Fani chcą wpływać na popkulturę przez petycje i listy otwarte, ale nie pozbędą się Brie Larson z „Kapitan Marvel 2”

Felieton/Film 27.01.2020
Fani chcą wpływać na popkulturę przez petycje i listy otwarte, ale nie pozbędą się Brie Larson z „Kapitan Marvel 2”

Fani chcą wpływać na popkulturę przez petycje i listy otwarte, ale nie pozbędą się Brie Larson z „Kapitan Marvel 2”

Nigdy wcześniej wyrażanie wspólnej opinii przez fanów nie było równie proste, jak obecnie. Internetowe petycje, ankiety i listy otwarte przyciągają dziesiątki tysięcy ludzi, ale ich wpływ na tworzenie popkultury wciąż jest znikomy. Dlaczego fani chcą większej władzy i czemu Brie Larson nie zostanie zastąpiona czarnoskórą aktorką w „Kapitan Marvel 2”?

Brie Larson spośród wszystkich aktorów i aktorek występujących w Marvel Cinematic Universe może się pochwalić największą niechęcią wśród fanów serii. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele: sprzeciw konserwatywnej części fandomu, seksizm, niechęć do najnowszej wersji Kapitan Marvel oraz kontrowersyjne wypowiedzi samej aktorki, ale wbrew pozorom taka sytuacja nie szkodzi wybitnie interesom Disneya. Szefowie wytwórni są w tym biznesie na tyle długo, żeby dobrze zdawać sobie z prostej zasady – im o nas głośniej, tym większe szanse na finansowy sukces.

Po części dlatego „Kapitan Marvel” czy „Joker” mogły się pochwalić tak doskonałymi wynikami w światowym box office. Oczywiście zdecydowanie lepiej, gdy wokół naszego filmu toczy się spór dwóch mocnych i przeciwstawnych opinii. Żadna z nich nie powinna całkowicie przeważyć szali. Jeżeli wszyscy dookoła zgadzają się, że omawiana produkcja jest tragiczna (jak w przypadku adaptacji musicalu „Koty”), to kłopoty gwarantowane.

Dlatego z góry wiadomo, że rozpoczęta niedawno petycja wnosząca o zastąpienie Brie Larson inną aktorką w „Kapitan Marvel 2” na pewno nie przyniesie skutku.

Inna sprawa, że w przypadku wspomnianej petycji (znajdziecie ją TUTAJ) trudno do końca stwierdzić, czy była robiona na poważnie. Celem jej twórców jest zdobycia minimum 30 tys. głosów poparcia dla idei zastąpienia Brie Larson czarnoskórą i homoseksualną aktorką. Bo tylko ona będzie w stanie wcielić się w postać Moniki Rambeau, czyli oryginalnej kobiecej Kapitan Marvel. Dotychczasowa odtwórczyni roli Carol Danvers została więc zaatakowana tym razem z lewej a nie prawej strony politycznego sporu. Co więcej autorzy internetowego listu otwartego wypomnieli Larson, że nie wsparła żadnej fundacji poza The Motion Picture and Television Fund Foundation, więc ustąpienie miejsca aktorce należącej do mniejszości byłoby pokazaniem, że faktycznie zależy jej na równouprawnieniu.

brie larson kapitan marvel
Foto: Debiut Moniki Rambeau jako Kapitan Marvel w „The Amazing Spider-Man Annual” #16

Powyższą inicjatywę można traktować poważnie lub się z niej śmiać (o ile uznamy, że ten ironiczny żart jest cokolwiek zabawny), ale samego zjawiska nie wolno ignorować. Fani głośnych popkulturowych dzieł coraz częściej żądają wpływu na swoją ukochaną markę. A po internetowe petycje sięgają najczęściej w wyniku desperacji, gdy w ich opinii ukochane dzieło zostało całkowicie zniszczone.

Trzeba w tym miejscu wspomnieć o słynnej inicjatywie fanów serialu „Gra o tron”, która wywołała spore poruszenie w mediach i doczekała się nawet negatywnych komentarzy ze strony aktorów. W maju 2019 roku zaapelowali oni do HBO o stworzenie remake’u 8. sezonu z kompetentnymi scenarzystami. Pod petycją wciąż podpisują się kolejne osoby (choć w tempie znacznie wolniejszym niż wcześniej), a liczba głosów poparcia wynosi obecnie ponad 1,8 mln.

Oczywiście nikt w HBO nie planuje przerabiania finałowego sezonu. Fanowskie inicjatywy przeważnie kończą się porażką.

Innym głośnym przykładem z ostatnich miesięcy jest presja wywierana na wytwórnię Warner Bros., by opublikowała w jakiejś formie słynne Snyder Cut filmu „Liga Sprawiedliwości”. Reżyser Zack Snyder musiał opuścić plan tej produkcji z powodu rodzinnej tragedii, a jego następca Joss Whedon zmienił olbrzymią liczbę scen i szczegółów z błogosławieństwem szefów Warnera. Od tego czasu Snyder publikuje kolejne materiały graficzne i scenki ze swojej wersji „Ligi Sprawiedliwości”, a fani błagają wytwórnię na wszelkie możliwe sposoby, żeby Snyder Cut stało się rzeczywistością. Odzew ze strony Warner Bros. i DC jest jednak negatywny.

W obu przypadkach decyzja wynika z przesłanek finansowych. Fani żyją przeszłością i po wielu latach wciąż wracają do tych samych filmów, ale dla HBO czy Warnera byłby to czysty wydatek bez żadnych szans na zwrot poniesionych kosztów. Nikomu nie opłaca się przerabiać istniejącego serialu lub dokańczać dzieło będące w stanie surowym. Na horyzoncie są już kolejne dzieła do zrobienia, a w międzyczasie kompletnie mogła się zmienić cała strategia firmy.

brie larson kapitan marvel

Dlatego tego typu petycje mają szansę odnieść sukces tylko od razu po premierze i w bardzo szczególnych okolicznościach. Lepiej przystosowane do takich przedsięwzięć są choćby studia tworzące gry komputerowe. Zmiana pewnych elementów gry za pomocą DLC i aktualizacji to nic nowego w tej branży. Zmiana fabularnej końcówki, na jaką zdecydowało się Bioware po negatywnym przyjęciu „Mass Effect 3”, była więc stosunkowo prostym zadaniem. Motywowanym dodatkowo zwracaniem przez graczy produktu na masową skalę. Inna sprawa, że fani i tak nie byli przesadnie zadowoleni, a alternatywne zakończenie nie cieszyło się dużo większą estymą niż oryginalne.

Nie oznacza to, że fandom nie ma żadnego wpływu na decyzje wielkich wytwórni. Największe szanse mają jednak zawsze projekty nastawione na przyszłość.

Dlatego w ostatnim roku usłyszeliśmy o niejednym serialu, który zyskał drugie życie właśnie dzięki wsparciu fanów. Stacje telewizyjne i serwisy VOD muszą mieć jednak pewność, że reaktywacja skasowanej produkcji będzie dla nich opłacalnym ruchem. W przypadku „The Expanse” i „Lucyfera” odpowiednio Amazon i Netflix mogą mówić o dużym sukcesie. Ale podobne historie nie zawsze kończą się happy endem. Wielbiciele kolejnych usuwanych produkcji wciąż mają jednak nadzieję, że zły los uda się odwrócić.

A internetowe petycje wydają się dobrą metodą, by rozpocząć dyskusję. Dlatego wcale nie wykluczałbym możliwości, że serial „Ania, nie Anna” wróci do nas jeszcze z 4. sezonem, o którego powstanie na Change.org zaapelowało już ponad 150 tys. ludzi. Zresztą można się moim zdaniem cieszyć, że tego typu pozytywna inicjatywa zdobywa znacznie większe poparcie niż mniej lub bardziej udany „żart” z Brie Larson.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (11)

45 odpowiedzi na “Fani chcą wpływać na popkulturę przez petycje i listy otwarte, ale nie pozbędą się Brie Larson z „Kapitan Marvel 2””

  1. Gdzie te czasy kiedy film był filmem a nie propaganda dla jakichś odmieńców, gejów feministek mniejszosci i innych wynalazków.

  2. A ja na ten przykład nie znoszę tryskającej krwi, wypruwania flaków, łamania kości i rozcinania ciał. I co ? Mam zakazać współczesnych kreskówek ? Mam zakazać gier dla byłych gimnazjalistów ? Nie, bo ktoś tu czerpie z tego zyski. Tak więc najpierw dopilnujcie sprawę z bezsensownym oznakowaniem wieku, a potem bierzcie się za takie błahostki jak to czy gra homo, czy hetero bo to akurat mało kogo obchodzi. A te wasze głosy to fanatycy i trole, czyli ta część internetu która nie powinna mieć pełni praw do zabierania głosu.

  3. Taaa, seksizm jest – ale samej Brie w stosunku do białych facetów.
    Śmieszne, lewica znowu pokazuje swoje tendencję do kanibalizmu i rozszarpywania tych, co nie są wystarczająco na lewo. Jest kobieta? To za mało! Musi być czarnoskóra. Jest czarnoskóra? To za mało, musi być lgbtqxyz! Jeden, wielki LOL.

    • Mam wrażenie że nie do końca zrozumiałeś o co w tej petycji chodzi. Otóż nie stworzyli jej ludzie o lewicowych poglądach a wręcz przeciwnie.
      Istotą tej petycji jest ośmieszenie lewicy i samej aktorki (która jest wojującą feministką plującą jadem na mężczyzn bez żadnej przyczyny) i ukazanie ich hipokryzji. Gdyby naprawdę wspierali mniejszości nie powinni mieć problemu z ustąpieniem miejsca przedstawicielce tych mniejszości, a
      aktorka wręcz sama powinna o to zabiegać, prawda? Ale jak widać kasa jest ważniejsza od politycznie poprawnych poglądów…

      • Całkiem możliwe, treści samej petycji przyznaję że nie czytałem – pisząc komentarz bazowałem na artykule, cytuję “otychczasowa odtwórczyni roli Carol Danvers została więc zaatakowana tym razem z lewej a nie prawej strony politycznego sporu.” – i do tego się odnosiłem.
        pozdrawiam!

  4. Prawidłowo ,skoro jest zwolenniczką zmian to powinni ją zastąpić czarnoskórym hermafrodytą o nieokreślonej płci lub obojnakiem ewentualnie ,trzeba troszkę koloru do tej białej zbieraniny faszystów z Marvela

  5. Wątpie aby ta petycja była atakiem z lewej strony. Wręcz przeciwnie, jestem przekonana że to ruch zdecydowanie prawostronnych fanów którzy postanowili stworzyc absurdalna hiperbolizacje (co nie jest niczym nowym, gadka o filmach z “czarnymi homoseksualnymi” bohaterami zastepujacymi białych to stara śpiewka w prawicowej częsci internetu) i próbować ugrać na niej swoje rzekome zwyciestwo nad Brie.

    Wysoce żenujace.

  6. Porąbane Jak chcą zmiany kapitan Marvel to ja nie oglądam kiepski pomysł nie wiem kiepska aktorka nie rozumiem jeśli coś przynosi duże pieniądze to się nie zmienia Nie mam nic przeciwko czarnoskórym kobietom nawet jak mają duży tyłek co mi się nie podoba ale okej tylko że ten film daje sporą kasę i nic nie trzeba zmieniać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

“ad”

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...