Reżyser sequeli „Planety singli” przygotował nową komedię. Oceniamy film „Mayday”

Recenzja/Film 13.01.2020
Nasza ocena:
Reżyser sequeli „Planety singli” przygotował nową komedię. Oceniamy film „Mayday”

Reżyser sequeli „Planety singli” przygotował nową komedię. Oceniamy film „Mayday”

Mayday” to dzieło niczym z innej epoki. Produkcja, której styl, poziom realizacji i humoru znajduje się gdzieś na początku lat 90., trafiła do kin. Oceniamy.

„Mayday” jest adaptacją sztuki teatralnej autorstwa dramaturga Raya Cooneya, zaprezentowanej po raz pierwszy na londyńskim West Endzie w 1983 roku. Taki rodowód może wyjaśniać, dlaczego polska produkcja wydaje się nie przystawać do realiów 2019 roku.

„Mayday” to historia taksówkarza bigamisty, który od lat żyje w związku małżeńskim z dwiema kobietami. Produkcja dość pobieżnie wyjaśnia, dlaczego przez lata udawało się Janowi Kowalskiemu utrzymać podwójne życie w ścisłej tajemnicy przed najbliższymi osobami. Sprawa teoretycznie zasadza się o spryt, umiejętność knowania oraz zdolność wykorzystywania zbiegów okoliczności na swoją korzyść, ale należy przyznać, że ten motyw jest szyty bardzo grubymi nićmi. Eksploatacja naiwności innych posiada przecież jakieś granice.

Mayday - kadr z filmu

Warto także zauważyć, że twórców bardziej niż przyczyny tego stanu rzeczy, interesuje komedia omyłek, która może wynikać z tej sytuacji. Historia opowiedziana w „Mayday” rozpoczyna się bowiem w momencie, w którym bohater, w wyniku napadu, trafia do szpitala. Tam podczas przesłuchania na jaw wychodzi, że mężczyzna posiada dwa adresy zamieszkania. Władze postanawiają sprawdzić, skąd wynika taki stan rzeczy, przez co tajemnica mężczyzny może wyjść na jaw. Kowalski musi zatem wszcząć działania prewencyjne, aby jego poukładane, pełne emocji życie nie legło w gruzach.

Janek prosi więc o pomoc swojego przyjaciela Staszka. W ten sposób rozpoczyna się coraz bardziej skomplikowana intryga, w której każdy w pewnym momencie udaje, że jest kimś innym, niż w rzeczywistości jest.

Film na swoich barkach niesie Adam Woronowicz, który dwoi się i troi, aby w różnorodny sposób rozbawić widza.

Mayday - kadr z filmu

Aktor wciela się w Staszka, przyjaciela głównego bohatera, który próbuje pomóc Janowi wybrnąć z trudnej sytuacji. W tym celu wielokrotnie wcieli się w szereg różnorodnych postaci. Jego bohatera cechuje przede wszystkim lojalność i chęć pomocy. Staszek to prawdziwy najlepszy przyjaciel, który pomoże potrzebującemu, nawet jeśli sam nie zgadza się z działaniami kolegi.

Piotr Adamczyk również próbuje ukazać wiele różnych twarzy, ale jego bohater jest mniej przekonujący. Nie jest to rodzaj sympatycznego zawadiaki, który zjednuje przychylność widza, a raczej krętacz, którego działania bardziej irytują niż wywołują pozytywne emocje.

Postacie kobiece są zaś wręcz przerysowane. Mimo, że Anna Dereszowska i Weronika Książkiewicz próbują dodać bohaterkom rys wiarygodności, scenariusz nie pozwala im rozwinąć skrzydeł, zamykając je w wąskim zestawie cech, z których pierwsza i najbardziej rozwinięta to naiwność.

Mayday - kadr z filmu

„Mayday” prezentuje niewybredny rodzaj humoru.

Żarty fekalne czy związane z deformacjami ciała padają tu często i gęsto. Sceną, która w pigułce prezentuje styl całego obrazu jest moment w szpitalu, gdy Jan w przebraniu lekarza trafia na salę porodową, do kobiety w wyraźnym bólu, która ma problem z urodzeniem dziecka. Pielęgniarki mówią, że trzeba będzie pomóc niemowlęciu przy porodzie, przekręcając jego głowę. Szybko więc naganiają mężczyznę, aby wykonał tę czynność. Gdy Jan rozpoczyna działanie, na salę wchodzi prawdziwy lekarz. Jan, z kobiecą krwią na ręku zamiast okazać skruchę ze znalezienia się w złym miejscu w nieodpowiednim czasie, sam zaczyna przepytywać doktora. Kim pan myśli, że jestem? Przestraszony lekarz rzuca, że Jan to pewnie ordynator szpitala, więc należy mu się stosowny respekt. Scena teoretycznie ma pokazywać spryt bohatera, który potrafił obrócić sytuację na swoją korzyść i z pozycji besztanego przerodzić się w pana sytuacji, który sam rozdaje karty.

Mayday - kadr z filmu

Sęk tkwi w tym, że całości wtórują przejmujące krzyki z bólu kobiety. Jedyne, co potrafiłem w niej zobaczyć to skrajna nieodpowiedzialność mężczyzny, który zamiast przyznać się do błędu, brnie w zaparte, mogąc negatywnie wpłynąć na stan zdrowia pacjentki.

Film wielokrotnie pokazuje podobny sposób myślenia. Spryt bohatera wielokrotnie ukazywany jest jako pozytywna domena. I do pewnego stopnia tak jest. Wydaje się jednak, że warto przyjrzeć się jednak kosztom takiego stanu rzeczy. W pewnym momencie eksploatacja cudzej naiwności przestaje bowiem być zabawna, a staje się zwyczajnie okrutna. Takie ukazanie sprawy zdaje się natomiast nie przystawać do czasów, w których żyjemy. Rzeczy, które bawiły trzydzieści lat temu, niekoniecznie równie mocno bawią dziś.

„Mayday” nie jest wprawdzie tak chaotyczny i pozbawiony uroku, jak film „Futro z misia”, niestety wciąż daleko mu do prawdziwie śmiesznej i wciągającej komedii, którą oglądałoby się bez uczucia zażenowania.

Teksty, które musisz przeczytać:

Już dziś nowy serial TVN – thriller pt. „Kod genetyczny”. Woronowicz, Gruszka i Musiałowski opowiedzieli nam o toksycznym trójkącie

Miłosny trójkąt z kryminalną zagadką w tle. Albo odwrotnie, bowiem na wstępie nie wiemy jeszcze, który wątek okaże się tym fundamentalnym. Fabuła nowego serialu TVN pt. „Kod genetyczny” ma być wciągającą łamigłówką. O swoich rolach w produkcji opowiedzieli nam Adam Woronowicz, Karolina Gruszka i Maciej Musiałowski.

Artykuł/Seriale 02.03.2020

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Pokaż stopkę

Czym jest Spider’s Web?

12 blogerów Spider's Web to 12 różnych blogów technologicznych, które razem tworzą jakość w polskiej blogosferze, opartą na opinii i analizie, a nie na informacji przepisanej ze źródeł anglojęzycznych. Spider's Web © 2008 - 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, modyfikacja, wprowadzanie do obrotu, publikacja, dystrybucja w celach komercyjnych bez zgody właściciela tej strony są zabronione.

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

logo, design, support: Spiders.Agency | hosting: oktawave