„Wysoka dziewczyna” od Netfliksa to młodzieżowa komedia romantyczna, która powinna powstać 15 lat temu

Recenzja/Film 13.09.2019
Nasza ocena:
„Wysoka dziewczyna” od Netfliksa to młodzieżowa komedia romantyczna, która powinna powstać 15 lat temu

„Wysoka dziewczyna” od Netfliksa to młodzieżowa komedia romantyczna, która powinna powstać 15 lat temu

Jeśli kiedykolwiek czuliście się dyskryminowani w czasach szkolnych, to nowy film Netfliksa być może was zainteresuje. Szkoda tylko, że „Wysoka dziewczyna” kompletnie nie wykorzystuje swojego potencjału.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Bohaterką najnowszego filmu Netfliksa pt. „Wysoka dziewczyna” jest Jodi (Ava Michelle), której głównym problemem, spędzającym sen z powiek oraz przyprawiającym o kompleksy i chandrę, jest fakt, że… mierzy 185 cm wzrostu, mając ledwie 16 lat. Z powodu wzrostu dziewczyna jest wyśmiewana i traktowana jak dziwadło. Zepchnięta na margines szkolnej społeczności. Jej samoocena jest w kiepskim stanie, tym bardziej, że jej starsza siostra jest klasyczną (mdłą) pięknością. Samopoczucie Jodi zmienia się jednak, gdy w jej szkole pojawia się pochodzący ze Szwecji chłopak Stig, będący objęty programem wymiany międzynarodowej.

Na podstawowym poziomie „Wysoka dziewczyna” wydaje się być szlachetnym, poczciwym, acz wtórnym i płytkim filmem o walce ze słabościami, szykanowaniem i niskim poczuciem własnej wartości.

Trudno jednoznacznie skrytykować film dla nastolatków, który uczy, jak sobie radzić z wykluczeniem społecznym z powodu swojej odmienności. Każdy z nas czuł się kiedyś nie do końca akceptowany, miał kompleksy z powodu wyglądu, bądź jakichś defektów.

Szkoda tylko, że „Wysoka dziewczyna” nie może pochwalić się scenariuszem, który w lepszym stylu i w ciekawszy sposób poprowadziłby to zagadnienie. Skrypt do nowego filmu Netfliksa nie tylko kierowany jest do nastolatków, ale można odnieść wrażenie, że któryś z nich go pisał. Na kilometr czuć od niego amatorszczyznę, banalne rozwiązania i pomysły, które niczym królik z kapelusza pojawiają się znienacka i nieudolnie prowadzą fabułę do przodu.

Jest też w tym filmie coś dziwnie staroświeckiego, ale nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

„Wysoka dziewczyna” jawi się jako produkcja, która powstała (albo została napisana) w okolicach 2002 roku i przeleżała do dziś na półce.

Nastolatkowie w szkole czy na imprezach w ogóle nie korzystają ze smartfonów, świat social mediów w tym filmie nie istnieje. To piękna wizja, szkoda, że nie jest prawdziwa, natomiast dowodzi tylko temu, że film ten napisał ktoś, kto w ogóle nie ma pojęcia o życiu współczesnych nastolatków. A szkoda, bo tematyka braku akceptacji i szykanowania pośród młodzieży jest bardzo ważnym i coraz bardziej aktualnym tematem. W dużej mierze właśnie poprzez rozwój social mediów. Nawet podchodząc do tego zagadnienia w sposób lekki, z zacięciem komedii romantycznej dla dzieciaków, można było wyłuskać z niego naprawdę niebanalną i mądrą opowieść. Taką, która zostanie z widzami na dłużej.

A nie zostaje. Głównie ze względu na oklepane rozwiązania fabularne, niedających się polubić bohaterów, nijakie dialogi, słabe angażowanie emocji. Wszystko to jest rozpisane od niechcenia, na szybko, ta by, jak to często bywa w filmach Netfliksa, móc sobie puścić tę produkcję podczas podróży autobusem, albo w tle innych czynności. Tylko pytanie – po co to robić? Jest cała masa krótkich filmików na YouTube’ie, które lepiej spełnią tę rolę. Szkoda czasu i energii, zarówno twórców, jak i odbiorców, na takie kiepskie twory.

Jeśli chcecie zobaczyć naprawdę dobry film o współczesnych nastolatkach to koniecznie obejrzyjcie wybitną „Ósmą klasę”.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...