Seria „Harry Potter” w całości na HBO GO. Oceniamy ekranizacje powieści J.K. Rowling od najgorszej do najlepszej

Top/Film 01.12.2019
Seria „Harry Potter” w całości na HBO GO. Oceniamy ekranizacje powieści J.K. Rowling od najgorszej do najlepszej

Seria „Harry Potter” w całości na HBO GO. Oceniamy ekranizacje powieści J.K. Rowling od najgorszej do najlepszej

Filmowa seria „Harry Potter” zdobyła serca widzów na całym świecie i zapisała się jako jedna z najbardziej dochodowych w historii. Wszystkie osiem produkcji zadebiutowało dzisiaj na platformie HBO GO. Fani prozy J.K. Rowling najchętniej obejrzą wszystkie części, ale która z nich jest najlepsza?

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Szał na „Harry’ego Pottera” to najważniejsze popkulturowe zjawisko dla wszystkich osób urodzonych na przełomie lat 80. i 90. Obecnie seria nie cieszy się już tak ogromną popularnością, ale wielu fanów wciąż do niej wraca. I to nie tylko do książek J.K. Rowling, ale też wszystkich ośmiu ekranizacji. Wspomniane produkcje właśnie trafiły na HBO GO. Postanowiliśmy przyjrzeć się każdej z nich pod względem jakości filmowej, ale też bycia udaną adaptacją literatury. Jakie wyniki otrzymaliśmy?

Seria Harry Potter na HBO GO – oceniamy filmy od najgorszego do najlepszego:

Harry Potter i Czara Ognia

harry potter hbo go

„Harry Potter i Czara ognia” to pod wieloma względami najlepsza powieść z cyklu autorstwa J.K. Rowling. Łączy w sobie bardziej dorosłą tematykę ostatnich części cyklu z bardzo sensowną i wciągającą fabułą, w której nie zagubiła się jeszcze szkolnej atmosfery opowieści o grupie młodych czarodziejów. Dlatego tak wielką zbrodnią jest, co Mike Newell zrobił z tą książką na dużym ekranie.

Reżyserowi nie udało się w odpowiedni sposób przedstawić intrygi związanej z powrotem Voldemorta, a Turniej Trójmagiczny pod jego pieczą poza pierwszym konkursem zamienił się z fascynującej przygodny w nieciekawy pokaz nędznego CGI. Nie starczyło mu też czasu na bardzo wiele wątków i to mimo że wyciął z filmu cały pierwszy akt dotyczący mistrzostw świata w Quidditchu.

Harry Potter i Książę Półkrwi

harry potter hbo go

„Harry Potter i Książę Półkrwi” to pod względem struktury jedna z ciekawszych książek autorstwa Rowling. Brytyjska pisarka ograniczała tu elementy mocno obecne w dwóch poprzednich częściach, a w zamian zaczęła coraz mocniej kształtować całą opowieść pod zakończenie całej serii. Nie ma sensu ukrywać, że w 6. części serii zdecydowanie najciekawsze są retrospekcje dotyczące Voldemorta, a także wpływ książki tajemniczego Księcia Półkrwi na Harry’ego. Nie sposób tego jednak wyczuć w ekranizacji z 2009 roku. To ekranizacja robiona właściwie bez pomysłu i własnej wizji. Odtwarzająca wydarzenia z książki, ale nie bardzo rozumiejąca ich siłę.

Harry Potter i Insygnia Śmierci – Część 1

harry potter hbo go

Jak łatwo się domyślić, wytwórnia Warner Bros. podzieliła ekranizację ostatniej części przede wszystkim ze względów finansowych. Ten pokaz chciwości paradoksalnie pomógł jednak twórcom. „Insygnia Śmierci” są bowiem dosyć trudną książką do zekranizowania, przede wszystkim ze względu na mnogość lokacji i objętość. Gdyby do ostatecznego pojedynku Harry’ego z Voldemortem miałoby dojść zbyt szybko, to fani czuliby głęboki zawód. Inna sprawa, że 1. część filmowej adaptacji z tego powodu momentami sprawia wrażenie zanadto rozciągniętej.

Harry Potter i Kamień filozoficzny

harry potter hbo go

Od tego filmu zaczął się globalny fenomen „Harry’ego Pottera”. Przy całym szacunku dla prozy J.K. Rowling, gdyby filmowe uniwersum poniosło porażkę na początku, to zapewne więcej by się nie podniosło (patrz: filmy „Eragon” i „Złoty kompas”). Na szczęście dla twórców okazało się, że fani książek z miejsca zakochali się w swoich bohaterach przedstawionych na dużym ekranie. Duża w tym zasługa aktorów, którzy zostali w wielu przypadkach wybrani perfekcyjnie do ról. Dlaczego więc „Kamień filozoficzny” nie jest wyżej na liście? Odpowiedź jest prosta, bo sam film mocno ogranicza dosyć skromna książka i nadal mało wykształcony świat.

Harry Potter i Zakon Feniksa

https://www.youtube.com/embed/t9N-7oMiArQ

Można zaryzykować stwierdzenie, że idealna ekranizacja „Zakonu Feniksa” jest niemożliwa. Musiałaby bowiem trwać co najmniej cztery godziny. Przekształcenie tak olbrzymiej powieści na język kina nie było łatwe, ale David Yates poradził sobie z tym zaskakująco dobrze. Oczywiście pewne skróty były koniecznością, ale najbardziej emocjonalne momenty zostały w filmie podtrzymane i wizualnie podkreślone. „Zakon Feniksa” to być może najbardziej spektakularna adaptacja serii, a finałowa sekwencja w Ministerstwie Magii to prawdziwy majstersztyk.

Harry Potter i Insygnia Śmierci – Część 2

Satysfakcjonujące zamknięcie trwającej dekadę serii to nie lada zadanie. Całej ekipie pracującej nad filmem „Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 2” udało się to jednak naprawdę dobrze. Produkcja z 2011 roku była w stanie w umiejętny sposób wyważyć momenty akcji z emocjonalną podbudową bitwy o Hogwart, a takie sceny jak śmierć Snape’a (pewien aktor z „Gry o tron” marzy o zagraniu nauczyciela eliksirów w ewentualnym reboocie) czy pojedynek Harry’ego i Voldemorta pokazano ze zrozumieniem ich istotności dla całej historii (inaczej niż choćby śmierć Dumbledore’a z „Księcia Półkrwi”, która nie umywa się do książkowego pierwowzoru).

Harry Potter i Komnata Tajemnic

https://www.youtube.com/embed/t9N-7oMiArQ

„Harry Potter i Komnata tajemnic” to film niemal perfekcyjnie zbudowany. Wszystkie jego elementy są w odpowiedni sposób wyważone, a przy tym odróżniają się od siebie na tyle, by w żadnym momencie nie nudzić widza. To był również pierwszy film, w którym można było zauważyć pokłady dużego talentu u Emmy Watson i Daniela Radcliffe’a. Warto też pochwalić elementy horroru zaimplementowane w tą mimo wszystko przeznaczoną dla młodzieży opowieść, bo zarówno Lucius Malfoy, Tom Riddle, jak i olbrzymi Bazyliszek budzą ciarki za każdym razem, gdy pokazują się na ekranie.

Harry Potter i więzień Azkabanu

Bądźmy szczerzy – chyba nikt nie jest zaskoczony wyborem najlepszego filmu z serii „Harry Potter”. Składa się na to bardzo wiele różnych czynników. „Harry Potter i więzień Azkabanu” to jedna z najlepszych powieści Rowling, a przy tym wciąż stosunkowo łatwa do przełożenia na język kina. Widzimy tu po raz pierwszy największą jakość prozy Brytyjki, czyli sposób pokazania dojrzewających bohaterów.

Slogan, że czytelnicy „Harry’ego Pottera” dorastali ze swoimi idolami, brzmi obecnie niezwykle wyświechtanie, ale jest w nim dużo prawdy. A inna sprawa, że „Więzień Azkabanu” to po prostu bardzo sprawnie zrobiony film, z kilkoma zapadającymi w pamięć kreacjami. Zresztą bardzo prawdopodobne, że scena przywołaniem Patronusa to najbardziej emocjonujący moment całej sagi, co zostało wyjątkowo dobrze pokazane na ekranie.

Filmy z cyklu „Harry Potter” znajdziecie na platformie HBO GO.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (10)

37 odpowiedzi na “Seria „Harry Potter” w całości na HBO GO. Oceniamy ekranizacje powieści J.K. Rowling od najgorszej do najlepszej”

  1. Też się muszę zgodzić, że trzecia część była najlepsza ze wszystkich ekranizacji. Nie trzymała się kurczowo książki, a i sama książka była inna – lepsza od pozostałych.

  2. Zupełnie się nie zgadzam – moim zdaniem pierwsze 4 są świetne, a potem jak za reżyserię zabrał się David beztalencie Yates seria zeszła na psy – a Zakon Feniksa najgorszy

  3. Najgorsze filmy z Seri HP to te robione przez Yatesa. Filmy nie dość że ogromnie skracają fabułę i upraszczają ją to jeszcze nie są poruszane najważniejsze wątki książek i dodawane są sceny które nie miały miejsca w książkach. Moja ulubiona książka to książę półkrwi a film to najgorsza z ekranizacji hp. Dla mnie zawsze liczyła się wierność Ksiązce więc uważam że najlepsze są pierwsze części a najgorsze ostatnie.
    Dodatkowo w Fantastyczne zwierzęta widać że też są robione przez Yatesa bo też niekiedy mają problemy z fabuła mimo że.ie są oparte na żadnej książce

    • Jedna z najgorszych scen we wszystkich filmach HP to ta z “Księcia…” gdzie Ginny wiąże Harry’emu sznurówki. Serio, KTO uznał, że to dobry pomysł by umieścić w filmie scenę romantycznego (?) wiązania sznurówek? :O
      I potem jeszcze ten bezsensowny atak śmierciożerców na Norę, którego nie było w książce i który nic nie wniósł. Można było spokojnie usunąć te sceny, a zaoszczędzony czas przeznaczyć np. na pokazanie Gauntów albo czegoś innego co było w książce.

  4. ,,Harry Potter i komnata tajemnic” to najlepsza ekranizacja szkoda że najlepszą książka czyli ZF została zrobiona na ,,Odwal”

  5. Pamiętam, jak poszedłem na trzecią część do kina. Byłem bardzo zawiedziony tym, jak bardzo film zmienia książkę, ale doceniłem go po latach. Najlepiej przestawiona magiczność świata w całej serii.

    Tym niemniej dla mnie filmy zawsze pozostaną substytutem książek – kiedy chcę wrócić do tego świata a nie mam czasu na lekturę. Ich siłą są sentyment i aktorzy drugoplanowi.

  6. Jestem wielką fanką HP i jakoś się już przyzwyczaiłam do tych filmów, ale jakby o tym pomyśleć to one niezbyt dobrze ekranizują sagę. Wina w tym pewnie też tego, że było trzech reżyserów, ale mam wrażenie, że jakby ktoś oglądał same filmy, bez znajomości książek to w wielu miejscach by nie miał pojęcia skąd się wzięły dane wątki i o co w nich chodzi. Wiele jest też nieścisłości, np. w drugiej części i potem w siódmej jak główni bohaterowie używają eliksiru wielosokowego to nie zmieniają im się głosy (w książce się zmieniają, nie rozumiem czemu w filmie nie), ale z kolei w czwartej Crouch Jr jako Moody ma głos Moody’ego. Plus filmy bardzo pomijają wątki poboczne dotyczące drugoplanowych postaci, np. historię rodziców Neville’a, historię Dumbledore’a i Grindelwalda i wiele innych. Rozumiem, że trzeba się zmieścić w jakimś określonym czasie filmu, ale przez to fabuła filmów jest bardzo spłycona. Marzy mi się jakiś serial na podstawie HP, który byłby bardziej wierny niż książki, a jednocześnie prostowałby trochę błędów i głupotek z literackiego oryginału (bo uwielbiam książki, ale to nie zmienia faktu, że one też mają w sobie trochę głupot, nie widzi się wszystkiego podczas pierwszego czy drugiego czytania, ale ja czytałam każdą część po kilkanaście razy, więc rzucają mi się już w oczy).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...