Guy Ritchie wraca do swojego ulubionego gatunku gangsterskiej opowieści. W sieci zadebiutował właśnie pierwszy zwiastun filmu „The Gentlemen” w gwiazdorskiej obsadzie.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Guy Ritchie zachwycił w tym roku świat jako reżyser aktorskiej wersji słynnego „Aladyna”. Produkcja Disneya zarobiła na świecie ponad miliard dolarów i pokazała nową stronę uznanego twórcy „Sherlocka Holmesa”. Teraz brytyjski reżyser wraca jednak do swojego ukochanego gatunku – gangsterskiej opowieści osadzonej w Wielkiej Brytanii.

„The Gentlemen” opowiada historię wojen gangów o wpływy z przychodów marihuany (nie tylko) na terenie Londynu. Każdy lokalny bandzior chce bowiem przejąć intratną schedę po świetnie działającym imperium amerykańskiego ekspata, Mickey’go Pearsona (Matthew McCounaghey).

Rozpoczyna się walka o wpływy, w której każdy chwyt jest dozwolony.

W pierwszym zwiastunie zachwyca przede wszystkim Hugh Grant, którego postać odbiega od typowego emploi aktora. Jego styl oraz zachowanie przywodzą na myśl raczej bohaterów głośnego serialu „Peaky Blinders”, aniżeli wrażliwych mężczyzn, których aktor często grywa w różnorodnych komediach i dramatach. Jest to intrygująca zmiana mogąca zaowocować wyjątkowo udaną kreacją.

The Gentlemen - nowy film Guya Ritchiego

Warto zauważyć także, że na planie spotkała się prawdziwie gwiazdorska obsada. Matthew McCounaghey, Hugh Grant, Colin Farrell, Charlie Hunman, Eddie Masran, Michelle Dockery i Henry Goulding wcielają się w głównych bohaterów produkcji „The Gentlemen” i wnioskując po intrygującym zwiastunie, czują się w swoich rolach, jak ryby w wodzie.

Film trafi do kin amerykańskich i brytyjskich kin już w styczniu przyszłego roku. Chwilowo nieznana jest jeszcze data polskiej premiery.

Teksty, które musisz przeczytać:

Widzowie i krytycy toczą krwawą wojnę. Polem bitwy o blockbustery Disneya stał się serwis Rotten Tomatoes

Widzowie i krytycy nigdy nie byli do końca zgodni w swoich ocenach filmów. Produkcje doceniane przez jednych często były odrzucane przez drugich, bo gust to rzecz względna. W ostatnich latach widać jednak coraz większy podział między zdaniem dziennikarzy i fanów w ocenie dużych blockbusterów. Ofiarami tego sporu stały się Disney i Rotten Tomatoes.

Artykuł/Film 22.08.2019

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...