Oceniamy „Wiedźmina”. Wszystkie odcinki serialu Netfliksa od najgorszego do najlepszego

Top/Seriale 22.12.2019
Oceniamy „Wiedźmina”. Wszystkie odcinki serialu Netfliksa od najgorszego do najlepszego

Oceniamy „Wiedźmina”. Wszystkie odcinki serialu Netfliksa od najgorszego do najlepszego

Przeżyliśmy to – dzień premiery „Wiedźmina” za nami. W sieci wrze, opinie są podzielone. Widziałam już cały 1. sezon serialu i mogę w końcu ocenić go w pełni, a nie tylko przedstawić swoje pierwsze wrażenia

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Uwaga, tekst jest wypełniony spoilerami!

Trudno ocenić serial taki jak „Wiedźmin”. Po pierwsze, o czym pisał już Konrad Chwast w swojej recenzji, to produkcja bardzo nierówna. Zgadzam się z nim – kiedy człowiek już myśli, że w miarę wyrobił sobie zdanie, nagle dzieje się coś, co wywraca do góry nogami jego podejście do serialu. Miałam dwa przełomowe momenty, oglądając „Wiedźmina”. Pierwszy po trzecim, a drugi przy czwartym i piątym odcinku, kiedy z typowego średniaka „Wiedźmin” nagle zmienił się w dobry serial – ocena z 5/10 przeskoczyła do 7/10. A potem znowu – gdy po szóstym odcinku, który okazał się nieco gorszy od poprzedniego, choć nadal zadowalający – dotarłam do odcinka nr 7. I prawie zasnęłam.

Po drugie, jestem emocjonalnie związana z twórczością Andrzeja Sapkowskiego. Nie jestem – jakby to powiedzieli złośliwcy – psychofanką, ale mam oczekiwania wobec tej prozy, bo uważam, że jest rewelacyjna – buduje niezwykły świat, wspaniałe postaci i ma żywy język, którym Sapkowski posługuje się z mistrzowsko. To trudne zadanie przenieść takie opowiadania i taką sagę na ekran. I choćbym chciała, nie uniknę porównań, bo gdzieś we mnie są Geralt, Yennefer, Ciri i Jaskier z kart książek.

Postanowiłam zatem przyjrzeć się odcinkom „Wiedźmina” i osobno ocenić każdy, aby wyciągnąć średnią dla całego serialu.

Odcinki „Wiedźmina” – od najgorszego do najlepszego:

Odcinek nr 2 – „Cztery marki”

wiedźmin fabuła

Ocena: 2/10

Kiedy po pierwszym odcinku byłam jeszcze całkiem zainteresowana „Wiedźminem”, nadszedł epizod drugi. Największym zaskoczeniem była postać diabła, który wygląda jak nieudane skrzyżowanie kozła z osłem i szaloną owcą z horroru „Black Sheep”. Jest to po prostu złe i bolesne – po takim serialu, który tworzony był przez dużą i zaangażowaną ekipę, spodziewałabym się jednak sporo więcej. Tym bardziej, że jeśli chodzi o efekty specjalne u Netfliksa, mamy porównanie – spójrzmy na przykład na potwory ze „Stranger Things”. Przepaść pomiędzy tamtymi straszydłami, a tymi z „Wiedźmina” jest ogromna. Poza tym opowiadanie „Kraniec świata”, będące częściową inspiracją dla tego odcinka, zostało spłycone i potraktowane po macoszemu.

Odcinek nr 7 – „Przed upadkiem”

wiedźmin plakaty

Ocena: 3/10

W 7. odcinku znowu wracamy do Aretuzy, czyli – w uproszczeniu – szkoły magii. Ten wątek, w ogóle cały wątek Yennefer od garbuski do potężnej czarodziejki, jest tak nudny, że z trudem przebrnęłam przez kolejne sceny. Tissaia de Vries to taka gorsza profesor McGonagall. Dziewczynki uczące się magii, zarówno w tym odcinku, jak i w powyższym, 2., nie mają zadatków na czarodziejki, jeśliby porównać je z tym, co widzimy po przemianie Yennefer. Jej droga i drogi innych czarodziejek, lepiej sobie od niej radzących, są absolutnie niewiarygodne – dzieje się to za szybko, zdawkowo, za łatwo, a przy tym pełne jest dłużyzn, jak próba przestrogi młodych adeptek przez Yennefer. Przyznam, że niesamowicie zmęczył mnie ten odcinek, odwołujący się do wcześniejszych wydarzeń – być może jest to wina dość chaotycznej i jednak „poszarpanej” fabuły całej serii.

Odcinek nr 8 – „Coś więcej”

wiedźmin plakaty

Ocena 4/10

Finał 1. sezonu „Wiedźmina” ostatecznie rozczarowuje. O ile fajnie, że możemy zobaczyć słynną bitwę o Sodden, o której Yennefer niespecjalnie chce mówić i która jest traumą nie tylko dla niej, ale i dla Triss Merigold, o tyle scena poznania Geralta i Ciri jest całkowicie nieautentyczna. W książkach Sapkowskiego Ciri ponownie spotyka się z Geraltem i zmyślnie wykorzystane do tego zostaje, nazwijmy je, „ponowne” Prawo Niespodzianki. Dziewczynka znowu wkracza w życie Białego Wilka, dając tym samym mu i czytelnikom do zrozumienia, że nie może on uciec od swojego Przeznaczenia. Ale Ciri i Geralt w opowiadaniach widzieli się już wcześniej – w lesie Brokilon, domu driad! Dlatego jej szczęście, łzy wzruszenia, kiedy znowu widzi wiedźmina, są wiarygodne i mają sens. Tutaj wątek Geralta w lesie Brokilon (odcinek 4) został zupełnie pominięty, a fabuła w stosunku do opowiadania, na którym epizod bazuje, wręcz całkowicie zmieniona. Wyglada to więc tak, że Ciri, widząc Geralta po raz pierwszy, rzuca mu się w ramiona. Nie kupuję tego.

Odcinek nr 3 – „Zdradziecki księżyc”

Ocena: 5/10

the witcher netflix wiedźmin gra o tron korona królów serial czy warto

Odcinek ma swoje plusy – w końcu widzimy przemianę Yennefer – czarodziejka zaczyna przypominać tę postać, którą pokochaliśmy w książkach. Niestety, ma też swoje minusy – a więc wątek ze strzygą. To opowiadanie jest jednym z lepszych, opisy przemian Geralta w książce są wyśmienite. Można powiedzieć, że w serialu po przemianie Geralt też wygląda nieźle, ale w tym odcinku nie czuć dramaturgii w walce ze strzygą. A to naprawdę było dla tego bohatera wyzwanie – w końcu Geralt nie jest nieśmiertelny.

Odcinek nr 1 – „Początek końca”

Ocena: 6/10

the witcher netflix wiedźmin gra o tron korona królów serial czy warto

Co prawda ten odcinek wywołał mieszane uczucia, kiedy go oglądałam – to niejako wprowadzenie do tego serialu i uważam, że może niektórych zniechęcić do dalszego seansu, ale koniec końców uważam go za niezły. Trzeba mu oddać – „Początek końca” ma najlepszą scenę walki Geralta – pojedynek z Renfri robi ogromne wrażenie. Patrzy się na to z zapartym tchem. Lubię też te momenty, kiedy Geralt trafia do jakiegoś miasteczka, a my możemy poczuć uliczny gwar. Zawsze wtedy wiesz, że czekają go wspaniałe przygody. „Początek końca” daje radę! No może poza pierwszymi scenami z kikomorą, która rzuca naszym Białym Wilkiem jak szmacianą lalką.

Odcinek nr 6 – „Ginące gatunki”

Ocena: 6/10

wiedźmin analiza

A co to za odcinek? Tak, to tu poznajemy Złotego Smoka! Nie wiem, czy Jaskierowi z serialu Netfliksa podoba się to tak, jak temu z polskiej produkcji z Żebrowskim, ale Złoty Smok daje radę. Wygląda dobrze, nie budzi śmiechu jak diabeł z 2. odcinka. Lubię opowiadanie o Borchu Trzy Kawki i dlatego dobrze oglądało mi się ten epizod – to też ważny wątek w historii Geralta i Yennefer, pełen napięcia, które czuć.

Odcinek nr 4 – „O bankietach, bękartach i pochówkach”

Ocena: 7/10

wiedźmin najlepsze odcinki

Podobał mi się ten odcinek z prostego powodu – historia Jeża i Pavetty to niejako początek drogi Ciri i Geralta, to tutaj na zawsze zwiążą się ich losy. Mam sentyment do tej opowieść, jest w niej miłość, magia, przeznaczenie, wiara w drugiego człowieka. W tym odcinku fajnie wybrzmiewa też Jaskier – bard i wiedźmin stanowią świetny duet, jak osioł i ogr ze „Shreka”. Jedyne co zgrzyta mi w tym epizodzie, to historia Ciri. W ogóle Ciri, jej losy, zgrzytają mi w całym serialu, ale wątek z Brokilonem i Dopplerem to jakieś nieporozumienie!

Odcinek nr 5 – „Niespełnione pragnienia”

Ocena: 8/10

wiedźmin analiza

Najlepszy odcinek z całej serii i po prostu bardzo dobry epizod. Szkoda, że całego „Wiedźmina” nie ogląda się tak jak „Niespełnionego pragnienia”. To właśnie w tym odcinku Geralt poznaje Yennefer i… jest ogień. Jaskier jest przezabawny. No cud, miód, malina i orzeszki – w tym odcinku naprawdę da się poczuć ducha książek Sapkowskiego. Szkoda, że inne odcinki nie prezentują się równie dobrze.

Łącznie: 41/80, co daje nam w zaokrągleniu ocenę 5,1/10. A że darzę uniwersum „Wiedźmina” sympatią, poza tym jest w serialu humor i Henry Cavill daje radę, nie będę skąpa i dorzucę punkcik. A więc 6/10, ostatecznie.

Serial „Wiedźmin” dostępny jest w serwisie Netflix.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (13)

26 odpowiedzi na “Oceniamy „Wiedźmina”. Wszystkie odcinki serialu Netfliksa od najgorszego do najlepszego”

  1. Te oceny pokrywają się mniej więcej z moimi, choć u mnie szósty ma zdecydowanie najniższą notę. Wieje w nim budżetem okrutnie, Gerlat w końcu dostaje najwięcej czasu ze wszystkich odcinków i jest on kompletnie zmarnowany. Nie ma świetnych dialogów z Borchiem (który tutaj wypada dość… apatycznie) które pokazują, że Geralt gdy chce potrafi nieźle się wysławiać i nawet ma zadatki na filozofa(;)) ! Opowiadanie zawiera także dość ikoniczny pojedynek na który przyznam liczyłem, odcinek niestety kompletnie go olewa. Krasnoludy też jakieś mało krasnoludowate jakieś. U mnie ten odcinek ma 2/10.

  2. Podobał Ci się złoty smok? Matko kochana, dla mnie – zważywszy budżet, czasy i okoliczności przyrody – ten smok jest kompletnym dnem, gorszym nawet niż ten prawie dwudziestoletni. Ten smok powinien być przytaczany w podobnym tonie co jego słynny poprzednik.

    • Ale wiecie że są różne wyobrażenia smoków? Ogólnie jest znany najbardziej chiński ten w Wiedźminie taki nie jest. I tyle a wygląda dobrze choć mógłby jak ten z Gry o tron.

  3. > Złoty Smok daje radę.

    Oczywiście, a Księżyc jest zrobiony z sera :p Ten netfliksowy smok jest tylko trochę lepszy od gumowej polskiej wersji. Różnica jest tylko taka, że Amerykanie bardzo sobie wzięli do serca, że on złoty i w efekcie wygląda jak odlany z żeliwa i pociągnięty złotą farbą. Zważywszy na dziesiątki razy większy budżet i 20 lat rozwoju efektów specjalnych, to wszystkiego bym się mogła spodziewać, ale nie maszkary, która najbardziej mi się kojarzy chyba ze starą szkołą efektów specjalnych jeszcze z lat 80-tych, gdzie używano po prostu animowanych kukieł.

  4. Pomimo iż wszelkiej maści specjaliści od ulegania presji poprawności politycznej twierdzą inaczej jestem zdania że obecność czarnoskórych to przegięcie. Co ciekawe praktycznie nie ma Azjatów (osobiście widziałem jedną statystkę)
    Druga sprawa to plenery górskie rodem z półpustynnych miejsc USA – pasują do filmu jak świni siodło. Szkoda że za serial nie wziął się Peter Jackson

  5. Obejrzałem pierwszy z patriotycznego obowiązku.
    Aleocokaman w tej akcji?
    Komplenie niejasne motywy. Nierealistyczne zachowania. Psychologia postaci od czapy.
    I toto miało konkurować z Grą o Tron?

    A czytam tu że w kolejnych odcinkach jest jeszcze gorzej…

  6. Problem z tym serialem jest taki,że każdy miał oczekiwania wyrąbane w kosmos. I nikt nie dostał tego,czego oczekiwał. A ja nie oczekiwałem niczego genialnego i bawiłem się lepiej niż dobrze. Ode mnie spokojnie 9/10. I czekam na więcej

  7. Widzę, że wiele osób wysoko ocenia 4 odcinek. Dla mnie średniak, kiedy Pavetta zaczęła unosić się w powietrzu stwierdziłem ‘ale to zrąbali’. Najlepszy 6ty, potem 5ty. 2gi najsłabszy.
    Dzisiaj obejrzę finał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...