Niestety spór o „Wiedźmina” Netfliksa jest toksyczny. Nie ma sensu go już podsycać

Felieton/Seriale 23.12.2019
Niestety spór o „Wiedźmina” Netfliksa jest toksyczny. Nie ma sensu go już podsycać

Niestety spór o „Wiedźmina” Netfliksa jest toksyczny. Nie ma sensu go już podsycać

Dawno nie widziałem, żeby jakiś serial (ale dotyczy to również innych wytworów popkultury) spolaryzował widzów tak bardzo, jak „Wiedźmin” platformy Netflix. 

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Premiera „Wiedźmina” okazała się ważnym wydarzeniem. Tak ważnym, że Netflix postanowił zorganizował dużą akcję marketingową w Warszawie, nie skąpił na plakaty, a już przed premierą zapowiedział, że będzie 2. sezon. Tak, Netflix wie, co robi, bo z tego co mi wiadomo, to sama impreza z przedpremierowym pokazem cieszyła się sporą popularnością, a wieści o 2. sezonie rozeszły się po Internecie z prędkością Płotki w cwale. Na Rozrywce.Blog też zauważyliśmy, że chętnie czytacie teksty o ekranizacji prozy Sapkowskiego, dyskutując z nami, czasem niestety dość ostro.

Nie mamy jeszcze informacji o oglądalności „Wiedźmin” od Netfliksa. A nawet jeśli je dostaniemy, to będą one szczątkowe.

Ale patrząc na to, jak wiele mówi się o serialu, możemy już powiedzieć, że tytuł jest hitem. Przynajmniej w Polsce. Zauważam jednak, że temperatura – nie chce mi przez gardło przejść, że „dyskusji” – sięga już takich rejestrów, że za chwilę nie będzie już o czym rozmawiać.

wiedźmin silne kobiety

Pod moją – nieprzesadnie krytyczną, ale jednak wyrażającą rozczarowanie – recenzją pojawiło się wiele wypowiedzi fanów, którym serial się podobał. Często jednak nie były to argumenty, a mniej lub bardziej obraźliwe komentarze. I było ich naprawdę dużo, często też były ostre, personalne i pisane taką polszczyzną, której nie ma w słownikach. Zaczęło mnie to zastanawiać, bo chyba ostatni razem było tak ostro, gdy przez Internet przetoczyła się plotka, że Ciri może być grana przez reprezentantkę mniejszości.

Poświęciłem więc sporo czasu, aby przyjrzeć się komentarzom, dyskusjom, licznym memom, które pojawiły się niedługo po premierze. Z powodów estetycznych i ze względu na ustawę o języku polskim nie będę ich przytaczał. Zauważyłem jednak, jak niewiele jest tu merytoryki, jak wiele wzajemnego obrażania.

Czytaj także: Showrunnerka „Wiedźmina” cieszy się z entuzjazmu fanów i wbija szpilę recenzentom. Ale zaklinanie rzeczywistości nie naprawi serialu

Pierwszy raz w Internecie? – możecie śmiało zapytać.

Otóż nie, bywałem w tych rejonach już wcześniej, ale dawno nie widziałem tak licznego pospolitego ruszenia w dyskusji o kulturze! Doceniam, że bardziej zajmuje nas serialowa adaptacja literatury, niż kolejna emocjonalna i najpewniej wykreowana polityczna wojenka. Tylko w wielu miejscach zrobiło się przynajmniej toksycznie.

Wrócił znowu czający się ciągle nad horyzontem spór widzowie kontra krytycy. Podsyciła go sama showrunnerka serialu, Lauren S. Hissrich, która w jednym ze swoich wpisów nawiązała do recenzji w serwisie Entertainment Weekly, w której to dziennikarze przyznali się wprost, że nie obejrzeli wszystkich przedpremierowych odcinków. Hissrich zestawiła ten nieprofesjonalny tekst z „prawdziwymi fanami” („REAL fans” – tak napisała).

https://twitter.com/LHissrich/status/1208572292122304512?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1208572292122304512&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.spidersweb.pl%2Frozrywka%2F2019%2F12%2F22%2Fwiedzmin-serial-prawdziwi-fani-lauren-s-hissrich-krytyka%2F

To podejście jest błędne i krzywdzące.

Wiele razy już czytałem o rozróżnieniach na „prawdziwych fanów” i tych niedzielnych, takich „pikników”. A teraz jeszcze dochodzi do podziału między krytykami a „fanami”. A czy ktoś zajmujący się zawodowo pisaniem o książkach, filmach i serialach nie może być również miłośnikiem jakiejś twórczości, gatunku i pisarza? A co gdyby powiedzieć, że w gruncie rzeczy różnica między krytykiem a zwykłym widzem, to tak naprawdę miejsce, w którym dana osoba publikuje?

Osoby „Wiedźminem” Netfliksa rozczarowane, a nie posługujące się jedynie wyssanymi z brunatnego palca argumentami, mają swoje powody, aby produkcję krytykować. Nikt jednak nie obiera prawa do dobrej zabawy widzom, którym rozmaite niedociągnięcia nie przeszkadzają. To często kwestia akcentów, podejścia i czasem po prostu gustów, bo rozmowy o tym, czy zbroje Nilfaagrdczyków są w porządku przypominają trochę spór o kolor sukienek.

Zagraniczne media, które nie były zresztą tak pobłażliwe dla „Wiedźmina”, jak znaczna część polskich, mogą nie mieć tak szerokiej perspektywy, jak rodzimi widzowie. Ale wśród recenzentów jest spora rzesza fanów (do których, dosłownie nawiasem mówiąc, też się zaliczam), nie różniących się wcale od widzów, czytelników i graczy, którzy pokochali świat wykreowany przez Sapkowskiego. I naprawdę wierzę w to, że jest miejsce na wszystkie głosy, te pochwalne i te mniej, jakoś powinniśmy się pomieścić.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (43)

43 odpowiedzi na “Niestety spór o „Wiedźmina” Netfliksa jest toksyczny. Nie ma sensu go już podsycać”

  1. Wiedzmin to najwieksze pozytywne zaskoczenie tego roku gdyż oczekiwania były umiarkowane. Serial hejtowany przed premierą dosłownie za wszystko okazał się całkiem udana produkcją i jestem przekonany, że z każdym kolejnym sezonem będzie jeszcze lepszy. Patrząc na to jaki pozytywny odbiór ma na zachodzie i ogromną popularność czuję, że Netflix sypnie jeszcze bardziej groszem by drugi sezon dorobił się np lepszego CGI. PS. Jedyne negatywne komentarze nt Wiedzmina zauważa się w zasadzie jedynie w Polsce, ale wiekszosc z tych komentarzy to zwykły trolling i rasizm bo w serialu nie ma wyłącznie białych ludzi.

      • Zepsuly, bo zostaly wrzucone na sile i sztampowo zamiast zrobic to z glowa, trzymajac sie oryginalnych opisow zarowno swiata jak i postaci u Sapkowskiego. U niego jest miejsce na inne rasy, jest miejsce na pokazanie ich wyjatkowosci, umejetnosci z jednoczesnym brakiem przesladowan, jest dpbry pomysl na pokazanie jasnego podzialu na ludzi i nieludzi. Wystarczylo, ze swiat jak w ksiazkach bylby podzielony geograficznie i klimatycznie co determinowali przewage wsrod ludzi okreslonej rasy i to wszystko. Czesc zmian aktorow byla w porzadku, chociazby wuj Frignilli, ale pozostale zmiany pod rase juz nie. Tak samo bym protestowalo przeciwko bialym Zerrikankom lub innej postaci, ktora zostalaby rozpisane przez niego tak, ze moglaby by byc innej rasy. Tak samo mi Myszowor nie przeszkadza, bo pasuje, a sama postac nie byla az tak ikonicznie opisywana jak trzy czarodziejki czy sam Geralt. Jakos absolutnie nikt nie oczekiwal czarnego Starka i Denerys, mimo ze sam autor myslal o tym by rod tej drugiej zrobic czarnymi – tam jako sie nie odwazyli, ze bedzie fajnie, nowoczesnie i mozna zmieniac, stonowali fioletowe wlosy bohaterowi, nie mieszano za bardzo regionami nacji, a przeciez mogli, tam wszyscy sie znaja, przeplywaja morza w lewo i prawo w try mi ga. Ale Sapkowskiego i jego swiat nalezalo wywrocic do gory nogami pod sztampe.

        • To smutne, że kolor skóry bohaterów jest tym elementem filmu, o którym się mówi najwięcej… i powiem ci, że nawet czarny Geralt byłby lepszy niż ten drewniany, którego dostaliśmy – tak fatalnie napisanych dialogów też ze świecą szukać

          • No smutne, że shorunnerka współcześnie, po materiale zawartym w książkach uznała, że należy na tym się w serialu skupiać zamiast na inteligentnym, wielopoziomowym pokazywaniu tego samego problemu co jej się wydawało, że załatwi porobieniem wielorasowego środowiska istot, ale bez żadnych behindów historycznych, kulturowych, socjologicznych. Szkoda, że ci tfurcy dzisiejszy nie chcą wiedzieć, że problemy rasowe oraz i pewna wspólnota rasowo-kulturowa to złożone procesy kształtujące się w ramach ludzkich wspólnot, rodów, mieszkańców stref klimatycznych, stworzonej kultury. Tak dążą do ujednolicenia, zlikwidowania różnic, nie widząc, że tym samym zabijają tę właśnie indywidualność, specyficzność, wyjątkowość ras i kultur. I najgorzej, że ta ich wzajemna miłość i równość, to tak naprawdę narzucony światopogląd, moralność i poprawność też zamkniętej grupy ludzi i jednego społeczeństwa.

  2. Wiedźmin ma lepszą ocenę na IMDB (9.0) niż na Filmweb (7.8), więc jak zwykle bardziej doceniła go zachodnia część Europy – w Polsce sam hejt.
    Ja miałem średnie oczekiwania, dostałem bardzo dobry serial, z którego jestem zadowolony.
    2 odcinki mogły być lepsze, ale dla pozostałych warto było obejrzeć całą serię.

    • IMDb to platforma międzynarodowa na której komentują i oceniaja takze Polacy, więc nie rozumiem dlaczego jest traktowany jako my vs oni…

      Nawet jeśli rozpatrywać to w kategoriach, że większość ocen należy do użytkowników zagranicznych (co statystycznie jest logicznym założeniem),to teraz należy się zastanowić ilu z tych ludzi w ogóle zna oryginal.

      Zaryzyguje stwierdzenie, że u nas niższa ocena bierze się z tego, że dużo oceniających zna opowiadania i sage. To z kolei mocno ruztuje na ocenę z dwóch powodów :
      1:) ci ludzie widzą że szołrunerka złamała dane słowo o szacunku do materiału źródłowego.
      2). Materiał źródłowy został przez Panią szołrunerke wypatroszony, prsemielony i przerobiony na coś co jest karykaturą oryginału.

      Edyta:

      Teraz rzuciłem okiem, i na IMDb jest w tej chwili 8.8, czyli jak można było się spodziewać, ocena leci w dół. Ciekawe na jakim poziomie się zatrzyma…

      I jak widzę, zagraniczni widzowie wytykają te same błędy i problemy co my. Słabe dialogi, kiepskie efekty wiejace taniochą czy kiepską reżyserię.

  3. Ożeszkuźwajegomać – “nie ma sensu go podsycać”? – Konradzie! – co za nawiedzony hipokryta zatytułował Ci artykuł. Przecież Ty razem z ekipą, w pierdylionie ostatnich wpisów, zajmowaliście się głównie podsycaniem. Podsycanie podsycaniem goniło, przekładane podsycaniem. Nagle apel o zaprzestaniu podsycania. Ja kompletnie nie mam nic do podsycania, nawet je lubię – ale hipokryzji nie znoszę, brzydzę się nią. I jeżeli skończyły wam się pomysły na podsycanie, to k..a po prostu skończcie z tym, zamiast smażyć apele o braku jego sensu.

    • Święta prawda! Ilością wpisów o Wiedźminie przebili chyba nawet liczbę artykułów o Apple’u po jakiejkolwiek konferencji. Ten też nie służy niczemu innemu niż wywołaniu ożywionej dyskusji w komentarzach. Tak jak piszesz, poziom hipokryzji osiągnął absurdalny poziom.

  4. Nikt jednak nie obiera prawa do dobrej zabawy widzom, którym rozmaite niedociągnięcia nie przeszkadzają.”

    Tak jak z discopolo. To że masom się podoba nie oznacza że jest dobrą muzyką. Owszem miewa lepsze momenty ale to nadal słaby produkt. Ten serial to produkt marketingowy, skrojony tak by nie narazić się na zarzuty z poprawnością polityczną. Produkt z ogromną reklamą, a przecież wiadomo że dobry produkt obroniłby się sam.

    Ten serial jest zły na wielu płaszczyznach.
    1 Kasting słabiutki
    2 Scenariusz i dialogi są fatalne. Przez co fabuła jest nielogiczna za to okraszona ckliwymi wątkami przemiany Yennefer z garbatej świniarki w księżniczkę Z Bollywood
    3 Netflix spłycił każdą historię i każdą postać. Pomijają przesłania, dylematy moralne, wymiany poglądów.
    4 Widać braki budżetowe lub spieszenie się z materiałem. Reżyseria drugiego planu leży całkowicie
    5 Nie ma klimatu, dobrej muzyki i ogólnie wieje nudą. Widać że zupełnie nie zrozumiano książek. Tego co jest w nich najważniejsze.

    To jest słaby serial, którego nie ratuje ani materiał który był podłożem ani popularność samego materiału. Te wszystkie rodzaje błędów mógłbym wykazać w każdym odcinku ale mi się nie chce już do tego wracać bo zmusiłem się do obejrzenia całości tylko dlatego że lubię książki.
    Przypomniałem sobie dla porównania najbardziej hejtowany odcinek polskiej wersji, czyli ten ze smokiem. Jest dużo ciekawszy i lepszy niż gniot od Netfliksa.

      • Jakoś ostatnio nie rozmawiałem ze Światem. Za to ostatnio rozmawiałem ze sporą ilością znajomych, bo Wiedźmin to gorący temat. I podobał się jeden kumplowi tyle że widział tylko jeden odcinek. Gdyby się podobał prawie wszystkim to nie byłoby takiej dyskusji. Na YT najwięcej wyświetleń mają szmiry typu gangam style. Czy to oznacza że to dobra muzyka?

      • O proszę, o tym właśnie pisałam wyżej. Krytykujący wypowiada się konkretnie o wadach i tylko o serialu. Fanbojowie wypowiadają się o komentującym, wyzywają, dyskredytują.

    • Twój post na dobrą sprawę można byłoby przyrównać do każdego serialu i byłoby dobrze a porównanie z disco polo słabe. Powinieneś się bardziej postarać

      • Możesz sobie znaleźć inne porównanie do dobrej zabawy w której ludziom nie przeszkadzają niedociągnięcia. Jeżeli konsumujesz treści bez myślowego zaangażowania to wachlarz wyboru masz szeroki.

        Pisanie że moje uwagi można odnieść do każdego serialu jest o tyle bez sensu że zaznaczyłem iż nie będę rozpisywał się nad każdym odcinkiem.

        Co potrzebujesz abym uszczegółowił abyś zrozumiał zasadność moich uwag?

    • Proponuję dla przypomnienia seans gry o tron s01e01 wtedy zobaczymy jak to porównanie będzie wyglądało, pierwsze sezony w większości przypadków są tylko wprowadzeniem do historii i tutaj myślę że tak to trzeba traktować, patrząc po tym w którym momencie to się skończyło serial jest rozpisany na conajmniej 6 sezonów by dojść do końca książek

      • Bzdura, pierwszy sezon był bardzo dobry to ostatnie gdy zaczęto tworzyć nieoparte na książkach bajania okazały się klapą. GoT wyrobił sobie markę pierwszym sezonem a Wiedźmin startuje z pozycji gdzie całą robotę marketingową ma zrobioną i tylko dorzuca reklamy wszędzie. Chce porównać dialogi z GoT z Wiedzminem? Przecież to jak znęcanie się nad upośledzonym.

    • No to słabo, obejrzałem na razie dwa odcinki i choc nie było źle, to jako ekranizacja opowiadań zdecydowanie lepiej wypada polski serial, w tym nowym wszystko dzieje się za szybko i zbyt powierzchownie…

    • Akurat saga o wiedźminie to też nie jest najwyższy poziom. Opowiadania w wykonaniu Sapkowskiego są świetne i moim zdaniem spokojnie mógł na nich poprzestać, bo każda kolejna powieść z cyklu jest gorsza.

  5. Sugeruję rozpocząć oczyszczanie dyskusji z toksyczności i braku merytoryczności od swoich własnych szeregów.
    Niejaki Tomasz Gardziński najpierw atakuje ad personam osoby myślące inaczej niż on:
    “Pseudofani krytykują obecność czarnoskórych statystów w serii”
    by niedługo później popisać się kompletną nieznajomością wiedźmińskiego świata i w tekście
    “Z jakich opowiadań i elementów sagi korzysta serial „Wiedźmin”? Porównujemy treść książek i produkcji Netfliksa”
    twierdzić iż pozbawione blond warkoczy, szabel, rysich skór i pasów tatuażu biegnących od kącików oczu ku uszom (i na dodatek czarne) Zerrikanki zostały przedstawione właściwie bez zmian.

    Jeżeli to nie jest właśnie brak wiedzy, merytoryki oraz sięganie po epitety w miejsce argumentów, to nie wiem, doprawdy jak wygląda toksyczna dyskusja.

  6. Nie ma żadnej kontrowersji i polaryzacji. Serial generalnie zebrał słabe lub średnie recenzje, nie znająca książek publiczność dopiero zabiera się za oglądanie – wszyscy ci, którym ten tandetny serialik (piszę to z żalem) mógł się podobać tak, że oceniają go na 10/10 czyli zwykli fanboje już go obejrzeli. Oceny na portalach spadają i będą spadać, bo to niezależnie od zgodności z oryginałem jest po prostu słaby serial. Z kiepskim scenariuszem, nielogicznymi i niezrozumiały i zachowaniami bohaterów, z wątkami-zapychaczami, średnim CGI i cringowymi scenami rodem ta z węgorzami czy pocalunkiem w slo-mo przy rzucaniu znaku Aaard – co jest szczytem żenady. Chyba ekranizacja Zmierzchu była bardziej subtelna w te klocki.

    Także nie dajcie się porwać złudzeniu. Gdyby nie to, że serial to rzekoma ekranizacja poczytnych i tłumaczonych za granicą książek a zwłaszcza rzecz z tego uniwersum co znana i ceniona na całym świecie gra komputerowa, to by pies z kulawą nogą na ten serial nie zwrócił uwagi i przepadłby w otchłani streamingu.

    • Brednie piszesz. Masa fanów uniwersum jest zawiedziona nadmiernymi uproszczeniami i zmianami względem opowiadań. Co, oni może nie głosują?

      • Ale czy ja pisałem, że takich nie ma? Również są. Ale rozczarowani są też ludzie którzy nigdy nie czytali książek i nie lubią fantasy. Ci sami, dzięki którym GoT odniósł gigantyczny sukces. Wiele z takich osób nie przekracza 4 odcinków. I oni dopiero zaczynają głosować, wierzaj mi.

        • Rozumiem, a więc przez to że zawiedzeni dopiero zaczynają głosować, to ocena użytkowników na Rotten Tomatoes i Metacritic systematycznie rośnie?

          • Nie rozumiesz, co mnie nie dziwi. Nie rośnie, nie pogrążaj się i nie kłam. Spada, tak jak na Imbd i filmweb.

          • Nie kłam człowieku, bo to ty się pogrążasz. Jeszcze dwa dni temu średnia od widzów na Rotten wynosiła 90 procent, wczoraj 91, a teraz jest 93. Na Metacritic było 74/100, a teraz jest 79. To według ciebie jest tendencja spadkowa? Jeśli tak, to wracaj na matematykę do szkoły, najlepiej do okresu nauczania początkowego.

          • Meta ma teraz 7,5. IMO I pomidory, i meta mają bardzo małą ilość ocen w porównaniu do IMDb czy nawet Filmwebu. Na IMDb z tego co zauważyłem ocena powoli idzie w dół (ktoś pisał, że było powyżej 9, jest 8,8).

            Możemy sobie wybierać co jest wygodniejsze dla nas, albo po prostu zastanowić się, czy większa baza opinii nie oddaje lepiej jak produkcja została przyjęta. Ja tam zawsze byłem zdania, że większa baza daje lepszy obraz, niezaleznie czy ocena mi się podoba, czy nie ;)

  7. Szambo jakie wylało przy okazji Wiedźmina i tak jest niczym, przy tym co się dzieje od dwóch lat (choć najintensywniejszy okres już za nami) w kwestii Star Wars: The Last Jedi…

  8. Ciekawe ze zawiedzeni fani merytorycznie piszacy o wadach serialu sa czesto chamsko wyzywani…dla nie to dowod ze serial robi furore wsrod nastolatkow i dla nich byl robiony niestety.

  9. Akurat obejrzenie wszystkich odcinków zaniża ocenę całości, bo wychodzą błędy z narracją, niestety podobne, jak w najnowszym Star Wars – tzn. pośpiesznie poprowadzona akcja, wątki poboczne potraktowane po łebkach, nierozwinięte postacie…
    Jest powiedziane że Yennefer chce dziecka i już, ale nie jest w ogóle umotywowane dlaczego.
    O psychikę Geralta tylko zahaczamy, aktor jest strasznie drewniany, a motyw walki z potworami praktycznie nie istnieje. Co więc robi wiedźmin? Ano przechadza się z bardem (netflixowy Jaskier jest super), romansuje z wiedźmami… a raczej chodzi z nimi do łóżka, bo rozmawiać to nie rozmawiają, przez co wątek Geralta i Yennefer (bo o nich mówię) cierpi.
    I na koniec nie myślałem, że to napiszę, ale netflixowy smok też nie wyglądał naturalnie, także nasz nie ma się czego wstydzić:)

  10. Ja tam widzę, że toksyczni to są bardzo ludzie, którzy są serialem zachwyceni w stosunku do tych, którzy piszą, że to nie to, że żałują, że nie ma tego co w książkach i piszą konkretne wady i zarzuty i to najczęściej we własnym gronie. Krytykujący rzeczowo nikomu nie zakazują, nie odganiają, oglądać. Polemizują z mówieniem bez konkretów o zastrzeżeniach i wadach. Podają przykłady z książek, piszą czego im zabrakło. W zamian są wyzywani od polaczków, hejterów, malkontentów, cebul, rasistów, januszy itp.
    Ba, nawet za to, że piszą, że doceniają obecnie przez porównanie polski serial, mimo że zdają sobie sprawę z jego wad, małego budżetu są minusowani i wyzwani. Nie wiem co się porobiło tym ludziom po emisji Netflixa, skąd taka niechęć do innego zdania, wyśmiewanie tego, że ktoś bardziej ceni Sapkowskiego niż serial i jeszcze próby dyskredytowania autora za jego cykl jakby Lauren stworzyła coś niesamowitego i lepszego od oryginału.

  11. Wiedźmin Netflixa jest serialem beznadziejnym. Scenariusz i dialogi kuleją. Tutaj nie ma pola do dyskusji, jest tak źle, że zacząłem doceniać rodzimą produkcje. Porównajcie sobie odcinek o Dolinie kwiatów. W polskim serialu jest napradę niezły scenariusz, dialogi są dobre i relacja wiedźmina z Jaskrem jest dużo lepiej przedstawiona, jest księga, jest baba, elfom o coś chodzi. Jest śmiesznie, utrzymany jest klimat książki. Netflix wszystko wyciął i wepchnął na siłe jakieś wątki o dorastaniu Yenefer w Hogwarcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...