Jak do tego doszło? Nie wiem. Kontynuacja serialu „Insatiable” nie była nikomu potrzebna

Recenzja/Seriale 15.10.2019
Nasza ocena:
Jak do tego doszło? Nie wiem. Kontynuacja serialu „Insatiable” nie była nikomu potrzebna

Jak do tego doszło? Nie wiem. Kontynuacja serialu „Insatiable” nie była nikomu potrzebna

W miniony piątek na Netfliksie zadebiutował 2. sezon serialu „Insatiable”. Nowa odsłona nie przynosi niestety żadnych istotnych zmian.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Z nieznanych mi powodów Netflix postanowił kontynuować serial „Insatiable”. Mimo fali (w mojej opinii) racjonalnej krytyki, która zalała produkcję po 1. sezonie. Mimo tego, że serial nie wnosi do gatunku opowieści młodzieżowych niczego nowego. Skoro jednak słupki oglądalności się zgadzają i padła taka decyzja, mówię: sprawdzam. Czy twórcy serialu wyciągnęli wnioski z otrzymanej krytyki?

Niespecjalnie na to liczyłam. Twórcy na bieżąco odrzucali argumenty krytyki, twierdząc, że ich zamiary zostały źle odebrane. Według nich serial wcale nie piętnuje osób otyłych i nie utrwala obraźliwych stereotypów. Dla przypomnienia: główna bohaterka, Patty Bladell (Debby Ryan), ma poważny problem z otyłością, przez co jest w szkole wyszydzana. Po wypadku dziewczyna trafia do szpitala, gdzie przez 3 tygodnie odżywia się płynami, dzięki czemu chudnie. Postanawia wziąć udział w konkursie piękności i zemścić się na tych, którzy wcześniej ją obrażali.

Twórcom zarzucano uprzedmiotawianie kobiecego ciała, fat shaming i ogólnie raczej kiepską fabułę.

Od siebie dorzucę do tego bardzo niski poziom żartu i operowanie kliszami tak nieświeżymi, że aż wstyd jeszcze po nie sięgać. Tym bardziej w czasach, gdy seriale z gatunku teen drama mają tak liczną i mocną konkurencję („Sex Education”, „Euforia”).

Pod koniec 1. sezonu życie Patty Bladell mocno się pokomplikowało. Początek nowego sezonu to narastanie komplikacji i próby radzenia sobie z nimi. Patty towarzyszy prawnik i trener Bob Armstrong (Dallas Roberts). Para tworzy cały festiwal idiotycznych pomysłów, wpisujący się zresztą idealnie w tę oderwaną od rzeczywistości, czerstwą fabułę.

insatiable 2 sezon netflix

Poziom opowieści i żartów nadal utrzymuje się na niebezpiecznie niskim poziomie – przynajmniej w pierwszych kilku odcinkach, które zdołałam obejrzeć.

Serial wciąż bazuje na stereotypach dotyczących urody i kobiecego ciała w kontekście targowisk próżności, jakimi są konkursy piękności. I niech nikt nie próbuje mi wmówić, że takie podejmowanie tematu konkursów piękności czy problemów z odżywaniem ma na celu podkreślenie wagi tych problemów.

Jedyny krok w kierunku naprawienia wyrządzonych pierwszym sezonem krzywd widzę w próbie mówienia o zaburzeniach odżywiania. Jednak wątek ten prowadzony jest tak niesubtelnie i bez wyczucia, że nawet jeśli zamiary były dobre – zupełnie tego nie widać.

Po pierwszych odcinkach 2. serii „Insatiable” wygląda na to, że twórcy kontynuują tę nieśmieszną zabawę z niebezpiecznymi stereotypami. Spirala kiepskiej fabuły i słabych wątków nakręca się dalej. Wątpię jednak, by 2. sezon mógł wywołać takie same kontrowersje, co premierowa odsłona. Większych emocji też raczej nie wywoła – to niestety dość sztampowa i po prostu nudna produkcja, która – poza wszystkimi zarzutami – najzwyczajniej w świecie cierpi na brak pomysłu na dobrą, wciągającą fabułę.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (13)

13 odpowiedzi na “Jak do tego doszło? Nie wiem. Kontynuacja serialu „Insatiable” nie była nikomu potrzebna”

  1. Nie jest to jakiś super serial, ale na pewno nie zasługuje na taką krytykę. Jeśli ktoś nie rozumie jak (i po co) twórcy operują w nim stereotypami, to polecam recenzję pierwszego sezonu autorstwa Zwierza. Ja na obu sezonach bawiłem się całkiem dobrze.

  2. Nie jest to może jakiś super serial, ale na pewno nie należy mu się taka krytyka. Jeśli ktoś nie rozumie jak (i po co) twórcy operują w nim stereotypami, to polecam zapoznać się z recenzją (pierwszego sezonu) Zwierza. Ja natomiast na obu sezonach bawiłem się całkiem dobrze.

  3. Dla mnie te 2 sezony były bardzo bardzo fajne i sama czekam na 3 sezon tego serialu. Ten serial jest idealny dla nastolatków. Więc, jeśli ci coś nie pasuje nie oglądaj go!!

  4. Serial super ❤️ Postacie mega ciekawe, fabuła trzymająca w napięciu! Nie da się przewidzieć co się stanie! Najciekawszy serial jaki do tej pory udało mi się obejrzeć! Oglądam od 1 odcinka 1 sezonu, właśnie skończyłam 2 sezon CZEKAM NA 3!!!

  5. A poza tym denerwuje mnie, że dzisiaj już już nie można się śmiać ze wszystkiego bo to takie niepoprawne. I ktoś się może obrazić.
    Pewnie dlatego nie ma już kolejnych serii Strasznego Filmu.
    Pozostaje liczyć na to że Sasha Baron Cohen coś wyprodukuje wbrew wszystkim poprawnym opiniom!

  6. Najzabawniejsze że autorka tych wypocin próbuje robić z siebie wielkiego krytyka, próbującego znaleźć dziurę w całym. Tak jak ktoś napisał poniżej osoba która pisała ten tekst nie ma pojęcia o takich gatunkach jak czarny humor czy satyra. Próbuje dopatrywać się jakiegoś sensu a w tym serialu nie o to chodzi. Chodzi o to by serial był zarazem i zabawny i miał w sobie trochę szczypty tego mroku.
    Drugi sezon być naprawdę spoko i czekam aż Netflix zapowie kontynuację.
    Poza tym patrząc na te zachowanie Patty którą gra Debby Ryan zmagająca się również osobiście z problemami typu bardzo niska samoocena (albowiem nie postrzega siebie jako osoby atrakcyjnej i często prywatnie tez się zajada różnymi łakociami) o czym również wiadomo od jakiegoś czasu, świetnie odnalazła się w tej roli, gdzie jej bohaterka ma podobne problemy.

    Mam nadzieję że Debby otrząsnęła się po śmierci swego przyjaciela. Może Netflix niebawem potwierdzi produkcję kolejnego sezonu bo koniec drugiego zwiastuje że powinna być kontyuacja

  7. Laska, chyba masz ze sobą problem… oba sezony “Nienasyconej” są dla mnie mega. Z ogromnym zapałem oglądałem pierwszy sezon, a drugi tym bardziej! Każdy ma swoją opinię, a Twoja, czytając ją roznosi ciarki żenady. Z całym szacunkiem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...