Gargamel krytykuje Filipa Chajzera. Ale nie liczcie na to, że po kolejnej aferze w sieci prezenter zniknie z TVN

Opinia/YouTube 07.01.2020
Gargamel krytykuje Filipa Chajzera. Ale nie liczcie na to, że po kolejnej aferze w sieci prezenter zniknie z TVN

Gargamel krytykuje Filipa Chajzera. Ale nie liczcie na to, że po kolejnej aferze w sieci prezenter zniknie z TVN

Filip Chajzer budzi coraz bardziej jednoznacznie negatywne skojarzenia wśród polskich internautów. Po roku różnych kontrowersji, wpadek i sporów prezenter TVN być może liczył, że następne miesiące będą spokojniejsze. Nic na to jednak nie wskazuje, bo po filmiku kanału GargamelVlog jego media społecznościowe zalała fala krytycznych komentarzy.

Polski Internet zdecydowanie i kolektywnie nie jest fanem Filipa Chajzera. Dziennikarz stacji TVN stał się w ostatnich dwóch latach ulubionym z negatywnych bohaterem na styku światów show-biznesu, klasycznej telewizji i mediów społecznościowych. Oczywiście, sam Chajzer właściwie nie może mieć o to pretensji (choć przeważnie ma) do nikogo innego niż samego siebie. Nazbyt często wykorzystuje bowiem swoją popularność do kpin z innych osób, nieśmiesznych żartów i zachowań przez coraz większą część społeczeństwa nieakceptowalnych.

W ostatnich miesiącach afer wokół Chajzera było tak wiele, że na samo wspomnienie tego nazwiska sieć szykuje się na kolejną wpadkę dziennikarza. Przy czym prowadzenie kiepskiego programu natychmiast zdjętego z anteny (ktoś jeszcze pamięta „Hipnozę”?) jest przewinieniem zupełnie innego kalibru niż całowanie i dotykanie obcej kobiety na wizji bez jej zgody. A to właśnie tego drugiego rodzaju zdarzeń było w zeszłym roku najwięcej z udziałem pracownika TVN-u. Czego symbolem stał się słynny atak paniki Chajzera podczas jednego z odcinków „Dzień Dobry TVN”.

Swoistą kompilację ostatnich wybryków Filipa Chajzera zrobił youtuber Gargamel. Jego filmik ma już prawie milion wyświetleń.

W prześmiewczym materiale zatytułowanym „Błędne Koło Filipa Chajzera” Gargamel przypomina takie sytuacje, jak wyśmiewanie się z wegetarian i wegan podczas zainicjowanego przez dziennikarza vegechallenge, dwa oddzielne pseudo-ataki paniki, homofobiczne komentarze, rasistowskie żarty oraz kasowanie krytyki wyrażanej na jego mediach społecznościowych. Skala hipokryzji i powtarzalność podobnych nieprowadzących do poprawy przeprosin ze strony Filipa Chajzera jest tu widoczna jak na dłoni.

Co oczywiście w żadnym miejscu nie tłumaczy osób atakujących prezentera w sposób wulgarny czy próbujących mu dokopać przez wspomnienie jego życiowej tragedii. Gargamel podkreśla to w swoim filmiku (a swego czasu pisała o tym też Joanna Tracewicz na łamach Rozrywka.Blog). Nie zmienia to jednak wymowy całego filmiku, która jest niezwykle brutalna dla dziennikarza. I choć znaczna większość wymienianych przez youtubera spraw była powszechnie znana, to ich połączenie ewidentnie rozpaliło na nowo gniew internautów, którzy zaczęli szturmować media społecznościowe Chajzera. A w odpowiedzi na wrzucany link do „Błędnego Koła Filipa Chajzera”, pytania o reakcję na materiał i wszelką krytykę otrzymywali bana. Sprawa stała się tak poważna, że Facebook na pewien czas zablokował całe konto.

Filip Chajzer to telewizyjna gwiazda i wielu jego fanów funkcjonuje w innym świecie. Nie sądzę, żeby podsumowanie wszystkich problematycznych sytuacji z jego udziałem cokolwiek zmieniło.

Prowadzący telewizyjnych show od kilku lat funkcjonują już na styku nowych i tradycyjnych mediów, bo coraz częściej można dzięki temu zarobić duże pieniądze. Wydaje się jednak, że wiele osób na stałe podpiętych pod globalną sieć za bardzo lekceważy wciąż olbrzymi potencjał telewizji. Pomimo błyskawicznego rozwoju internetu, zapowiadany na równie szybki upadek starszego medium nigdy nie nastąpił. Olbrzymia liczba osób wciąż kojarzy Chajzera tylko z telewizji, a centralny punkt sporu wokół niego toczy się wciąż niemal wyłącznie w przestrzeni internetowej.

Telewizja TVN nadal woli nie mieszać się do problemów wizerunkowych swojego pracownika, choć część jego wpadek miała miejsce na wizji. Najwyraźniej uznano, że to się po prostu nie opłaca. Zapewniam was, że sprawa wyglądałaby inaczej, gdyby negatywny odbiór Filipa Chajzera wpłynął wyraźnie na oglądalność programów z jego udziałem. A może być wręcz przeciwnie. Kontrowersja jest w mediach do pewnego stopnia mile widziana. Bo przecież każdy, kogo denerwują kolejne nieprzyzwoite komentarze i zachowania prezentera sprawdzają, co się wokół niego dzieje. Jest coś niezwykle niepokojącego w myśli, że wszystkie te afery mogłyby tylko pomóc Chajzerowi. Być może najlepszą bronią, żeby wykluczyć jego zachowania z przestrzeni medialnej, byłoby zacząć ignorowanie niewartą zainteresowania osobę? Nie wiem, czy to przyniosłoby pozytywny skutek, ale chyba warto spróbować.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

“ad”

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...