować zachowania człowieka, bo jest dobrym pisarzem/tancerzem/aktorem? Bzdety.

  3. Myślę, że wielu krytyków autora nawet nie miało w ręku jego książki. Szkoda też, że wielu odbiorców sztuki ma jakiś wymaginowany obraz twórcy. Gdzie ów musi spełniać jakieś super kryteria koleżeńskie i towarzyskie, brylować w mediach i kochać swoich odbiorców. Nie musi warto go szanować za pracę i jej efekty.

    • Prawda, ale od stromy marketingowej to on mocny nie jest. Ciekawe jakby wyglądały te narzekania na graczy, gdyby od początku dostawał procent od sprzedaży. Idę o zakład, że też złego słowa, by nie powiedział wtedy. I nagle by się okazało, że z gry jest zadowolony;)

  4. Czytałem podobny artykuł chyba w gram.pl czy coś w tym stylu i powiem jedno, Sapkowski ma totalnie w dupie popularność wiedźmina. Zamiast zebrać się i przyłożyć do pracy nad serialem, by oddawał on jak najbardziej słowiański klimat, książkę i przedstawiony w nim świat, na którym zależy fanom gier, książek, jak i nowopowstałego serialu, to on nie lubi pracować. Nosz kur…a kto lubi? Czytając w grudniu o tym że Sapkowski nie nakładał na twórców swojej wizji Wiedźmina, pomyślałem. “Miło z jego strony że nie ogranicza reżyserów i pomaga im dobrą radą” ale nie, mu się po prostu nie chciało, a i porad w tym dużo nie było. Ludziom zależy by Wiedźmin był jak najlepszy, by inni go dobrze kojarzyli ze względu na swój bogaty i pełen niebezpieczeństw świat, charyzmatycznego Geralta i jego przygód, w końcu dzięki niemu jesteśmy jakoś rozpoznawalni. Nie ma wielu znanych za granicą Polaków, Sapkowski miał tą możliwość, być jak Tolkien czy Rowling, ale zamiast tego postanowił przedstawić się z najgorszej strony. A na jego podstawie, za granicą rysuje się portret Polaka

    • Ma też swoje lata. Zarobił tyle, że już nie musi.
      Jest jednak pewien z tym wywiadem, bo twórcy serialu sprzedawali PRowo obecność Sapkowskiego na planie, konsultacje z nim, żeby sprzedać serial fanom powieści. Skoro już wziął od nich pieniądze, to mógł wykazać się odrobiną uprzejmości wobec nich.

  5. Czytałem kilka artykułów o tym jak to pozwał CD projekt, jak to sie myli, jak on tak może itd. Nigdy wcześniej nie czytałem wywiadu z Sapkowskim. Dziś zrobiłem to po raz pierwszy. I wiecie co? Lubię faceta. Nie lubi pracować? A kto lubi? Nie krytykuje serialu pod którym się podpisuje? Głupi byłby gdyby to robił. Lubi pieniądze i to ze jego książki się sprzedają po premierze serialu? A kto nie lubi forsy?
    Rozumiem ze jest grubo ciosany i mógłby nie być najlepszym prezydentem czy przyjacielem – ale na szczęście jest artystą i to „fuck off” nastawienie jakoś mi pasuje :)

    • W 100 proc. racja. Jakie niby kontrowersje znalazły się w tym wywiadzie? To, że nie uprawia standardowego i kłamliwego dupowłażenia dziennikarzom i mediom? Że szkoda mu czasu na wygłaszanie standardowych i jałowych formułek? Sapkowski zawsze szanował czytelnika, który kupuje jego książki, za to media, dziennikarzy, krytyków miał w głębokim poważaniu, słusznie rozumując, że w 90% procentach to matoły, których zdanie nijak się ma do komercyjnego sukcesu i szacunku czytelników.

      • Dobrze mówisz, zresztą osoba opisującą Sapkowskiego w tym śmiesznym artykuliku idealnie pasuje do jego opisu Hejtera internetowego, tak to niestety wygląda. A Sapkowski to facet który ma jaja, czytalnikiw lubi a o redaktorkach wypowiada się krótko i zwiezliiwie mówiąc prawdę.

      • Można też porównać ten wywiad z wywiadami udzielanymi zagranicznym mediom zanim serial przyniósł mu gigantyczny skok sprzedaży książek na zachodzie. Były znacznie przyjaźniejsze.

      • Inaczej nawet – Sapkowski miał zawsze w dupie dziennikarzy nieprzygotowanych, zadających sztampowe, głupie pytania. Wychodzi z założenia, że jeśli druga strona nie wkłada w wywiad żadnego wysiłku, to i on nie będzie. I ja go rozumiem.

        Sporo na ten temat powiedział w “Historia i fantastyka”, czyli wywiadzie-rzece ze Stanisławem Beresiem. Polecam każdemu.

    • Ja również się zgadzam z tym co piszesz. Jest nieprzyjazny dla mainstreamu i ma w nosie konwenanse, so what? Polecam fajny materiał o Sapkowskim z zeszłotygodniowej Polityki, tam przynajmniej autor wysilił się na nieco głębszy kontekst zarówno Wiedźmina jak i samej osoby autora i jego twórczości, a nie jedynie marudzenie że autor ma w nosie fandom, niedocenia gier i nie poszedł na premiere Wiedźmina… Ten przynajmniej nie boi sie mówić i robić tego na co ma szczerą ochotę, w kontrze do 90% reszty dzisiejszego świata która zachowuje pozory i robi to, czego oczekują inni lub ten coraz bardziej zepsuty i skomercjalizowany świat… Bez tego Pana nie było ani książki, ani gry ani serialu ani tego artykułu…

    • to nie chodzi o to co lubi, a co nie, tylko jakim jest gburem i prostakiem, obrażonym na cały świat. Ciężko mu udzielić wywiadu i rozwinąć trochę bardziej wypowiedz, to niech w ogóle nie udziela.

    • Kolejny plus dla niego. Gdyby nie pił, to bym się dopiero zmartwił. A poza tym, kto był na konwentach i nie pił, to albo dziwak albo donosiciel. Lub prawiczek.

    • kornick Masz absolutną rację, Sapkowski zachowywał się okropnie, a co gorsza traktował ludzi jak gówno i choćby za to nie mam do niego szacunku. Fani wpatrzeni w niego jak w święty obrazek nie przyjmują żadnej krytyki i tylko przyklaskują jego bucowatości. Nie zapomnę, jak na Q&A ludzie pytali go o książki, twórczość itp, a on tylko prychał pogardliwie, albo ripostował ku uciesze gawiedzi: “oto pytanie głupsze niż poprzednie”. Nie ujmuję mu talentu, wręcz przeciwnie, ale jeśli to ma być ta “odświeżająca postawa”, to ja dziękuję.

  6. Oby te hejtujące 25-letnie dzieciaki osiągnęły w życiu chociaż % tego co człowiek któremu próbują zaglądać do portfela.

  7. Jeżeli ktoś się zachowuje jak nadęty pyszałek, to jest oceniany jako nadęty pyszałek. Nie pojmuję jakim cudem autor tego tekstu uważa, że taka ocena to efekt kompleksów oceniających, czy jakichś “zadawnionych ran”. Jakich “zadawnionych ran”? Czy Sapkowski zamordował czytelnikom albo graczom krewnych? Nie wiem, może autor przeżywa katusze gdy mu pisarz zabije ulubionego bohatera i to są te “rany”?

    Przy okazji – pod wspomnianym wywiadem z Sapkowskim zebrało się trochę komentarzy. Wszystkie pisali Polacy? Bo nie widać w nich zachwytu nad swoistą grą pisarza. Nie bardzo wiem też skąd wniosek, że przeprowadzająca wywiad przyjęła bufonadę Sapkowskiego jako oryginalną grę? Bo nie przerwała rozmowy? Chyba, że gdzieś jest jakaś jej wypowiedź na ten temat.

    Nie wiem, czy wyobrażenia fandomu na temat Sapkowskiego są fałszywe, czy nie. Nie miałem z nim okazji porozmawiać. Znam ze dwie osoby uważające, że może być przyjemnym gościem “gdy wie się jak z nim rozmawiać albo kogoś lubi”. Ale tak, to można też powiedzieć o Kaliguli;).

    Jeśli ktoś konsekwentnie robi z siebie publicznie niesympatycznego pyszałka to tak jest odbierany. I nie bardzo widzę sens z przypisywania za to winy “fandomowi”. Sapkowski jest znakomitym pisarzem, który wybrał specyficzną metodę PRową. Umiarkowanie się sprawdziła, chyba, że chodzi o zasadę: “nieważne jak mówią, byle mówili”. Ale pamiętam, gdy fani Sapkowskiego uwielbiali. I sam to sobie odebrał.

    • Fani Sapkowskiego to czytelnicy i nie koniecznie Wiedzmina, ale również, a czasami przede wszystkim trylogii Husyckiej.
      Nie mylcie ich z fanami wiedzmina, to nie ta grupa wiekowa i raczej gry i gadżety a nie literatura.

      • Nie uogólniaj. Mam cykl Wiedźmin wydany na początku wieku, a w gry też chętnie pograłem. Najgorsze z całej franczyzy były oba seriale. Ten netflixa bardzo chaotyczny, bez wiedzy z książek ma mało sensu.

  8. Odnoszę nieodparte wrażenie, że autor artykułu Tomasz Gardziński, nie tylko sam nie przeczytał nawet jednego opowiadania Sapkowskiego, ale i osobiście takiego kogoś nie zna. Poza tym ten artykuł to monotonny (i długi!) słowotok właściwie w kółko międlący kwestię, że Polacy Sapcia nie lubią, a Amerykanie tak. Teza cokolwiek błędna, bo POLSCY CZYTELNICY pana Sapkowskiego uwielbiają, zwłaszcza za cechy, których autor Tomasz Gardziński zdaje się nie dostrzegać – inteligencję, erudycję i poczucie humoru.

  9. A pamiętacie “dziennikarkę” Annę Wendzikowską, która przeprowadzając wywiad z Sigourney Weaver myślała chyba, że będzie rozmawiała o kolorach lakierów do paznokci, a nie wiedziała kto to jest Grotowski? Dziennikarze-ignoranci to zmora inteligentnych interlokutorów.

  10. I jeszcze jedno: sugerowana przez autora Tomasza Gardzińskiego “fala kpin” pochodzi właśnie od owych pryszczatych i obficie siejących łupieżem hektarów. Normalny człowiek przyjmuje taki wywiad do wiadomości i nie reaguje na niego rozwolnieniem internetowym.

  11. “Prawda jest jednak taka, że Andrzej Sapkowski nie ma już szans zmienić nastawienia Polaków do siebie.”

    Wymyślił absurdalną tezę i dalej podpiera ją kulawym tekstem.

    Jak ja was nie znoszę, manipulanci.

  12. Po tym artykule przeczytałam wywiad i moim zdaniem wywiad świetny. Uśmiałam się jak mało kiedy czytając wywiady (które są zazwyczaj nudne i schematyczne jak pisał dziennikach z io9). Nie wiem czego ludzie mają się czepiać.

  13. olałem artykuł i skupiam sie jedynie na tytule :) jestem fanem od ponad 20 lat :) moja ulubiona książka/książki. Sapkowski jest artysta choć sam pewnie tak nie uważa, stworzył dzieło które już przeszło do światowego dziedzictwa obok dziel Tolkiena czy asimova. Sapkowski jest szczery i prawdziwy, nie słodzi, a fani? jak słyszałem ich pytania zadawane Autorowi to aż się za głowę łapałem i nie dziwie się ze jest on wiecznie zirytowany gdy musi na nie odpowiadać. Uwielbiam tego człowieka jako fan z doświadczeniem a nie fan od czasów wiedźmina III dziki gon. A gdy wasz produkt/twór pozwala wyjść jakiejś obcej choć polskiej firmie na świat to naprawdę trzeba zrewidować umowę która przy tworzeniu pierwszej gry była ukłonem który nie oczyścił konta bankowego cd projekt do zera.

    • Myślę że nikt z fanów nie miałby z tym problemu gdyby Sapkowski chciał aneksować umowę PRZED premierą 2 lub 3 części gry.

  14. Fani to stoją murem za panem Andrzejem, krytykuje go za to horda trolli, którzy wszystko chcą krytykować (Lewandowski nie potrafi grać w piłkę, Miss Polonia brzydka etc. a sami nic nie osiągnęli) oraz egocentryczni dziennikarze którzy nie rozumieją że nie są pępkiem świata i nie każdy musi się im kłaniać

  15. Ten buc powinien Redsow po dupie całować, sam uważał ze wiedzmin jest tak kiepski, że nie chciał za prawa do wiedzmina normalnej kasy tylko jakieś “kieszonkowe”. Tylko im przypada zasługa wylansowania wiedzmina jako marki polskiej. Dlatego nigdy nie kupię żadnej jego książki bo ten cham nie zasługuje na złamanego grosika z mojej kieszeni

  16. Cóż, niestety, ale Sapkowskiego też odebrałem jako człowieka prostackiego i nie mającego szacunku do fanów swojej twórczości. Na moją opinię nie wpłynąło ani jego podejście do gier, ani “afera” z REDami, ani ostatnie wywiady.
    W dawnych czasach :) odbywały się konwenty, które nie były wielkimi imprezami typu PGA, tylko kameralnymi spotkaniami, na które w porywach było 200 osób.
    W czasach kiedy Sapkowski był bodaj jednym polskim autorem fantastyki, który mógł że swojej pracy żyć godnie, a na topie była gra Teenagent :) Wtedy to właśnie na te spotkania pan Sapkowski przychodził pijany i zachowywał się niezbyt kultularnie albo wręcz nie przybywał w ogóle, bo mu się odechciało.
    Także może i jest inteligentny, może i stworzył ciekawe dzieła nie zmienia to jednak faktu iż moim zdaniem był prostakiem. I wygląda na to, że nim pozostał.

  17. Nie rozumiem dlaczego w tylu polskich serwisach krytykują ten wywiad. Po pierwsze, kto znając dorobek Sapkowskiego uwieży, że faktycznie jest leniem? Jakość chociażby trylogii husyckiej wskazuje na mnóstwo “researchingu” i pracy. Po drugie głupie pytania co niektórych dziennikarzy urągają inteligencji gości i dobrze, że ktoś ma im odwagę to szczerze zakomunikować, po trzecie gdyby nie cynizm Sapkowskiego nie byłoby tych wszystkich soczystych postaci – w tym samego Geralta, po czwarte ma prawo nie lubieć gier i graczy i stu pięćdziesięciu innych rzeczy, po piąte śmierć jedynego syna, która go spotkała kilka miesięcy temu miała prawo odebrać mu radość i chęć do pracy. Gdyby chciał się zaangażować teraz w film, byłaby z pewnością to robota full-time. Rozumiem i jednocześnie dziękuję za świetne książki.

    • Dodam jeszcze, że powyższy artykuł jest poniżej wszelkiej krytyki. “ma czelność uważać się autora światowego sukcesu Wiedźmina”, “ogólnonarodowe kompleksy”?! To ty kolego popłynąłeś! Sam masz jakieś kompleksy i to w dodatku brak talentu i jednak będę się przy tym upierała – pracowitości Sapkowskiego. Na erudycję też trzeba zasłużyć – pamiętaj o tym.

  18. Robi co mu się podoba. Skoro mimo tego kim jest dalej ma kasę jak lodu zapewne że sprzedaży książek czy serialu to po kij ma się zmieniać pod dyktando innych osób.

    • Do nie dawna stękał, że finansowo u niego to nie za bardzo. Trochę dziwne bo gry napędziły mu na pewno w pewnym stopniu sprzedaż książek, a jeśli teraz po serialu i kasie z praw, dodrukach czy ugodzie z CDP dalej ma problemy z płynnością to niech lepiej zamknie dupę i najlepiej zmieni osobę czy firmę, która zajmuje się jego marką. Poza tym jako fan książek uważam ja i nie tylko, że Sezon Burz to słabizna i aż bije po oczach, że pisane było na odpierdol.

  19. To ja może przytoczę odczucia pani pracującej w bibliotece u mnie, która opowiedziała mi jak kiedyś była na spotkaniu z A. S. Krótkie podsumowanie jest takie, że większość ludzi wyszła trochę skwaszona bo znaczna część czasu była poświęcona przez A. S. finansom zamiast np. literaturze jako takiej. Żenada, bo sam pokazuje swoim zachowaniem, że nawet za sto lat by to wyciągnął jakby mu się opłacało.

    • Być może zrobił tak dlatego, że był atakowany. Leżało mu to na wątrobie i zaczął się bronić. Niefortunne, ale bardzo ludzkie. Wystarczy przeczytać komentarze na tej stronie z artykułem w roli głównej, aby zrozumieć jak również my jako Polacy zachowujemy się w stosunku do tych, którzy odnieśli sukces. A sprawa dla mnie jest prosta. Sapkowski to intelektualista siedzący w książkach i nie doceniał potencjału jakiejś tam gry. Gdy odnieśli sukces zobaczył co stracił i dobrze że doszło do ugody, inaczej nie wypadało. Może syn mu chorował, może chciał kupić dom, nie nam to oceniać.

      • Nie nam oceniać jego finanse. Racja ale skąd czerpie on w takim razie władzę do mówienia o graczach jakby byli jakimiś podludźmi?
        „Sądzicie, że ja się będę przejmował tym, co jest w grze? A cóż mnie to może obchodzić. Szczególnie, że nie wiem co było w grze. Ale mogę kogoś zapytać – znam parę osób, które w te gry grało, ale niewiele. Obracam się raczej wśród ludzi inteligentnych”.

        • Oj tam oj tam. Człowiek 70 letni, który przyzwyczajony jest do książek… Wszyscy gracze nagle się obrazili, bo chcą uchodzić za inteligentów i pokazać, że oni to przecież kultura wyższa. Dlatego wyzywają go od buców, prostaków, chamów i du…..ów… Wiedźmin i trylogia husycka to poziom, a Sapkowski to dno. Za mało wygenocjował – frajer, domaga się pieniędzy – prostak. Rozdwojenia jaźni można dostać…

          • Jedyne rozdwojenie jaźni jakie widzę to u pani w zrozumieniu tego co ludzie tutaj piszą. Jeśli ktoś w ogóle go krytykuje to w odpowiedzi na burackie wypowiedzi, a nie odwrotnie. Ktoś go pyta po prostu co myśli o grach. Ktoś normalny by napisał, że nie grał w gry, nie pomagał przy nich i nie ma nic wspólnego z nimi ale nie Endrju. Musiał standardowo zarzucić tekstem o czyjejś inteligencji. Gorsze, że trzeba tłumaczyć takie oczywistości, że jak się nie gada takich durnot to nikt się nie przyczepi, a jego wizerunek mógłby tylko zyskać. Pomijam fakt, że jest wiele osób, które sięgnęły po książki, po zagraniu w gry. Niektórzy mają po prostu wredny charakter ale jak ktoś jest psychofanem to..no cóż.

          • Nie jestem psychofanką. Mnie to po prostu wszystko bardziej śmieszy niż oburza. Bardziej się dziwię fanom Wiedźmina, którzy obrzucają błotem Sapkowskiego niż Sapkowskiemu, który “obrzucił błotem” graczy. Tacy wrażliwi? Trochę dystansu… Ten ich hejt jest po prostu śmieszny. Sapkowski jest czasami grubiański (jak jego postacie zresztą), ale po co się tym tak przejmować i wylewać teraz na niego wiadro pomyj nie zważając na wartość jego książek. Dla mnie TO jest dziecinne i mówię to pomimo tego, że cenię sobie osoby o dużej kulturze osobistej. Henry Cavill też jest zagorzałym graczem, a Sapkowski wyraża się o nim w samych superlatywach. Trzeba te wypowiedzi traktować z przymrużeniem oka. Zresztą, wyzę z założenia, że jak ktoś ma klasę to nie nazwie kogoś “chu.. em” nawet jeżeli został wcześniej za

  20. Nie wiem jak polscy fani, ale czytałam reakcje anglojęzycznych czytelników tego wywiadu na twitterze i ludzie byli zachwyceni… najczęstsze komentarze to: odświający, najlepszy wywiad jaki czytałem, przezabawny, oto facet który mówi jak jest etc.

  21. Jedyne rozdwojenie jaźni jakie widzę to u pani w zrozumieniu tego co ludzie tutaj piszą. Jeśli ktoś w ogóle go krytykuje to w odpowiedzi na burackie wypowiedzi, a nie odwrotnie. Ktoś go pyta po prostu co myśli o grach. Ktoś normalny by napisał, że nie grał w gry, nie pomagał przy nich i nie ma nic wspólnego z nimi ale nie Endrju. Musiał standardowo zarzucić tekstem o czyjejś inteligencji. Gorsze, że trzeba tłumaczyć takie oczywistości, że jak się nie gada takich durnot to nikt się nie przyczepi, a jego wizerunek mógłby tylko zyskać. Pomijam fakt, że jest wiele osób, które sięgnęły po książki, po zagraniu w gry. Niektórzy mają po prostu wredny charakter ale jak ktoś jest psychofanem to..no cóż.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...