Chiny zbanowały wszystkie odcinki animacji „South Park”. Twórcy w przeprosinach dolewają oliwy do ognia

Artykuł/Seriale 08.10.2019
Chiny zbanowały wszystkie odcinki animacji „South Park”. Twórcy w przeprosinach dolewają oliwy do ognia

Chiny zbanowały wszystkie odcinki animacji „South Park”. Twórcy w przeprosinach dolewają oliwy do ognia

„South Park” w najnowszym odcinku 23. sezonu skrytykował chińską cenzurę i amerykańskie firmy, które się jej poddają w celu zmaksymalizowania zysków. Trey Parker i Matt Stone przypomnieli przy okazji porównanie przewodniczącego Xi Jinpinga do Kubusia Puchatka. W odpowiedzi Chiny usunęły wszystkie odcinki serialu ze swojej części internetu.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Kontrowersje, skandale i prowokacje to dla twórców „Miasteczka South Park” nic nowego. Trey Parker i Matt Stone od ponad 20 lat zachodzą za skórę wszystkim dużym grupom społecznym i wpływowym osobom. Ich satyryczna animacja budziła już wściekłość w katolikach, muzułmanach, hollywoodzkich celebrytach, wielkich korporacjach, a nawet światowych liderach politycznych. Tym razem padło na Chiny i Xi Jinpinga.

W epizodzie „Band in China” (gra słów związana z ze słowami „zbanowany” i „zespół muzyczny”) twórcy produkcji wysłali jednego ze swoich bohaterów, Randy’go Marsha do Chin. Chciał tam spotkać się z przedstawicielami chińskiego rządu i zaproponować im współpracę przy rozprowadzaniu hodowanej przez siebie marihuany. Szybko okazało się jednak, że nie tylko Randy ma taki pomysł. W samolocie lecącym do Pekinu znaleźli się też inni przedstawiciele amerykańskiego biznesu, w tym cała plejada bohaterów Marvel Cinematic Universe i Disneya.

To nie pierwszy raz, gdy „South Park” robi z Myszki Miki brutalnego i agresywnego szefa korporacji. A przy okazji wykorzystał, że Disney ma prawa do Kubusia Puchatka.

W chińskim internecie kilka lat temu pojawiło się żartobliwe porównanie lidera Chińskiej Partii Komunistycznej do sympatycznego niedźwiadka ze Stumilowego Lasu. Xi Pinpeng miał zareagować na to zestawienie bez wielkiego zrozumienia. Dlatego Chiny już w zeszłym roku zakazały dystrybucji jakikolwiek materiałów związanych z Kubusiem Puchatkiem. „South Park” wykorzystał ten element i pokazał, że choć Disney robi interesy z rządem Państwa Środka, to w tym czasie Kubuś i Prosiaczek gniją w celi.

Nie trzeba było długo czekać na reakcję Chińczyków. Jak podaje portal Hollywood Reporter, Pekin zareagował w podobny sposób jak wcześniej. Czyli usunął wszystkie odcinki, wideo i dyskusje związane z produkcją Comedy Central ze swojej części internetu. Próba dotarcia do materiałów mających cokolwiek wspólnego z „South Parkiem” kończy się przeważnie informacją, że w związku z panującym prawem ta sekcja jest czasowo niedostępna. Jeżeli chińscy cenzorzy spodziewali się, że tym gestem zmuszą twórców animacji do przeprosin to jednocześnie… mieli rację i srogo się zawiedli.

Wystosowane przez Treya Parkera i Matta Stone’a przeprosiny pełne są kpin i propagandowych zawołań.

Nie ma w tym oczywiście nic dziwnego, bo duet satyryków otrzymywał w przeszłości znacznie bardziej niepokojące groźby niż zwykła cenzura. „South Park” najbardziej naraził się radykalnym islamistom, gdy w dwóch odcinkach próbował pokazać wizerunek Mahometa. Za pierwszym razem sprawa przeszła bez echa, ale za drugim Comedy Central nakazała twórcom usunąć tę postać. Zamiast tego w podwójnym 200. i 201. odcinku wokół bohaterów chodził czarny prostokąt z napisem: „ocenzurowane”.

A przecież w przeciwieństwie do nadzwyczaj łagodnego Patryka Vegi Parker i Stone naigrywali się z polityków od dawna. Na długo przed Jinpingiem celem „Miasteczka South Park” stali się Bill Clinton, George Bush Jr., Barack Obama, Donald Trump, a przed dwoma laty prawdopodobnie również Jarosław Kaczyński. Dlatego podane przez portal Variety oficjalne oświadczenie duetu zamiast przepraszać jeszcze mocniej uderza:

Tak jak NBA z radością witamy chińskich cenzorów w naszych domach i sercach. Też kochamy pieniądze bardziej niż wolność i demokrację. Xi po prostu zupełnie nie wygląda jak Kubuś Puchatek. Obejrzyjcie nasz 300-setny odcinek! Niech żyje Komunistyczna Partia Chin! Oby tegoroczny jesienny festiwal sorga był obfity! Między nami wszystko okej, Chiny?

Odcinek „Band in China” można oglądać na oficjalnej stronie internetowej serialu. „South Park” jest też częściowo dostępny na Netfliksie.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

24 odpowiedzi na “Chiny zbanowały wszystkie odcinki animacji „South Park”. Twórcy w przeprosinach dolewają oliwy do ognia”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...