Obejrzałeś nowe „Gwiezdne wojny” i ciągle nie masz pojęcia, o co chodzi Kylo Renowi? Wszystkiego dowiesz się z komiksu

Artykuł/Film 19.12.2019
Obejrzałeś nowe „Gwiezdne wojny” i ciągle nie masz pojęcia, o co chodzi Kylo Renowi? Wszystkiego dowiesz się z komiksu

Obejrzałeś nowe „Gwiezdne wojny” i ciągle nie masz pojęcia, o co chodzi Kylo Renowi? Wszystkiego dowiesz się z komiksu

Film „Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie” od wczoraj wyświetlany jest w kinach. To zwieńczenie nie tylko nowej trylogii, ale także całej Sagi Skywalker. Jedną z najważniejszych i najciekawszych postaci trzech sequeli z całą pewnością jest Kylo Ren. Przeszłość bohatera owiana jest jednak sporą dozą tajemnicy. Teraz Lucasfilm proponuje komiks, mający zalepić luki w opowieści o bohaterze.

Uwaga, spoilery!

Kylo Ren, czyli Ben Solo, syn Hana Solo i Lei Organy, który przeszedł na Ciemną Stronę Mocy to bohater, który budził najżywsze emocje od pierwszego pojawienia się na ekranie w 2015 roku w filmie „Przebudzenie Mocy”. Nadwrażliwy bohater, który częstokroć wybucha gniewem w najmniej odpowiednich momentach, nie spodobał się z początku fanom. Sprawy nie ułatwiał Adam Driver, który wydawał się niedobrze osadzony do roli. Z czasem i kolejnymi filmami Kylo Ren przeszedł jednak zmianę, która pozwoliła spojrzeć na bohatera z innej strony.

Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy - kadr z filmu

Mimo wszystko przeszłość bohatera wciąż owiana jest tajemnicą. Wiemy jedynie, że młody chłopak, oddany na szkolenie do Luke’a Skywalkera tak mocno przestraszył swoim potencjałem wuja, że ten o mały włos nie doprowadził do jego śmierci.

Ta nieufność miała poprowadzić Bena na Ciemną Stronę i przyjęcie imienia Kylo Ren. Dlaczego jednak bohater zdecydował się właśnie na takie imię? I co konkretnie wydarzyło się w Świątyni Jedi, że tak silnie wpłynęło na przyszłość młodego chłopaka?

Nowy komiks „The Rise of Kylo Ren” ma odpowiedzieć na te pytania.

Komiks autorstwa Charlesa Soule’a (m.in „Death of Wolverine”, „Star Wars: Poe Dameron”, „Inhumans vs X-Men”) przygląda się młodości Bena Solo i czasu, gdy Luke prowadził jego trening na Jedi. Nowy materiał przypomina też moment pożaru Świątyni, wspomniany w „Przebudzeniu Mocy” i „Ostatnim Jedi”. Nowa historia zdradza co naprawdę wydarzyło się tego feralnego wieczoru. Ponoć Ben wcale nie podpalił świątyni, a wręcz starał się ugasić pożar. Nie udało się, ale winą i tak został obarczony. Komiks zdradza też, kto oszpecił twarz Snoke’a.

The Rise of Kylo Ren - okładki komiksu

Najciekawszą informacją a propos nowego komiksu jest jednak ta, że na jej kartach pojawia się całkowicie nowy bohater – Ren. To właśnie on miał zainspirować Bena do przyjęcia imienia Kylo Ren. Bohater ten jest poparzony na całym ciele, co przywodzi na myśl Anakina Skywalkera po walce z Obi-Wanem na Mustafar. O ile jednak Anakin potrzebował stroju i maski Vadera, by przeżyć, o tyle Ren chwali się swoim poparzonym ciałem, od razu ukazując, że udało mu się przeżyć poważne obrażenia, co nie zabiło woli jego ducha.

Autor komiksu, Charles Soule w ten sposób opowiada o procesie tworzenia historii:

Uważam, że kluczem do opowiedzenia historii Bena Solo jest ukazanie go jako zagubionego nastolatka, na którego silnie oddziałują różnorodne emocje, które często targają młodymi ludźmi. Czuje się, jak gdyby nikt go nie rozumiał. Kiedy więc widzi Rena, myśli sobie – może jednak jest ktoś we wszechświecie, taki jak ja? Może istnieje dla mnie lepsza ścieżka?

Twórca dodaje także, że Ren został pomyślany, jako bohater który uosabia wszystkie cechy Ciemnej Strony Mocy, wraz z jej uwodzicielskim urokiem. Autor wspomina także, że skoro Kylo ma przejąć Rycerzy Ren, coś dramatycznego musi wydarzyć się w ich wspólnej historii.

Ren - kadr z komiksu The Rise of Kylo Ren

Wszystko wskazuje więc na to, że historia obrazkowa przedstawi także genezę samych Rycerzy Ren, tajemniczego Zakonu, którego członkiem stał się młody Solo. Nowa trylogia jedynie zaznaczyła ich obecność, nigdy w zasadzie nie wyjaśniając, skąd pochodzą, ani kim są.

Po tym jak scenariusz „Ostatniego Jedi” całkowicie zignorował istnienie Zakonu, „Skywalker. Odrodzenie” przypomina sobie o tej grupie bohaterów, nie zdradzając jednak za wiele o jego początkach.

Można zastanawiać się czy dobrym pomysłem jest opowiadane ważnej historii o życiu bohatera w formie komiksu zamiast na ekranie. Jest to jednak rozwiązanie, z którego już korzystano w dotychczasowych filmach z serii. A może Lucasfilm szykuje dla nas film, bądź serial, opowiadający o młodości bohatera? W końcu dostaliśmy już origin story Hana Solo, a Disney+ szykuje historię Obi-Wana Kenobiego. Czy opowieść o Kylo Renie/Benie Solo może być następna?

Film „Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie” jest już w kinach.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (9)

12 odpowiedzi na “Obejrzałeś nowe „Gwiezdne wojny” i ciągle nie masz pojęcia, o co chodzi Kylo Renowi? Wszystkiego dowiesz się z komiksu”

  1. Oglądałem, moim zdaniem spoko zakończenie i podsumowanie tej trylogii, ale na pewno nic rewolucyjnego i wyjątkowego. Pochwalić można lokacje, sporo nowych i starych postaci, ogólnie moim zdaniem bardzo podobne podejście jak w Przebudzeniu Mocy, tylko ujęcia z Last Jedi moim zdaniem były o wiele lepsze i gra tam kolorami. Miałem nadzieję, że jednak trochę inaczej się skończy, ale cóż – jak zwykle w Star Warsach – bajka to bajka ;)

    • Teraz Cie zaskocze, nie oglądałem ani jednej części gwiezdnych wojen, poważnie nic. Możesz wskazać co i jak oglądać, bo jedni piszą jedno, drudzy co innego. Mogę coś ominąć? Byłbym Ci wdzięczny za szczerość.

      • Polecałbym jak koleżanka poniżej – wydaje mi się, że najlepiej jest obejrzeć w kolejności jak miały premierę, bo wtedy poczujesz ten klimat co czuli ludzie w latach 70 jak wychodziła Nowa Nadzieja :D
        Jak się nie boisz minimalnych spoilerów, a chcesz docenić wysiłek jaki włożyła ekipa Lucasa w oryginalną trylogię i jak aktorzy musieli się nagimnastykować żeby w taki przełomowy sposób zagrać z efektami, których nie było, naprawdę warto obejrzeć poniższy film:

        https://www.youtube.com/watch?v=Lh1Tz3zwhFU

  2. Oglądało się fajnie, ale problem polega na tym, że im dłużej myślę o tym filmie (fabule, kluczowych wydarzeniach) tym mniej ma to wszystko sensu i bardziej wydaje się kiczowe, beznadziejne, nie trzymające się kupy. Czyli właściwie kalka Epizodu VIII, tylko mniej oczywista.

    Ocena na Rotten Tomatoes słuszna.

  3. Oglądało się fajnie, ale problem polega na tym, że im dłużej myślę o tym filmie (fabule, kluczowych wydarzeniach) tym mniej ma to wszystko sensu i bardziej wydaje się kiczowe, beznadziejne, nie trzymające się kupy. Czyli właściwie kalka Epizodu VIII, tylko mniej oczywista.

    Ocena na Rotten Tomatoes słuszna.

  4. Jeżeli reżyser i scenarzysta potrzebuje innego medium do ukazania motywacji jednego z głównych bohaterów to nie powinien się brać za robienie filmów.

  5. 9 epizod jest najgorszym co mogli zrobić Gwiezdnym Wojnom. Ok, Palpatine fajnie było zobaczyć, ale reszta… takiego “bad writingu” dawno nie widziałem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...