Niektórych ta informacja może zaskoczyć, ale akcja sagi o wiedźminie nie rozgrywa się w średniowiecznej Polsce

Felieton/Książki 14.11.2019
Niektórych ta informacja może zaskoczyć, ale akcja sagi o wiedźminie nie rozgrywa się w średniowiecznej Polsce

Niektórych ta informacja może zaskoczyć, ale akcja sagi o wiedźminie nie rozgrywa się w średniowiecznej Polsce

Premiera serialu „Wiedźmin” już za nieco ponad miesiąc. Wydawać by się mogło, że fani sagi Andrzeja Sapkowskiego będą się powszechnie radować. Niektórzy znaleźli jednak kolejny powód, żeby skrytykować Netfliksa. Nie podoba im się obecność czarnoskórych aktorów w obsadzie, bo „Wiedźmin” toczy się według nich niby w średniowiecznej Polsce.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

W ciągu ostatniego tygodnia Netflix nie schodzi z głównych stron polskich mediów. Nie chodzi jednak o kolejne sukcesy w liczbie zdobytych subskrybentów, a dwa bardzo konkretne tytuły. Jeden został odebrany w naszym kraju wyjątkowo negatywnie, a drugi w teorii powinien budzić bardzo radosną ekscytację (choć jak się okazało znaleźli się też krytycy). Chodzi oczywiście o serial dokumentalny „Iwan Groźny z Treblinki” oraz nową superprodukcję platformy – „Wiedźmina”.

Pierwsze ze wspomnianych dzieł poruszyło najwyższe szczeble polskiej władzy z powodu olbrzymiego braku profesjonalizmu i niezgodnej z prawdą historyczną narracji. „Iwan Groźny z Treblinki” pokazał choćby nazistowskie obozy śmierci na mapie współczesnej Polski. W odpowiedzi zareagowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a list do szefa Netfliksa wysłał premier Mateusz Morawiecki. W tym wypadku wina twórców jest absolutnie niepodważalna, choć można się zastanawiać czy faktycznie takie działanie leży w gestiach szefa rządu i nie ma w sobie więcej z pokazówki niż realnego i przemyślanego planu.

Okazało się, że Netflix dla części Polaków stał się wrogiem publicznym numer jeden. Również ze względu na czarnoskórą obsadę i statystów w „Wiedźminie”.

W czasie, gdy znaczna większość polskich subskrybentów serwisów cieszyła się z nowej dawki zdradzających szczegóły fabularne zdjęć oraz oficjalnego przedłużenia serialu o kolejny sezon, niektórzy internauci postanowili wystąpić z obroną polskości „Wiedźmina”. Ich argumentacja nie jest niczym nowym, a przy okazji zahacza o kilka bardzo problematycznych kwestii.

Geralt z Rivii nie jest Polakiem. Bez względu na to, czy tę ideę próbuje sprzedać Tygodnik Powszechny czy prawicowe trolle. Powiedzmy to jeszcze raz głośno i wyraźnie, bo jak widać, niektórzy wciąż potrzebują powtórzenia. Geralt to przedstawiciel fikcyjnego zawodu i mieszkaniec nieistniejącego kontynentu, na których fantastyczne stworzenie żyją obok ludzi. To nie jest średniowieczna Polska, ani nawet Europa. Może mieć pewne cechy wspólne ze znaną nam rzeczywistością, ale to samo można powiedzieć o dosłownie każdym wyimaginowanym świecie.

„Władca Pierścieni” ma trochę wspólnego z historią Starego Kontynentu, „Mroczne materie” jeszcze więcej, a „Gra o tron” czerpie wręcz garściami z konkretnego okresu brytyjskiej monarchii. Co nie oznacza, że te trzy światy mają ze sobą wiele wspólnego i powinniśmy je ze sobą porównywać. Postawmy sprawę jasno – jeżeli Zawisza Czarny walczył kiedyś z dżinnem, to warto, żeby uczono tego na historii. To by dopiero była fantastyczna lekcja.

Wiedźmin” czerpie z bestiariusza Słowian, ale to tylko pewna część składowa. A krytyka czarnoskórych statystów z powodu ich koloru skóry nie jest walką o historię tylko zwykłym rasizmem.

Lauren S. Hissrich w trakcie prac nad serialem ostro walczyła z turbosłowianami i chwała jej za to. Wartość jej produkcji naprawdę nie będzie zależeć od tego, jaki kolor skóry będzie mieć ten czy inny drugoplanowy aktor. Co więcej – spadający na jej głowę hejt bynajmniej nie jest też w zgodzie z filozofią Andrzeja Sapkowskiego. Autor wiedźmińskiej sagi wcale nie czuł się reprezentantem jakiegoś polskiego tudzież słowiańskiego odłamu fantastyki. Wręcz przeciwnie – bezlitośnie szydził swego czasu w tekście „Piróg, albo nie ma złota w Szarych Górach”.

Wszystkie te argumenty nie docierają jednak do obrońców polskości „Wiedźmina”. Bo dla nich nieistotne są fakty czy opinia pierwotnego autora. Ważne, że Netflix wprowadza na siłę multi-kulti, bo na fotografii z planu są osoby pochodzenia azjatyckiego czy afroamerykańskiego. I basta! Przeciwnik zmasakrowany.

Można by mówić, że kolor skóry olbrzymiej większości postaci w sadze Sapkowskiego nie został jasno zdefiniowany, nie wspominając o tym, że w świecie postmodernizmu tego typu zamiany nie są niczym szokującym. Można by podkreślić, iż wizja średniowiecznego „Wiedźmina” nijak ma się do rzeczywistości świata przedstawionego, gdzie istnieje magia, technika jest pod wieloma względami mieszanką różnych okresów historycznych, a jeden z głównych wątków jest oparty o zaawansowane manipulacje genami. Problem w tym, że nastawienie do rzekomej wymuszonej lewicowości „Wiedźmina” od Netfliksa to bardziej stan umysłu niż pretekst do dyskusji. Radzenie sobie z trollami chyba lepiej zostawić profesjonalistom. Może po drodze będzie przejeżdżać jakiś wiedźmin i za drobną opłatą zgodzi się pomóc.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (238)

458 odpowiedzi na “Niektórych ta informacja może zaskoczyć, ale akcja sagi o wiedźminie nie rozgrywa się w średniowiecznej Polsce”

  1. Bicie piany + wydarzenia z tego odcinka rozgrywają się na północy w świecie Wiedźmina. Jeżeli ciemna karnacja skóry jest naturalna np. w Skandynawii to ok, może i tak być w Wiedźminie bo jednak jakieś zasady są przenoszone ze świata realnego do książek. Jeżeli sobie modyffikujemy takie zależności, to czemu nie siłę grawitacji lub konieczność przyjmowania pokarmów […]

      • Nie no nic złego. Netfliks mógłby zrobić np. taką adaptację Wiedźmina, w której z uwagi na inną stałą grawitacji można wykonywać siedmiomilowe skoki. No i nikt by przecież w tym nie widział żadnego problemu ;)

        • No autor nie widzi problemu w zmianach Netflixa. No, ale jak zwykle są ludzie, którzy lepiej od autora wiedzą o czym są jego książki ;)

          • O czyli naprawdę uważasz, że lepiej wiesz od Sapkowskiego czym jest Wiedźmin? To trochę żałosne…

          • Nie wiem czym jest Wiedźmin, a autor ma nade mną tę przewagę, że może ze swoim światem zrobić co chce i o tym właśnie piszę. Zresztą patrząc na to jak bardzo świat opowiadań różni się od tego z sagi, to sam autor nie wie czym Wiedźmin jest. Zresztą, jak pisałem, nie mam problemu z multi kulti w serialu, którego głównym motywem jest nietolerancja. Mam natomiast problem z osobami, które nie widzą problemu z czyszczeniem kulturowych naleciałości jakiejś nacji i jednocześnie uważają się za awangardę tolerancji.

          • Nikt tu nic nie czyści… Uparłeś się jakbyś już widział serial o wiedział, że nie będzie nic że słowiańskiego klimatu. Może będzie może nie, zobaczymy… Ale ty już oceniłeś serial nie widząc go. Brawo…

          • Znów atak ad personam i czytasz w moich myślach. Powiedzmy, że dyskusja toczy się wokół założenie ” a co jeśli wytną” i jak to będzie wyglądało na tle polityki serwisu. Ja chcę dobrego serialu, ze świetnymi zdjęciami, dialogami i scenami akcji i jeśli taki dostanę, to będę zachwycony. Wyobraź sobie, że nasza wymiana zdań to taki intelektualny pojedynek na figury retoryczne, tak żeby nie zardzewieć. Temat to “Wiedzmin, Netflix i standardy politycznej poprawności wobec hipotetycznych decyzji artystycznych podjętych w serialu”, teraz rozjaśnił ci się mój tok rozumowania?

          • Rasizm w wiedźminie przedstawiony został za pomocą relacji fikcyjnych ras. Dodawanie tam prawdziwych ras żeby ukazać nasz prawdziwy rasizm to trochę tak jakby opowiedziało się dobry dowcip, po czym od razu zaczęło się go tłumaczyć, zanim jeszcze ktoś zdąży się zaśmiać.

          • Sprawa jest prosta w sumie, jeśli ktoś zna te uniwersum.

            Otóż jak jak najbardziej mogą być mulaci, bo mamy Zerrikanię, a także czarni, bo mamy odległy Ofir…

            Dokładnie – ODLEGŁY. Z tego co widzę to więcej w tym tłumie kolorowych, niż białych. I przecież to żadna tajemnica, że uchodźcy i osadnicy z tych dalekich krain w centrum to rzecz pojedyncza, jednostkowa. A tutaj mieszanina jak na konwencie tolerancji.

            Słabo, słabo.

          • Autora zdanie nt. adaptacji jest zależne od tego ile $$$ na tym zarobi. Wystarczy zobaczyć jaki ma stosunek do tej produkcji, a jaki miał do gry CDP

  2. Sam jesteś trollem i bijesz pianę. To jakaś nowość czy tajemnica, że Netflix wprowadza na siłę multi kulti??? Zwyczajnie lecą wg schematu. Tyle i tyle żołtych, czarnych, beżowych, homo itp. Nie ma to nic wspólnego ze sztuką. Zwykły hollywoodzki chłam a Netflix to kupa dla zaburzonych. To tez żadna tajemnica.
    Zreszta to wszystko i tak mało istotne w porównaniu z paskudnym, tłustodupym Wiedźminem, który wszystko psuje. W porównaniu do fantastycznej serii CDPR masakra.

    • Proszę, napisz, że trollujesz. Napisz, że WCALE nie porównujesz serialu do gry. Proszę.
      Skąd się biorą takie istoty jak Ty? Mutacja żyta, pszenicy? Hmm…

    • Kij, że “Wiedźmin” jest “lewacki” i postępowy, że Ciri ma skłonności biseksualne, że czarodziejki to wyzwolone kobiety. Wiedźmin narodowy z biało czerwoną na plecach. Jeszcze “Rotę” powinien śpiewać idąc do walki ze strzygą.

      • Nie wiem co to ma wspólnego z moim postem i w ogóle jaki jest sens tej wypowiedzi.
        Czytałem parę opowiadań Sapkowskiego dawno temu i nie zostałem fanem jego prozy. Dla mnie to pomieszanie fantasy z harlequinem. Sam Sapkowski stwarza wrażenie prymitywnego buca z PRLu jak Lem i jeszcze paru innych. Nie wiem czy w czasach gdy stworzył Wiedźmina miał dostęp do polskiej kultury i w ogóle chyba nie był ani religijny ani patriotą. Chyba wiecej miał wspólnego z kultura radziecką i podziałem świata na dobrych chłoporobotników i złych panów. Plus z tego taki, że zawarł sporo ludowego folkloru. Natomiast nie pamietam, żeby Wiedźmin śpiewał rotę czy występował w barwach narodowych. To raczej zdemoralizowany osiłek do wynajęcia z tendencją do uprawiania wsiowej polityki. Coś w rodzaju komunistycznego brata łaty, który nie wylewał za kołnierz i bronił ciemiężonego ludu.
        Sapkowski chyba też nie promował homoseksualizmu ani multi kulti ale feminizm chyba tak (na swój siermiężny sposób).
        Ale co to wszystko ma wspólnego z promowaniem polskiej kultury i pilnowaniem polskich interesów???
        Sapkowski to dziad, który sprzedał prawa obciachowcom z Hollywoodu, którzy zrobili z tego kupę. I tak zamiast pomóc CDPR tylko mu prawdopodobnie zaszkodzi.

        • hahahahhahahahhahahahahahhahahahaha nie wierzę, ze są tacy ludzie :D ahhahahhahahaha!!!!!!! dooooobre
          Lem przewidział powstanie elektronicznych książek. Dla Ciebie to „prymitywny buc z PRL-u”. Chyba nie chcę wiedzieć, kto jest dla Ciebie autorytetem. Kurczę, skąd Wy się bierzecie :D

        • Czy ty jesteś naprawdę tak ślepy i nie widziałeś co polacy zrobili z tą marką 17 lat temu czy tylko udajesz? Przypomnę więc Polski Wiedźmin wymachiwał kataną (kataną do jasnej ciasnej) i walczył z potworami z gumy jak w filmach klasy Z z lat 60. Ty mówisz o hollywoodzkim chłamie jak sami jesteśmy z kraju ktory wyprodukował tylko jeden jedyny udany film fantastyczno-naukowy (seksmisja) i jedyny najwyżej średni film fantasy (stara baśń). I w ktorym to kraju kręci się tylko idiotyczne komedie romantyczne i bezsensowne przepełnione nachalnym patosem dla patologii wojenne chłamy. Ten serial poza grami jest jedyną nadzieją na rozwój marki i tyle w temacie.

          • Sorry, nie widziałem polskiego Wiedźmina. Z zasady nie oglądam polskich filmów ani seriali. Raz, że komuna zniszczyła polską kulturę i sprowadziła ją na żenująco niski poziom. Dwa, że jest wolny dostęp do światowych produkcji, więc po co mam oglądać trzecioligowe kino?
            Też miałem nadzieję, że serial o Wiedźminie będzie promocją marki. Niestety zrealizowali go Sapkowski z Netflixem a nie np. Bagiński z Amazonem. I powstało to co powstało.

          • Cóz, każdy ma prawo do własnej opinii. Natomiast nie świadczy o Tobie dobrze to, ze wsławione postaci określasz mianem buców. Zapewne masz to w dupie, i to głęboko.
            Nadal jednak mam nadzieję, ze po prostu udajesz trolla. Nie powinieneś się tez wypowiadać tak zuchwale w sprawach, o których nie masz pojęcia.

    • No dopakowany Legolas z brododupiem w postaci wiedźmina bije czarnych w serialu na głowę xD i nilfgaardzkie zbroje z krepiny! I kuźwa driady z dzidami zamiast z łukami, do tego wyglądające jak po koncercie reggae. Bosko

    • oj jak boli, że amerykanie zrobili serial za amerykańskie pieniądze dla amerykanów, uzgodniony z sapkowskim i nie jest tak jak w Twojej wyobraźni :(

      • Bardzo żałuję, że prawa do Wiedźmina ma Sapkowski a nie CDPR, który tak naprawdę go stworzył. Z pewnością zadbaliby o to, żeby serial odzwierciedlał ich obraz Wiedźmina a nie jak Sapkowski, który połaszczył się na kasę i poszedł na wszystkie ustępstwa.

        • CDPR, który tak naprawdę go stworzył

          chyba jednak trochę przesadzasz

          ich obraz Wiedźmina a nie jak Sapkowski,

          no tak, bo wiedźmin cdpr nie odwierciedlał obrazu sapkowskiego

          • Trudno mi polemizować bo czytałem tylko mały procent Sapkowskiego i to dawno. Odniosłem wrażenie, że to prowincjonalna proza. Natomiast CDPR stworzył z tego grę na najwyższym światowym poziomie, wręcz wzór dla innych.

          • Czyli wypowiadasz się, nie znając tematu. Czy Ty tak na poważnie? Gdyby Sapkowski nie wymyślił Wiedźmina, to nie miałbyś swojej „gry na najwyższym poziomie”. Kłania się PODSTAWOWE logiczne myślenie. Niesamowite po prostu, jak można nie rozumieć czegoś takiego.
            Masz na drugie imię Troll?

  3. Ale jak to? Co to za wiedźmin? Przecież w średniowiecznej Polsce nie było magii! Pan Andrzej napisał jakąś herezję i zatytułował “Wiedźmin”

  4. Ale jak to? Co to za wiedźmin? Przecież w średniowiecznej Polsce nie było magii! Pan Andrzej napisał jakąś herezję i zatytułował “Wiedźmin”

  5. Wiedźmin to saga, która porusza kwestie tolerancji wobec odmienności. Wątki feministyczne, czy LGBT również pojawiają się w tych książkach. W głowie się nie mieści jak prawicowcy zrobili z Wiedźmina obraz polskości i narzekają na multi-kulti… Przecież Wiedźmin jest o tolerancji!

      • Dlaczego? On nie opisuje kultury słowiańskiej. Opisuje miszmasz kulturowy składający się z ogromu kultur i zapożyczeń. Tyle tu slowiańskości co baśni Andersena, czy baśni germańskich. Wiedźmin to nie jest słowiańska kultura, a jedynie kilka zapożyczeń z niej.

        • Ale wszystkie te kultury są nadal europejskie. W książkach nawet Zerrikanki są jasnowłose, więc wpychanie tam murzynów na zasadzie: “bo wszędzie muszą być murzyni” jest po prostu niedorzeczne i wypacza oryginał.

          • Ale ty wiesz, że oryginał i adaptacja to dwie inne rzeczy? Nie wiemy na jakich zasadach będzie się opierał świat serialowy i jakie będą inspiracje. Na przykład gry mają kompletnie inny klimat niż książki i to nikomu nie przeszkadza.

          • > [gry]
            W gry przyznam nigdy nie grałam, ale o skrinach, trailerach, ujęciach z rozrywki nigdy złego słowa nie mogłam powiedzieć. Zważywszy na swój lekko fanatyczny stosunek do Wiedźmina ;) powinnam niby na wszystko z zasady kręcić nosem, że nijak się nie umywa do moich wyobrażeń, ale (ku swemu zaskoczeniu) musiałam stwierdzić, że wizja Redsów była (jak dla mnie) po prostu idealna.

          • Ale nie była taka jak w ksiażce. Też jest adaptacją, przerobieniem książek na inny klimat. Książki i gry to zupełnie inny klimat, tak samo książki i serial będzie czymś innym. Normalna sprawa.

          • Może i obraz Geralta i jego świata z gier nie był dokładnie taki jak w książkach, ale pomimo to miał tę zaletę, że nie wywoływał we mnie gwałtownego sprzeciwu. A o obrazkach z Netfliksa nie mogę niestety tego powiedzieć.

          • A to już jest Twój gust i tyle, nie oznacza jednak, że interpretacja Netflixa jest zła czy niewłaściwa.

            To jest hipokryzja, bo w grach zmiany są ok dla ciebie, ale w serialu już nie i używasz argumentu w stylu “bo w książce było tak i tak”. No było, ale adaptacje mają prawo zmieniać adaptowany materiał. Gry mogą, a serial nie?

          • Nie przyrównuję gier do książek. Jak mówię nie grałam i nie uważam ich też za część “kanonu” tylko za zupełnie osobne dzieło. Które jednak miało tę zaletę, że nie wywoływało u mnie bólu zębów.

          • Tylko, że w grach zachwiano proporcje a nie arbitralnie pozbyto się niechcianych wpływów kulturowych.

          • Ależ pozbywano się. Zdecydowanie powiększono słowiańskie wpływy, a pozbyto się i umniejszona inne.

  6. Cóż… wiem, że to tylko kolejny kl.ikb-ajt (piszę tak, bo SW ma fiiltra na używanie tego słowa w komentarzach) ze strony SW, ale pewnych rzeczy po prostu nie można nie skomentować.

    Tak
    Wiedźmin nie rozgrywa się w średniowiecznej Polsce. Rozgrywa się jednak
    w świecie ewidentnie inspirowanym średniowieczną Europą, natomiast
    oglądając jego obsadę można dojść do wniosku, że dla scenarzystów
    Netfliksa ogromny zaskoczeniem musi być wiadomość, że Wiedźmin nie
    rozgrywa się we współczesnym USA.

    I jeżeli cokolwiek jest tutaj
    rasizmem, to właśnie domaganie się, żeby każde dzieło każdej kultury po
    przemieleniu przez Amerykanów wylgądało po prostu jak kolejna
    amerykańska papka. Siłą Wiedźmina była (m. in.) jego specyfika. W
    netfliksowym wydaniu specyfika ta ulega unicestwieniu.

    • Zazwyczaj nie lubię wprowadzania na siłę multi-kulti, ale tutaj pasuje jak ulał! Mamy odmieńca wytykanego palcami przez to, że jest inny, mamy kulturowy miszmasz, wątki feministyczne, LGBT i tak dalej. Tutaj multi-kulti pasuje!

      • Nie, nie pasuje z co najmniej kilku powodów:
        1) wypacza oryginał,
        2) jest nielogiczne geograficznie, bo skąd niby ci czarni na północy,
        3) jest nielogiczne socjologicznie, bo jakim cudem w świecie, w którym kamieniem można dostać za to, że ma się pionowe źrenice, szpiczaste uszy albo za mały wzrost nagle nikomu nie przeszkadza to, że ktoś jest zupełnie innej rasy.

        • 1) nie wypacza
          2) geografia fikcyjnego świata może być w adaptacji zmieniana
          3) a skąd wiesz, że nie przeszkadza? Nie widziałeś jeszcze serialu. To jest Twój problem, zakładasz, że to co się domyślasz jest prawda, a nie wiesz tego ;)

          • Nie widziałam, ale czytałam, jak scenarzystka mówiła o tym, że jej się w Wiedźminie podoba fakt, że chociaż tam prześladują ludzi o innych kształtach ucha, to nie zwracają uwagi na kolor skóry. Co prawda umknęło jej, że nie zwracają, bo wszyscy mają taki sam i nikt sobie tego świata inaczej nawet na przełomie lat 80/90 inaczej nie wyobrażał, no ale dla niej to pewnie “nieistotny szczegół”.

          • Proszę o link. Nie wierzę w informacje w stylu “gdzieś coś widziałem”. Z Wiedźminem jest masę fejknewsów.

          • Wyguglaj sobie tę frazę:

            “Wiedźmin jest NAPRAWDĘ interesujący, jeśli chodzi o przedstawianie rasizmu, ponieważ ten dotyczy gatunku, a nie koloru skóry”

            – Lauren Hissrich

          • Proszę o oryginał, a nie tłumaczenia… Polecam czytać oryginalna wypowiedź, a nie interpretację ;)

            Showrunnerce chodziło o to, że Wiedźmin książkowy przedstawia inaczej problem nietolerancji, niż to zazwyczaj bywa. Nie widzę w tej wypowiedzi nic złego…

        • 1) nie wypacza
          2) geografia fikcyjnego świata może być w adaptacji zmieniana
          3) a skąd wiesz, że nie przeszkadza? Nie widziałeś jeszcze serialu. To jest Twój problem, zakładasz, że to co się domyślasz jest prawda, a nie wiesz tego ;)

  7. polskie narodowe pedaly phi wroc biali wyznawcy jedynej prawdy hahahhahaha. Chorzy ludzie. Raz zbroje feee , raz obsada aktorska, raz czarni, raz jeden miecz, a nie dwa, czemu seriaol nie wygląda jak gra od cd projekt red hahaha Masakra. Wiadomo, że serial będzie dobry, poza Polską.

  8. Jaka Polska? Wiedźmin jest osadzony w świecie fantasy. Owszem, przedstawione tam kraje i sytuacja polityczna jest wzorowana na naszej historii, ale tak samo można znaleźć odniesienia do historii Anglii w grze o tron, bo z tamtąd pochodzi autor.

  9. Za cholerę nie pasuje mi ta różnorodna ekipa do otoczenia, może gdyby było w krajobrazie więcej palm, bananowców albo chociaż pól ryżowych. Ale co tam, przeżyję – jeśli reszta będzie chociażby znośna ;)

  10. Rozumiem część obaw, faktycznie akcja rozgrywa się na północy i patrząc na rozwój gatunku ludzkiego, obecność czarnoskórych mieszkańców kłóci się z prawami natury, co innego azjaci (przecież byli mongołowie). Dobra fikcja nie podważ podstawowych praw natury, bo to utrudnia wczucie się w świat. Nilfgaard to odpowiednik Średniowiecznej Turcji, jeśli już szukać miejsca na czarnoskóre postacie to byłaby to Zerrikania. Ale tak naprawdę, jeśli serial będzie dobry, to nie ma o co kruszyć kopii. Ja spojrzę na sprawę inaczej; Zarówno saga, jak i opowiadania zawierają sporo nawiązań do słowiańskiej kultury (podania ludowe) i jeśli Netflix wykastruje serial z tych wątków, to wyraz hipokryzji, bo jak inaczej nazwać promocję polityki tolerancji i wrażliwości na mniejszości z jednej strony, a z drugiej strony przepisywać słowiańskie wątki na modłę kultury anglosaskiej, to po prostu kulturkampf. Czyżby słowiański folklor nie wpisywał się w postmodernistyczny krajobraz stacji? Nie mam problemu z czarnoskórymi aktorami, ale mam problem z konsekwentnym wymazywaniem słowiańskich nawiązań z serialu. Mam nadzieję, że jednak coś z tej słowiańskości w filmie jednak zobaczymy.

    • Fikcyjne swiatymaja fikcyjne prawa natury. Nie wiemy jakie “prawa natury” są w Netflixowym Wiedźminie. Bo nie, nie są takie jak w książce.

      Wiedźmin to saga, której głównym wątkiem jest ten mówiący o tolerancji wobec odmienności.

      A słowiańskiego klimatu w książkowym Wiedźminie jest mniej niż zapożyczeń z baśni germańskich, mitologi celtyckiej, czy baśni Andersena! Naprawdę jest go bardzo mało.

      • Zauważ, że motyw nietolerancji realizowany jest tu za pomocą relacji wiedźminów ludzi, elfów i krasnoludów, temat koloru skóry nie istnieje.

        • Ale to jest prosta metafora odnosząca się do naszego świata. To ogólnie tolerancja co do odmienności, nieważne z czego wynikającej.

          Wiedźmin to saga o tolerancji. Multi-kulti pasuje więc do Wiedźmina bardzo dobrze.

          • Ale to jest metafora pasująca do naszego europejskiego rasizmu. Kształt uszu, to świetne nawiązanie do kategoryzowania ludzi w oparciu o kształt ich nosów. Natomiast o kolorach skóry nic tam nie ma, bo czarno-biały rasizm nie był częścią naszej historii i naszych problemów.

          • “Nietolerancja i zabobon zawsze były własnością głupich między pospólstwem i nigdy, jak mniemam, z gruntu wykorzenione nie będą, bo równie wieczne są jak sama głupota. Tam, gdzie dziś piętrzą się góry, będą kiedyś morza, tam, gdzie dziś wełnią się morza, będą kiedyś pustynie. A głupota pozostanie głupotą.”

            Krew Elfów

            Jest tu mowa o KAŻDEGO rodzaju nietolerancji, także wobec czarnych czy gejów.

          • Oczywiście. Wymowa Wiedźmina jest w tej kwestii uniwersalna. Co nie zmienia faktu, że ta konkretna opowieść posługuje się w tym celu określonymi środkami i umiejscowiona jest w określonym świecie. Nie w USA.

          • No można zmieniać. Można np. umieścić czarnych aktorów w filmie rozgrywającym się w Asgardzie albo zrobić Murzyna z Achillesa (Amerykanie z resztą obie te głupoty faktycznie już nawet zrobili). Pytanie tylko, czy ma to jakikolwiek sens?

          • Czasem ma, czasem nie. Jak każda decyzja przy produkcji filmu, serialu, gry czy czegokolwiek.

            No co jak co, ale np. zmiana koloru skóry Fury’ego w Avengers dała nam fenomenalna postać. Wolę by Nick Fury był czarny i grał go Jackson, niż tak jak w komiksach był biały, ale gorszy z charakteru i grał go mniej charyzmatyczny aktor.

          • Zgadzam się, liczę na odcinek, w którym grupa krasnoludów prześladuje czarnoskórego geja za to że wyznaje słowiańskie bóstwo ;)

          • Nie istnieje w uniwersum Wiedźmina określenie “słowiańskie bóstwo”, więc raczej ciężko będzie o to…

          • Wiedźmin oparł się na łokciu, przysuwając księgę bliżej ogniska.
            – Ujrzeć ją można – zaczął – letnim czasem, od Dni Maju i Czerwia aż po dni
            Paździerza, ale najczęściej zdarza się to we Święto Sierpu, które prastarzy zwali:
            „Lam-mas”. Objawia się ona jako Panna Jasnowłosa, we kwiatach cała, a wszystko,
            co żywię, podąża za nią i lgnie do niej, zajedno, ziele czy zwierz. Dlatego i imię jej
            jest Żywią. Prastarzy zwą ją: „Danamebi” i czczą ją wielce. Nawet Brodaci, chociaż
            we wnętrzu gór, nie wśród pól mieszkają, szanują ją i imionują: „Bloemenmagde”.
            – Danamebi – mruknął Jaskier. – Dana Meabdh, Panna Polna.
            – Kędy Żywia stąpnie, ziemia kwitnie i rodzi, i bujnie lęgnie się wszelaki stwór, taka
            jej moc. Ludy wszystkie ofiary jej składają z urodzaju, w nadziei płonnej, że ich, nie
            cudzą dziedzinę Żywia odwiedzi. Bo mówią też, że kiedyś na koniec osiądzie Żywia
            wśród tego ludu, który się nad inne wybije, ale są to, ot, babskie baje. […]
            – […] Bądź pozdrowiona, Panno Polna! Za urodzaj, za kwiaty w Dol Blathanna, ale
            i za skórę niżej podpisanego, którą ocaliłaś przed podziurawieniem grotami strzał6

          • No bo sytuacja Wiedźmina i to jak traktują go ludzie jest metafora KAŻDEJ odmienności. Rasy, orientacji, po prostu każdej. To jasne i sam autor to nieraz przyznawał.

            Tymczasem Ty traktujesz to bardzo wybiórczo…

          • Ale dlaczego wybiórczo? Ja się z tobą zgadzam i twierdzę, że konflikty na tle koloru skóry w serialu są zbędne, bo materiał źródłowy opowiada o tym w inny sposób i to bardzo wyczerpująco.

          • Ale wiesz, że adaptacja może podejść do tematu podejmowanego przez oryginał w inny sposób? ;)

            Adaptacja nigdy nie będzie w 100% taka jak oryginał. Poczekajmy i zobaczmy jak do problemu tolerancji podejdzie serial.

            Ale pisanie, że nie powinno być czarnych w adaptacji książek, których głównym motywem jest tolerancja jest niepoważne.

          • Nie mówię, że nie powinno, tylko, że nie są niezbędni żeby pokazać nietolerancję. Jak pisałem, jeśli film będzie dobry to spoko, mnie nie przeszkadzają. A nie przeszkadza ci (w kontekście tolerancji) wyczyszczenie serialu z motywów naszej kultury? Uważasz to za dopuszczalne i zgodne z duchem Netflixa?

          • Ale nikt nic nie wyczyścił… A przynajmniej o tym nie wiemy, bo nie widzieliśmy serialu!Muszę zobaczyć jaki będzie serial, a nie krzyczeć, że czyszczą z naszej kultury…

            Niemniej słowiańskie nawiązania nie są niezbędne, bo nie wpływają w ogóle na główny wątek i tematy podejmowane w książkach. Można je wyciąć i niewiele się zmieni poza estetyką.

          • I mam taką nadzieję, rozmawiamy sobie tutaj po obejrzeniu zwiastunów. Masz rację, słowiańskie motywy nie są niezbędne, ale obecność różnych kolorów skóry też nie, bo książki opowiadały o nietolerancji za pomocą innych środków. Ja się pytam, dlaczego nie przeszkadza ci perspektywa wycięcia kultury słowiańskiej a denerwuje cię krytyka obecności czarnoskórych aktorów i zastanów się czy nie ma w tym ziarna hipokryzji?

          • Bo serial jest osobną produkcją stojącą na własnych nogach i nie przeszkadzają mi na razie żadne pomysły, bo ich nie widziałem w pełnej krasie!

            Może to, że ludzie mają różne kolory skóry będzie istotnym elementem serialu! Nie wiemy tego. Poczekajmy na gotowy produkt.

            Jeśli nie ma pomysłu na dobre zaadaptowanie słowiańskich smaczków, to lepiej by ich w ogóle nie było, niż żeby były na siłę.

            Ty oceniasz przez pryzmat książek, co jest moim zdaniem bardzo złe.

          • Ja oceniam twój sposób rozumowania, bo może nie zauważyłeś, pokazuję do jakich absurdów prowadzi twój tok myślenia. Jeśli mamy być tolerancyjni, multi kulti itd. to bądźmy konsekwentni. Nie odpowiedziałeś na pytanie; dlaczego lekką ręką dopuszczasz możliwość wykasowania pewnych motywów a nieobecność innych (również fakultatywnych) uznajesz za dyskryminację?

          • Nie uznaje tego za dyskryminację… Nigdzie tak nie napisałem.

            Napisałem jedno: nie oceniamy teraz, nie krytykujemy teraz. Zobaczmy jak ten serial wyjdzie, czy zmiany będą sensowne i czy będzie to dobrą produkcją. Tyle!

            Słowiańskie smaczki mogą być, ale może też ich nie być. To nie one będą świadczyć o poziomie serialu.

          • Tak, zgadzam się, ale jeśli je usuną, to moim zdaniem, Netflix postąpi wbrew swojej filozofii tolerancji. Jestem bardzo wyczulony na podwójne standardy. NIetolerancja wiele ma twarzy i ryzykowne jest arbitralne wskazywanie co jest a co nie jest nietolerancją.

          • Jakim cudem niby poątopii wbrew filozofii tolerancji? Wycięcie czegoś z serialu nie jest nietolerancją! Masz wypaczoną definicje.

            Coś z serialu wyciąć trzeba, trzeba też stworzyć swoją wizję. Do tej wizji słowiańskie smaczki mogłyby zwyczajnie nie pasować i tyle. Nie ma tu mowy o nietolerancji.

          • Bo co? Murzyn nie może być Polakiem? Może być ;)

            Skoro tak bardzo murzyni ci przeszkadzają to jesteś rasistką i tyle. Wybacz, taka prawda.

            Ja mam gdzieś jaki kolor skóry ma człowiek. Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia.

          • Może być, ale nawet obecnie jest to dosyć unikatowa sytuacja.

            A co do stwierdzeń typu: “jak się ze mną nie zgadzasz, to jesteś rasistką”, to myślę, że spokojnie łapie się na Prawo Godwina :)

          • To nie jest stwierdzenie tego typu. Któryś raz piszesz, że murzyni ci nie odpowiadają i że murzyni to brak szacunku do książek.

            Jak to inaczej nazwać jak nie rasizmem?

          • Dla jasności – tu nie chodzi o Murzynów tylko o o wielką młockarnię, która robi ze wszystkiego jednolitą sieczkę. Zatem Murzyni – owszem – mi w tej opowieści przeszkadzają, ale w równym stopniu przeszkadzałoby mi, gdyby Netflix nawrzucał do niej: kowbojów, Indian, Inuitów, Aborygenów, muszkieterów, samurajów albo helikopterów.

          • Oceniasz ludzi przez kolor skóry
            Nie pasuje ci słowiański klimat do murzyna, uważasz, że murzyn nie może być Polakiem. To jest wręcz klasyczny rasizm!

          • Murzyn może posiadać polskie obywatelstwo, ale nigdy nie stanie się słowianinem. Dlatego jako nosiciel słowiańskich klimatów sprawdza się raczej średnio.

          • Nie zgadzam się, chyba, że o słowiańskości świadczą tylko cechy budowy ciała a nie wychowanie. Bo jeśli ktoś o innym kolorze skóry urodzi się w Polsce i wychowa się w naszym kraju, to mentalnie i kulturowo będzie “nasz”.

          • kto będzie “bardziej słowiański”; biologiczny azjata, urodzony i wychowany w polsce i “na Polaka”, czy biologiczny słowianin urodzony w Berlinie i wychowany po germańsku?

          • To nie jest wycięcie wątku miłosnego, czy jakiejś postaci, tylko wyczyszczenie dziedzictwa kulturowego jakiejś nacji, czujesz różnicę?

          • Nie, to byłoby wycięcie kilku smaczków, tylko tyle.

            Tak samo mogą wyciąć nawiązania do legend arturianskich.

            Wszystko zależy od wizji twórców. Nie wiem jaka jest z więc nie wiem co do niej pasuje.

          • Jest Ciri, ale w jaką stronę pójdzie jej wątek? Nie mam pojęcia i ty też nie masz!

            Twoim problemem jest toż że oczekujesz jeden do jednego przedstawionych książek. Nie tak działają adaptacje!

          • Sapkowski jakoś potrafił pogodzić ze sobą mity celtyckie, germańskie, słowiańskie, legendę arturiańską, to czemu uwrażliwiony na wykluczenie Netflix miałby nie podołać?

          • Lepiej by była spójną wizja, niż na siłę łącząca kilka kultur. Rola serialu nie jest na siłę przedstawiać wszystkiego!

          • Uważasz, że Sapkowski stworzył niespójny świat? Mamy czasy postmodernizmu, łączenia wszystkiego, ze wszystkim w nową jakość (np. Tarantino). Ja czekam na serial, liczę na dobrą zabawę i jeśli to dostanę to nie będę narzekał na pierdoły, ale jeśli rozmawiamy o tolerancji, dyskryminacji itp. to róbmy to konsekwentnie.

          • Stworzył spójny książkowy świat, ale przenosząc go na serial nie da się tego zrobić jeden do jednego. Trzeba więc zmieniać! Przy zmianach coś trzeba wyrzucić, a coś dodać. Stworzyć inną wizję.

            Dalej nie rozumiesz, że serial to nie książka…

          • Rozumiem, ale nie uważam tego za niewykonalne. Ten miszmasz jest jednym z unikatowych wyróżników książki, jego brak byłby sporą stratą (zwłaszcza, że ta wielokulturowość jest bardzo na miejscu).

          • A ty popierasz tylko te zmiany z które podkręcają słowiański klimat. Inne są złe! Hipokrytka…

          • Jak już pisałam, nie grałam w gry i kojarzę je tylko ze skrinów i niezbyt długich gameplayów, zatem trudno mówić, że popieram, bądź nie popieram jakieś zmiany fabularne w nich.

          • Jest wykonalne, ale nie niezbędne. Popatrz na gry, Redzi wzięli Wiedźmina z podkręcili słowiańskie smaczki do granic możliwości, wywalając sporo nawiązań z innych kultur. Taka była ich wizja i tak ja zrealizowali. Słowiański klimat zajął miejsce chociażby baśni germańskich z których za wiele nie ma. Czy to też nietolerancja? Według twojej logiki tak.

            Według mnie to była ich wizja, różna od książki. Czy lepsza czy gorsza rzecz gustu, ale inną. Redzi też sporo wyrzucili, ale nie dotyczy to słowiańskich smaczków, więc jest ok? No sam widzisz, że jesteś hipokrytą.

          • A gdzie pisałem, że to jest ok? Pisałem, że przesunęli akcenty i niczego całkowicie nie usunęli (grałeś w całą grową trylogię?). A ja piszę tutaj o podwójnych standardach, bo Netflix w każdym serialu stara sie być tak politycznie poprawny, że aż w zębach zgrzyta. A więc pozwoliłem sobie zastosować tę logikę przeciwko niemu i jak sam widzisz nic tu się kupy nie trzyma. NIe mam emocjonalnego podejścia ani do koloru skóry aktorów ani do innych rzeczy. Emocjonalnie podchodzę tylko do tyrad na temat tolerancji podszytych niekonsekwencją. A cała polityczna poprawność współczesności jest absurdem i do absurdalnych wniosków prowadzi. Żadna polityczna poprawność nie zastąpi zdrowego rozsądku.

          • Usunęli bardzo dużo, baśni germańskich praktycznie nie ma, feministycznych wątków brak i tak dalej. Czyli to pokaz nietolerancji?

          • A jakże, trzeba być konsekwentnym, tylko że Redzi nie są w awangardzie politycznej poprawności i nie machają flagą tolerancji w każdej swojej produkcji. Netflix sam się prosi o stosowanie ich standardów wobec produkcji które tworzą.

          • Czyli według Ciebie Redzi są nietolerancyjni, bo dostosowali świat książkowy do swojej wizji?

            No i widzisz jaka to głupota! By według ciebie byli tolerancyjni musieliby na siłę dać wątki z baśni germańskich. Co z tego, że nie pasowało im do wizji. Przecież to tak idiotyczne, że aż nie wierzę…

          • No i rozumiesz? Bierzesz to co piszę za moje poglądy a to błąd. Po prostu doprowadziłem konsekwentnie do końca tok myślenia “politycznie poprawnego”. I jest absurd, tak samo jak absurdalne jest konsekwentne wciskanie pewnych motywów(rasa), tylko po to żeby była reprezentacja.

          • A jedyne co kupy się nie trzyma to twoja argumentacja. Wykazujesz się ogromną hipokryzja. Wycinanie smaczków słowiańskich? Nietolerancja! Wycinanie innych? Spoko, wszystko ok ;)

          • Już nie wiesz co pisać :) Czy ty czytasz ze zrozumieniem co piszę? Bo z braku argumentów zacząłeś atakować ad personam. Co trudnego jest w zrozumieniu, że jeśli ktoś wyznaje filozofię reprezentacji mniejszości to powinien być konsekwentny. Bo jaka jest różnica między pogardą dla innego koloru skóry a pogardą dla dziedzictwa kulturowego jakiejś nacji? Bo jeśli brak różnorodności rasowej to problem a brak różnorodności kulturowej to nie problem, to chyba coś jest nie tak. I proszę o argumenty a nie próby ośmieszania mnie i ataki personalne.

          • Wycięcie smaczków słowiańskich nie jest pogardą dla dziedzictwa kulturowego nacji!

            Brak różnorodności kulturowej? Będzie! No chyba, że uważasz, że brak nawiązania do jednej kultury to brak różnorodności kulturowej ;)

          • Nienawiść, że jesteś czarny boli tak samo jak nienawiść, że jesteś Polakiem, czy Słowianinem (Przypomnij sobie jak Pruski kulturkampf niszczył polskość na terenie zaborów i jak nazistowskie Niemcy traktowały Słowian). Przykład skrajny, ale mam nadzieję, że zobrazuje co mam na myśli. Staram się konsekwentnie stosować logikę tzw. “lewactwa” (nie chcę tym określeniem nikogo obrazić) i pokazać jak jest wewnętrznie sprzeczne i jak, paradoksalnie, ogranicza wolność.

          • Może na sam poziom wpływu mieć nie będą, ale za to mogą mieć wpływ na klimat produkcji. Dodatkowo takie “smaczki” mogą się spodobać Chorwatom, Czechom, Serbom czy Białorusinom, z kolei za inne s nie słowiańskie serial może zaplusować u Anglików czy Irlandczyków.

          • Książka ma to do siebie, że daje pole dla wyobraźni i każdy może ją odbierać na inny sposób właśnie przez te różne przeróżne nawiązania. ;)

          • I każdy może swoją interpretacje przedstawić. Może być taka bez słowiańskich smaczków.

            Coś z książek przy adaptacji trzeba wyciąć, a nie wiemy jaka jest wizja twórców. Może w ich wizji słowiańskie smaczki by nie pasowały? Nie wiemy tego!

            Poczekajmy i zobaczymy jaka jest wizja twórców serialu i czy te słowiańskie smaczki są tam w ogóle potrzebne i czy w ogóle będą.

          • Ale to są zbędne ozdobniki, które można wyciąć w imię multi kulti, postmoderny i tolerancji i to jest moi państwo hipokryzja.

          • Są też nawiązania do małej syrenki, pięknej i bestii czy Aladyna. O nich nie walczycie… Ot hipokryzja prawaków ;)

          • A dlaczego “lewacy” nie walczą o prawa do obecność motywów słowiańskich, w końcu są one mniejszością w książce? Mówisz o hipokryzji, to ci ją pokazuję po lewej i po prawej, konsekwentnie stosując narzędzia nacisku tej “bardziej tolerancyjnej” strony.

      • Sam sobie wymyśliłeś, że usunięcie słowiańskich smaczków to nietolerancja według Netflixa. Nikt tak nie twierdził! Sam sobie to wymyśliłeś, po czym wziąłeś to za fakt i to jest problem tej dyskusji.

        Nie, nawet według poprawności politycznej usunięcie smaczków nie jest nietolerancją ;)

          • Nie dodanie murzynów nie byłoby nietolerancją. Znowu wmawianie czegoś czego nikt nie stwierdził…

        • Ależ wiele osób ma jednak takie odczucie, ja tylko nazwałem po imieniu te emocje. A przecież, jeśli ktoś czuje się dyskryminowany, to mamy do czynienia z dyskryminacją, takie mamy czasy;)

          • A to, że wiele osób ma takie odczucie znaczy że to prawda? Nie. Takie mamy czasu? Znów twój wymysł

            To jest problem. Wymyśliłeś sobie coś co nie jest prawdą i się tego trzymasz.

            Usunięcie smaczków słowiańskich nie jest niszczeniem dziedzictwa kulturowego. Nie jest, więc nie ma hipokryzji Netflixa. Proste.

          • Nie ma czegoś takiego jak prawda obiektywna, prawdę piszą zwycięzcy i jeśli te odczucia będzie miało wystarczająco dużo osób i po ich stronie będzie siła to możesz tupać i wściekać się i nic to nie da. Potrafisz tylko pisać że sobie coś wymyśliłem i to nie jest prawdą i arbitralnie mi narzucasz, że (potencjalne) wymazywanie konkretnych wątków kulturowych to nie jest dyskryminacja, podaj konkretną argumentację. W innym poście zadałem ci pytanie i nie doczekałem się odpowiedzi.

          • Odpowiedziałem Ci.

            A co do uargumentowania, przecież podałem argumenty. To nie jest niszczenie dziedzictwa, a zwykle zmiany wynikające z innej wizji.

            Dlaczego niby wycięcie czegoś z materiału źródłowego przy adaptacji jest dla ciebie niszczeniem dziedzictwa kulturowego? Nie wyjaśniłeś tego nigdzie. Powtarzasz to jak mantrę bez argumentów.

            By mówić o dyskryminacji musiałaby wystąpić niechęć do słowiańskiej kultury. Jesteś w stanie udowodnić, że twórcy Wiedźmina nienawidzą słowiańskiej kultury? Nie? To twoje krzyki o nietolerancji są kompletnie bzdurne.

          • Tłumaczyłem ci to już w kilku innych postach, przeczytaj. Stosując myślenie środowisk lewicowych; brak różnorodności rasowej/seksualnej jest wyrazem rasizmu/seksizmu autorów, po premierze podnosi się wrzawa, wymyślono więc parytety, tak żeby nikt nie czuł się urażony. Walczymy z dyskryminacją i to jest dobre. I teraz przechodzimy do kultury jakiejś nacji, mamy więc książkę, materiał źródłowy dla serialu, w którym jest pewna pula wymieszanych kodów kulturowych i tutaj autorzy pozbywają się (potencjalnie) jednego z tych kodów. Dla wielu osób tożsamość kulturowa jest równie ważna a może ważniejsza niż kolor skóry. Spora grupa czuje się urażona, bo jakże to, przecież elementy naszej tradycji były w oryginale i elementy te miały wpływ (choćby estetyczny) na odbiór całości, dlaczego to usunięto, pytają, czyżby nasza tradycja była passe? Pytam się dlaczego ich odczucia są śmieszne i niepoważne, niegodne nazwania nietolerancją? Z drugiej strony dba się o to żeby ktoś z azjatyckim czy afrykańskim pochodzeniem nie pomyślał “dlaczego w tym filmie nie ma czarnoskórych/azjatów, przecież to wyraz rasizmu? Dlaczego jedni mają prawo czuć się urażeni a drudzy nie mają takiego prawa? Stosując lewicową logikę reprezentacji i tolerancji dla wielokulturowości, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie i dlatego pytam. Przez wiele lat nie było z tym problemu, bo autor o tym decydował i tyle. Pamiętaj, że cały czas poruszam się w obrębie myślenia lewicowego, odpowiedz mi czym się różnią te dwie sytuacje, bo przecież po obu stronach jest pewien “dyskomfort psychiczny”.

          • I znowu nie stosujesz logiki “lewicowej”. Zrozum to, że ktoś czuje się urażony nie oznacza, że mamy do czynienia z dyskryminacją. Żyjemy w czasach, gdy ktoś jak jest urażony może to wyrazić publicznie stąd ciągle jęki osób, które czują się urażone, nie oznacza jednak że naprawdę były dyskryminowane. To co ty uznajesz za “lewicowa logikę” wcale nią nie jest.

            Dyskryminacja wystąpiłaby wtedy, gdyby wątki słowiańskie były usuwane tylko dlatego, że są słowiańskie! Dlatego bo ktoś nienawidzi słowiańskiej kultury,w moglibyśmy mówić o dyskryminacji. Nie wtedy gdy ktoś poczułby się urażony.

          • A skąd wiesz jakie są intencje autora, siedzisz mu w głowie? Możemy ocenić tylko efekty decyzji, powiem więcej znaczna część zachowań nietolerancyjnych jest nieświadoma i obecnie lewica najzacieklej walczy właśnie z tym problemem (np. mała reprezentacja kobiet w polityce, “białe” zarządy wielkich korporacji itp.) Ciągle wskazuje się nowe obszary w których nietolerancja ma się dobrze, może w tym wypadku też may z tym do czynienia?

          • Jesteś w stanie to udowodnić? Jeśli nie to zwykle gdybanie, którym nie ma sensu się zajmować.

            Jeśli jesteś w stanie udowodnić przyznam ci rację co do dyskryminacji.

            Nie traktuj “lewicy” jako całość. Są przeróżne odłamy, a ty traktujesz wszystko jak jedno. Są oszołomy co wszystko uważają za dyskryminację, ale to nie jest logika całej lewicy.

          • Ale to właśnie oszołomy z prawej i lewej strony najgłośniej krzyczą i nadają ton dyskusji. Dowodem są urażeni ludzie, którzy czują się z tym źle. Dla mnie to głupie, ale uważam, że jeśli jedni mają do tego prawo, to czemu inni nie mogą, w imię tolerancji?

          • Weźmy np. nazwy słowiańskie. Wycięcie będzie dostosowaniem do wizji twórców, ponieważ ich bohaterowie nie będą się porozumiewali językiem polskim. W takim wypadku wycięcie nie będzie dyskryminacją. Nie będzie wynikało z niechęci do kultury słowiańskiej, a z dostosowania materiału do wizji twórców. A wizja przewiduje posługiwanie się językiem angielskim wobec czego słowiańskie nazwy brzmiałyby źle w ustach anglojęzycznych aktorów.

            By była mowa o dyskryminacji muszą wystąpić działania wynikające z niechęci do konkretnej kultury.

          • Ale film to także obraz, można wyciąć nazwy, ale charakteryzatorzy mogą sięgnąć po opisy i wyobrażenia z danego kręgu kulturowego (np. malarstwo i literatura romantyzmu).

          • To był tylko przykład.

            Mogą to zrobić, jeśli pasuje im to do wizji! Wszystko od tego zależy jaką wizję i jaki kierunek zdecydują się przyjąć.

            Redzi przyjęli kierunek w którym porzucili feministyczne wątki, czy baśnie germańskie. Twórcy serialu mogą sobie wymyślić wizję w której słowiańskie smaczki nie będą pasowały do reszty. Wszystko zależy od wizji.

          • Otóż w naszych czasach autor nie ma aż tak dużej swobody twórczej (ostatnio Scorsese tłumaczył się dlaczego kobiety w jego filmach odgrywają marginalne role), tak było kiedyś, dzisiaj to już tak nie do końca działa, niestety….

          • Oczywiście ze jest prawda obiektywna, i jest to po prostu prawda. Prawda napisana przez zwycięzców to kłamstwo.

      • Opowiadanie ” Wiedźmin” z 1986 roku to swobodna interpretacja ludowej opowieści o strzydze, wydanej w roku 1852 przez romantycznego poetę i folklorystę Romana Zmorskiego w tomiku „Podania i baśnie ludu polskiego”. Tak, Sapkowski korzystał z wielu źródeł, a szczególne miejsce miała u niego legenda o Królu Arturze, ale folkloru słowiańskiego jest całkiem sporo (choćby nazwy potworów) i może nie odgrywa on fabularnej roli, ale jego obecność wpływa na unikalność wykreowanego świata. Zwracam uwagę, że całkowite zignorowanie tych motywów, to wyraz nietolerancji i wykluczenia a skoro Netflix jest na to tak wyczulony to warto to podkreślić, bo często lewicowa tolerancja jest bardzo wybiórcza. Co do Zerrikanek, to możliwe, zarówno sagę jak i opowiadania przeczytałem dawno temu (tomy sagi czytałem zaraz po ich premierze).

        • Obie dziewczyny uśmiechały się, błyskając zębami, mrużąc oczy, od kącików, których biegły ku uszom szerokie, sine pasy tatuażu. Mięśnie grały na mocnych udach widocznych spod rysich skór otaczających biodra,
          (…)
          Wyciągnięte w szaleńczym galopie, powiewając jasnymi warkoczami, gwiżdżąc przenikliwie, otoczone migotliwymi błyskami szabel, z wąwozu wypadły…
          – Zerrikanki! – krzyknął wiedźmin bezsilnie szarpiąc powrozy.

          ———————————-
          Nie wiem jak wy, ale ja tam nie widziałam w Afryce zbyt wielu rysiów ani lasek z jasnymi warkoczami :>

          • Rysie mogą być iberyjskie (byłyby symbolem odwagi, gdyż mogły być upolowane tylko na wyprawie do wroga) lub azjatyckie (z miejsc, gdzie żyją ciemnoskóre ludy), włosy można pofarbować, tylko sine tatuaże w miarę jednoznacznie wskazują na jasną karnację.

          • Rysie Iberyjskie również mieszkają w Europie.

            A jeśli decydujesz się sięgnąć po argument farbowanych na blond włosów Zerrikanek, to raczej cię już nie przegadam. A w ogóle to podejrzewam, że Geralt też pewnie był Murzynem tylko wybielał się eliksirami.

        • Wśród opowiadań mamy 2 tak naprawdę bardzo słowiańskie. Reszta to inspiracją baśniami germańskimi, baśniami Andersena, harlekinami, legendami arturiańskimi, mitologią nordycką i wiele wiele więcej. Nie da się tego wszystkiego zawrzeć w serialu. Coś muszą wyciąć. Co wytną to się okaże.

          • Przy czym wspomniane tutaj przez Mariusza opowiadanie zaczyna całą historię i wprowadza postać. Już polscy scenarzyści 20 lat temu próbowali opowiadać tę historię po swojemu i wedle własnej chronologii.

          • Ale dlaczego mają akurat 100% wątków słowiańskich wyciąć? A gdzie parytety, gdzie tolerancja, multi-kulti, postmodernizm itp.?

    • Wiesz, to nie tak, że cały naród jest czarnoskóry, a ty zachowujesz się tak, jakby w świecie wiedźmina wcale i nigdy nie było wędrówki ludów… Przecież tam też emigrują między państwami, zwłaszcza w okresie wojen.

      • Wędrówki ludów były, ale żeby zachować analogię do historii ludzkości, to w ich wyniku naturlnym widokiem powinni być Azjaci o mongolskich rysach, ewentualnie Tatarzy, Turcy, ludzie o czarnym kolorze skóry na północy pojawili się w czasach kolonizacji w roli niewolników. Oczywiście to jest świat fantasy i wszystko można wytłumaczyć, ale jestem ciekawy jaki będzie skład rasowy tłumu podczas scen pogromów krasnoludów i elfów, jeśli takie sceny się pojawią. Czy czarnoskórzy aktorzy będą opluwali elfy, czy w tych scenach wystąpią tylko biali?

        • Jeżeli w świecie Wiedźmina nie ma Sahary oddzielającej regiony zamieszkane przez ludzi z ciemnymi kolorami skóry od regionów zamieszanych przez ludzi o jasnym kolorze skóry to migracja między tymi regionami mogłaby być większa.
          Czy tak jest nie wiem.

      • Przyznaję, twoja wersja ma więcej sensu, ale ja, czytając sagę (jako nastolatek) wyobraziłem sobie Nilfgaard właśnie w ten sposób i nie zagłębiałem się w sprawdzenie sensu tego wyobrażenia.

    • Nilfgaard Turcją? Pod jakim względem?
      Dla mnie Nilfgaard jest największą i najoczywistszą alegorią cesarstwa niemieckiego. Ale przedstaw swój punkt widzenia chętnie go poznam. Tylko nie pisz że Redania odzwierciedla Rumunię lub a Toussaint Rosję bo to by było już za dużo

  11. Żeby było weselej bodajże w ostatniej części sagi Ciri przenosi się do naszego świata, ukazuje się jakiemuś krzyżakowi gdzieś pod Człuchowem i sama mówi, że to nie jest jej świat :)

  12. To oczywiste, że realia serialu przedstawiają średniowieczna Europę, a nie tylko Polskę. W całej sadze (która niedawno skończyłem po raz enty czytać) nie pojawiła się ani jedna czarnoskóra postać, ani jeden azjata, semita ani indianin. Były tam za to elfy, krasnoludy, gnomy, niziołki, driady, syreny, rybostwory i kilka innych niszowych ras rozumnych. No i biali, wszędzie zwykli biali ludzie, brutalnie dominujący nad innymi rasami. Konfliktu rasowe przedstawione zostały za pomocą ras fikcyjnych. Dodawanie tam na siłę czarnych (a na pewno nie zabraknie wątku rasizmu przeciwko czarnoskórym) świadczy o niezrozumieniu materiału źródłowego przed twórców. Jeśli Netflix ignoruje materiał źródłowy, to niech jasno się określi: tworzymy serial luźno nawiązujący do wydarzeń z sagi o Wiedźminie, wtedy nie będę miał problemu. Natomiast autor artykułu ma wielki problem ze słowem “rasizm” i najpewniej sam jest utajonym rasistą, ale boi się do tego przyznać przed samym sobą (fajnie to smakuje, co? :)). Moim zdaniem to właśnie wstawianie czarnych postaci w miejsce białych bohaterów jest rasizmem, bo sugeruje, że oryginalnie czarny bohater nie jest w stanie sam się wypromować i trzeba dopomóc szczęściu, podmieniając na siłę białego bohatera czarnym. Jak komicznym by było, gdyby w ekranizacji jakiejś znanej książki jakiś czarny bohater w realiach afrykańskich został przedstawiony jako biały “w imię równouprawnienia”? Czy autor artykułu nazwałby rasistami czarnych, którzy by wyśmiewali taki zabieg jako rażący w podstawowe prawa logiki? I teraz zagram równie szczeniacką kartę co autor artykułu: każdy kto sądzi inaczej jest rasistą! Każdy kto się ze mną nie zgodzi jest antysemitą! I waginosceptykiem, a co!

        • Trzecie oko i antenki to nie są ludzkie cechy rasowe. Trzymajmy się tematu. To które postacie są opisane jednoznacznie jako „biały Europejczyk”? I skąd w ogóle pomysł, że akcja dzieje się w rzeczywistej Europie?

          • Ale przecież to nie jest Polska ani Europa tylko wymyślony, fantastyczny świat. Znajdź mi proszę miejsce, w którym autor pisze, że ludzie z tamtego świata nie mają antenek i trzeciego oka.

          • Nigdzie nie pisze, że mają. Rozsądne jest więc założenie, prezentują zwykłe ludzkie cechy gatunkowe – dwoje oczu, brak antenek a także kolor skóry – biały, czarny, żółty….

          • Cała historia zaczęła się w Polsce w roku 1986 jeszcze za czasów PRL-u. Rozsądne jest więc założenie, że wymyślone wówczas przez Polaków postaci były białe, reprezentując typowe cech kaukaskie – biała skóra i brak afro. Jeśli gdzieś z jakiegoś powodu było inaczej (i ktoś miał np. szpiczaste uszy) to autor wyraźnie to zaznaczał.

    • Ściśle rzecz biorąc, to w sadze murzyni wspominani są dwukrotnie, chociaż w samym “kadrze” się nie pojawiają. Raz w “Czasie pogardy”:
      ——————————–
      – “Czarnoskóra Leila… – Ciri z trudem odczytała koślawy napis na płachcie – zdradza w tańcu wszystkie sekrety swego ciała”… Głupota jakaś! Jakie sekrety…
      ——————————–

      Drugi raz w “Chrzcie ognia”:
      ——————————–
      Zdenerwowanie prysło momentalnie. W wielkiej, jasnej od magicznych lampionów sali było chłodno i cicho. Nigdzie nie dało się zauważyć nagiego Murzyna, walącego w bęben, ani pląsających na stole dziewcząt z cekinami na wzgórkach łonowych, nie wyczuwało się zapachu haszyszu i kantarydy. Nilfgaardzkie czarodziejki zostały natychmiast powitane przez Filippę Eilhart, panią zamku, strojną, poważną, uprzejmą i rzeczową.
      ——————————–

      I to tyle na temat czarnych w sadze.

  13. Nie wiem jakim trzeba być kretynem żeby twierdzić że akcja wiedźmina dzieje się w Polsce.

    Kurwa to tak jakby powiedzieć że akcja władcy pierścieni dzieje się w Nowej Zelandii

  14. Jak znam życie i Netflixa, już w pierwszym odcinku Wiedźmina dowiemy się, że Geralt tak naprawdę jest Tęczowym Wojownikiem LGBT+.
    I już słyszę ten ryk radości lewicowych trolli.

  15. Widzę, że jedna i druga strona na siłę chce podtrzymać dyskusję i kłótnie na temat rasizmu. Tylko dlaczego nikt nie zwraca uwagi na fakty? Po pierwsze, lokalizacja czarnoskórych ludzi w książce jest jasno określona. Żyją w Zerrikanii i w krajach poza swoim są rzadkością. To był istotny element charakterystyki kontynentu nadający mu kształt społeczny. W świecie wiedźmina Zerrikańczycy jak i ich wyroby miały status egzotyki. Nadawało to specyficzny klimat i charakter przy zetknięciu tak z ludźmi jak i produktami z tego kraju. Inną sprawą jest to, że Netflix na siłę wprowadza do swoich produkcji element multikulti kosztem trzymania się materiału źródłowego co m.in. mnie denerwóje. Nie z racji rasizmu tylko samego faktu wciskania tego gdzie popadnie. Jest tego tak dużo, że drażni jak brzęczenie komara letnim wieczorem nad brzegiem jeziora. W końcu wyprowadza z równowagi i ludzie wybuchają. Ot cała historia. Mnie dodatkowo drażni niezgodność w wyglądzie bohaterów. Ciri i Calanthe nie mają popielatych włosów, korona Calanthe nie ma nic wspólnego z tą książkową, Yennefer, cuż, Yen nie jest ani blada, ani nie bije od niej ta zimna surowość garbuski skrzywdzonej przez los, nie czuć od niej tej siły i stanowczości, potęgi (źle dobrana aktorka) i wiele, wiele innych niezgodności. Dla mnie i dla wielu, z którymi rozmawiałem (przynajmniej ze zwiastuna) nie czuć tej duszy, tego pierwiastka słowiańskości, który swoją egzotyką zdobyła zachód. Trąci trochę tandetą typu MTV. Dalej jednak mam nadzieję, że mimo to wszystko o czym pisałem wyżej, gdzieś tam zniknie w dali i serial jednak mi się spodoba. Mam nadzieję, że będzie godny książki.

  16. To jest dla mnie smutne, jak ludzie na siłę chcą usprawiedliwić rasizm naszymi prawami biologicznymi. Planeta Wiedźmina nie musi nawet być ustawiona pod tym samym kątem do gwiazdy. No, ale to inna sprawa. Jest zimno, są czarni – przecież to skandal! Tak się nigdy nigdzie nie działo! Wcale nie jest tak, że ludzie się przenoszą, zwłaszcza jak są lądowe połączenia (co było dużym problemem w emigracji czarnych na północ), a wszędzie co chwilę są wojny. Wcale nie jest tak, że to tylko kolor skóry i nikt nie krzyczy “stary, nie jest ci zimno?!” jak widzi czarnego w Gdańsku zimą. Bo wiadomo, że kolor skóry nie zniknie w kilka sekund. Jak ktoś ma z tym problem, to znaczy, że mu po prostu czarny nie pasuje. Nieważne w jakim środowisku, ale zdecydowanie trudniej byłoby go wyrzucić z Afryki. Bo jakby była pustynia, to przecież też czarny nie pasuje, bo beduini raczej są kremowi.

  17. Mozna tlumaczyc sobie ze to przybysze z Zerikanii o ile niebedzie ich zbyt wielu i niebeda to postacie pierwszo czy drugoplanowe bo w takim przypadku terzeba pamietac ze w swiecie wiedzminskim rasizm jest istotnym elementem wiec moim zdaniem czarnoskurzy powinni zostac traktowani jako odmienna rasa i z cala pewnoscia byli by paleni na stosach jak elfy niziolki itp.

  18. Dobra…prawda jest taka że Netflix MUSIAŁ wstawić czarnoskórych statystów bo taka jest polityczna poprawność na zachodzie.Jak było rozdawanie Oscarów to bambusy wszczęły protest że żaden z nich nie dostał.Tacy zawsze biedni i prześladowani.Podobny problem był z Gwiezdnymi Wojnami. Ilu czarnoskórych aktorów zagrało w pierwszej wersji sagi?Jeden?Ten od miasta w chmurach…cała reszta biała jak noworoczny śnieg.A obecne części?To chyba jasne dla każdego.Juz się zastanawiają czy kolejny Bond to będzie czarnoskóry,czarnoskóry homo czy kobieta.Najlepiej jak by była to czarnoskóra lesbijka.
    Swiat schodzi na psy.

  19. Skrajności nigdy nie są dobre, niestety jakkolwiek czepianie się kolorów skóry aktorów nie ma żadnego sensu, bo każdy scenarzysta ma prawo do swojej wizji i interpretacji, to nazywanie tego rasizmem jest niestety zwykłą głupotą, która szkodzi tak samo. Mamy tendencję ostatnio do kategoryzowania ludzi jako komuchów, faszystów, rasistów itd tylko dlatego, że myślą inaczej niż my (czasem mocno), efektem tego jest kompletne rozmycie tych pojęć. Autor recenzji dokłada swoje pięć groszy, stając w szeregu szkodników. Szkoda.

  20. Ehhh, samemu mi już to zwisa ale jak chcemy być tak bardzo poprawni to proszę bardzo

    W książkach a dokładnie opowiadaiu o smoku pojawiają się dwie Zerrikanki czyli łatwo się tu domyśleć Afrykanki. W każdym z opisu ich wyglądu można wywnioskować że na północy w świecie wiedźmina czarnoskórzy nie są czymś powszechnym.

    Dziękuję

  21. Nie chce mi się pisać wypracowań, więc zgodzę się tylko z tym, że to takie samo bicie piany jak cytowany tweet. A Afroamerykanin to jak sama nazwa wskazuje mieszkaniec Ameryki z afrykańskimi korzeniami. Skąd wiesz,że goście na zdjęciu to akurat obywatele USA? Strach było użyć innego słowa związanego z kolorem skóry, czy co?

  22. Ja przepraszam bardzo, ale czy Wiedźmin to powieść historyczna, że ma się dziać w średniowiecznej Polsce? Czy kraina w której toczy się akcja jest jakąś krainą historyczną, że musi się dziać w średniowiecznej Polsce?
    Nie…??? To czego jełopy japią cebulaki jebane?
    Przepraszam wszystkich wyżej cywilizowanych za język ale to już jest przegięcie. Zamiast się cieszyć, że uniwersum jest przywracane do życia i rozwija się poza naszymi granicami to głąby z Cebulandii tylko jęczą.
    Piszę to jako osoba, która nie jest fanem Kontynentu całego tego świata fantasy, ledwo przebrnąłem przez książki a gry zwyczajnie mi się nie podobały, ale ten pusty i beznadziejny hejt na ten serial nawet mnie już irytuje. Jeśli staje się on irytujący dla osób, które mają wyjebane na wiedźmińskie uniwersum to chyba jednak coś nie tak.
    Ogarnijcie się cebulaki zawszone i najpierw obejrzyjcie kilka odcinków jak a później oceniajcie o ile stać was na choć odrobinę obiektywizmu… Noż ja pier***!

  23. Tak, to prawda, akcja “Wiedźmina” nie dzieje się w Polsce. Dzieje się natomiast głównie na terenie fikcyjnych krajów, gdzie panuje klimat UMIARKOWANY. Wystarczy odrobina wiedzy i inteligencji (na poziomie szkoły podstawowej, ale jak widać autor tego tekstu nie uważał na lekcjach), żeby wiedzieć, że rdzennymi mieszkańcami takich państw na pewno nie będą murzyni. Zanim ktoś napisze, że to fikcyjny świat i że może rządzić się swoimi prawami, to powiem, że tak, zgadzam się, ale nawet od tego rodzaju światów, wymagamy jednak pewnej spójności i realizmu. Jeżeli autor książki pisze, że bohaterów zastał deszcz, to rozumiemy przez to, że wyglądał on tak, jak ten, który my znamy, a nie, że z nieba zaczęło nagle lać spirytusem. Jeżeli już występują takie anomalie, to powinny one zostać zaznaczone i w jakiś logiczny sposób wytłumaczone. Obecność czarnoskórych postaci w wiedźmińskim świecie nie była nigdzie podkreślana (a to dosyć istotny szczegół, którego autor nie mógłby pominąć) i jest sprzeczna z logiką, dlatego śmiało możemy przyjąć, że praktycznie nie powinny one tam występować. Wciskanie na siłę poprawności politycznej do tego serialu i wymyślanie takich irracjonalnych teorii, wygląda po prostu śmiesznie.

    • A w tej szkole nie wspomnieli, że ludność czasem się przemieszcza? Już w starożytnym Rzymie mieszkali czarnoskórzy obywatele (nie niewolnicy!), był nawet ciemnoskóry cesarz pochodzenia berberyjskiego. Tak widzę tutejsze wygibasy „byle nie czarny” i niedobrze mi się robi.

  24. Wiem wiem, dla was najlepiej to jakby wiedźmin był czarnoskórym gejem pół żydem pół islamistą… chociaż kto wie co ten netflix pokaże :)

  25. Z tym rasizmem to troche autorze tekstu przesadzasz. Mi sie tez nie podoba to, ze netflix na sile wciska czarne efly do serialu i nie ze wzgledu na kolor skory, ale z tego, ze ich w ksiazce Sapkowskiego nie bylo. Tak jak i nie podobaja mi sie zbroje Nilfgardczykow, bo wygladaja strasznie komicznie. Kazdy ma prawo do swojej opinii, ale zeby od razu od rasistow, czyzby autor mial korzenie w Izraelu:). Cos mi sie zdaje, ze to wszystko zmierza w zlym kierunku, patriotyzm sie opluwa, Polakow na kazdym kroku wyzywa sie od rasistow, antysemitow, ot tak dla zasady, za to jak Polaka sie opluwa to jest wszystko cacy i ok.

  26. Ludzie mamy w Wiedzminie czary czarodziejki elfy i inne stfory więc to fantastyka a macie problem ze ktoś ma czarna skórę czy żółta Netflix może se zrobić co chce jeśli ma umowę z autorem. Każdy filmy czy serial no podstawie książki dużo się różni bo reżyser wprowadza to jak dlaniego wygląda to najlepiej.

  27. Generalnie zgadzam się z autorem. Netflix (i Sapkowski) może sobie tworzyć fikcyjny świat nawet z zielonymi ludźmi. Tylko co to ma być “pochodzenie afroamerykańskie”? Afrykańskie! Amerykanie odkryli Afrykańczyków czy co? Dlaczego autor nie napisze konsekwentnie “azjoamerykańskie”? A my będziemy Polamerykanami. Już nie przeginajcie z tą poprawnością polityczną wciskaną na siłę wbrew językowi.

  28. Minie się zawsze wydawało, że słowiańskość klimatu Wiedźmina jest bezdyskusyjna i oczywista. W tą stronę kierowały nas opowiadania oraz gra. Kraina niby fikcyjna ale kurz, budynki, gorzałka i mentalność ludzi – juz nie taka bardzo fikcyjna. Zwiastuny serialu mnie rozczarowały – pomimo tego ze są świetne. To sztampowa zachodnia mieszanka koncept artów, troche zbyt czysta, zbyt dworska i zbyt celtycka jak na moje wyobrażenia. Ale to tylko przyzwyczajenie umysłu. Sztywność. Z niecierpliwością czekam na serial. Mogę się pozytywnie rozczarować.

  29. Ale tu nie chodzi o to, że komuś czarnoskórrzy aktorzy przeszkadzają, tylko o to, że komuś przeszkadza ich brak. Nie pamiętam, czy to w przypadku tej produkcji, ale w castingu do którejś netflixowej produkcji kolor skóry (inny niż biały) był podstawowym kryterium. Rasistami powinniśmy nazywać właśnie tych, którzy na siłę starają się być poprawni politycznie, a netflix wyraźnie się stara.

    • Jeśli świat będzie pozbawiony cech wiarygodności, to ocena poleci w dół Jednak najbardziej przejmują mnie zmiany fabularne, których będzie sporo, jeśli zniekształcą fabułę zawartą w książkach to moja ocena wobec tego serialu bardzo mocno się obniży. Jeśli zepsują wątki z zbiorów opowiadań “Ostatnie Życzenie”, czy “Miecz Przeznaczenia” to daruję sobie dalszego oglądania, bo to moje najbardziej ulubione książki z serii Wiedźmińskiej.

  30. Dla mnie, prawicowca-pisiora, cala awantura to jakis idiotyzm.

    Problemem byłoby gdyby na siłę z Geralta zrobili homoseksualnego murzyna, a z Jaskiera transseksualną azjatkę – bo to już byloby w oczywisty sposób manipulowanie faktami.

    Choć znając Netflixa i ich paranoje dot. wciskania wszędzie wątków LGBTQWERTYUIOP, to paru pedryli i lesbijek należy się w serialu spodziewać.

    Oczywiście potem będą się dziwić, że im subskrybentów ubywa… I tu w Polsce, i w świecie. Jeszcze 100 lat i się być może polapią, że to moze wqurwiać cześć widowni nastawionej konserwatywnie.

  31. NETFIX Mógłby zrobić o ile jest taka powieść w czarnej Afryce nawiązującej do zamierzchłych czasów i wielkich królestw . I tam przewijaja sie biale i rude twarze ( tak zeby bylo poprawianie politycznie)
    To już są absurdy i bez pierdolenie tutaj że jest inaczej również z Wiedzminem

  32. Wiedźmin dzieje się w fikcyjnej krainie, jednak fakt faktem, Azjatów tam nie ma a czarni to jakiś 0,001% a nie połowa populacji.

    • Ponieważ w Wiedźminie nie ma Azji, więc jakie to ma znaczenie, czy w serialu są Azjaci, czy tez ich nie ma? To jest pie*dolona fikcja, a nie świat rzeczywisty. Dlaczego to dla Ciebie takie trudne do zrozumienia?

  33. Czy ja wiem czy to takie bicie piany, wg. książek “Ludzie nie dopuszczają nawet kogoś kto różni się od nich kształtem uszu”, ciężko mi sobie wyobrazić że nie zauważyli by innego koloru skóry…

    W każdym razie oceniać należy efekt pracy, a te zobaczymy dopiero za miesiąc więc nie ma co się oburzać o jeszcze nie istniejące problemy.

  34. No przecież każdy wie, że akcja Wiedźmina oparta jest na średniowiecznej Ameryce i jej wspaniałych legendach i kulturze przyćmiewającej zacofaną Europę.

  35. Dobra oto cytat Tomka Bagińskiego:
    “Wszyscy w zespole chcą, aby serial miał rys wschodnioeuropejski, słowiański. Aby nie był to typowy, amerykański serial. Jak będzie w rzeczywistości – czas pokaże, zweryfikują to decyzje kreatywne. Pamiętajmy, że to praca zespołowa, naprawdę dobre pomysły pojawiają się z różnych stron, miejsc, kultur. Jestem jednym z członków zespołu. Wszyscy pracujemy nad jednym projektem. ”
    Więcej: https://www.antyradio.pl/Film/Seriale/Tomasz-Baginski-okreslil-klimat-Wiedzmina-na-Netfliksie-24543
    A tutaj nasz Tomek oczywiście robi dobrą minę do złej gry, czyli odkręca to co wcześniej sam zadeklarował on w imieniu całej ekipy filmowej Ntflixa:”Tomek Bagiński: słowiański WIEDŹMIN? To mit. Ale trochę mrugamy do Polaków”
    https://www.youtube.com/watch?v=dPDpLlOvasI
    Więc ludzie zacznijcie w końcu szanować się i zobaczcie jak was twórcy Netflixa okłamują. Ten serial to będzie spektakularna klęska.
    A owi czarni statyści to niestety nie jedyne słabe punkty tego produktu, który obiecuje być jakościowo “Made in Japan” a będzie “Made in China”……

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...