2. sezon „Sex Education” udowodnił, że ten tytuł to jeden z najlepszych seriali oryginalnych Netfliksa

Recenzja/Seriale 17.01.2020
Nasza ocena:
2. sezon „Sex Education” udowodnił, że ten tytuł to jeden z najlepszych seriali oryginalnych Netfliksa

2. sezon „Sex Education” udowodnił, że ten tytuł to jeden z najlepszych seriali oryginalnych Netfliksa

Uwaga, ten tekst zawiera bardzo dużo ciepłych słów pod adresem „Sex Educiation”, którego 2. sezon właśnie wylądował w serwisie Netflix. Jest też łyżka dziegciu, ale jest to raczej łyżeczka deserowa.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Premierowy sezon „Sex Education” wpadł na Netfliksa i od razu zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Niecodziennie zdarza się, aby produkcja w odcinkach, i to jeszcze w stylu serialu dla nastolatków i o nastolatkach, opowiadała o seksie w tak niewymuszony i niewulgarny sposób. Udało się to uzyskać bardzo prostym i szalenie skutecznym fabularnym zabiegiem. Otis (Asa Butterfield) jest synem seksuolożki Jean (Gillian Anderson). Młody chłopak przesiąka profesją matki do tego stopnia, że potrafi obalić większość mitów dotyczących seksu, które krążą wśród nastolatków. Razem z Meave (Emma Mackey) zakłada poradnię pomagającą rówieśnikom.

Jednocześnie na drugim planie rozgrywa się konflikt Otisa z matką. Jean świetnie radzi sobie jako terapeutka, ale te same sztywne reguły, które panują na jej sesjach, przekłada na swoje życie osobiste i relacje z synem. Z tego napięcia rodzi się niezły, wielowymiarowy konflikt, który podkreślał, że nie zawsze nauka i wyuczone, progresywne podejście do relacji jest czymś właściwym.

„Sex Education” wraca na Netfliksa i robi to dobrze.

Nowa seria nie odkrywa obcego kontynentu na nowo, ale to, co już znamy, ogrywa koncertowo. Poznane w pierwszym sezonie postacie rozwijają się i można zauważyć, że mniej miejsca poświęcono tutaj samemu Otisowi i jego szkolnej poradni, a więcej tu choćby Aimee Gibbs (Aimee Lou Wood). Zmiany w życiach zachodzą również w rodzinie dyrektora szkoły, samej Meave, a nawet u wychowywanego przez despotyczne matki Jacksona.

Zepchnięcie Otisa na dalszy plan wyszło serialowi na dobre, bo premierowa seria niemalże wyczerpała jego potencjał jako doradcy do spraw cielesnych. Nowi bohaterowie dodali serialowi mocy, a skręt w stronę kobiecych postaci jest bardzo naturalny i wychodzi „Sex Education” na dobre.

Jest tu wszystko to, za co lubiliśmy 1. serię, ale nowe elementy sprawiają, że ogląda się to jeszcze lepiej.

A nawet naturalniej. Bo „Sex Education” udanie łączy mocno romantyczną opowieść o nastolatkach z tematami edukacji seksualnej. Oczywiście seks jest tu uwypuklony, a natężenie problemów całkiem odziera serial z poczucia, iż to, co widzimy na ekranie, mogłoby się wydarzyć. Z drugiej strony przesada, odrobina podkręconego melodramatyzmu grają tu idealnie, czyniąc z tej produkcji oryginalnej Netfliksa bardzo przyjazny w odbiorze serial.

Jednocześnie „Sex Education” nie boi się trudnych tematów. Toksyczna męskość, molestowanie seksualne, wzorce płciowe, rodzicielstwo – te elementy zostały jeszcze pogłębione w kontynuacji i ogromne wrażenie robi na mnie, jak sprawnie i z klasą te problemy są realizowane.

Fenomenalnie działa nie tylko wyczucie i subtelny humor, ale też bardzo umiejętne pokazywanie psychologii. Jeden z wątków serialu pokazuje ojcostwo przez pryzmat bardzo stereotypowo postrzeganej męskości, a raczej dążenia do niej.

Gdy jednak maski spadają okazuje się, jak bardzo skompromitowany i nieprawdziwy jest to konstrukt.

Ujmujące jest, że w tej historii ubranej w szaty opowieści dla młodzieży bohaterowie i ich dramaty nie są jednowymiarowe, a twórcy, chociaż zdają sobie sprawę z tego, że edukacja seksualna jest potrzebna, i nawet ją gloryfikują, nie zapominają o uczuciach, o miłości. Jedna z postaci, która propaguje seks jako naturalną ludzką czynność, zostaje postawiona w sytuacji bardzo dla niej niekomfortowej i zapewne będzie musiała zweryfikować swoje przekonania.

Najsłabszym elementem serialu „Sex Education” jest jego finał.

Mojej opinii twórcom nie tylko nie udało się satysfakcjonująco zamknąć serii, ale również tak bardzo zakochali się w sposobie opowiadania historii, że przesadzili z ekspresją. Nic więcej nie powiem, bo produkcja dopiero wylądowała na platformie. Zakładam jednak, że to mógł być celowy, chociaż nieudany, zabieg. Plotki bowiem głoszą, że Netflx zamówił już 3. sezon.

2. serię serialu „Sex Education” znajdziecie od dzisiaj w serwisie Netflix.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (9)

44 odpowiedzi na “2. sezon „Sex Education” udowodnił, że ten tytuł to jeden z najlepszych seriali oryginalnych Netfliksa”

        • Też widziałem. Może dlatego że nie mam już 12 lat to żarty o grzebaniu se w odbycie, pokazywania tyłka i penisa oraz komentarzy nt obwisłości warg sromowych, oraz waleniu konia już mnie tak nie bawią jak kiedyś.

        • Zgadzam się :) Zarówno młodzież jak i jej opiekunowie skorzystają na obejrzeniu go. Większość dorosłych niestety patrzy na problemy nastolatka ze swojej dojrzałej i doświadczonej perspektywy, a ten serial pomaga spojrzeć na świat młodzieży jej oczami. To bardzo cenne. Młodzi ludzie z kolei mogą zobaczyć, że nie oni jedni zmagają się z danymi kłopotami i że można znaleźć ich rozwiązanie. Mi zabrakło takiego odważnego serialu kiedy byłam nastolatką, więc super, że taka produkcja powstała.

    • Isaac myśli, że stając pomiędzy nimi ugra coś dla siebie, ale gdyby naprawdę kochał Meave to kierowałby się jej szczęściem a nie swoim, i pozwoliłby jej być z Othisem.

  1. Serial o gimbazie dla gimbazy. Na uwagę zasługuje wysoki poziom humoru – sięga mniej więcej do dziury w dupie.

    Serio płacicie za to?

    • Być może twoje życie jest jednowymiarowe i ustawione już do śmierci, ale większość nastolatków jest mocno zagubiona, zwłaszcza w sprawach sex-u i układania relacji z otoczeniem. Wystarczy się rozejrzeć z szeroko otwartymi oczami i uszami.
      Oczywiście, jak wiele produkcji i ta przejaskrawia pewne sytuacje. Cel jednak zostaje osiągnięty, serial pokazuje jak ważne są wybory, których trzeba dokonać zarówno na co dzień jak i w trudnej sytuacji.
      Zakończenie jest jednoczesnym zaproszeniem do dalszego śledzenia perypetii bohaterów.
      Co do gimbazy… To właśnie na tym etapie albo otoczenie narzuci ci kim masz być albo zrobisz to sam, bo trzecia opcja, że zostaniesz po prostu pustą formą jest obrazą dla bycia człowiekiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

“ad”

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...