Najciekawsze filmy i seriale science-fiction, na które czekam

Top/VOD 19.11.2019
Najciekawsze filmy i seriale science-fiction, na które czekam

Najciekawsze filmy i seriale science-fiction, na które czekam

Science-fiction to nadal jeden z najbardziej mnie intrygujących gatunków popkultury, którego potencjał nie został jeszcze w pełni wykorzystany. Ciągle więc spoglądam w niedaleką przyszłość, wyczekując kolejnych produkcji, które – mam nadzieję – poruszą moją i waszą wyobraźnię oraz zachwycą wizualnymi pomysłami. Oto najciekawsze zapowiedzi filmów i seriali sci-fi, które pojawią się w ciągu najbliższych kliku(nastu)miesięcy.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Na te filmy i seriale science-fiction czekam:

Fundacja – sezon 1

Na kinową bądź serialową adaptację „Fundacji” czekam od kiedy tylko po raz pierwszy zetknąłem się z książką Isaaca Asimova. W ogóle to dziwię się, że Hollywood tak rzadko zabiera się za jego twórczość – toż to istna kopalnia znakomitych pomysłów i inspiracja do fascynujących przemyśleń. Serial będzie mieć swoją premierę w Apple TV+. W rolach głównych zobaczymy m.in. Lee Pace’a oraz Jareda Harrisa. Tym, co mnie trochę niepokoi, jest fakt, że jednym z showrunnerów „Fundacji” będzie David S. Goyer, który nie jest znany z dostarczania najwyższych jakościowo produkcji. Na razie nie jest znana dokłada data premiery.

Inversion

Ten film może być albo świetnym blockbusterem, albo totalną klapą klasy B. Dopóki jednak się to nie wyklaruje, „Inversion” brzmi co najmniej intrygująco. Film ma opowiadać o tym, co się wydarzy, gdy Ziemia zacznie powoli tracić swoją grawitację. Bohaterowie „Inversion”, w tym młoda chińska pani naukowiec (w tej roli Caiyu Yang), zaczną zmagać się z narastającym chaosem. Dokładna data premiery filmu „Inversion” nie jest jeszcze znana.

Altered Carbon – sezon 2

„Modyfikowany węgiel” to jedna z najlepszych książek science-fiction XXI wieku. Serial na jej podstawie był natomiast… w porządku. 1. sezon dość szybko tracił oddech, bliżej finału serwował widzom dość absurdalne rozwiązania fabularne, ale mimo wszystko udanie oddawał filozoficzne zagadnienia pierwowzoru. Mimo wszystko traktuję go jako solidny wstęp do większej całości i liczę, że „Altered Carbon” od 2. sezonu zacznie się wspaniale rozwijać, bo potencjał w tej historii jest naprawdę niemały. Premiera zapewne na początku 2020 roku na Netfliksie.

The Expanse – sezon 4, 5 i każdy kolejny, który mam nadzieję powstanie

„The Expanse” to jeden z najlepszych, moim zdaniem, seriali science-fiction w historii telewizji. W ostatnich 15 latach równać się z nim może jedynie kultowe „Battlestar Galactica”. Oparty na serii książek autorstwa serial ciekawie rozwinął się z motywów neo-noirowego kryminału w kosmosie do pełnoprawnej kosmicznej odysei. Premiera 4. serii 13 grudnia tego roku w Amazon Prime Video.

Lost in Space – sezon 2

Pierwszy sezon „Lost in Space” był dla mnie bardzo przyjemną niespodzianką. Nie oczekiwałem zbyt wiele ponad przeciętne widowisko sci-fi, a dostałem naprawdę nieźle napisaną i bardzo dobrze zagraną mieszankę dramatu rodzinnego i kina przygodowego. Netflix nie szczędził pieniędzy na imponujące plany i rozmach, które na szczęście nie przysłaniały zajmującej opowieści o ludziach. Premiera 2. Sezonu „Lost in Space” już 24 grudnia w Netfliksie. Ciekawa alternatywa dla „Kevina…” w Wigilię, nie powiem.

BIOS

Tom Hanks jak dotąd trzymał się na dystans od gatunku science-fiction, dlatego też „BIOS” z nim w roli głównej zapowiada się co najmniej intrygująco. Za produkcją stoi założona przez Stevena Spielberga firma Amblin, a wśród producentów znajdziemy m.in. Roberta Zemeckisa. „BIOS” opowiadać będzie o ostatnim człowieku na Ziemi, który buduje sobie androida o imieniu Jeff, który ma dotrzymać mu towarzystwa podczas wędrówki przez Stany Zjednoczone. „BIOS” pojawi się w kinach jesienią 2020 roku.

Robotech

Po licznych przetasowaniach na stołku reżysera na chwilę obecną do filmowej adaptacji „Robotecha” przypisany jest Andy Muschietti, czyli twórca kinowego „TO” i jego sequela. Przymiarki do tej produkcji ciągną się latami, jako że nie jest to seria specjalnie popularna w USA i Europie, tak więc raczej byłaby to powtórka z „Pacific Rim”, który odniósł sukces tylko w Azji. W każdym razie na samym początku główną rolę w „Robotechu” miał zagrać sam Leonardo DiCaprio. W obecnej chwili na to bym już nie liczył, tym niemniej z miłą chęcią zobaczyłbym jakieś ciekawsze podejście do produkcji z wielkimi robotami w tle. Data premiery „Robotecha” nie jest na razie znana.

Love, Death and Robots – sezon 2

Zestaw kilkunastu krótkometrażowych perełek współczesnego science-fiction udanie łączył staroszkolne motywy rodem z filmów i magazynów hard fantasy takich jak „Heavy Metal” ze współczesną technologią i wspaniałą oprawą graficzną. Jak dobrze pójdzie to 2. sezon produkcji „Miłość, śmierć i roboty” przyjdzie nam obejrzeć w pierwszym kwartale 2020 roku na Netfliksie.

Snowpiercer – sezon 1

Najpierw był francuski komiks Le Transperceneige. Potem jego filmowa wersja w reżyserii Bong-Joon ho, który w bieżącym roku święci triumfy wraz ze swoją najnowszą produkcją „Parasite”. A w 2020 roku przyjdzie nam obejrzeć wersję serialową. Akcja rozgrywa się w niedaliekiej przyszłości, gdy świat został skuty lodem w wyniku nastania kolejnej epoko lodowcowej. Jedyni ludzie, którym udało się przetrwać, zamieszkują wagony pociągu Snowpiercer, który nieustannie pędzi przed siebie. Ponoć producenci są na tyle zadowoleni z tego co udało się nakręcić, że sezon 2 ma już zielone światło. Tymczasem 1. sezon ma być dostępny wiosną 2020 roku w Netfliksie.

Avatar 2

Pierwszego „Avatara” wspominam miło, aczkolwiek jego fenomen jest dla mnie tajemnicą. W każdym razie na „dwójkę” czekam o tyle, że James Cameron zapowiada kolejny przełom formalny w kinie i efektach specjalnych, a to zawsze budzi moje zainteresowanie. Miło by było, gdyby tym razem trochę bardziej przyłożył się do napisania fabuły, ale cóż, jeśli obrazy, które nam zaprezentuje będą wystarczająco absorbujące, to może i „Avatar 2” będzie wspaniałą przygodą. Na jeden seans. Kinowa premiera „Avatara 2” zaplanowana jest na 17 grudnia 2021 roku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Geralt, Yennefer i Ciri na nowych plakatach z „Wiedźmina”. Czym różni się wygląd Białego Wilka od tego, co znamy?

„Wiedźmin” to produkcja wyczekiwana w równym stopniu przez fanów literatury i gier wideo. Ale od dłuższego czasu wiadomo, że popularni bohaterowie w serialu platformy Netflix będą nieco różnić się od tego, co znamy z poprzednich wersji historii wiedźminów. Nowych poszlak na ten temat dostarczają plakaty pokazujące trójkę protagonistów.

Analiza/Seriale 05.12.2019

Dołącz do dyskusji (41)

50 odpowiedzi na “Najciekawsze filmy i seriale science-fiction, na które czekam”

    • Jak ma być podobny do pierwszego sezonu, to lepiej żeby nie było drugiego.
      Za dużo w nim było idiotycznych rozwiązań, w stylu:
      – badanie obcej formy życia w przepoconym podkoszulku, praktycznie w oparach jej krwi,
      – hodowla tejże próbki w ogólnodostępnym pomieszczeniu,
      – jedyna(!) kapsuła ratunkowa ma 10 sek.(!) odliczanie przed wystrzeleniem,

      – zakończenie pokazane już w pierwszym odcinku,
      – żeby przełączyć statek w tryb sterowania ręcznego, ktoś musi wstać(!) aby przełączyć dźwignię – ciekawe jakby to zrobił przy braku (albo odwróconym) ciążenia?,
      – każdy z załogi ma jakąś traumę – załoga zachowuje się na statku jakby została wysłana w ramach terapii psychiatrycznej,
      – kopiowanie scen z innych seriali/filmów

      Jedyne co w tym serialu mnie zaciekawiło, to wątek telepatów – ich odczucia i wpływ na załogę.

      • Serial ma swoje wady ale ogólny klimat mi podszedł. Ostatnio zacząłem oglądać Another Life – to jest porażka. Szczególnie ten komputer pokładowy. Jak tak porównać te dwa seriale to NF jest perełką.

  1. Po tym jak konkursowo skopano pierwszy sezon Altered Carbon wątpię aby drugi mógłby być lepszy. Drugi tom jest imo bardziej wymagający i zwyczajnie trudniejszy do zrealizowania (zwłaszcza cześć na…. która wymaga budowania napięcia). Tym bardziej, że zmieniając oś fabularną, wręcz ją niszcząc, nie będzie nawiązań choćby do Emisariuszy, których w drugim tomie można nieco lepiej poznać.

  2. Lost in Space też mi się przyjemnie oglądało.
    Modyfikowany węgiel mnie zirytował przez zbyt luźne traktowanie książkowego pierwowzoru, szczególnie jeśli chodzi o głównego bohatera. W zasadzie to podobnie zniszczono Grę Endera, normalnie miałem ochotę zaciukać odpowiedzialnych za ten film.
    Snowpiercer, uwielbiam ten film :)

    Osobiście chętnie zobaczyłbym adaptacje serii Stalowy Szczur.

  3. Dorzuć Lepsi niż my, rosyjski świetny serial o trzech prawach robotyki. I norweski serial Przybysze. Oba lepsze niż większość amerykańskich produkcji.

    • Na początku wydaje się, że to kino klasy b. Po każdym kolejnym odcinku fabuła zaczyna się robić coraz bardziej intrygująca oraz niewiadoma. Wielowątkowa i bardzo ciekawa fabuła zaskakuje. Bohaterzy rozmieszczani są na wszystkich płaszczyznach statusów społeczeństwa.
      Moim zdaniem warto ‘się zmusić’ mimo wszystko.
      Każdy kolejny sezon jest lepszy niż poprzedni.

    • Nie jesteś sam :) obejrzałem wszystkie sezony na siłę. Dodam, że sci-fi to mój ulubiony gatunek, ale jakoś mi kompletnie nie podszedł ten serial.

    • Jak zacząłem oglądać to serial mnie wciągnął dopiero w okolicach 2-3 odcinka. Może obejrzyj jeszcze 1 – góra 2 odcinki, jak nadal cię nie zaciekawią, to znaczy że ten serial na ciebie po prostu nie “zadziała”.

      I polecam oglądać w wersji oryginalnej (po angielsku, ew. z napisami), chyba że nie możesz znieść niektórych akcentów ;) Oglądając cokolwiek z lektorem, traci się połowę przyjemności przez brak akcentu i brak odczuwania emocji w wypowiedziach postaci (i pewnie utratę slangowych zwrotów).

  4. A ja czekam na avatara i chciałbym żeby robili więcej seriali o wampirach wilkołakach i wrożkach podobnych do serialu który uwielbiam czyli czysta krew

    • Dokładnie tak. Ja też czekam od wielu lat. Ta space opera przy dobrze zrobionej produkcji przebiłaby BG ! Wielka polityka, wyścig technologiczny systemów gwiezdnych, kariera na pokładzie statków, religijne krucjaty i współpraca międzygatunkowa na poziomie mentalnym ojjjj :-)

      • Patrząc na to co się współcześnie kręci, nie do zrobienia. Złożona, wielopoziomowa fabuła. Wielkie bitwy które przywodza na myśl bitwy morskie, gdzie nie liczy się napiepszanie na oślep a taktyka. Plus wszystko to co napisałeś… Chcemy niemożliwego ;)

        • Fajna też byłaby ekranizacja cyklu StarFire Weber’a. Szkoda, że Wing Commander nie wyszedł filmowo, bo gry imho są rewelacyjne, zwłaszcza 3 i 4.

  5. Science-Fiction uwielbiam, ale seriale w tym gatunku psują w moich oczach całą magię. Z filmami mam tak, że świat przedstawiony zaskakuje mnie, a ja mam frajdę go odkrywać, po czym film się kończy zostawiając w mojej głowie ciekawe koncepcje tlące się gdzieś w mojej wyboraźni. W serialach za to taką funkcję spełnia pierwszy odcinek, a dalej wszystko powszednieje i przestaje mnie ekscytować a zaczyna zwyczajnie nużyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...