Prawdziwy Wilk z Wall Street chce 300 mln dol. od twórców filmu. Oszust pozywa oszustów za oszustwo

News/Film 24.01.2020
Prawdziwy Wilk z Wall Street chce 300 mln dol. od twórców filmu. Oszust pozywa oszustów za oszustwo

Prawdziwy Wilk z Wall Street chce 300 mln dol. od twórców filmu. Oszust pozywa oszustów za oszustwo

Martin Scorsese i Terence Winter oparli fabułę filmu „Wilk z Wall Street” na życiorysie Jordana Belforta. Słynny oszust, działający na rynkach finansowych, zgłosił właśnie pozew przeciwko firmie produkcyjnej odpowiedzialnej za stworzenie kinowego hitu. Zarzuca im kłamstwa i w zamian chce 300 mln dol. odszkodowania.

Urodzony w 1962 roku Jordan Belfort to jeden z najsłynniejszych oszustów w historii Stanów Zjednoczonych. W trakcie swojej kariery maklera papierów wartościowych zdefraudował wpłaty od ponad 1,5 tys. klientów, którym musiał to później wynagrodzić finansowo w ramach restytucji. Złapanie na gorącym uczynku nie zaszkodziło jednak wiele w jego karierze, bo później zyskał popularność jako mówca motywacyjny. Doniesienia o jego działaniach stały się tak popularne, że sam Martin Scorsese zdecydował się wyreżyserować film o życiu Belforta.

W roli tytułowego Wilka z Wall Street wystąpił Leonardo DiCaprio. To nie jego rola sprawiła jednak, że Jordan Belfort chce 300 mln dol. zadośćuczynienia.

W ostatnich latach wyszło na jaw, że firma Red Granite Pictures popełniła poważne przestępstwa podczas finansowania produkcji. Jej przedstawiciele nawiązali choćby współpracę z malezyjskim biznesmenem Jho Lowem, który w 2018 roku został oskarżony o defraudację miliarda dolarów. Mężczyzna znał się z DiCaprio i podarował mu Oscara zdobytego oryginalnie przez Marlona Brando. Popularny aktor musiał go potem zwrócić śledczym.

Jak podaje portal Variety, Jordan Belfort w swoim pozwie zaznacza, że nie wiedział o współfinansowaniu „Wilka z Wall Street” przez pieniądze ukradzione malezyjskiemu rządowi przez Jho Lowe’a i prezesa Red Granite Pictures – Riza Aziza. Według złożonego dokumentu Belfort miał poczuć się ofiarą finansowej afery związanej z filmem, rzekomo miała też ucierpieć jego reputacja. Mężczyzna chce też odzyskać prawa do swojej biografii i jej sequela zatytułowanego „Polowanie na Wilka z Wall Street”, które pierwotnie sprzedał firmie produkcyjnej. Co ciekawe, jeszcze w 2017 roku Belfort mówił mediom, że od początku wiedział, że ludzie z Red Granite Pictures to „pie***eni oszuści”. Wcześniejsze przechwałki z miejsca ograniczają więc wiarygodność jego obecnego pozwu.

Film „Wilk z Wall Street” znajdziecie na platformie Netflix.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

“ad”

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...