Twórcy komiksów biorą się za filmy, a reżyserzy za komiksy. Carpenter zrobi Jokera, a J.J. Abrams Spider-Mana

Felieton/Film 08.10.2019
Twórcy komiksów biorą się za filmy, a reżyserzy za komiksy. Carpenter zrobi Jokera, a J.J. Abrams Spider-Mana

Twórcy komiksów biorą się za filmy, a reżyserzy za komiksy. Carpenter zrobi Jokera, a J.J. Abrams Spider-Mana

Światy Hollywood i superbohaterskich wydawnictw od ponad dekady są ze sobą coraz mocniej połączone. Najpierw scenarzyści komiksowi wzięli się za robienie filmów, a teraz reżyserzy biorą się za robienie autorskich dzieł ze Spider-Manem, Jokerem i innymi. Dlaczego Marvel i DC mocno interesują takich twórców jak J.J. Abrams i John Caprenter?

Nie trzeba być wielkim znawcą kinematografii, żeby zdawać sobie sprawę ze współczesnej dominacji superbohaterów w amerykańskiej branży rozrywkowej. Opowieści z ubranymi w spandex herosami stały się prawdziwą potęgą, czego w teorii nie można stwierdzić na widok ciągle spadającej sprzedaży komiksów Marvela i DC. Wielu czytelników od dawna narzeka zresztą na pogłębiający się kryzys artyzmu w amerykańskich komiksach superbohaterskich. W ostatnich dwóch latach widać w DC pewną poprawę pod tym względem (warto zwrócić uwagę na recenzowany na naszych łamach komiks „Batman: Biały Rycerz”), ale Marvel całkowicie poszedł już w olbrzymie crossovery i wydumane restarty Avengersów i X-Menów.

Nie bez przyczyny spośród ogromnej dozy przeciętności na plus wyróżniają się dwie postaci, o których głośno jest ostatnio również w kontekście ich filmowych adaptacji. Chodzi oczywiście o Jokera i Spider-Mana. Wróg Batmana doczekał się fenomenalnej produkcji, która ma szansę bić się o najwyższe filmowe laury (na Rozrywka.Blog znajdziecie recenzję bez spoilerów mojego autorstwa oraz recenzję dla osób po seansie napisaną przez Piotra Grabca). Z kolei Człowiek-Pająk po długich dywagacjach i kłótniach o pieniądze ostatecznie pozostanie jeszcze na jakiś czas w MCU.

Joker i Spider-Man przyciągają filmowców na różnych polach. J.J. Abrams wziął się za pisanie komiksu o Peterze Parkerze, a John Carpenter napisze „Joker: Year of the Villain”.

joker komiks
Kadr: „Spider-Man” Marvel

Pierwszy numer „Spider-Mana” autorstwa Abramsa, jego syna Henry’ego oraz artystki Sary Pichelli trafił do sprzedaży we wrześniu i z miejsca poruszył czytelników wizją przyszłości czekającą Parkera po wydarzeniach, które dotknęły Mary Jane Watson. Abrams hollywoodzkim wzorem zaczął od trzęsienia ziemi, a potem systematycznie stopniuje napięcie. Ogółem miniseria liczyć będzie sześć zeszytów i pokaże Spider-Mana innego niż ten, którego znamy, a przede wszystkim sporo starszego.

Zupełnie nową jakość obiecuje także twórca takich horrorów jak „Coś”, „Halloween” i w „W paszczy szaleństwa”. John Carpenter otrzymał od DC szansę napisania pojedynczego, 40-stronicowego komiksu „Joker: Year of the Villan”. Reżyser zapowiada nieprzyjemny, poruszający materiał, który przerazi nawet fanów morderczego klauna. Jak wytłumaczyli w rozmowie z portalem Entertainment Weekly twórcy powieści graficznej, w przeciwieństwie do serii o Człowieku-Pająku, w komiksie o Jokerze czytelnicy zostaną zabrani w podróż do głównego uniwersum DC. W serii „Batman” władzę nad Gotham posiada obecnie Bane, a w mieście nie ma prawie żadnych praw. Joker uznaje więc, że w miejscu ogarniętym chaosem i szaleństwem najlepiej nadaje się na… samotnego mściciela.

Co oprócz siły postaci zachęca hollywoodzkie gwiazdy do spróbowania swoich sił w komiksie? Przede wszystkim odmiana od rutyny i możliwość tańszej realizacji swoich pomysłów.

joker komiks
Kadr: „Joker: Year of the Villan” DC

Dość powiedzieć, że Carpenter napisze komiks we współpracy z Anthonym Burchem, który pracował przy tworzeniu fabuły „Borderlands 2” i „League of Legends”. Stworzenie gry wideo lub wysokobudżetowego filmu pełnometrażowego to koszt rzędu od kilkudziesięciu do kilkuset milionów dolarów. Przeniesienie własnych pomysłów na medium komiksowe jest znacznie tańsze, mniej czasochłonne i pozwala na większą swobodę artystyczną. Marvel i DC dały hollywoodzkim twórcom stosunkowo duże pole do popisu i raczej nie ingerowały w ich wizję, dzięki czemu Abrams mógł zaangażować do projektu swojego młodego syna, a Carpenter nawiązać współpracę z Burchem. Swoje zrobiła też świadomość, że twórcy tacy jak Stan Lee, Geoff Johns, Mark Millar i Robert Kirkman przeszli odwrotną drogę.

Na samym początku zainteresowania tworzeniem komiksów u każdej ze wspomnianych osób była jednak sama pasja do superbohaterskich opowieści i lektur z dzieciństwa. Właśnie z powodu miłości do tego medium własne komiksy w przeszłości robili choćby Nicholas Cage, Samuel L. Jackson, Richard Donner (reżyser „Supermana” napisał w zeszłym roku 1000. numer serii o Człowieku ze Stali), John Woo, Joss Whedon, Damon Lindelof (showrunner serialowej kontynuacji „Watchmen” od HBO) czy ostatnio DJ, Steve Aoki. I można spokojnie założyć, że ta długa lista nie skończy się na postaciach Abramsa i Carpentera.

„Joker: Year of the Villan” jest dostępny w sprzedaży online od 9 października, a 2. numer komiksu „Spider-Man” pojawi się w niej 16 października.

Teksty, które musisz przeczytać:

Todd Phillips dementuje plotki o rozpoczęciu prac nad sequelem „Jokera”. Reżyser nie wbija jednak gwoździa do trumny projektu

„Joker” Todda Phillipsa rządzi w ostatnich tygodniach nie tylko sercami kinomanów, tłumnie oglądających film w kinach, ale także umysłami decydentów Warner Bros., którzy zastanawiają się jak dodatkowo spieniężyć sukces obrazu. Wczoraj ogłoszono, że rozpoczęto prace nad sequelem. Kilka godzin później zdementowano te doniesienia. Teraz do całej sprawy odniósł się główny zainteresowany – reżyser Todd Phillips.

Artykuł/Film 21.11.2019

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...