Olga Tokarczuk odniosła mniejszy sukces niż Andrzej Sapkowski? Tak twierdzi Jacek Piekara

Felieton/Książki 10.12.2019
Olga Tokarczuk odniosła mniejszy sukces niż Andrzej Sapkowski? Tak twierdzi Jacek Piekara

Olga Tokarczuk odniosła mniejszy sukces niż Andrzej Sapkowski? Tak twierdzi Jacek Piekara

O sukcesie pisarza świadczą miliony wydane na adaptacje jego prozy? Tak przynajmniej twierdzi Jacek Piekara, komentując nagrodę Nobla Olgi Tokarczuk.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Dziś, tj. we wtorek 10 grudnia 2019 roku, w Sali Giełdy Akademii Szwedzkiej w Sztokholmie polska pisarka Olga Tokarczuk odebrała literacką nagrodę Nobla. O przyznaniu prestiżowego wyróżnienia wiadomo już od 10 października. Wydarzenie zostało już skomentowane na każdy możliwy sposób.

W ostatnich dniach jednak laur pisarki zbiera nowy zestaw komentarzy i uwag.

Wczoraj okazało się na przykład, że wielu użytkowników Twittera zostało „prewencyjnie zbanowanych” przez pisarkę, jak sami określili ten stan rzeczy. Od teraz nie będą mogli wyświetlać jej wpisów. Nie wyjaśniono jeszcze przyczyn tego stanu rzeczy, ale inni użytkownicy już zwracają uwagę, że takie działanie wydaje się sprzeczne z przekazem przemowy, którą autorka wygłosiła 7 grudnia. Komentowaliśmy ją tutaj.

Olga Tokarczuk - nagroda Nobla

W ostatnim czasie do chóralnego głosu komentującego sukces pisarki przyłączył się także Jacek Piekara, autor powieści fantastycznych. Polski pisarz, znany m.in. z cyklu „Ja. Inkwizytor” czy „Płomień i krzyż”  w wymianie zdań z użytkowniczką Twittera, podpisującą się Katarynaaa napisał, że:

Gigantycznym sukcesem jest Sapkowski, a nie Tokarczuk.

Jak autor uzasadnia to sformułowanie?

Bo przy „Wiedźminie” producenci gier i serialu zainwestowali dziesiątki milionów dolarów, dając zabawę milionom ludzi. A przy Tokarczuk parunastu akademików dogadało się przy stoliku, że lubią książki tej pani. Jest różnica?

W powyższym komentarzu zastanawia przede wszystkim to, dlaczego nie możemy zwyczajnie uznać sukcesu obojga?

Jeden sukces nie ujmuje przecież nic z sukcesu drugiego. Dlaczego też musimy oceniać sukces przez pryzmat zarobków? Jasne, pieniądze są ważne, gdyż pozwalają autorowi przeżyć z dnia na dzień. Jednak wielkie dzieła literatury nie powstają przecież tylko z potrzeby pieniądza, a często właśnie z pobudek artystycznych.

Tok myślenia Piekary w humorystyczny sposób skomentował zresztą fanpage „Polska w dużych dawkach”. Jego autor zestawił porównywanie sukcesu prozy Olgi Tokarczuk i Andrzeja Sapkowskiego do porównywania sukcesu Chopina i Taco Hemingwaya, nie ujmując oczywiście nic żadnemu z nich.

Rozumowanie Piekary jest też wadliwe, gdyż idąc samym kluczem pieniężnym nie sposób nie zauważyć, że książki Olgi Tokarczuk dość dobrze sprzedają się w Polsce i na świecie, a nagroda Nobla sama w sobie też jest też przecież nagrodą finansową.

Na dodatek twórczość Olgi Tokarczuk i Andrzeja Sapkowskiego to dzieła z nieco innych światów, skierowane do nieco innej grupy odbiorców. A choć grupy te mogą się ze sobą przeplatać, nie sposób nie zauważyć, że książki obojga autorów opowiadają o nieco innej rzeczywistości. Mowa nie tylko o świecie fantasy versus opowieściach bazujących na prawdziwych wydarzeniach, ale przede wszystkim o sposobie prezentowania zdarzeń i optyce patrzenia na rzeczywistość. Twórcy prezentują jednak dość odmienne spojrzenie na świat.

Warto zwrócić też uwagę, że Piekara skomentował też wczorajszą przemowę Noblistki:

Trudno zatem zrozumieć ten tok myślenia i dość kuriozalne porównanie, które nawet przy pierwszej próbie analizy przestaje mieć rację bytu. Podejście to zastanawia tym bardziej, że przecież pan Jacek Piekara sam zarabia na życie pisaniem książek. Tym bardziej powinien mu być bliski sukces różnorodnych polskich twórców. Zwłaszcza w czasach, w których tyle mówi się o stanie czytelnictwa w naszym kraju. Każdy powód dla zachęcania nowych czytelników do sięgnięcia po książkę powinien więc być uznawany za sukces. Po co deprecjonować czyjś sukces?

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (32)

68 odpowiedzi na “Olga Tokarczuk odniosła mniejszy sukces niż Andrzej Sapkowski? Tak twierdzi Jacek Piekara”

  1. Dwoje polaków odnosi międzynarodowy sukces? Przekrzyczmy się, który jest mniejszy zamiast pogratulować obojgu. Zresztą Piekara już nie raz udowodnił na twitterze brak jakiegokolwiek wyczucia.

  2. Przecież Piekara to stary kumpel od kielicha Sapkowskiego, to co ma powiedzieć, plus ciężki przypadek prawicowego buractwa. Dla jasności – można sobie być prawicowym i jestem z tym ok, ale można być w tych przekonaniach burakiem tak samo jak lewicowym burakiem :)

    • Niestety muszę się zgodzić… Pamiętam Jacka jeszcze z czasów gdy pisał do Gamblera – wtedy to był zupełnie inny człowiek. Widać to dobrze nawet w jego książkach – Arrivald z Wybrzeża był nie tylko fajny, ale także łatwo było go polubić.
      Potem coś się stało, Piekara zgorzkniał, a jego Mordimer chociaż niewątpliwie jest potężniejszy i bardziej epicki od Arivalda, to jednak polubić go nie sposób :(

      • Też go pamiętam z Gamblera, lubiłem go czytać choć miał specyficzny styl. Dodatkowo to chyba on stał za serią felietonów, gdzie podpisywał się jako Randall. Jak to podsumował Alex, wtedy rednacz Gamblera – umiał gry mocno zganić, ale nie umiał ładnie pochwalić, bo chyba raz jakiś dystrybutor się obraził i napisał do nich list. Potem pisywał do SS, ale poziom mu spadł. Teraz wstyd przyznać, że się go kiedyś lubiło.

  3. Pan Piekara ma rację. Fajnie, że mamy kolejną noblistkę, którą na pięć minut oglądał cały świat. Tyle, że po tej chwili szybko się o niej zapomni. Zaś o twórcy Wiedźmina, to i za parę dekad będzie głośno.

    • Jeszcze jakby wśród twórców Wiedźmina na świecie jako pierwszego się wpisywało Sapkowskiego, a nie CD Project i Netflixa to byłoby dobrze ;)

      • Swoja droga to zabawne ze kiedy wpisac w Google “witcher creator” to pokazuje Sapka, a kiedy “witcher creators” to juz CDPR wyskakuje :)

      • A pewny taki to nie byłem, więc sobie sprawdziłem. Czy to Wiedźmin, czy Witcher na klawiaturze wystukałem, to o twórcy Sapkowskim informacje dostałem. Konkluzja prosta, napisałeś o tym co Ci się wydaje, drogi mocium panie, lecz z prawdą nie ma nic wspólnego… drogi kolego ^_^

        • Napisałem to ze względu na swoje doświadczenie i liczne rozmowy z osobami z całego świata. Mieszkając za granicą i rozmawiając z wieloma osobami to zazwyczaj ja informowałem o twórcy Witchera. Może dzięki serialowi ta wiedza się zmieni, bo twórcy ciągle przypominają o książkach, które były pierwsze (sam Cavill w wywiadach to zaznacza, mimo, że świat Sapkowskiego poznał dzięki CD Project). Piękne rymy kolego

  4. Ja mam nadzieję, że pan Piekara weźmie pieniążki z góry za grę, bo jak lubię jego książki, to jego samego uważam za ultra buca :/

  5. Tokarczuk krytykuje obecny stan rzeczy, ale także nie szczędzi
    uszczypliwych komentarzy dla sposobu prowadzenia, chociażby,
    praworządności w Polsce. Jacek dla odmiany, jest spowinowacony z obecną
    władzą, a konkretniej, odpowiada za treści na Twitterze PiSu, zresztą
    nie kryje się z tym specjalnie. Sapkowski i Tokarczuk to przykłady dwóch
    odmiennych sukcesów, ciężko wyliczać, który ważniejszy bądź który
    lepszy. Jacek jest jaki jest, ale przynajmniej pisze fajną fantastykę ;)

  6. “Słowacki wielkim poetą był” z pomocą przychodzi Gombrowicz. 700 tyś. PLN na tłumaczenia od rządu oddają sens wypowiedzi Pana Jacka. Została wciśnięta. Dodatkowo ta cała akademia od literackiego nobla kompromituje się z zadziwiającą regularnością i bawi się w politykę a Pani Tokarczuk dzieli ludzi zamiast łączyć. Mówiąc o mistyce jest w niej coś takiego co ciężko nazwać, coś bezsprzecznie złego.

  7. Może bym się zgodził, że pani Olga odniosła sukces jeżeli ta nagroda była by literacką a nie polityczą. Z punktu widzenia przeciętnego polaka to wyróżnienie stawia nieznaną Olę w tym samym rzędzie co pani janda, środa, płatek, pan szczur, hartman. A my mamy już dosyć opluwania i pokazujemy takiej elycie gest Kozakiewicza.

  8. Po raz kolejny przedstawiciel narodowo-socjalistycznych (sorry, ale prawicą to ich nie nazwę) ideowców udowadnia, że to Stowarzyszenie Pasjonatów Hejterstwa. Kilka komentarzy tutaj też nie pozbawionych uroku wylewającej się żółci.

  9. Szanowny pan Jacek Piekara, to nic innego, jak Don Vasyl, czy też inny idol disco polo w wydaniu książkowym. Gratuluję panu zebrania wokół siebie bezmózgiej watahy, która płaci za pańską TFUrczość.

  10. Tokarczuk jak widze realizuje potrzebę świętości po lewo. Nie mozna nawet napisać że ktoś odniósł większy sukces bo się jest od razu zaliczonym do oszołomstwa ;P

  11. Uważam Piekarę za dobrego autora, ale ma niewyparzoną gębę i specyficzne poglądy. Powinien sobie zatrudnić rzecznika na pół etatu, który będzie mu cenzurował media socjalne. Z drugiej strony trochę racji ma, bo jak za rok zapytasz losową próbkę populacji o Sapkowskiego i Tokarczuk, to raczej będą wiedzieli kim jest ten pierwszy niż ta druga.

  12. Hm…jezeli chodzi o Sapkowskiego to mam mieszane uczucia…Nie ujmuje niczego jako pisarzowi ale prywatnie…Był kiedyś na Lubelskich Dniach Fantastyki jako gość…podpisywal książki.Nawet dostalem …”Mojemu imiennikowi…etc”.Tyle że walilo od niego wódą jak z zakladow spirytusowych.To alkoholik z talentem.Przypomina Rosjan,którzy ciężko pracowali kopiac buraki cukrowe,robiac z nich alkohol i sprzedajac go tylko po to…żeby pieniadze przepic.

  13. Rozpisywanie się na temat celowo złośliwego komentarza to woda na młyn Piekary. Jemu wcale nie chodzi ani o Tokarczuk, ani o Sapkowskiego, tylko o siebie samego. Podobnie jest z Ziemkiewiczem czy Wolskim – natchnienie odeszło w siną dal, została im tylko wprawa w czepianiu się wszystkiego i wszystkich, byle ludzie o nich nie zapomnieli.

  14. Żal mi was Polacy. Opluwacie siebie wzajemnie jak żaden inny naród na świecie. Dlatego jesteście słabi i uważani za prostaków i chamow. Bóg? W tym kraju Bóg powieszony został na krzyżu. Rządzi nienawiść, zawiść i pospolite chamstwo.

  15. Motłoch ma się czym pasjonować. Wykłóca się czy Piekara, czy Tokara. Jakby to było ważne!? ;-) A w tym samym czasie rząd rypie podwyżki gdzie może, bo kasiory na madki p0lki i ich bombelki, brakuje.

  16. Z tym, że za “sukcesem” Sapkowskiego stoją tylko i wyłącznie gry. Gdyby lata temu CDPR nie postanowili stworzyć wiedźmińskiego RPG, to dzisiaj mało kto spoza Polski o wiedźminie by słyszał.
    Pani Tokarczuk zaś, jako laureatka nagrody Nobla, pewnie w niedługim czasie zostanie fragmentami poumieszczana w podręcznikach do języka polskiego.

    Z resztą… Za bardzo smutne uważam, że Polacy jak odnoszą sukces to jeden na drugiego pluć musi. Nasz brak solidarności w czasach pokoju sprawia, że jesteśmy spychani jakiś absurdalny margines. Co to za naród, co zgodę umie uzyskać, tylko gdy ktoś na nas z zewnątrz pluje i nas gniecie?

  17. Prawda jest taka, że to Sapkowski osiągnął sukces bo jego literatura jest na tak wysokim poziomie, żę zainteresowała szerszą publiczność. Nawet przed erą gier Sapkowski był rozpoznawalny w Europie Środkowej i Wschodniej. Ale jego książki były tez na zachodzie. Co prawda fascynowały się nimi niewielkie grupy fanów ale jednak. Gra sukces powiększyła a teraz jest serial a książki Sapkowskiego stał się bestsellerem chyba nawet w USA. I to będzie trwać i trwać nie wiadomo jak długo. A Tokarczyk? Jeżeli Nagrodę Nobla można nazwać ogromnym sukcesem to tak, osiągnęła sukces. oczywiście tak wielka i uznana nagroda musi wywołać jakiś hype. Zapewne krótkotrwały ale jakiś na pewno. Ludzie się zainteresują, poczytają i koniec końców wszystko wróci do normalności sprzed otrzymania tej nagrody. A Sapkowski? Jeżeli okaże się, że Netflix zrobi w końcu epicki drugi sezon (a złożę się, że sypnie groszem i tak będzie) Wieśka po średnim pierwszym no to przeciętną twórczość Tokarczyk każdy zapomni. Jeżeli tylko serial Netflixa osiągnie sukces a już można powiedzieć o udanym starcie to przez kolejne 5 lat będzie mówiło się o Wiedźminie. A CDP Red jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa w kwestii Wiedźmina i na sto procent wyjdą nowe gry z uniwersum.

  18. Prawda jest taka, że to Sapkowski osiągnął sukces bo jego literatura jest na tak wysokim poziomie, żę zainteresowała szerszą publiczność. Nawet przed erą gier Sapkowski był rozpoznawalny w Europie Środkowej i Wschodniej. Ale jego książki były tez na zachodzie. Co prawda fascynowały się nimi niewielkie grupy fanów ale jednak. Gra sukces powiększyła a teraz jest serial a książki Sapkowskiego stał się bestsellerem chyba nawet w USA. I to będzie trwać i trwać nie wiadomo jak długo. A Tokarczyk? Jeżeli Nagrodę Nobla można nazwać ogromnym sukcesem to tak, osiągnęła sukces. oczywiście tak wielka i uznana nagroda musi wywołać jakiś hype. Zapewne krótkotrwały ale jakiś na pewno. Ludzie się zainteresują, poczytają i koniec końców wszystko wróci do normalności sprzed otrzymania tej nagrody. A Sapkowski? Jeżeli okaże się, że Netflix zrobi w końcu epicki drugi sezon (a złożę się, że sypnie groszem i tak będzie) Wieśka po średnim pierwszym no to przeciętną twórczość Tokarczyk każdy zapomni. Jeżeli tylko serial Netflixa osiągnie sukces a już można powiedzieć o udanym starcie to przez kolejne 5 lat będzie mówiło się o Wiedźminie. A CDP Red jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa w kwestii Wiedźmina i na sto procent wyjdą nowe gry z uniwersum.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...