Jeśli uwielbiacie seriale na faktach, obejrzyjcie „Niewiarygodne”. To nowość od Netfliksa, o której powinno być głośno

Recenzja/Seriale 16.09.2019
Nasza ocena:
Jeśli uwielbiacie seriale na faktach, obejrzyjcie „Niewiarygodne”. To nowość od Netfliksa, o której powinno być głośno

Jeśli uwielbiacie seriale na faktach, obejrzyjcie „Niewiarygodne”. To nowość od Netfliksa, o której powinno być głośno

Seriale oparte na faktach cieszą się olbrzymią popularnością. W tym roku już kilka tytułów, których scenariusze napisało życie, zrobiło zamieszanie w mediach. Nie sposób nie wspomnieć o „Czarnobylu” czy „Jak nas widzą” i udanym powrocie „Mindhuntera”. Teraz do produkcji, które powinniście obejrzeć i dla których inspiracją były prawdziwe wydarzenia, dołączył serial „Niewiarygodne”.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Gdybym miała odpowiedzieć na pytanie, o czym opowiada serial „Niewiarygodne”, powiedziałabym, że to historia o kobietach. Silnych kobietach, które chcą walczyć o swoje prawa, godność, pomimo wszystko. Pomimo że system nie jest im przychylny. Pomimo że świat bagatelizuje ich problemy. Pomimo że nie mają narzędzi, by bronić się przed złem. Wciąż jednak próbują, choć są ofiarami, choć są napiętnowane, choć nikt im nie wierzy.

Kiedy w pierwszej chwili usłyszałam tytuł produkcji, pomyślałam, że ta nazwa serialu sugeruje jakąś historię z pogranicza „Z Archiwum X” i „Nie do wiary”.

Jednak „Niewiarygodne” to serial oparty na prawdziwej historii.

Jest miksem dramatu, thrillera i kryminału, ale gdyby pod lupę wziąć prezentowane wydarzenia, można by dojść do wniosku, że skłonni jesteśmy prędzej uwierzyć w UFO, niż w to, co dzieje się na ekranie. I bynajmniej nie dlatego, że produkcji czegoś brakuje, wręcz przeciwnie. To systemowe rozwiązania i ich wady, a także brutalne przestępstwa z „Niewiarygodnych” sprawiają, że w naszych głowach kołacze jedna myśl: „to nie może być prawda”.

Serial „Niewiarygodne” powstał na podstawie artykułu, który zdobył Nagrodę Pulitzera.

Jego tematem jest historia mrożąca krew w żyłach. Oto pewnego razu w środku nocy młoda dziewczyna zostaje zgwałcona. Tak jej się przynajmniej wydaje – pamięta, że napastnik wszedł do mieszkania przez przesuwne drzwi, które zostawiła nieopatrznie otwarte. Na głowie miał czarną kominiarkę. Zapamiętała jego jasne oczy. A także to jak ją wiązał. Jak zrobił jej zdjęcie po wszystkim. Jak ją zgwałcił.

Straciła poczucie czasu. Zadzwoniła do przyjaciół, na policję. Przyjęto jej zeznania, zbadano ją. Pojawiły się kolejne pytania i w kimś zasiało się ziarno niepewności. Coś przestało się zgadzać. Czy najpierw uwolniła dłonie z więzów, a potem zadzwoniła? Czy jednak najpierw zadzwoniła, wybierając numer telefonu stopą? Natłok pytań sprawia, że dziewczyna nie wie, co jest prawdą, a co wybrykiem jej wyobraźni. Zaczyna twierdzić, że to wszystko nie miało miejsca. Nie było żadnego mężczyzny. Nikt jej nie zgwałcił. Odwołuje swoje zeznania i jej życie zamienia się w koszmar.

Sam tytuł można więc interpretować na dwa sposoby – niewiarygodne jest to, co się wydarzyło. Bo budzi przerażenie, bo nie sposób zrozumieć, jak wymiar sprawiedliwości może tak działać. Niewiarygodne bywają też ofiary. Bo zmieniają swoje zeznania, bo nie pamiętają, co się wydarzyło, bo nie przeżywają traumy tak, jak oczekiwaliby tego inni.

niewiarygodne recenzja netflix opinie

Historia młodej dziewczyny to tylko początek większej opowieści o kobiecych krzywdach.

Produkcja Netfliksa daje interesujący wgląd w pracę policji, w jej trud, a także w niuanse, jakie mają niebagatelne znaczenie podczas rozwiązywania sprawy. Pokazuje też jak wiele zdziałać może łut szczęścia. Niezwykle istotne są również nastawienie i siła, jaką emanują śledczy. Jednymi z głównych bohaterek serialu są dwie detektyw, w które wcielają się Merritt Wever i Toni Collette. Obie panie są fenomenalne w swoich rolach, a chemia pomiędzy nimi – aż czuć ciarki na plecach!

Karen Duvall (Merritt Wever) to spokojna, wyważona żona i matka dwóch córek, która wciąż próbuje się odnaleźć w męskim świecie, ale potrafi już zawalczyć o swoje. Wydaje się jednak momentami wycofana, niepewna swoich umiejętności. Z kolei Grace Rasmussen (Toni Collette) to istna bestia. Jest bezkompromisowa, bywa nieprzyjemna, ale jedno trzeba jej przyznać – potrafi postawić na swoim i jest konsekwentna. Los łączy te dwie kobiety, które mają wspólny cel – schwytać potwora rujnującego życie kobietom. I obie nie spoczną dopóki, dopóty im się to nie uda.

„Niewiarygodne” to tytuł, który – od wydarzeń przedstawionych w serialu minęło około dziesięć lat – jest niezwykle aktualny. Podejmowana tematyka, choć inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, jest uniwersalna i świetnie koresponduje z tematami, które wciąż są żywe w społeczeństwie, takie jak #MeToo, prawa i walka o godność kobiet, ofiar wykorzystywanych seksualnie. Serial Netfliksa dobitnie pokazuje, jakie szkody w życiu człowieka i jego psychice może wyrządzić gwałt oraz reakcje społeczeństwa i bliskich. Poza tym, że „Niewiarygodne” jest dobrym dramatem psychologicznym, to także świetny thriller z wątkiem kryminalnym. Z wypiekami na twarzy wraz z policjantkami poszukujemy przestępcy. To emocjonalna karuzela – zachwyci fanów „Mindhuntera” i „Manhunt: Unabomber”.

Miniserial „Niewiarygodne” obejrzycie na Netfliksie. W serwisie dostępnych jest osiem odcinków produkcji.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

39 odpowiedzi na “Jeśli uwielbiacie seriale na faktach, obejrzyjcie „Niewiarygodne”. To nowość od Netfliksa, o której powinno być głośno”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...