O czym opowie 2. sezon „Wiedźmina”? Jeśli plotki się potwierdzą, to widzowie powinni być zadowoleni

Felieton/Seriale 23.12.2019
O czym opowie 2. sezon „Wiedźmina”? Jeśli plotki się potwierdzą, to widzowie powinni być zadowoleni

O czym opowie 2. sezon „Wiedźmina”? Jeśli plotki się potwierdzą, to widzowie powinni być zadowoleni

Zanim jeszcze 1. sezon „Wiedźmina” wylądował na Netfliksie, serwis zapowiedział, że powstanie 2. seria. Czy wiedząc, o czym opowiadają kolejne książki, możemy spodziewać się hitu?

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Uwaga, spoilery.

„Wiedźmin” Netfliksa w 1. sezonie skupił się głównie na opowiadaniach z tomów „Ostatnie życzenie” i „Miecz przeznaczenia”. Twórcy zdecydowali się wybrać te historie, które pasowały im do elementów stycznych z trójką najważniejszych postaci, czyli Geraltem, Yennefer i Ciri. Do tego dorzucono kilka ważnych historii, najlepiej oddawających klimat świata i cechy Geralta.

Wyszło… przeciętnie, ale akurat wierności materiałowi źródłowemu nie można serialowi Netfliksa odmówić.

Widać też, że w produkcji Lauren S. Hissrich fabuła powoli ustawia figury, aby dotrzeć do punktu, w którym zacznie się składająca się z pięciu książek saga (oczywiście pewne elementy pochodzące z niej już dostaliśmy). Możemy więc spokojnie założyć, że następne odcinki będą czerpały kolejno z „Krwi elfów” lub nawet z „Czasu pogardy”. Dlaczego myślę już o drugim tomie?

the witcher netflix wiedźmin gra o tron korona królów serial czy warto

„Krew elfów” nie będzie przesadnie łatwa do ekranizacji serialowej. Powód jest prosty: to dopiero wprowadzenie do sagi, zawiązują się tutaj nowe konflikty, pojawiają przeciwnicy, nowi bohaterowie, układa się bardzo powoli nowa sytuacja polityczna. Ten tom ma w zasadzie kilka ważnych wydarzeń, które z pewnością będą pokazane w serialu. Chodzi między innymi o naukę Ciri w warowni Kaer Morhen, spotkanie małej księżniczki z Triss Merigold, przedstawienie innych wiedźminów, wprowadzenie Rience’a, totumfackiego Vilgefortza, który knuje swoją intrygę, a także jest dość mocna i zapadająca w pamięć scena z Wiewiórkami.

Nie chcę spłycać tej całkiem niezłej powieści, ale jasne dla mnie jest, że nie jest ona tak atrakcyjna jak opowiadania.

Krótkie historie zawarte w „Ostatnim życzeniu” i „Mieczu przeznaczenia” mają te zaletę, że są bardzo różnorodne. W powieściach nie jest już tak kolorowo, bo inne odcienie świata pokazywane są często przez pryzmat machinacji politycznych i działań zakulisowych. Na ile twórcy zdecydują się je pokazać? W mojej ocenie musieliby zmienić awanturniczy styl opowieści na bardziej polityczny, a o to ich nie podejrzewam. Do tego dodajmy, że w „Krwi elfów” nie ma zbyt wielu potworów, a więc nie będzie okazji do chwalenia się efektami specjalnymi i profesją Geralta.

Myślę więc, że jednym z dobrych rozwiązań będzie pójście drogą, którą wyznaczyła plotka.

Pojawiła się bowiem informacja, że kolejnym z zekranizowanym opowiadaniem ma być „Ziarno prawdy”. Urocza historyjka będąca wariacją na temat „Pięknej i Bestii” nie pasuje tu za bardzo, bo jest to opowieść niemal niezależna od reszty historii Geralta. Ale gdyby miała zostać wpleciona w fabułę serialu, to Lauren S. Hissrich miałaby niezły materiał, żeby ubarwić ekranizację kolejnego tomu.

wiedzmin the witcher zwiastun netflix

Ponadto mam wrażenie, że bal i spotkanie czarodziejów na wyspie Thanedd przyjdzie znacznie wcześniej, niż się tego spodziewamy. Idę o zakład, że gdy już Vilgefortz po bitwie pod Sodden zacznie przewodzić magom Kontynentu, to fabuła ruszy z kopyta. Mam przeczucie, że to właśnie złożona społeczność magów będzie dostarczała nam kluczowych informacji na temat spraw politycznych, ruchów wojsk. Dlatego podejrzewam, że rozłam w radzie czarodziejów nastąpi szybciej, niż nam się wydaje.

Premiera 2. sezonu serialu „Wiedźmin” ma odbyć się w 2021 roku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (15)

41 odpowiedzi na “O czym opowie 2. sezon „Wiedźmina”? Jeśli plotki się potwierdzą, to widzowie powinni być zadowoleni”

  1. Moim zdaniem Krew Elfów właśnie świetnie nadaje się na wprowadzenie i to powinien być punkt wyjścia dla sezonu pierwszego. Jest tutaj wszystko czego mu zabrakło. Możemy poznać czym są eliksiry, wiedźminskie medaliony. Od kuchni można poznać samych wiedźminów. Świetnie wprowadza Ciri i Triss. Między to wszystko z łatwością można wpleść opowiadania które przybliżają background.

    Jeśli drugi sezon ma być poprzeplatany dalej opowiadaniami, to będzie znowu chaos. Nie widzę też teraz treningu Ciri. W serialu jest starsza niż w książkach i po prostu nie pasuje. Nie wiem jak to producentka chce pociągnąć ale mam wrażenie, że sama postawiła się pod ścianą.

    • Jeśli w grze potrafili szkolić niejakiego Leo, który wyglądał na oko na jakieś 18-20 lat to co za problem szkolić dziewczynę wyglądającą na 14-latkę? :)

      • Problem niby żaden, ale IMO dużo straci to na samym uroku tego szkolenia i generalnie okresu pobytu Lwiątka w wiedźminskim siedliszczu. Zresztą nie ma co gdybac. Jestem prawie pewny, że tej książkowej historii Ciri już nie dostaniemy. Mogę się wręcz założyć, że szołrunerka ‘stworzy’ ja na nowo jak stworzyła Yenn.

      • Poza tym to nie wiadomo, czy w serialu będzie szkolenie Ciri, może zrobią z niej całkowicie czarodziejkę. Zresztą poczekamy zobaczymy.

  2. Jeżeli Netflix wypuści kolejną kaszanę na poziomie Xeny wojowniczej princess’y, potraktuję taką chałturę w podobny sposób do aktualnego ośmio-odcinkowego sezonu – obejrzę trzy pierwsze epizody (coby wyrobić zdanie) i dam sobie spokój z resztą. Oczwiście na CDA. Za zmarnowanie czasu i spiepszenie literackiego pierwowzoru płacić nie zamierzam. Szkoda czasu na złe seriale.

    • Zgadzam się z tym, co Kolega napisał. Choć na pierwszy rzut oka kontrowersyjnie, to jest to szczery i uczciwy głos rozsądku. Dodam od siebie – to Netflix powinien płacić [odszkodowania] widzom, za “zmarnowanie czasu i spiepszenie literackiego pierwowzoru” oraz zawiedzione zaufanie rzeszy fanów Wiedźmina. Te niematerialne wartości (stracony czas, utracone zaufanie) są już nie do odzyskania. Netflix powinien przeprosić i zrekompensować straty – nawet, gdyby oznaczało to dla organizacji “pójście z torbami”.

    • I już to widzę, jak po obejrzeniu trzech epizodów wykupujesz subskrypcję żeby obejrzeć resztę, jeśli drugi sezon ci się spodoba. Mam nadzieję że dobrego czasu CDA upadnie, żeby takim łajzom zostało TVP.

      • Już ci wszarzu wasylku pisałem, ale widać lubisz to robić, więc powtórzę: pocałuj mnie tam, gdzie moje plecy kończą swoją szlachetną nazwę.

  3. Krew Elfów świetnie nadaje się do ekranizacji, nie trzeba z niej wycinać ani jednej strony a można dodać. Nie tylko Ziarno Prawdy ale i Głos Rozsądku. Niby rozgrywał się tuż po walce ze strzygą ale co z tego, skoro jedynym punktem łączącym była dość poważna rana. Co za problem opowiedzieć tę historię później, np po walce Geralta z potworem z Ziarna Prawdy? Tym bardziej, że Ellander i tak potem wróci. Na pewno nie będzie tam scen z Thanned z Czasy Pogardy. Mogą tam być nagrane jakieś sceny, pokazujące zalążki tego co się wydarzy później ale żadnych scen z Czasu pogardy bym się nie spodziewał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...