„Żywe trupy” nie chcą umrzeć. „The Walking Dead” w 10. sezonie nadal budzi emocje

Recenzja/Seriale 08.10.2019
Nasza ocena:
„Żywe trupy” nie chcą umrzeć. „The Walking Dead” w 10. sezonie nadal budzi emocje

„Żywe trupy” nie chcą umrzeć. „The Walking Dead” w 10. sezonie nadal budzi emocje

„The Walking Dead” wróciło z 10. sezonem, a tytułowe „Żywe trupy” naprawdę nie chcą umrzeć. Wbrew wszystkiemu, jeden z najchętniej oglądanych seriali w historii po dekadzie od emisji nadal trzyma się nieźle i to pomimo przetrzebionej obsady.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Uwaga na spoilery.

Ostatnim razem pożegnaliśmy bohaterów w dramatycznych okolicznościach. Szeptacze odtworzyli scenę z komiksu „The Walking Dead” i nabili na pal głowy wielu prominentnych postaci. Wywróciło to do góry nogami życie w Aleksandrii i w pozostałych osadach, ale wbrew wszystkiemu nie złamało ducha mieszkańców.

the walking dead 10 sezon recenzja

W świecie „The Walking Dead” nastał kruchy pokój.

Bohaterowie niechętnie złożyli broń, bo zostali do tego zmuszeni. Alfa wyznaczyła granicę, której ocaleni się trzymają – w przeciwnym razie – wojna. Nie siedzą jednak z założonymi rękami. Już w pierwszych scenach widać, jak szkolą się do walki i trzymają tarcze. Trochę jak Spartanie w Termopilach.

Trudno ocenić, czy to tylko obrona przez szwędaczami, czy może przygotowania do bitwy z bardziej świadomym swojego jestestwa wrogiem, czy obie te rzeczy po trochu. Z początku się trochę z tego śmiałem, bo wyglądało to… dziwnie, ale też jestem w stanie uwierzyć, że ci ludzie w ten sposób faktycznie by się szkolili.

the walking dead 10 sezon recenzja

Poza tym bohaterom egzystencja płynie leniwie, a ich osady wreszcie jakoś wiążą koniec z końcem.

Przez kilka chwil możemy oglądać, jak ludzie polują, handlują, komunikują się przez radio i wychowują dzieci. Wszystko się jednak zmienia, gdy z nieba spada… satelita. Oczywiście, że radziecki. Oczywiście, że po kraksie wznieca pożar. Oczywiście, że zaraz za granicą bezpiecznej strefy.

Okoliczni mieszkańcy muszą się tam udać, pomimo gróźb Alfy, bo inaczej Oceanside może pójść z dymem. Czy przywódczyni Szeptaczy to wybaczy, czy też doprowadzi to do wojny – dowiemy się dopiero w kolejnych epizodach „The Walking Dead”. Na taki rozwój sytuacji z pewnością się zanosi.

the walking dead 10 sezon recenzja

Cofnijmy się jednak w czasie.

Sam początek odcinka był takim krótkim streszczeniem ostatnich wydarzeń, w którym narratorem była mała Judith. Brzmiało to trochę jak początek seriali stacji CW składających się na uniwersum „Arrowverse”, gdzie w intro główny bohater krótko opowiada o sobie, swojej misji i swoich przyjaciołach.

Potem, po krótkim wstępie pokazującym trening bojowy na plaży, obserwowaliśmy kilka kolejnych grup bohaterów. Te pierwsze segmenty, oddzielone od siebie planszami z enigmatycznymi białymi napisami na czarnym tle, rozgrywały się w tym samym czasie w różnych lokalizacjach.

the walking dead 10 sezon recenzja

Dobra wiadomość jest taka, że pilot 10. serii „The Walking Dead” szybko i sprawnie rozstawia pionki na nowej szachownicy.

Od poprzedniego sezonu, który był takim soft-rebootem całej serii, minęło już nieco czasu. Na szczęście teraz przeskok liczony jest w miesiącach, a nie latach. Status quo dla wielu postaci się jednak zmieniło – niektórzy zostali rodzicami, a inni piratami.

To, co mnie mile zaskoczyło, to fakt, że rozpoznaję już całkiem sporo bohaterów. Pod tym względem jest chyba lepiej niż w poprzednich seriach, gdzie nowo dodane postaci ginęły, zanim zdążyłem się do nich przywiązać. Całkiem sporo tych, które przetrwały do 10. sezonu, umiem wymienić z imienia.

the walking dead 10 sezon recenzja

Ze zdziwieniem odkryłem też, że w zasadzie to ciekawi mnie, co się stanie dalej.

W ostatnich latach „The Walking Dead” oraz jego siostrzane „Fear the Walking Dead” oglądałem niejako z rozpędu, a oba seriale są teraz w zwyżkowej formie. Oczywiście to nadal nie to samo, co jeszcze kilka lat temu, ale pewnych decyzji w kwestii uśmiercenia zbyt wielu postaci nie da się cofnąć.

Na szczęście pomimo tego, że uniwersum „Żywych trupów” od stacji AMC trwa już od dekady, a komiks, na którym bazuje, się zakończył, widzę dla niego przyszłość. Czy to w kolejnych sezonach – 11. seria „The Walking Dead” została już zapowiedziana – czy to w kolejnych spin-offach.

Teksty, które musisz przeczytać:

Nowojorski Comic-Con sypnął zwiastunami produkcji science-fiction. W tym „Star Trek: Picard” i „The Expanse”

W ostatni weekend w Nowym Jorku odbył się coroczny New York Comic-Con, impreza poświęcona najciekawszym dziełom z pogranicza komiksu i sci-fi na dużym i małym ekranie. Choć wydarzenie nie jest tak popularne jak lipcowy San Diego Comic-Con i tak obfitowało w wiele interesujących nowości i zwiastunów. Wybraliśmy dla Was najciekawsze newsy ostatnich 72 godzin.

Artykuł/Film 07.10.2019

Dołącz do dyskusji (5)

9 odpowiedzi na “„Żywe trupy” nie chcą umrzeć. „The Walking Dead” w 10. sezonie nadal budzi emocje”

  1. Dla mnie to jeden z najbardziej nudnych seriali. Początek pierwszego sezonu było OK ale im dalej tym gorzej. Spora część postaci była tak wkurzająca, że z każdym odcinkiem błagałem, żeby w końcu zginęli. Niestety tak się nie działo, a dodatkowo przysypiałem średnio 2-3 razy na odcinek więc pożegnałem się z tą serią mniej więcej w pierwszej części trzeciego sezonu.

  2. “Czy przywódczyni Szeptaczy to wybaczy, czy też doprowadzi to do wojny – dowiemy się dopiero w kolejnych epizodach” – po zwiastunie już wiadomo ;)

    “W ostatnich latach „The Walking Dead” oraz jego siostrzane „Fear the Walking Dead” oglądałem niejako z rozpędu, a oba seriale są teraz w zwyżkowej formie.” – tutaj się niestety nie mogę zgodzić. TWD w 9 sezonie poszybowało w górę ale za to FTWD idzie w dół a 4 sezon był (moim zdaniem) najgorszym – z obu seriali.

    Co do premiery:
    Fajne te ćwiczenia – zapewne przeciw “bombie atomowej/nukleranej” – ale duuużo im brakuje aby stanąć do walki z taką hordą. Sam odcinek zasługiwałby na mocne 8/10 gdyby nie jedno – narracja równoległa. Niestety tutaj mi to jakoś nie podpasowało.

  3. Przestalem ogladac jakies 3 sezony temu. Stare, te same schematy odcinka i odgrzewane kotlety z pomyslem na fabule. Mam wrazenie ze to jest krecone tylko dlatego, ze nie ma konkurenta a ludzie ogladaja bo lubia tematyke, ale jakosciowo ten serial upadl bardzo nisko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...