„Wiedźmin” Netfliksa po amerykańsku? Myślę, że ta zapowiedź rozwiewa wszystkie wątpliwości

Felieton/Seriale 18.10.2019
„Wiedźmin” Netfliksa po amerykańsku? Myślę, że ta zapowiedź rozwiewa wszystkie wątpliwości

„Wiedźmin” Netfliksa po amerykańsku? Myślę, że ta zapowiedź rozwiewa wszystkie wątpliwości

A więc zaczęło się. „Wiedźmin” dostanie nowy zwiastun, a tymczasem mamy jego zapowiedź. Jeśli ją obejrzycie, to jedna rzecz nie da wam spokoju.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Miarą wielkości szumu w pobliżu produkcji niech będzie to, że niniejszy tekst poświęcam zapowiedzi zwiastuna, zwiastunowi zwiastuna, teaserowi trailera. Powtarzam to po trzykroć, bo chociaż niewiele rzeczy mnie dziwi, to zawsze z zainteresowaniem patrzę, jak wybuchają takie fenomeny, które sprawiają, że kilka sekund nowego materiału powoduje aż taki szum i ekscytację.

A „Wiedźmin” serwisu Netflix jest właśnie takim fenomenem.

Zbliża się powoli premiera serialu na podstawie prozy Sapkowskiego i czerwony serwis VOD, mówiąc kolokwialnie, dorzuca drwa do kominka. W najbliższym czasie odbędą się dwa wydarzenia związane z najsłynniejszym pogromcą potworów. Pierwsze to Lucca Comics & Games, czyli konwent, który już pod koniec października odbędzie się we Włoszech. Drugim jest MCM Comic Con w Londynie, na którym wystąpi między innymi showrunnerka serii, czyli Lauren Schmidt Hissrich.

No i mamy jasność: Netflix na serio rusza z promocją. Dwa duże i dość intensywnie zapowiadane wydarzenia to chyba jasny sygnał. Ponadto włoski konwent dostał własną, wiedźmińską zapowiedź. Informuje nas o samym wydarzeniu, ale też jest niejako przedsmakiem drugiego zwiastuna.

No i jest zwiastun zwiastuna. Trudno mi z całkowitą pewnością powiedzieć, ile jest tu scen, których nie widzieliśmy w poprzednim zwiastunie, ale nie jest tego dużo – chociaż to eufemistyczne określenie. Bo tak naprawdę to raczej jeden kadr, kilka sekund. Nie jest ważne jednak, co zostało pokazane, ale jak.

Nazwijcie to nadinterpretacją, ale montaż tego materiału sugeruje, w jakim stylu Netflix sytuuje swój serial.

Jest szybko, mocno, krótko i dynamicznie. W poprzednim zwiastunie było trochę tajemnicy, trochę mroku – oczywiście lekko rozjaśnianego przez dość patetyczną muzykę. Tu jest inaczej, bo nie ma ani tajemnicy, ani klimatu. Jest natomiast seria bardzo szybkich cięć, pokazujących serial niemalże jak produkcję akcji.

Czy to źle? Z mojej perspektywy nie bardzo. Wielokrotnie już pisałem, że nie mam problemu z tym, że „Wiedźmin” zostanie zreinterpretowany. Myślę, że to akurat dobrze. Zastanawia mnie tylko, czy Netflix sam na siebie nie zastawia pułapki. Bo chociaż „Gra o tron” udowodniła, że na serialowe fantasy jest zapotrzebowanie, to nie ma co ukrywać, że w tym konkretnym tytule niekoniecznie chodzi o to, że są smoki i inne fantastyczne stworzenia, a raczej właśnie o oryginalność świata i bezpretensjonalność w obchodzeniu się z bohaterami.

Dziwi mnie więc, że Netflix daje nam zapowiedź tak bardzo nieciekawą i niewyróżniającą się na tle typowej opowiastki fantasy z magią, efektami specjalnymi i typem na magicznych grzybach.

Nie oceniam oczywiście produkcji na podstawie zwiastuna zwiastuna, ale dziwne wydaje mi się, iż czerwony serwis VOD tak przedstawia swojego „Wiedźmina”. Bez niuansów, bez zaciekawiania widza, bez… lepszego pomysłu. Gdzieś tam z tyłu głowy kołacze mi myśl, że to akcja obliczona tylko na rynek włoski – bo na kanale Netflix Italia pojawił się omawiany fragment – więc może została przygotowana na szybko z dostępnych już materiałów. Ale i tak szkoda, że nie dano nam czegoś więcej.

Datę premiery serialu poznamy zapewne już 31 października. Wtedy ma zadebiutować nowy zwiastun.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (9)

19 odpowiedzi na “„Wiedźmin” Netfliksa po amerykańsku? Myślę, że ta zapowiedź rozwiewa wszystkie wątpliwości”

  1. Zupełnie nie zgadzam się z tezami artykułu. Po pierwsze w tej “migawce” nie ma ani jednej tysięcznej sekundy nowego materiału (wiem bo pierwotny trailer obejrzałem ze 100 razy) a po drugie to materiał z regionalnego oddziału Netflixa, ekstremalnie krótki, a skoro ekstremalnie krótki to musiał być dynamiczny bo inaczej byłby nijaki ;) Nie mógł
    być to wyznacznik w jakim klimacie będzie serial, to raczej taka mikropierdółka by zareklamować wydarzenie we Włoszech.

  2. Nie mam bladego pojęcia kim w ogole jest autor powyższego artykułu, ale jest to istna tragedia. Nie napisał tutaj nic sensownego, a przez cały artykuł miałem wrażenie że ten typ nie wie o czym gada. Żenada.

    • A czego się spodziewałeś po spiders web? Ciekawych treści? Tu się wchodzi czytać nagłówki i śródtytuły najwyżej. Ciekawych treści nie ma od dawna. Wielcy tech blogerzy pozjadali wszystkie rozumy i zmienili się wyższy gatunek hipsterów. I broń boże nie zwracaj im uwagi, oni są zawsze nieomylni.

  3. Ja właśnie taki chce ten serial szybki i pełen akcji . Nie mogłem strawić Gry o Tron bo tam cały czas gadali zasypiałem na pierwszym sezonie i nigdy nie doszedłem dalej . To samo Punisher zamiast zrobić typowe Punishera jak w War Zone to zrobili jakieś kluchy 13 odcinków gadania. Chce widzieć dużo walk i zabijania potworów :). Zauważyłem że współczesne seriale mają ten problem że są cholernie mocno przegadane w serialach lat 80 i 90 nie było tyle gadania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...