Brud, błoto i świetny Chalamet. Na platformie Netflix możecie już obejrzeć film „Król”

Recenzja/Film 02.11.2019
Nasza ocena:
Brud, błoto i świetny Chalamet. Na platformie Netflix możecie już obejrzeć film „Król”

Brud, błoto i świetny Chalamet. Na platformie Netflix możecie już obejrzeć film „Król”

W serwisie Netflix pojawił się oczekiwany „Król” – film o panowaniu angielskiego władcy Henryka V. Obraz zachwyca świetną rolą Timothée Chalameta. Czym jeszcze?

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Timothée Chalamet potwierdza swój status jednego z najciekawszych aktorów młodego pokolenia. Po kilku średnio udanych momentach, takich jak rola w filmie „Mój piękny syn”, tym razem zachwyca kreacją władcy Henryka V. A jego kariera dopiero nabiera rozpędu. Ten chłopak może nas jeszcze wielce zaskoczyć.

Bazą scenariusza filmu „Król”, którego autorami są reżyser David Michod oraz Joel Edgerton (który również gra w filmie) są szekspirowskie sztuki o panowaniu Henryka IV i jego syna Henryka V. Fabuła obrazu rozpoczyna się tuż przed śmiercią tego pierwszego. Hal, syn króla, jest przeciwnikiem jego sposobu sprawowania władzy. Żyje z dala od dworskich intryg i nie jest zainteresowany tamtejszym życiem. Traf jednak chce, że to on staje się następcą tronu. Jako Henryk V chce rządzić w zupełnie inny sposób.

Przemiana, jaką przechodzi młody książę Hal, który z lekkoducha staje się rozważnym władcą, może nie została w filmie ukazana zbyt szczegółowo i przekonująco, została jedynie delikatnie zaznaczona.

Jednak Timothée Chalamet świetnie portretuje młodego władcę, który na żywo uczy się swojej nowej roli.

Musi nie tylko zaskarbić sobie uznanie podwładnych (co na początku nie jest takie trudne – wystarczą deklaracje dotyczące zmiany sposobu rządzenia), ale i odnaleźć się na dworze pełnym spiskujących polityków. Za progiem czeka zaś starcie z Francuzami i bitwa pod Azincourt.

król netflix zwiastun

„Król” nie jest pozbawiony dłużyzn – kilka scen można spokojnie obciąć, by nadać całemu obrazowi większej dynamiki. Zachwycają za to przekonujące sceny walki, w których odziani w ciężkie zbroje rycerze słaniają się na nogach i ciężko dyszą pod kopułami niewygodnych hełmów. Do tego dochodzą potyczki na podmokłych terenach, w trakcie których nieporadni francuscy wojacy dosłownie taplają się w błocie. Wśród nich sam Delfin Francji, grany przez Roberta Pattinsona. Aktor wykreował postać demonicznego, dziwacznego, małostkowego człowieka, doskonale skontrastowaną z bohaterem granym przez Chalameta – rozważnym, unikającym starć młodym władcą.

No właśnie, Chalamet. Podobnie jak cały film, który daleki jest od nieco już wyświechtanego, epickiego stylu hollywoodzkiego kina historycznego, tak i Chalamet nie jest klasycznym, bohaterskim władcą. Ideał męskości zostaje odłożony na bok. Młody Henryk V bywa nieporadny podczas walki, podejmuje nie zawsze słuszne decyzje, nie jest porywającym tłumy mówcą – to raczej zamknięty w sobie człowiek.

W filmie „Król” nie znajdziecie skomplikowanych i rozległych batalistycznych scen, ani heroicznych bohaterów. Tylko brud i błoto. I świetnego, niejednoznacznego, tajemniczego króla.

Film „Król” znajdziecie na Netfliksie.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (12)

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...