Co musisz wiedzieć o świecie wiedźmina, jeśli nie chcesz czytać książek, a planujesz oglądać serial

Artykuł/Seriale 17.12.2019
Co musisz wiedzieć o świecie wiedźmina, jeśli nie chcesz czytać książek, a planujesz oglądać serial

Co musisz wiedzieć o świecie wiedźmina, jeśli nie chcesz czytać książek, a planujesz oglądać serial

Wielkimi krokami zbliża się „Wiedźmin” od serwisu Netflix. Jeśli jednak nie chcecie zaglądać do książki przed seansem, albo czytaliście ją dawno, to służymy poradnikiem.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Nilfgaard i jego ekspansja

Jednym z elementów napędzających fabułę prozy Sapkowskiego (ale też gry z serii o zabójcy potworów) jest ekspansja Cesarstwa Nilfgaardu. To chyba największy twór polityczny w całym wiedźmińskim świecie. Jest umiejscowiony na południu i cały czas zagraża północnym, mniejszym królestwom. Na jego herbie widoczne jest żółte słońce. Na czele państwa stoi cesarz i w prozie Sapkowskiego jest nim Emhyr var Emreis (nazywany też Białym Płomieniem Tańczącym na Kurhanach Wrogów). Z perspektywy północy jest on władcą despotycznym, dzierżącym absolutną władzę, prawda jest zapewne bardziej złożona.

Konflikt z Nilfgaardem jest przedstawiany trochę jak wojna między dwoma cywilizacjami. Wygląda to tak między innymi dlatego, że w cesarstwie obowiązuje niewolnictwo, panowanie władcy jest surowe. Jednym ze sposobów na podbój jest zdobywanie krajów i ustanawianie marionetkowych rządów z posłusznymi królami na tronach. Charakterystyczne jest również, że obok bardzo karnej armii, cesarstwo dysponuje licznymi szpiegami, świetnymi dyplomatami, a cesarz niejednokrotnie udowodnił, że w przekupywaniu ludzi i czarodziejów nie ma sobie równych.

Królestwa Północy

Ludność zamieszkującą północną część znanego z opowiadań i sagi kontynentu w Nilfgaardzie nazywa się Nordlingami. To określenie zbiorcze na wszystkie ludy, które mówią językiem wspólnym. Północ nie jest jednak jednorodna i składa się z wielu państw, wśród których ważne są: Temeria, Redania, Aedirn, Cintra, Lyria i Rivia, Kaedwen, Kovir i Povis. Państwa te walczą i konkurują ze sobą, chociaż czasem zdarza im się zjednoczyć, na przykład w trakcie konfliktu z Nilfgaardem.

Najważniejsze koronowane głowy w „Wiedźminie”

Wymieniam tu tylko ważnych z perspektywy fabuły władców i ich krainy.

Vizimir II Sprawiedliwy – król Redanii – stolica w Tretogorze. Jego najważniejsi doradcy to szpieg Sigismund Dijkstra i czarodziejka Filippa Eihart.

Foltest – król Temerii – stolica Wyzima – książę Sodden (i jeszcze kilku innych miejsc). Znał osobiście wiedźmina Geralta, to właśnie zabójca potworów odczarował jego córkę, owoc kazirodczego związku.

Meve – królowa Lyrii i Rivii, wyjątkowo wojownicza królowa.

Henselt – król Kaedwen – stolica Ard Carraigh – brał udział w Pierwszej wojnie z Nilfgaardem.

Demawend – król Aedirn – stolica w Vengerbergu.

Wojna z Nilfgaardem

Konflikt Królestw Północy z cesarstwem trwa od wielu lat (z perspektywy książek i gier), ale z perspektywy powieści i nadchodzącego serialu interesuje nas jedna z jego odsłon. I Wojna Północna (nazwana tak zapewne przez Nilfgaardczyków) zaczęła się od przekroczenia Gór Amell i wejścia do Erlenwaldu (stamtąd miał pochodzić ojciec Ciri, Duny). Następnie doszło do bitwy w dolinie Marnadal, gdzie wojska cesarskie rozbiły armię Cintry i otworzyły sobie drogę do zajęcia stolicy. Stolica została zdobyta, co widzieliśmy na trailerze serialu. Następnie doszło do potyczki, która nazywana Bitwą o Wzgórze Sodden.

Trudno powiedzieć, które z tych wydarzeń zostaną pokazane w serialu.

yennefer garbuska zwiastun wiedźmin

Koniunkcja sfer

W książce i w grach można znaleźć trochę informacji na jej temat, ale nawet jeśli nie przeczą one sobie, to z pewnością są niepełne. Wiemy na pewno, że to wydarzenie otworzyło świat na magię, dało ludziom możliwość korzystania z czarów. Mówi się też, że właśnie wtedy pojawili się ludzie, chociaż to nie jest jasne. Na pewno po koniunkcji sfer pojawiły się liczne potwory, które tępią wiedźmini.

Wiedźmini

Wojownicy szkoleni od dziecka do zabijania potworów. W trakcie przygotowań do zawodu młodzi chłopcy poddawani są mutacjom, które mają wzmocnić bystrość ich zmysłów i zdolności motoryczne. Wiedźmini korzystają z bardzo prostej magii – znaków. Symbolem wiedźminów są ich medaliony (które wykrywają magię) – ich wygląd zależy od szkoły, do której przynależą. Znane szkoły to: szkoła wilka, kota i gryfa, chociaż tylko ta pierwsza ma w książkach swoich wyraźnych reprezentantów.

Potwory, które pojawiły się po koniunkcji sfer, uważane są przez wiedźminów za obce. Zabicie ich nie grozi więc zachwianiem ekosystemu.

wiedźmin koniec zdjęć

Najważniejsze rasy ze świata Sapkowskiego

Ludzie – to chyba nie wymaga większego komentarza. Człowiek zepchnął inne rasy, swoich konkurentów, do lasów i teraz niepodzielnie panuje nad niemal całą fantastyczną krainą.

Elfy – jedna ze starszych ras, dawni królowie ziem, na których toczy się akcja prozy Sapkowskiego. Wrażliwe na sztukę i przyrodę. Teraz, gdy ludzie opanowali kontynent, elfy albo asymilują się w ludzkich miastach i wsiach, albo uciekają do lasu lub w góry. Niektóre osobniki zbierają się w zbrojne komanda i atakują ludzi na traktach, mowa oczywiście o Scoia’tael, czyli wiewiórkach – od wiewiórczego ogona przyczepionego do czapki.

Krasnoludy – krasnoludy sięgają człowiekowi do wysokości piersi i zasadniczo nie różnią się bardzo od innych przedstawień w popularnych światach fantasy. W przeciwieństwie do elfów krasnoludom łatwiej poszła asymilacja, również dzięki smykałce do rzemiosła. Niestety, jak wszyscy nieludzie, krasoludy również padają ofiarami pogromów i ludzkiego rasizmu. Dlatego również i oni przyłączali się do band Scoia’tael.

Driady – zwane też dziwożonami, to oddzielna rasa, chociaż przypominają one ludzi. Co ciekawe, nie ma driad płci męskiej. Kobiety świetnie strzelają z łuku, potrafią bezszelestnie się poruszać, a dodatkowo mają bardzo bliski kontakt z naturą. Zamieszkują las Brokilon. Dziwożony korzystają z mężczyzn, aby płodzić małe driady lub wychowują ludzkie dzieci, podając im magiczny płyn zwany Wodą Brokilonu, który między innymi wymazuje im pamięć.

Magia i religia

Osoby, które parają się magię nazywani są czarodziejami i czarodziejkami, chociaż nie tylko oni mogą się nią posługiwać. Wiedźmini na przykład posiłkują się w swoim rzemiośle prostymi znakami magicznymi, podobno część kapłanów również posiadła te możliwości. Magia oparta jest o moc czterech żywiołów, a czarodzieje mogą czerpać energię z żył wodnych, pożarów itd.. Magii ludzie nauczyli się prawdopodobnie od elfów.

Kapituła i Najwyższa Rada Czarodziejów to najważniejsza organizacja skupiająca magów. Powstała, aby kontrolować czarodziejów, ale również, aby ich chronić.

Jeśli zaś idzie o religie, to są ona przedstawiane na dwa, skrajnie różne sposoby. Są tu kapłani czerpiący korzyści z uciskania prostego ludu, zaściankowi i ograniczeni, są też tacy, którzy są skarbnicą wiedzy i w gruncie rzeczy bywają po prostu przyzwoitymi ludźmi. Taką osobą jest chociażby Nenneke, główna kapłanka w świątyni Melitele w Ellander, prywatnie przyjaciółka wiedźmina Geralta.

Prosty lud ze świata „Wiedźmina” jest religijny, chociaż często ta religijność jest bardzo ludowa i objawia się czczeniem lokalnych bóstw, wiarą w przesądy.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (32)

63 odpowiedzi na “Co musisz wiedzieć o świecie wiedźmina, jeśli nie chcesz czytać książek, a planujesz oglądać serial”

  1. Bez sensu ten wpis. To jest ekranizacja książek (w teorii) więc widz nic nie musi wiedzieć, umiejętnie poprowadzona fabuła powinna mu wystarczyć do tego, żeby wiedzieć o co chodzi.

      • Nie, skomentowałem dlaczego to nie ma sensu. Używając argumentu. Jeżeli uważasz inaczej, chętnie przeczytam odpowiedź na nieco wyższym poziomie. Wiesz, taką, w której na przykład umiesz uzasadnić swoje zdanie. Nie, żeby się spodziewał po Tobie :)

        • akurat ja tutaj przyszedlem po obejrzeniu serialu i przed przeczytanie ksiazek (przedemna) i film wszystkiego nie tlumaczy, to nie ma byc encyklopedia, tylko film opartyna smaczkach ktore znaja tylko czytelnicy. Akurat milo mi w koncu dowiedziec sie jak sie pisze Aedirn, co na pewno ulatwilo by mi zapamietywanie panstw, dotychczas myslalem, ze to nazwa miasta. Albo, ze Emhyr van Emreis jest ojcem Ciri, co sie dowiedzialem po wygogluwanie Duny, i faktycznie Matys ma racje, wg mnie jestes przeintelektualizowanym pozerem, ktory stara sie zaimponowac innym swoim daleko idacym sceptycyzmem. Nara

          • Czyli jesteś na tyle inteligentny, że “wygoglowales” sobie spoiler, którego nie powinieneś znać. Gratulacje! Pewnie nawet nie wiesz, ale swoim wpisem tylko potwierdziłeś moje argumenty :) Nara :D

    • Nie da się w żołnierskim skrócie w pilocie serialu opisać całego świata. Zawsze to jest sztuka kompromisu – żeby nie znudzić osoby, która zna sagę lub przynajmniej uniwersum, ale jednocześnie żeby ktoś całkiem zielony miał szansę coś zrozumieć. Odbiorcami serialu są i jedni i drudzy więc narracja musi być gdzieś pomiędzy. Dlatego jak dla mnie artykuł przydatny, bo startując absolutnie w ciemno nie wiem czy nie będzie trochę trudno się połapać.

      • Ale to przecież nie ma najmniejszego sensu i brzmi wręcz absurdalnie. To jest autonomiczna historia. Powinna być tak opowiedziana, żebyś rozumiał ją od samego początku. Równie dobrze taki tekst powinien być przed każdą książką czy filmem, żebyś oraz ich tło dobrze rozumiał i się nie pogubił. Zaryzykuję stwierdzenie, że w ogóle wielu informacji z tego artykułu nie powinieneś znać przed rozpoczęciem oglądania.

        Sorry, bez sensu.

        • Lwia część widowni zna dobrze lub bardzo dobrze świat opisany przez Sapkowieskiego. W moim przypadku zamierzam obejrzeć serial z dziewczyną, więc ciekawy artykuł dla niej żebym nie musiał co 3 minuty tłumaczyć czegoś ;)

          • I dalej to co piszesz nie ma sensu. Po pierwsze – nie ma jeszcze widowni i nie masz pojęcia, jaką część będą stanowili czytelnicy książek i grający w gry, bo w skali subskrybentów Netflix to i tak pewnie ułamek. Po drugie – to jest, na litość, ekranizacja książek od początku. Od początku opowiedziana historia. Co Ty jej chcesz tłumaczyć? To tak, jakby zapoznawac z uniwersum LotR kogoś przed obejrzeniem filmy, który jest tego uniwersum ekranizacją. Albo wprowadzać kogoś do uniwersum szybkich i wscieklych przed tym, jak zasiada do obejrzenia od początku wszystkich części. Idiotyzm. Jeśli będziesz musiał jej coś tłumaczyć, a historia nie będzie jasna sama z siebie to znaczy, że ktoś nie umiał napisać scenariusza. Proste.

          • No a jeśli nie będzie odpowiedniego wprowadzenia? To co ma obrazić się na twórców i nie oglądać, mimo że serial może być bardzo dobry? Czy przeczytać ten bezsensowny artykuł i cieszyć się serialem? Bezsensowne to są twoje wypociny.

          • Jeśli do zrozumienia serialu lub filmu potrzebujesz artykułów, komiksów, książek, malowanek, naklejek i buk wie czego jeszcze, to znaczy że jest to gównianie napisany serial lub film. Więc takie wprowadzenie nie ma sensu, to wyłącznie próba załapania klikalności przy okazji premiery serialu, owieczko.

        • Dwa błędne założenie przyjmujesz – po pierwsze do książki nie siada ktoś kto zna książkę (chyba że robi sobie powtórkę, ale to inna sprawa) więc narracja z góry jest nastawiona na takiego czytelnika. Po drugie porównaj sobie objętość książki z kilkunastoodcinkowym (jeden sezon) serialem. Saga wiedźmińska złożonością świata stoi, gdyby chcieli to wszystko skrótów opisać tak by zmieścić się w krótkim metrażu serialu, to by się tak spłyciło, że cały urok by prysnął.

          • To jest ekranizacja książek – narracja jest więc prowadzona tak samo od początku. Przecież to nie jest kontynuacja losów Geralta w formie serialu (bo wtedy taka pigułka wiedzy miałaby sens). Polecam zapoznać się z definicją czym jest ekranizacja, bo są z tym widzę problemy, a to jest jasne jak słońce. Zaś o ograniczonym czasie emisji argumentów nie sposób przyjąć, gdy serial będzie (co już wiadomo) wypełniony pobocznymi wątkami, dopisanymi postaciami i będą w nim obecne postaci, które pojawiają się w czwartym tomie sagi. Także nie o brak czasu chodzi.

          • Czas pokaże ale moim zdaniem wstęp będzie tu ograniczony do minimum bo to bardzo rozpoznawalne na świecie uniwersum i wiadomo, że 3/4 widowni będą stanowić fani serii. Nie chcąc ich zanudzić powtórkami obstawiam, że właściwa akcja szybko ruszy.

          • Ale jaki wstęp, ludzie :) To jest ekranizacja książek, serial ekranizuje wydarzenia z książek. Właściwa akcja to przecież akcja taka jak w książkach.

          • Ale masz świadomość, że to nie będzie słowo w słowo? Każda ekranizacja to tak na prawdę ekranizacja streszczenia bo tylko na to miary czasowe filmu/serialu pozwalają. Nie da się poruszyć wszystkich wątków, wszystkiego właściwe i pełnie opisać.

        • No właśnie nie musi. Chodzi o to, że taki pseudoradnik nie pomoże w zrozumieniu uniwersum. To jest raczej ściągawka, a nie wprowadzenie. Wprowadzenie do tego świata to będzie saga (w sensie serial).

          • No i wracamy do tego samego pytania – po co :) Po co informacje o wojnie z Nilfgaardem, po co o czarodziejach, wiedźminach itd. Może warto “wprowadzać do uniwersum” przed każdym serialem, książką i filmem :)

          • Jeśli komukolwiek pomoże, to chyba jednak warto, jeśli ktoś miał ochotę napisać to super, czemu cie to tak boli?
            Odpuść, bo tylko robisz z siebie posmiewisko, jeszcze te teksty o gimbazie, straszna wiocha.

          • Nawet jeśli masz rację to i tak na “siłę” nie przekonasz Polaków. Przeczytałem całego Sapkowskiego i rozumiem twój punkt widzenia. Natomiast ci co nie przeczytali jednak takie wprowadzenie pomimo autonomicznosci serialu mogą uznać za przydatne.

          • Nikogo nie zamierzam przekonywać :) Ludzie robią mnóstwo bezsensownych rzeczy, cóż za różnica jedna więcej czy mniej. A że osoba dokonująca wpisu ma przy okazji wierszówkę a serwis wyświetlenia, to inna rzecz.

        • Zgadzam się. Dobrze opowiedziana historia sama się obroni, to już w
          gestii reżysera jak to będzie rozwiązne. Bardzo podobało mi się to w Mad
          Max:Fury Road. Zanurzenie w przedstawiany świat bez zbędnego gadania, i
          tłumaczenia kto-co. Najgorzej jeśli widza traktuje się jak głupka.

  2. Zgadzam się z deymosem. Serial będzie pokazywał cała historię od samego początku więc żadne zapoznania i wprowadzenia nie mają sensu skoro ktoś decyduje się to obejrzeć. Albo wie i wiedzieć nie musi albo nie wie i dowie się oglądając. To żaden sequel żeby komukolwiek trzeba było coś wyjasniać.
    Jak najbardziej na miejscu będzie artykuł o roznicach miedzy serialem (jak ten się ukaże) a książkami

    • Nikt nie wie jak serial będzie ukazywał historię a ta minimalna ilość wiedzy ogólnej nikomu krzywdy nie zrobi a może pozwoli komuś zupełnie nieznającemu tego świata być mniej zagubionym w pierwszych minutach serialu. Zupełnie nie kumam co was boli ten krótki artykuł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...