Nie wierzę, że to piszę, ale serial „Rick i Morty” zrobił się… nudny. Smutna premiera 4. sezonu animacji

Recenzja/Seriale 23.12.2019
Nasza ocena:
Nie wierzę, że to piszę, ale serial „Rick i Morty” zrobił się… nudny. Smutna premiera 4. sezonu animacji

Nie wierzę, że to piszę, ale serial „Rick i Morty” zrobił się… nudny. Smutna premiera 4. sezonu animacji

„Rick i Morty” od momentu premiery 1. sezonu znajduje się w absolutnej czołówce najbardziej popularnych seriali. Fani produkcji musieli jednak czekać ponad dwa lata na nowe odcinki. Niestety, wszystko wskazuje na to, że ich cierpliwość nie zostanie nagrodzona. Dostępny od wczoraj na Netflix Polska 4. sezon zawodzi.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Serial stworzony przez duet Justin Roiland i Dan Harmon dawno temu wyszedł z niszy najlepszych seriali animowanych. To obecnie jedna z najmocniejszych popkulturowych marek na świecie. Dość powiedzieć, że „Rick i Morty” w ocenie widzów zajmuje 1. miejsce wśród wszystkich seriali komediowych dostępnych na Netfliksie. Produkcja słynie przy tym z bardzo długich okresów produkcyjnych, które z jednej strony irytują fanów, a z drugiej tylko podsycają emocje przed premierą. A najnowsza przerwa była rekordowo długa.

Wielbiciele sadystycznego geniusza i jego wnuka w międzyczasie otrzymali co prawda kilka pobocznych projektów związanych ze światem „Ricka i Morty’ego” (m.in. album i serię komiksów od wydawnictwa Egmont oraz książkę popularnonaukową „The Science of Rick and Morty”), ale w ich oczach nic nie mogło równać się z premierą 4. sezonu. A właściwie jego 1. połową, bo do tej pory do widzów trafiło pięć z dziesięciu epizodów. Od wczoraj są one dostępne również na Netflix Polska.

Szkoda, że 4. sezon „Ricka i Morty’ego” okazał się niegodny tak wielkiego zainteresowania, bo jest pod każdym względem przeciętny.

Wbrew temu, co twierdzi najbardziej zaangażowana (i przy okazji toksyczna) część fandomu, animacja Roilanda i Harmon nigdy nie była idealna. Premierowy sezon potrzebował trochę czasu zanim znalazł swoją tożsamość, a w 3. serii zdarzyło się kilka odcinków wyraźnie odstających od dotychczasowego, wysokiego poziomu. Najbliższy ideału był 2. sezon, ale też nie można powiedzieć, że za każdy odcinek należała się ocena 10/10.

O każdej z poprzednich odsłon „Ricka i Morty’ego” można było powiedzieć kilka rzeczy: dało się tam dostrzec głębszą ideę na temat nauki i człowieczeństwa, twórcy byli mocno zainteresowani dekonstrukcją popkulturowych motywów, a kloaczny, często nonsensowny humor, stanowił przeciwwagę dla nihilizmu głównego bohatera. Z tych trzech podstawowych filarów serialu w nowych odcinkach ostał się tak naprawdę tylko ten drugi. Debiutujący właśnie sezon jest niezwykle mocno oparty na parodiowaniu kulturowych motywów utożsamianych z fantasy i science fiction.

Czy to źle? Gdybyśmy mówili o jakiejkolwiek innej produkcji, to zapewne nie. W dzisiejszych czasach rynek jest jednak wypełniony po brzegi doskonałymi serialami animowanymi dla dorosłych. Właściwie każdy z nich opiera swój humor na popkulturowych nawiązaniach. Mówiąc wprost, to nierozerwalna cecha współczesnej komedii. „Rick i Morty” wyróżniał się wcześniej z tego tłumu, a teraz stanowi tylko jego część.

Rick i Morty” nagle nie ma nic ciekawego do powiedzenia o świecie. A powtarzane w kółko żarty są w stanie zmęczyć nawet najbardziej odpornych widzów.

Spośród pierwszych pięciu epizodów tak naprawdę tylko „Na skraju juRicka: Żyj, giń, poMortuj” wychodzi poza granice prostej parodii (to samo można też powiedzieć o ostatniej scenie 2. odcinka). Po części dlatego, że rozłączenie obu bohaterów pozwala na pokazanie ciekawej strony osobowości Morty’ego. Siłą rzeczy Rick przeważnie dominuje, gdy wnuk i dziadek wyruszają razem na przygody. Nie warto tego schematu wyrzucać do kosza, ale zawsze ciekawe zobaczyć, co dzieje się oboma bohaterami, kiedy ten zostaje do pewnego stopnia naruszony.

rick i morty sezon 4
Foto: „Rick i Morty: Sezon 4”/Netflix

Pozostałe odcinki wydają się w porównaniu wyjątkowo miałkie. Zastanawia brak pomysłu na pozostałych członków rodziny: Summer, Jerry’ego i Beth. Na przestrzeni trzech poprzednich sezonów właściwie każdy z członków rodziny Smithów miał swoje momenty, a tutaj całkowicie zlewają się z tłem. Zresztą równie szybko wylatują z pamięci fabuły każdego z wyemitowanych epizodów.

Fani zareagowali wyjątkowo negatywnie na początek nowej serii i trudno im się dziwić.

Roiland i Harmon nie próbują też w żaden sposób poszerzyć rozbudowanego i wciągającego świata, a to zawsze był niezwykle silny element serialu. Wszystko gubi się w zalewie powtarzanego do znudzenia dowcipu. Cały pomysł na „Lot nad Rickulczą ekipą” opiera się na idei, że filmy o zbieraniu ekipy do kradzieży są nadmiernie pogmatwane i wypełnione głupimi twistami. Z kolei w 4. i 5. odcinku widzowie w kółko będą musieli wysłuchiwać żartów o seksualnie niewyżytych smokach i rasistowskich wężach.

Każdy następny epizod 4. sezonu może się obecnie pochwalić coraz gorszą średnią na portalu Metacritic. W tym wypadku gniew i rozczarowanie fandomu jest całkowicie na miejscu. „Rick i Morty” z serialu prowokującego i nastawionego na przesuwanie granic, nagle przemienił się w nudną i pozbawioną energii komedyjkę. Pierwsze symptomy wypalenia można już było dostrzec w poprzedniej odsłonie, ale mimo wszystko mało kto spodziewał się, że powrót animacji będzie tak nijaki. Oczywiście wciąż istnieje szansa, że następne pięć odcinków serialu Adult Swim będzie czymś genialnym, ale osobiście nie obstawiłbym na to żadnych pieniędzy.

4. sezon serialu „Rick i Morty” znajdziecie na platformie Netflix.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (29)

156 odpowiedzi na “Nie wierzę, że to piszę, ale serial „Rick i Morty” zrobił się… nudny. Smutna premiera 4. sezonu animacji”

  1. Trzeba przyznać że ostatnio na SW robi się śmiesznie, nie zabawnie a śmiesznie przy czytaniu tutaj recenzji. W sumie nie tylko prze recenzjach chce się śmiać.
    Jakość spada, bo lecą na ilość. Lecą na ilość bo SW stało się ofiarą własnego sukcesu(wielkość serwisu i pod serwisów, większe zasięgi), więc SW nie chce mieć spadków, piszą więc o wszystkim dla wszystkich jak leci…

  2. Żarty powtarzalne? No nie powiedziałbym. Ale fakt, że nie wciąga tak mocno, jak poprzednie 3 sezony…
    Mnie osobiście najbardziej rozczarował ossssstatni odcinek, a najlepszy był moim zdaniem “One Crew over the Crewcoo’s Morty”

    Generalnie fanom i osobom, którym brakuje humoru w tym stylu, polecam komiksy, które mają się bardzo dobrze. Obecnie wyszedł nr 7, za miesiąc kolejny, a każdy jeden numer to kilka solidnych i wciągających rozdziałów nowych przygód R&M

  3. Nowe GW nie, nowy Rick i Morty nie, nowy Wiedźmin nie. Ja mam propozycję, przestańcie po prostu oglądać, poczytajcie, pogracie w planszówki albo idźcie na spacer.

  4. Nie wierzę, że to pisze bo nie jestem taki niemiły dla nieznajomych ale… Weźcie skończcie pierdolić, co chwilę jakieś gówno artykuły, że się na to Google news nie chce wchodzić bo jakiś web ci kurwa napisze gówno recenzje czegoś

    • Przeczytaj ostatnie posty Tomasza, to jest parodia, zastanawiam się czy ktoś go kontroluje, czy ktoś czyta te kiepskie teksty, czy po prostu wrzucają jak leci.

      Z tego co widzę Tomek 22-23.12 wrzucił 6 tekstów w tym “recenzje” (cudzysłów bo tylko on tak nazywa swoje jednostronne al’a opinie). Wynika z tego, że nikt tego nie czyta, piszą i wrzucają na ilość, po najmniejszej linii oporu. Nikt mi nie wmówi, że w takim czasie można wyprodukować tyle wartościowego materiału- zresztą widzimy jak jest.

  5. Cześć, ja uważam że Rick i Morty jest taki jaki ma być, odcinki są tak zróżnicowane, że każdy znajdzie coś dla siebie. Redaktor wypowiada się po 4 odcinkach z 70 zaplanowanych. Szkoda że są tutaj tylko subiektywne opinie , polecam prowadzić bloga a nie portal technologiczny z masą komercji ;) Wesołych Świąt

  6. Pierwszy odcinek nowego sezonu widziałem 3 razy.Jest bardzo dobry.Wyraźnie pakują jeszcze widziałej treści niż w poprzednich sezonach.Ta szybkość może trochę odstraszać.Trzeba ostro się skupić by nadążyć i kumać wszystkie szczegóły.Kolejne odcinki “zostawiłem sobie na święta” i nie mogę się doczekać.

  7. Ja długo czekałem na kontynuację tego serialu i się nie zawiodłem. Ta produkcja dalej mnie zaskakuje na każdym kroku i mam nadzieję, że jak najszybciej powstaną kolejne sezony.

  8. Jesteście żenujący XDD naprawdę, po co wy wgl to piszecie jak każdy ma waszą opinię głęboko w wiecie czym. Polecam usunąć tą recenzje tak jak próbował jeszcze ktoś a komentarzach. Wy to potraficie zdenerwować człowieka, chyba ze dwa stopnie gorączki mi załatwiliście XD Nie pozdrawiam was web i żegnam

  9. Przede wszystkim to ma byc zabawny serial i moim zdaniem jest.Hm nudny to jest moze ten pan redaktor wiec pomine….dla mnie wciaz great entertainment
    ß

  10. Nie mam pojęcia skąd autor bierze informacje na temat niezadowolonych fanów, chyba z pisssdy. Z tego co widzę po komentarzach to Tomeczek został rozjechany za “recenzję”. Z takim rzetelnym podejściem do tematu to proponuję zatrudnić się w TVP do pisania pasków :P

  11. Nie zgadzam się. Pierwszy sezon miał dość specyficzny humor ale przynajmniej kolejne odcinki były względnie spójne. I nawet sensownie się zakończył.
    Tylko ile można kręcić serial skupiający się na parodiowaniu słabych filmów i kilku popularnych teorii związanych z czasem i przestrzenią ?

    Drugi sezon nie miał już na siebie pomysłu, za dużo zbędnego przeklinania, Hitlera i człeka ptaka to już nawet nie próbuję ocenić. Trzeci pominąłem, a tu mi kręcą czwarty ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...