Wszyscy chcieli widzieć w „Wiedźminie” nową „Grę o tron”, a tymczasem trzeba poczekać na „Władcę Pierścieni” od Amazona

Artykuł/Seriale 15.01.2020
Wszyscy chcieli widzieć w „Wiedźminie” nową „Grę o tron”, a tymczasem trzeba poczekać na „Władcę Pierścieni” od Amazona

Wszyscy chcieli widzieć w „Wiedźminie” nową „Grę o tron”, a tymczasem trzeba poczekać na „Władcę Pierścieni” od Amazona

Amazon ogłosił właśnie pełną obsadę swojego serialu, osadzonego w świecie „Władcy Pierścieni”. Rychło w czas, gdyż zdjęcia do projektu mają ruszyć już w lutym. Dlaczego serial zapowiada się na godnego następcę „Gry o tron”? Sprawdziliśmy.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Serialowy „Władca Pierścieni” ma rozgrywać się na wiele lat przed wydarzeniami z „Drużyny Pierścienia”. Oficjalne konto produkcji na Twitterze zdradziło, że akcja rozpocznie się w Drugiej Erze historii Śródziemia. To czas, w którym powstały Pierścienie Władzy, w tym Jedyny Pierścień, którego zniszczenie stanowi główną oś fabuły słynnej sagi J.R.R Tolkiena.

Serial ma zatem przyjrzeć się, jak doszło do przejęcia władzy przez Saurona i zniszczenia świata, który znamy z książkowej i filmowej opowieści. Wydarzenia te widzieliśmy jedynie w telegraficznym skrócie, teraz będziemy mogli przyjrzeć się im odpowiednio długo.

Władca Pierścieni - kadr z filmu

Produkcja, która już została wznowiona na 2. sezon, wedle raportów zagranicznych mediów ma być rozpisana łącznie na 5. serii (oraz spin-off)), których łączny koszt może wynieść nawet miliard dolarów. To niespotykana dotąd suma przeznaczona na pojedynczy serial telewizyjny.

Zdjęcia do serialu mają być kręcone w Nowej Zelandii.

Krainie, która ugościła Petera Jacksona i jego „Władcę Pierścieni” oraz „Hobbita”. To doskonałe zagranie, które zapewni ciągłość stylistyczną całej serii, przynajmniej pod względem wizualnym.

Budżet, miejsce zdjęć oraz bogaty materiał źródłowy, zapowiadają ogromny filmowy rozmach, który ma na celu całkowicie zawładnąć umysłami odbiorców.

Amazon chce bowiem uczynić z serialu drugą „Grę o tron” – produkcję oglądaną i komentowaną tak powszechnie, że w pewnym momencie trudno było otworzyć lodówkę, by nie ujrzeć tam którejś z twarzy znanej z małego ekranu.

Biorąc pod uwagę, jak wielkim sukcesem cieszyły się filmy z serii „Władca Pierścieni”, które zarobiły na całym świecie przeszło 3 mld dolarów i nominowane były łącznie do 30 Oscarów, takie działanie wydaje się to dobrym kierunkiem dla firmy.

Władca Pierścieni - kadr z filmu

W tym celu Amazon chce korzystać nawet z pomocy osób, zaangażowanych w produkcję HBO. Nie tylko na ekranie zobaczymy kilkoro z trzecioplanowych postaci tamtego serialu (w tym młodego Neda Starka), ale także Bryan Cogman, jeden ze scenarzystów i producentów „Gry o tron”, będzie konsultował prace ekipy na planie.

Warto podkreślić, że trwają też rozmowy nad zaangażowaniem Petera Jacksona, choć w tym względzie nic nie jest przesądzone. Na chwilę obecną projekt ma reżysera w postaci J.A Bayony, a scenariusze powstają pod okiem showrunnerów – D Payne’a oraz Patricka McKaya.

Obsada serialu, wedle najnowszych informacji składać się będzie z następujących osób: Robert Aramayo, Owain Arthur, Nazanin Boniadi, Tom Budge, Morfydd Clark, Ismael Cruz Córdova, Ema Horvath, Markella Kavenagh, Joseph Mawle, Tyroe Muhafidin, Sophia Nomvete, Megan Richards, Dylan Smith, Charlie Vickers. Chwilowo nieznane są dokładne role wspomnianych wyżej osób, gdyż zagraniczne media sugerują, że niektóre z imion bohaterów, które pojawiły się przy konkretnych nazwiskach, użyte są, by nie zdradzić finalnej roli.

Pierwsze odcinki serialu „Władca Pierścieni” miałyby trafić na platformę Amazon w 2021 roku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (13)

43 odpowiedzi na “Wszyscy chcieli widzieć w „Wiedźminie” nową „Grę o tron”, a tymczasem trzeba poczekać na „Władcę Pierścieni” od Amazona”

  1. Gra o Tron oparta była o bardzo dobrą fabułę wykreowaną przez świetnego pisarza. To – wydaje mi się – przyczyna, dla której serial był tak dobry. Amazon nie ma nic takiego – same widoczki, efekty i paszcze znanych aktorów tego nie zapewnią.

    • Ignorancja to najgorsza cecha jaka może być, J. R. R. Tolkien nie jest wybitnym pisarzem? To on, a nie Martin jest klasykiem i guru jeśli chodzi o fantasy. Jeśli ktokolwiek kojarzy Sillmarilion, to wie, że tylko ktoś wybitnie uzdolniony byłby w stanie stworzyć coś tak niesamowitego.

      • Jestem zagorzałym ultrasem Tolkiena, ale chodzi o to, że w trakcie Drugiej Ery nie mamy praktycznie “bliskich” historii, jedynie wielkie i ważne tło historyczne, pojedyncze nieco konkretniejsze opowieści (jak choćby ta o Numenorze), ale żadnej faktycznej narracji “dzień po dniu” z pełnowymiarowymi postaciami z własnymi charakterami. Takie pojawiają się w pewnym stopniu w pierwszej erze (wspomniany Silmarillion a raczej rozwinięte wersje np. “Dzieci Hurina”), ale żadna nie jest tak naprawdę napisana jak “Władca Pierścieni”, ze zwykłą narracją codziennego świata. Więc raczej sądzę, że twórcy będą musieli te charaktery wymyślić i tu jest obawa. Ale kibicuję oczywiście!

        • Sillmarilion jest swoistim kalendarium, od stworzenia świata aż do zniszczenia Pierścienia. Gdyby Tolkien rozwijał każdy wątek jak Władca Pierścieni czy historia Hurina i jego potomstwa to Sillmarilion nie miałby 1000 stron tylko 100000 stron, wszystko w rękach scenarzystów jeśli chodzi o szczegóły, ale nie wierzę by zmienili ważne dla uniwersum wydarzenia, bo była by to istna profanacja. Krzysztof napisał że HBO miało świetną fabułę od Martina, a Amazon ma tylko sławne twarze… no nie do końca.

        • Tworzenie postaci to ciężka orka, więc obawy są zasadne. Choć patrząc na nazwiska jakie tutaj są zaangażowane, jest nadzieja, że będzie dobrze. Mnie natomiast najbardziej intryguje czy twórcy pójdą ścieżką mistrza i stworzą świat który nas wchlonie i pozwoli na czas seansu zapomnieć na chwilę o tym w którym żyjemy, czy nie oprą się pokusie modnego współcześnie wciskania polityki i ideologii…

      • Krzysztof pisze nie o Tolkienie, a o scenarzystach Amazona. Rzecz nie będzie oparta na Władcy pierścieni – to ma być tylko na motywach wspomnianych we “Władcy”.
        I te obawy wg mnie są zasadne…

    • Dobra fabuła w Grze o Tron? Powtarzający się schemat prosty jak konstrukcja cepa – kogoś polubiłeś to ma zginąć i tak w koło Macieju. Może dzięki temu to zdobyło taką popularność bo każdy przysłowiowy “seba” jest w stanie za tym nadążyć.

  2. Nie wszyscy. Każdy w miarę przytomny człowiek, kto czytał jedną i drugą książkę wie, że tą są całkowicie różne klimaty, inne podejście do opowiadania historii, inne klimaty całkowicie. Tylko niepoważni ludzie w ogóle brali p[od uwagę porównywanie tych dwóch utworów.

  3. Bardziej by mnie ciekawiła historia od berena i pojmania jakiegoś tam gostka przez Morgotha do dziejów numenoru , wątek dzieci Hurina to jak dla mnie potencjał na Oscara jakby ktoś to zrobił dobrze

    • Popieram, historie i wojny I Ery wydają się idealne na wielosezonową opowieść i sądzę, że twórcy zastanawiali się nad tą opcją, ale być może uznali ją za zbyt ambitną (mnogość postaci i wielkość, “mitologiczność” narracji z elementami tak mocno magicznymi, że trudno byłoby je pokazać (jak choćby wejście Earendila na nieboskłon, to już mocna mitologia) i woleli spróbować czegoś, gdzie sami mogą napisać większość materiału fabularnego. Mam jednak nadzieję, że doczekamy kiedyś ekranizacji buntu Noldorów itd.

  4. Ciężko porównać coś za czego licencje Amazon zapłacił ponoć 500 mln $ do serialu, którego budżet 1 sezonu raczej nie przekroczył 30 mln $. Gdyby Wiedzminie było chociaż utopione 1/5 tego co we WP to myślę, że efekt końcowy byłby nieporównywalnie lepszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...