„Joker” i filmowa kontynuacja „Breaking Bad” to dopiero początek. W październiku biorę L4 od życia i oglądam filmowe premiery

Top/Film 25.09.2019
„Joker” i filmowa kontynuacja „Breaking Bad” to dopiero początek. W październiku biorę L4 od życia i oglądam filmowe premiery

„Joker” i filmowa kontynuacja „Breaking Bad” to dopiero początek. W październiku biorę L4 od życia i oglądam filmowe premiery

Takiego wysypu interesujących premier filmowych już dawno nie widziałem. To wyraźny sygnał, że nastała jesień. Przygotujcie sobie zapas grzanego wina lub gorącej herbaty z cytryną (ja nie oceniam) oraz ciepły koc, aby móc w spokoju zaszyć się na kanapie i dać przenieść do krainy fascynujących (mam nadzieję!) historii. Startujemy.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Filmy – październik 2019: co obejrzeć?

Joker – od 4 października w kinach

Warner Bros. znajduje się w komfortowej sytuacji. Jest niemal na 100 proc. pewne, że „Joker” stanie się sukcesem kasowym. Oczekiwanie na film o kultowym przeciwniku Batmana i tak jest olbrzymie, a główna nagroda na festiwalu filmowym w Wenecji tylko podbija napięcie. Z pełną powagą mówi się też o dużych szansach na Oscary. Nadal obstaję przy tym, że dla mnie origin story Jokera jest najmniej interesującym wątkiem związanym z tą postacią, ale z miłą chęcią się pozytywnie „rozczaruję”. Jeśli twórcy nie popełnili wielkich błędów, to może być wielkie kino z komiksowym rodowodem.

W wysokiej trawie – od 4 października w Netfliksie

Jesienią Netflix dostarczy nam niemałą ilość mocnych wrażeń za pośrednictwem oryginalnych horrorów. Na pierwszy rzut idzie „W wysokiej trawie”. To adaptacja opowiadania napisanego przez Stephena Kinga i jego syna, Joe Hilla. Za reżyserię odpowiada Vincenzo Natali, autor pierwszego „Cube”, w jednej z głównych ról zobaczymy Patricka Wilsona. Czekam!

El Camino: Film Breaking Bad – od 11 października w Netfliksie

Tego filmu chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. „El Camino: Film Breaking Bad” będzie opowiadał o losach Jesse’ego Pinkmana (w tej roli oczywiście Aaron Paul) po wydarzeniach z ostatniego odcinka serialu „Breaking Bad”. Niby zawsze mam dystans do tego typu epilogów, które często wydają się być robione na siłę, ale całkiem niedawno bardzo przyjemnie oglądało mi się filmowe dokończenie „Deadwood”, poza tym, za „El Camino” stoi twórca „BB” czyli Vince Gilligan. Mam więc dobre przeczucia.

Ulepszenie – 11 października w CANAL+

W końcu polski widz będzie miał okazję obejrzeć jeden z najlepszych filmów akcji ostatnich lat w telewizji. „Ulepszenie” nie pojawił się niestety w polskich kinach, a wielka szkoda, to z pewnością jeden z ciekawszych i lepiej zrobionych akcyjniaków, umiejętnie łączących stare i sprawdzone motywy z wątkami futurystycznymi. To coś pomiędzy „Johnem Wickiem” a „Robocopem” i „Terminatorem”. Dla fanów gatunku seans obowiązkowy!

Boże Ciało – od 12 października w kinach

„Boże Ciało” jeszcze przed premierą stało się jedną z głośniejszych premier polskiego kina. I jeśli wierzyć pierwszym opiniom – bardzo słusznie. Według wielu jest to poważny kandydat na najlepszy rodzimy film 2019 roku. Został zauważony m.in. na festiwalu w Wenecji, całkiem niedawno doceniony na festiwalu w Gdyni. Jest też polskim kandydatem do Oscara 2020. Czy potrzeba czegoś więcej, aby zachęcić wielbicieli dobrego kina do wyprawy na seans?

Czarownica 2 – od 18 października w kinach

Moim zdaniem Disney „nie umie w sequele”. Pierwsza „Czarownica” na tle innych produkcji z cyklu „aktorskie wersje legendarnych animacji” prezentuje się całkiem nieźle i świeżo. Siłą rzeczy obawiam się, że sequel tej świeżości mieć nie będzie. Ale, nadal liczę, że się pozytywnie rozczaruję. Poza tym, każdy film, w którym mogę oglądać, choćby na drugim planie, Michelle Pfeiffer jest dla mnie pozycją obowiązkową.

Eli – od 18 października w Netfliksie

Kolejny, miejmy nadzieję, że udany, horror, który będzie miał w październiku premierę w Netfliksie. „Eli” opowiada historię tytułowego chłopca, który trafia do kliniki w celu leczenia rzadkiej choroby. Podczas jego pobytu placówka zmienia się jednak w nawiedzone przez duchy więzienie, z którego nie ma ucieczki. Jako osoba, która od zawsze boi się szpitali przypuszczam, że „Eli” dostarczy mi nie lada traumy na najbliższe miesiące. Już sam opis sprawia, że mam stany lękowe.

Ikar. Legenda Mietka Kosza – w kinach od 18 października

Takich filmów mi w Polsce bardzo brakuje. Wciągających i emocjonujących opowieści o ludziach, którzy pomimo przeciwności losu osiągają niezwykłe i piękne rzeczy. Nie potrzebuję superprodukcji o polskich legionach, żołnierzach walczących o niepodległość, bo tam bohater często jest zbiorowy, a z nim się nigdy nie utożsamimy. Polskę tworzą nie tyle masy, co jednostki w tej masie – to one nadają jej kształt i charakter. Jedną z takich jednostek jest z pewnością Mieczysław Kosz, niewidomy pianista, który postawił sobie za cel zostać najlepszym jazzmanem. Zapowiada się więc świetna historia i kolejna znakomita rola Dawida Ogrodnika w roli tytułowej.

Pralnia – od 18 października w Netfliksie

Jak Steven Soderbergh zabiera się za kręcenie kolejnego filmu, to pomimo faktu, że ponoć przebywa na „emeryturze” nie ma wuja we wsi. Na planie meldują się takie sławy jak Antonio Banderas, Gary Oldman, Meryl Streep, Sharon Stone. Dystrybucję przejmuje Netflix, a zainteresowanie świata jest tym samym ogromne. Tym bardziej, że Soderbergh zabrał się za jakże wdzięczny temat finansowych malwersacji, milionowych operacji i to na samych szczytach drabiny społecznej.

Solid Gold – w kinach od 18 października

Kolejny polski film, o którym zrobiło się głośno w 2019 roku. Kto wie, być może „Solid Gold” będzie w stanie przyciągnąć do kin większe tłumy niż „Polityka” Patryka Vegi. Nie trzeba być specjalnie lotnym, by nie skojarzyć tytułu film ze sprawę Amber Gold. Film Jacka Bromskiego skupia się na śledztwie dotyczącym budowania na Pomorzu potężnej piramidy finansowej, w którą zaplątani są przedstawiciele świata polityki i biznesu.

Obywatel Jones – od 25 października w kinach

Obrodziło nam w polskie filmy tej jesieni. „Obywatel Jones” to wprawdzie koprodukcja Polski, Ukrainy i Wielkiej Brytanii, ale nadal można go zaliczyć do rodzimych produkcji. Reżyseruje Agnieszka Holland, co dla niektórych jest już pewnym znakiem jakości (aczkolwiek nie dla mnie, nie przeceniałbym jej umiejętności reżyserskich). Aczkolwiek jej dzieło zostało nagrodzone Złotym Lwem dla „najlepszego filmu” na festiwalu w Gdyni (czego też bym jakoś specjalnie nie przeceniał), więc na pewno czeka nas udany seans. W obsadzie Vanessa Kirby, James Norton, Peter Saarsgard i Krzysztof Pieczyński.

Nazywam się Dolemite – od 25 października w Netfliksie

Wielki powrót Eddie’ego Murphy’ego? Miejmy nadzieję. W filmie „Nazywam się Dolemite” Murphy wciela się aktora, muzyka i komika Rudy’ego Ray Moore’a, znanego pod pseudonimem Dolemite. Był on znany głównie ze swoich występów stand-up, a także z filmów blaxploitation.

I młodzi pozostaną – od 25 października w kinach

Ten film już mieliśmy okazję zobaczyć, gdyż miał on polską premierą w maju na festiwalu Millenium Docs Against Gravity. Nadmienię, że jest to dzieło absolutnie wyjątkowe, nawet jeśli niekoniecznie interesujecie się tematami wojennymi i historią. Jest w tym filmie coś magicznego. To w jaki sposób Peter Jackson połączył ze sobą przeszłość z nowoczesnymi technologiami jest doprawdy niezwykłe. Jeśli tylko będziecie mieli okazję znaleźć ten film w waszych repertuarach kin, to koniecznie zaplanujcie wyprawę. Tutaj zapoznacie się z naszą recenzją.

Halloween – 31 października w CANAL+

Czy może być lepszy film do obejrzenia 31 października niż „Halloween”? Dla utrudnienia odnalezienia się w całej serii „Halloween” A.D. 2019 jest bezpośrednim sequelem oryginalnego z „Halloween” z 1978 roku. Dodatkowo nowy film całkowicie unieważnia istnienie wcześniejszych kontynuacji serii. Dla osoby niezorientowanej w meandrach tej franczyzy może być to trochę skomplikowane, ale najważniejsze jest to, że „Halloween” z 2019 roku to sequel godny swojego kultowego poprzednika.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

29 odpowiedzi na “„Joker” i filmowa kontynuacja „Breaking Bad” to dopiero początek. W październiku biorę L4 od życia i oglądam filmowe premiery”

  1. “biorę L4 od życia i oglądam filmowe premiery”

    Rozumiem (chyba) co Autor miał na mysli, ale w sumie to chyba smutne mieć takie życie, że człowiek potrzebuje wziąść od niego L4, aby spędzić je przed TV oglądając filmy…

    a za 80 lat (oby) na pytanie wnuków / prawnuków: “a co Ty dziadku robiłeś jak byłeś młody?”, odpowiesz “Oglądałem filmy”…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...